Jump to content
Dogomania

Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)


Recommended Posts

Posted

Jejku, ale musiałas się zestresować tym nurem Kropki do stawu :crazyeye:

wieści jak zwykle fantastyczne, zdjęcia również :)

Akrum, a jak jesteście w parku i cos strzeli, uderzy itp to Kropka się nie boi??

  • Replies 587
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nasz Borek - zawadiaka jakich mało, ugryzł już nie raz mojego TZ, ale mimo to wielka przylepa z niego i jest taki całuśny i kochany:


Borek i Pestka


Pestka:


Kropka:

Posted

[quote name='obraczus87']Jejku, ale musiałas się zestresować tym nurem Kropki do stawu :crazyeye:

NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO. ALE ONA JESZCZE PEWNIE NIE RAZ MNIE ZASKOCZY, MA POMYSŁY RÓŻNE DZIWNE :)

wieści jak zwykle fantastyczne, zdjęcia również :)

DZIĘKOWAĆ, DZIĘKOWAĆ :):):)

Akrum, a jak jesteście w parku i cos strzeli, uderzy itp to Kropka się nie boi??

POCZĄTKOWO SIĘ BAŁA JAK KTOŚ PRZECHODZIŁ, COŚ STUKNĘŁO, ALE WTEDY ZAWSZE KRYŁA SIĘ ZA MOJE NOGI.
ALE W NASZYM PARKU RACZEJ SPOKOJNIE JEST, ZRESZTĄ CHODZIMY W TAKIE MIEJSCA, GDZIE MAŁO LUDZI PRZYCHODZI - z racji Borka i jego charrrrakterku (rzuca się na psy, rowery, obszczekuje ludzi).

Posted

A zapomniałam jeszcze napisać, że od tygodnia mieszka z nami nowa tymczasowiczka - piękna kocica.
Jej opiekunka, a moja ciocia bardzo poważnie się rozchorowała, trafiła do szpitala na kilka dni, a stamtąd bezpośrednio do hospicjum, skąd już nie wróci :-(
Ciocia mieszkała sama, przez kilka dni chodził tam mój wujek i dokarmiał kocicę, jednak ona panicznie się go bała, a w ogóle stres spowodowany całą tą sytuacją spowodował, że kotka zamknęła się w sobie.
Oczywiście rodzinę mam dużą i myślałam że inną, jednak się pomyliłam :shake:
Nikt nie chciał podjąć się opieki nad kotką, więc z TZ pojechaliśmy po nią, choć wiedziałam, że ona powinna mieć teraz spokój, a nie przenieść się do domu z 5 ogonami.
Pojechaliśmy, kotka non stop miauczała, przy próbie dotknięcia - waliła pazurami na oślep, chciała mnie gryźć. Jednak w końcu się udało zagonić ją w róg i wówczas ją złapałam, zapakowałam do kontenerka i tak przyjechaliśmy z kocicą do domu.
Póki co ulokowana została w mojej łazience, by odizolować ją od całej reszty mojego stada. Jest chuda, bo od czasu gdy ciocia opuściła dom, kocica je tyle ile wróbelek.
U mnie pierwszy dzień przeleżała wciśnięta pod szafką, nie jadła, nie pozwalała się dotykać. Każde wejście do łazienki - słyszałam suki, furczenie a ogonem nerwowo trzaskała na prawo i lewo.
Drugi dzień - karmienie na siłę, wkładałam jej do pyszczka kawałki mięska, suchą karmę. Trochę zjadła, trochę wypluwała.
Na kolejne dwa dni wskoczyła do kabiny prysznicowej i tam leżała, podłożyłam jej gumową podkładkę, by jej ciepło było i tak leżała i leżała patrząc non stop w jeden punkt i non stop miau, miau i miau.
W końcu od dwóch dni pozwala się głaskać pod brodą, po główce, zaczyna się zaciekawać otoczeniem, nawet kilka razu kruczała, co prawda przez kilka sekund tylko, ale to zawsze coś :p
Gdy ją głaskam zaczyna się relaksować, chyba, i wtedy zaczyna jeść, co prawda 5-6 chrupek, za dwie, trzy godziny kolejne podchody.
Trochę mleczka popije, trochę mięska z saszetki. Ale to takie tyci porcje.
Teściowa ugotowała udka od kurczaka specjalnie dla niej - nie chciała jeść :shake: kupiłam jej surowej wołowinki - powąchała i odwróciła głowę :shake:
Wczoraj przez spaniem znów poszłam ją trochę pomiziać i zjadła 5 kawałków mięska z saszetki i 5 kulek suchej karmy, na to weszły do łazienki najpierw jeden mój kot,potem drugi... psiaki pod drzwiami staly i piszczały, kocica chyba się zestresowała i po chwili to co zjadła, zwymiotowała :roll:

