Anula Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Aby cioteczkom poprawił się humor to Cecylka się przypomina.Cecylka Aniołek. Quote
Anula Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 W Cecylkę wstępuje diabeł-chce pożreć Mikusia. Quote
Anula Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 No i Cecylka ukatrupiła Mikusia.Miki kaput. Quote
zuza1954 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Cecylko jesteś od wczoraj na Facebooku.Trzymamy kciuki za domek. Quote
Edi100 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 togaa napisał(a):No nie wiem czy sie Anulka ucieszy....:razz: Hi hi dobre pytanie:) Quote
Anula Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 togaa napisał(a):No nie wiem czy sie Anulka ucieszy....:razz: A no właśnie! Sama nie wiem? Jeżeli znajdzie się bardzo dobry domek,czy będę wylewać krokodyle łzy ze szczęścia czy też z tęsknoty i żalu za Cudeńkiem.Sama biję się z myślami czy adoptować Cecylkę czy też dalej pomagać najbardziej potrzebującym bidom.Rozsądek przemawia za wcześniej założonym celem tj.pomagać w formie BDT. Moje Cudeńko już kończy lek na anemię w związku z tym w piątek jedziemy do Legnicy na badanie krwi,ogólne oględziny i jeżeli będzie możliwość to szczepienie na wirusówki.Na tym szczepieniu bardzo mi zależy-zawsze dbam o to bo licho nie śpi.Nie wybaczyłam bym sobie gdyby Cecylka zachorowała na jedną z tych paskudnych choróbsk. A fakt,że Cecylka już traktuje nas i nasz dom jako swój i to jest straszne.TZ był z dwoma psiakami na spacerku-bez problemu-Cecylka bardzo pilnowała się TZ i Mikusia-była spuszczona ze smyczy-i to jest ten właśnie dowód,że sunia już się do nas przyzwyczaiła.No ale cóż może stały nowy domek będzie jeszcze lepszy jak mój i tak to chyba trzeba przyjąć. Quote
togaa Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Anulko! przecież dobrze wiesz że jedno nie wyklucza drugiego....Dwaj rezydenci to żadna przeszkoda by pomagac nastepnym i je tymczasować...;) Quote
anetek100 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 togaa napisał(a):Anulko! przecież dobrze wiesz że jedno nie wyklucza drugiego....Dwaj rezydenci to żadna przeszkoda by pomagac nastepnym i je tymczasować...;)dokładnie a zawsze można pomagac w inny sposób dodatkowo:):):)np kilka rzeczy od Ciebie sie sprzedało na bazarku nie wiem czy mówiłam:)i pieski z Olsztyna te najstarsze będa miały na karmę :):):) Quote
Anula Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Tak ale nie mogę sama decydować.TZ miał duże opory w daniu BDT i po wielkich namowach i dyskusjach udało mi się go przekonać i tym sposobem jest Cecylka u nas i może być następna bida jeżeli niunia znajdzie domek.Wiem na 100%,że jak ona zostanie to nie będę mogła przyjąć następnego psa w potrzebie-niestety takie są realia mojego domu. Quote
Anula Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 togaa napisał(a):To może wyadoptujemy TZ ?;) Nie da się-gdzie mu będzie lepiej niż w swoim domku i przy kochanej gospodyni domowej! Quote
Poker Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Anula, popieram decyzję o wydaniu Cecylki do najlepszego domku czyli co najmniej takiego jak Twój.I pomaganie następnym bidom. Mój mąż zgadza się na na nasze 2 psy i 1. w BDT i muszę to zaakceptować. Wielokrotnie już byłam na krawędzi decyzji o pozostawieniu tymczaski na stałe ,ale to byłby egoizm w stosunku do innych potrzebujących i tym sposobem pomogliśmy wielu suniom. A Cecylka w dobrym domku szybko się zaadaptuje. Pies na szczęście żyje tu i teraz , nie rozpamiętuje jak człowiek. Quote
