AgusiaP Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 gonia66 napisał(a):Cioteczki kochane:) Marta za chwilke wyjeżdża juz z Livcią do domku- czyli do mnie:)Chce tu byc przed 17, wiec musi ruszac, bo drogi fatalne... Wracają do Wrocka po Nowym Roku... Tak, że bardzo prosze o decyzje, co robimy ze sterylką, bo musimy dac znac w lecznicy, jesli bedziemy rezygnowac... Livcia niechętnie wsiada do autka..ale jak juz siedzi, to jest mega szczesliwa:) Nie ma choroby lokomocyjnej, na poczatku "rozrabia" badając teren, a potem grzeczniutko śpi sobie i nikomu nie przeszkadza:) goniu a czy Marta kupowała Livci jakieś majteczki na tą cieczkę? Ja dzisiaj znowu muszę zmieniac pościel bo Majeczka po całym łóżku buszuje ;) Quote
gonia66 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 AgusiaP napisał(a):goniu a czy Marta kupowała Livci jakieś majteczki na tą cieczkę? Ja dzisiaj znowu muszę zmieniac pościel bo Majeczka po całym łóżku buszuje ;) Hehehhe...z tego,co wiem, nie kupowała nic...:) Livcia spi na kocyku obok łóżka (tak ja uczą), ale wlasnie dzis Marta opowiadala, ze wykorzystala sutuację, ze dośc długasno siedzieli wszyscy na tej "Wigilii" wspólnej, Marta zasnęła twardo, więc Livcia cała podobno noc spala..w nogach(cwaniara, zeby nikogo nie obudzić cichutko legła):) Nie pytalam jak wygląda pościel...;) Quote
AgusiaP Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 gonia66 napisał(a):Hehehhe...z tego,co wiem, nie kupowała nic...:) Livcia spi na kocyku obok łóżka (tak ja uczą), ale wlasnie dzis Marta opowiadala, ze wykorzystala sutuację, ze dośc długasno siedzieli wszyscy na tej "Wigilii" wspólnej, Marta zasnęła twardo, więc Livcia cała podobno noc spala..w nogach(cwaniara, zeby nikogo nie obudzić cichutko legła):) Nie pytalam jak wygląda pościel...;) Cwaniara z tej Livci proszę :lol: Majeczka śpi na łóżeczku na kocyku, ale ten kocyk parzy ją w pupkę :evil_lol: Quote
gonia66 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 AgusiaP napisał(a):Cwaniara z tej Livci proszę :lol: Majeczka śpi na łóżeczku na kocyku, ale ten kocyk parzy ją w pupkę :evil_lol: Ależ mądre te nasze dziewczynki:):) Quote
Avilia Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Nowa wpłata na dziewczyny: Bazarek Poker- 130zł Quote
BUDRYSEK Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 dzwoniła dzisiaj Pani z Płocka...czeka na nasza decyzję w sprawie sterylki...co mam powiedzieć? Quote
gonia66 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 BUDRYSEK napisał(a):dzwoniła dzisiaj Pani z Płocka...czeka na nasza decyzję w sprawie sterylki...co mam powiedzieć?Sunia jest u mnie...wraca do Wrocka po Nowym Roku i zaraz jest umowiona na sterylkę...zadecydujcie w takim razie co robimy, bo jesli bedziemy ja sterylizowac we wrocku to bedzie mogla jechac ok 15-go stycznia, a jesli zechcemy ja oddac bez sterylki, to mozna szukac transportu na ok 5-go stycznia..:) Livcia zaczela dominować nad moją Salmusią:) Próbuje ją ustawiać..Dziś skoczyla do niej , przewróciła i rzuciła się z zabkami:(...a Salma dotąd pani domu- skulony ogonek... Podpowiedzcie, jak najlepiej w takich sytuacjach zachowywac sie mamy my i jak "ustawiac" sunie..?? Bo i Salmy nam żal i Livci...zeby na nia krzyczeć...a wychowac musimy...teraz czeka je dlugi pobyt razem, musza się siebie nauczyć..(wzrost i waga mniej więcej ta sama)... Quote
marysia55 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Nie ma doświadczenia w tych sprawach , więc i podpowiedzi nie będzie:shake: Quote