Kocica ma na imię Iga, jest szaro-biało-ruda. Ma bardzo długi ogonek. To zwykły dachowiec.
I ponoć ma już 10 lat.

Zobaczymy, jak się sytuacja dalej będzie toczyła... mam nadzieję, że Iga szybko nam zaufa i się otworzy na nas.
Bidulka, jej świat się zawalił, zawsze spała z pańcią w łóżku, była tylko ona jedna jedyna, a teraz nowi ludzie,nowe miejsce, inne koty i psy.
Iga mieszkała w bloku na 3 piętrze, więc na dwór nie wychodziła, tylko na balkonie się wylegiwała w ciepłe dni,

Posted

Ależ smutna historia Iguni....
Żeby tylko się kiciunia otworzyła, choć pewnie łatwo nie będzie...
Akrum, trzymam kciuki za Ciebie i Igę i mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży....

Posted

Igunia w końcu chyba się oswaja z nową sytuacją, nami i nowym otoczeniem. Zaczyna jeść, ale tylko suchą karmę. Saszetki - ble, gotowany kurczaczek - fuj... Ale suche z miski znika w nocy :multi::multi::multi:
Wczoraj znów dawała brzuszek do głaskania :)
Chyba idzie ku dobremu :)
Jednak nadal mocno ją stresują moje koty, a jeszcze bardziej psy.

A wracając do tematu Kropki - już teraz regularnie pływa w stawie - biedne kaczki ;)
Uwielbia gonić ptaki, a jak dorwie - to niestety zagryza :shake:

Ale kochana małpa z niej jest, oj kochana :)
A jak czegoś chce - to siada na wprost człowieka i piiiiszczy i szczeka i głośno ziewa, byle na nią zwrócić uwagę :)

Posted

piesia napisał(a):
Akrum , a Beti to co za maleństwo ? Bo mnie chyba coś ominęło . Czyż bym nieuważnie czytała wątek Pesteczki :oops: ?


piesiu - Beti to suczka od imperatora, czyli sąsiadka zza płota :)

Posted

Kropka rozkręca się coraz bardziej :)
We wtorek biegając za sarną zaliczyła nura w naszej Szarce, czyli malutkiej śmierdzącej rzeczce.
Tak więc po szalonych gonitwach razem z Pestką, Kropka musiała zaliczyć znów kąpiel.

Bardzo fajnie się patrzy na tak szczęśliwą Kropkę. Często sobie przypominam, jaka była ponad 1,5 roku temu, a jaka jest teraz :)
Ostatnio na naszej ulicy, gdy wracałam do domu ze spaceru, spotkałam koleżankę, która szła ze swoim psem.
Kucnęła, a Kropka do niej podeszła jakby znała ją od zawsze :) Podeszła i czekała na głaskanie :)
Jaki to był cudowny widok :)

Musze zgrać z aparatu zdjęcia Igi i Wam pokazać jaka jest śliczna :)

  • 3 weeks later...
Posted

Zapomniałam, że nie wkleiłam zdjęć Igi :oops:

A więc:



Iga to charrrakterna kocica :)
Kilka razy już od niej Kropka oberwała - na szczęście lekko :)
Syczy na mojego kota Bambu... tylko kot Węgielek moze sobie siedzieć w niedalekiej odległości od niej.

Robi się coraz bardziej odważniejsza.
W nocy gdy jest cicho w domu, Iga wychodzi z ukrycia i zwiedza dom :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...