Anula Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Poker napisał(a):Anula, popieram decyzję o wydaniu Cecylki do najlepszego domku czyli co najmniej takiego jak Twój.I pomaganie następnym bidom. Mój mąż zgadza się na na nasze 2 psy i 1. w BDT i muszę to zaakceptować. Wielokrotnie już byłam na krawędzi decyzji o pozostawieniu tymczaski na stałe ,ale to byłby egoizm w stosunku do innych potrzebujących i tym sposobem pomogliśmy wielu suniom. A Cecylka w dobrym domku szybko się zaadaptuje. Pies na szczęście żyje tu i teraz , nie rozpamiętuje jak człowiek. Serdeczne dzięki Pokerku -podtrzymałaś mnie na duchu i tak ma być-Cecylka musi iść do nowego domku i znaleźć bardzo dobrych opiekunów.Wydawało mi się,że nikt nie zapewni tak dobrej opieki Cecylce jak ja, jednak zdałam sobie sprawę,że to totalna pomyłka-nie mogę być pępkiem świata i tak snobistycznie myśleć. Quote
Anula Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Kochani-wróciliśmy z Lecznicy-same dobre wiadomości:Cecylka nie ma anemii. Opis badań laboratoryjnych: MCV(SOK)-71,00 MCH(SMH)-22,90 MCHC(SSH)-32,50 Erytrocyty-6,78 mln/mm3 Hematokryt-47,90% Hemoglobina-15,60g/dl Leukocyty-10,50tys/mm3 Trombocyty-513,00tys/mm3 Dr.zbadał Cecylkę i ogólnie jest bardzo zadowolony z poprawy jej zdrowia-powiedział: tak trzymać dalej to Cecylka dożyje sędziwych lat.W tchawicy są szmery ale nie trzeba nic robić,praca serduszka też się poprawiła no i waga-6,0kg.W związku z dobrymi wynikami nie przepisał żadnych leków i Cecylka została zaszczepiona na wirusówki-Nobivac DHPPI co zostało potwierdzone w książeczce Cecylki. Kochani odetchnęłam i teraz myślę,że już można z czystym sumieniem ogłaszać Cudeńko a jest na czym oko zawiesić-piękna i kochana sunia. Quote
anetek100 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 tak wieści wspaniałe jak balsam na nasze serducha:) Quote
Poker Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 To cudowne wieści. A co Cushingiem ? jest czy go nie ma czy coś przegapiłam ? :roll: Quote
Anula Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Poker napisał(a):To cudowne wieści. A co Cushingiem ? jest czy go nie ma czy coś przegapiłam ? :roll: Cushing pozostanie do końca życia Cecylki-akurat u Cecylki jest to forma przysadkowa,ale z tą chorobą psy dożywają sędziwych lat,tak to określił dr.i nie ma co się martwić,tylko trzeba podawać Vetoryl do końca życia.Na szczęście Cecylki organizm bardzo dobrze reaguje na ten lek i nie ma jakiś objawów ubocznych.Nie przyznałam się dr.że dzielę lek bo by na pewno zareagował negatywnie,no ale co zrobić jak nie ma mniejszych dawek,a Cecylka po obserwacji jednak musi dostawać mniejszą dawkę ale codziennie i wtedy jest okey.Tak ogólnie Cecylka czuje się bardzo dobrze,wyłysienia pomału zarastają sierścią.Na porost sierści dostaje witaminki z dużą zawartością biotyny,siemie lniane,kelp i surowe żółtko codziennie.Cecylka jest malutkim pieskiem a więc pod względem finansowym Vetoryl jest do przełknięcia-gorzej w przypadku dużego psa,ponieważ trzeba podawać całą dawkę albo i też zwiększoną. Kochane cioteczki-pomóżcie-rozglądamy się za wspaniałym domkiem dla Cudeńka bo szkoda aby gniła u mnie ze świadomością,że nie ma swojego człowieka. Quote
basia0607 Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Anula, najgorsze w tym wszystkim jest to, że my przyzwyczajamy się do zwierzaków a one wydawane do nowych domow znowu czują się porzucone ( tylko na początku ! )Ja zawsze płaczę i je przepraszam ale nic innego nie da się zrobić. Najgorzej jest z maluchami, wykarmionymi smoczkiem, które traktują nas jak mamę, wyhodowane na własnej piersi. Wtedy serce boli najbardziej. Niedawno wydalam takie 2 kociaki, czułam się podle jak nikt. Są zwierzęta, które zostają z nami na zawsze, mam taką sunię na tymczasie już 6 mcy i szukam jej domu lepszego odemnie , szukam i zawsze coś nie tak. Od kilku dni mam babuleńkę, ratlereczkę i oby szybko poszła do nowego domu bo już zaczynamy się do siebie przywiązywać . Mam w domu 5 psów ale to mało, bo bywało 8. Taki nasz los, widzimy więcej niż inni i czujemy więcej niż inni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.