AgusiaP Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 gonia66 napisał(a):Sunia jest u mnie...wraca do Wrocka po Nowym Roku i zaraz jest umowiona na sterylkę...zadecydujcie w takim razie co robimy, bo jesli bedziemy ja sterylizowac we wrocku to bedzie mogla jechac ok 15-go stycznia, a jesli zechcemy ja oddac bez sterylki, to mozna szukac transportu na ok 5-go stycznia..:) Livcia zaczela dominować nad moją Salmusią:) Próbuje ją ustawiać..Dziś skoczyla do niej , przewróciła i rzuciła się z zabkami:(...a Salma dotąd pani domu- skulony ogonek... Podpowiedzcie, jak najlepiej w takich sytuacjach zachowywac sie mamy my i jak "ustawiac" sunie..?? Bo i Salmy nam żal i Livci...zeby na nia krzyczeć...a wychowac musimy...teraz czeka je dlugi pobyt razem, musza się siebie nauczyć..(wzrost i waga mniej więcej ta sama)... Widzisz goniu Majeczka też warczy na moją Gabunie i nie wiem co robić :shake::shake::shake: Quote
Lucyna Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 a może niech Majeczka pojedzie w okolice Płocka? Quote
...robaczek Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 No ale ta Pani sobie już chyba wybrała pieska...Livcię z tego, co kojarzę ;) tylko czeka aż sunia będzie wysterylizowana .. Quote
Lidan Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Szkoda że nie udało się znaleźć transportu dla suczki przed świętami. Im krócej będzie w dt tym mniej bolesne dla wszystkich będzie rozstanie a w nowym domu przyszła pani będzie miała już wolne i piesek przyzwyczajałby się do swojego nowego miejsca i nowych ludzi. Nie mam w tej chwili jak sprawdzić odległości pomiędzy Gonią a Płockiem ale może coś łączonego? Np gonia podwiozłaby psine pół drogi i ktoś z Płocka przejąłby ją po drodze i dowiózł do celu :p No tak sobie tylko głośno myślę ;-) Goniu, jeśli krew się nie leje a nowa suczka "tylko" pokazuje kto jest górą to chyba lepiej się nie wtrącać. U mnie było kilka drobnych starć gdy przybyła Kola. Najpierw przegoniła Gapę z kuchni gdy szykowałam jedzenie, potem nie pozwoliła wejść Gapie na łóżko. Raz czy dwa ze złości zamknęłam Kolę za to w łazience ale starałam się raczej nie interweniować i jest względny spokój. Gapa na szczęście daleka jest od egzekwowania swoich praw rezydentki. Przyznam, że było mi przykro że tak gowniara traktuje moją poważną psice, Gapa była smutna i nieco obrażona ale po ok miesiącu przeszło jej. Choć pewnie nadal wolałaby być jedynaczką i cieszy się gdy Kola np jedzie z mężem na działkę. Quote
gonia66 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Lidan napisał(a):Szkoda że nie udało się znaleźć transportu dla suczki przed świętami. Im krócej będzie w dt tym mniej bolesne dla wszystkich będzie rozstanie a w nowym domu przyszła pani będzie miała już wolne i piesek przyzwyczajałby się do swojego nowego miejsca i nowych ludzi. Nie mam w tej chwili jak sprawdzić odległości pomiędzy Gonią a Płockiem ale może coś łączonego? Np gonia podwiozłaby psine pół drogi i ktoś z Płocka przejąłby ją po drodze i dowiózł do celu :p No tak sobie tylko głośno myślę ;-) Goniu, jeśli krew się nie leje a nowa suczka "tylko" pokazuje kto jest górą to chyba lepiej się nie wtrącać. U mnie było kilka drobnych starć gdy przybyła Kola. Najpierw przegoniła Gapę z kuchni gdy szykowałam jedzenie, potem nie pozwoliła wejść Gapie na łóżko. Raz czy dwa ze złości zamknęłam Kolę za to w łazience ale starałam się raczej nie interweniować i jest względny spokój. Gapa na szczęście daleka jest od egzekwowania swoich praw rezydentki. Przyznam, że było mi przykro że tak gowniara traktuje moją poważną psice, Gapa była smutna i nieco obrażona ale po ok miesiącu przeszło jej. Choć pewnie nadal wolałaby być jedynaczką i cieszy się gdy Kola np jedzie z mężem na działkę.NO tak, troche szkoda..ale czasu bylo mało a podróże takie dalekie w taka pogodę to naparwde nie lada wyczyn...i jeśli nie ma musu na CITO, to naprawde lepiej nie wyruszac w tak daleką drogę...podobnie Lidziu z moja ewentualną podwózką Livci....raczej nie wchodzi w grę...ja sie w takie sniegi nie ruszam ...jedynie do pracy(i to tylko wtedy kiedy TZ mnie nie moze wieźć), ale nerwów mnie to sporo kosztuje...a moj TZ na pewno nie pójdzie teraz na to, zeby ruszac znowu w trasę...(mamy dośc na jakis czas dalszych odległości;):p)..tu naprawde jest cięzko...wczoraj dosypało, dzis sciska z godziny na godzinę silniejszy mróz..:( MOja Salmusia zdaje sie zdominowana...jak lezy koło mnie to warczy na Livcie..ale jak stoi na podłodze- chcialaby sie schowac w najdalszy kąt:( "Wyderka" staje bokiem z podniesiona głowa , jak u zyrafy, napietą klatą i podnisionym ogonem- gotowa do "boju"...no i ciagle mi podsikuje dywaniki...nie sika...(często wychodzi na dwór, ale sie boje zeby sie tez nie przeziebila)...myśle, ze to podsikiwanie jest spowodowane cieczka własnie... Poza tym jest OK:):) Quote
Awit Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Dla psa rezydenta to takie nowe doświadczenie z drugim psem despotą. Mnie bardzo było żal mojej suni, jak miałam psa znalezionego, bała się podejść do miski, przestała się bawić. Tak ją zdominował. Na szczęście odnalazł właściciela. Quote
gonia66 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Awit napisał(a):Dla psa rezydenta to takie nowe doświadczenie z drugim psem despotą. Mnie bardzo było żal mojej suni, jak miałam psa znalezionego, bała się podejść do miski, przestała się bawić. Tak ją zdominował. Na szczęście odnalazł właściciela. No u mnie podobnie...karmimy sunie w osobnych pokojach (zwiekszyl sie Salmuni apetyt:p), ale jesli chodzi o zabawy- to Salma do zabaw nieskora...choc teraz jest wyraźniej markotna i czujna..ale widze lekkie zaciekawienie...powoli...nie maja dziewczyny wyjscia...;) Strasznie mi zal Salmuni..ale zaraz, jak pożałuje jej, to robi mi sie żal Livci- bo co ona winna, ze niewychowana..??:( Quote
Poker Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 goniu, szkoda może ,że nie podwiozłaś suni jak jechałaś do E, chyba że nie jechałaś samochodem Quote
gonia66 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Poker napisał(a):goniu, szkoda może ,że nie podwiozłaś suni jak jechałaś do E, chyba że nie jechałaś samochodemOJ..Pokerku..jechalam samochodem,.ale to chyba raczej nie ten kierunek:(...Moj TZ nie dałby rady dojechac juz nawet do domu...Zrobiliśmy 1350km ...w zasadzie Tz nie spał cała noc i potem caly dzien prowadził spowrotem w okropnych warunkach...dlatego jechaliśmy przez wroclaw, ze on juz byl bez sił, jechał na "rezerwie"... Ale ja wierzę, ze bedzie dobrze...Pani zaczeka na pewno na Livcie, pogoda po swietach zelzy i sunia bezpiecznie dotrze na miejsce..no, chyba ze pani zechcialaby do mnie przyjechac po Livcie sama:)Nie mam nic przeciwko:) Quote
Cajus JB Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Fakt. Szkoda, że darmowy transport przepadł. Już kilka osób zwróciło na to uwagę. Quote
gonia66 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Cajus JB napisał(a):Fakt. Szkoda, że darmowy transport przepadł. Już kilka osób zwróciło na to uwagę.Pomyliłeś watki CajusJB, tu nie jest watek transportowy...ale odpowiem...tym, ktorzy tez zwrócili na to uwagę.. gdybym chciala i mogła brac psa, to z pewnoscia bym to zrobiła (był taki pomysł ale wybito mi go z głowy)...jechałam ponad 600km w bardzo trudnych warunkach, nie sama, bo z rodziną (nie mialam z kim zostawic małego dziecka, wiec się tłukła z nami 2 dni w podróży, siedząc z tyłu samochodu)...zalezało mi na czasie, gdyż, jak doskonale wiesz, musialam byc na okreslona godzinę we wtorek-czyli na 9.15...biorac nieznanego psa w trasę (obojetnie jakiego) mogłyby rózne nieprzewidziane trudności wyjśc w czasie podrózy, na ktore nie mogliśmy sobie pozwolic...wyjechaliśmy od razu po pracy w poniedzialek, zeby zdązyć, wiec nie milismy zadnego "zapasu" czasowego...poza tym małe dziecko z tylu siedziało samo...nie moglismy tez przewidziec, jaki bedzie powrót i kiedy...ale juz w trasie poprosiłam ilon_n, aby napisala na transportowym informacje o mojej powrotnej drodze i przewidzianej trasie...gdyby był jakis piesio po drodze, dalibyśmy rade się jakos dostosowac- juz wtedy nam na czasie nie zalezało tak bardzo...nikt sie jednak nie zgłosił... Badź więc uprzejmy i swoje uwagi zachowaj dla siebie albo skieruj je w miejscu tematycznie związanym...tu twoj jad nie jest nikomu potrzebny...tu skupiamy sie głownie na pomocy psom w miłej i serdecznej atmosferze spokoju i zaufania...co nam sie zresztą, jak przesledzisz watek, skutecznie udaje...więc daruj sobie....i nie rób tutaj bałaganu i zamieszania... Quote
marysia55 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 nic mnie już nie jest wstanie zdziwić:shake: Quote
yoko100 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 gonia66 napisał(a):Pomyliłeś watki CajusJB, tu nie jest watek transportowy...ale odpowiem...tym, ktorzy tez zwrócili na to uwagę.. gdybym chciala i mogła brac psa, to z pewnoscia bym to zrobiła (był taki pomysł ale wybito mi go z głowy)...jechałam ponad 600km w bardzo trudnych warunkach, nie sama, bo z rodziną (nie mialam z kim zostawic małego dziecka, wiec się tłukła z nami 2 dni w podróży, siedząc z tyłu samochodu)...zalezało mi na czasie, gdyż, jak doskonale wiesz, musialam byc na okreslona godzinę we wtorek-czyli na 9.15...biorac nieznanego psa w trasę (obojetnie jakiego) mogłyby rózne nieprzewidziane trudności wyjśc w czasie podrózy, na ktore nie mogliśmy sobie pozwolic...wyjechaliśmy od razu po pracy w poniedzialek, zeby zdązyć, wiec nie milismy zadnego "zapasu" czasowego...poza tym małe dziecko z tylu siedziało samo...nie moglismy tez przewidziec, jaki bedzie powrót i kiedy...ale juz w trasie poprosiłam ilon_n, aby napisala na transportowym informacje o mojej powrotnej drodze i przewidzianej trasie...gdyby był jakis piesio po drodze, dalibyśmy rade się jakos dostosowac- juz wtedy nam na czasie nie zalezało tak bardzo...nikt sie jednak nie zgłosił... Badź więc uprzejmy i swoje uwagi zachowaj dla siebie albo skieruj je w miejscu tematycznie związanym...tu twoj jad nie jest nikomu potrzebny...tu skupiamy sie głownie na pomocy psom w miłej i serdecznej atmosferze spokoju i zaufania...co nam sie zresztą, jak przesledzisz watek, skutecznie udaje...więc daruj sobie....i nie rób tutaj bałaganu i zamieszania... Goniu jaki jad?? wybacz ale zaciekawilo mnie to bo ja tu zadnego jadu nie widze, stwierdzenie a ze pomylkowe czy tez nie to inna sprawa. Jutro wplace cos z bazarku na sunki Quote
Poker Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 no cóż ,szkoda. Miejmy nadzieję ,ze pani poczeka na Livcię. Quote
gonia66 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 yoko100 napisał(a):Goniu jaki jad?? wybacz ale zaciekawilo mnie to bo ja tu zadnego jadu nie widze, stwierdzenie a ze pomylkowe czy tez nie to inna sprawa. Jutro wplace cos z bazarku na sunkiUwierz, ze to jad...musialabys spojrzec na lekture innych watków, gdzie u zytkownik CajusJB chodzi za mna i nieustannie prowokuje...wcale nie dlatego, ze jest zainetresowany losem psa..nie byl przeciez na tym watku i przypuszczam, ze go w ogole nie zna...a stwierdzenie nie ma pokrycia z rzeczywistoscią...mogl zapytac na PW albo na watku transportowym...ale ja juz w tym temacie koncze dyskusje= nie chce zasmiecac watku dziewczynek... Quote
Avilia Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Spokojnie kochani;) Tu jest wątek suniek i o nich tutaj dyskutujemy;) Więc zapytam,jak się mają panienki?Poker jak Twoja sunia?Będą foteczki?Ruszyłabym z ogłoszeniami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.