Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Musiałam niestety ją wykąpać. W wannie była grzeczniutka stała z jedną łapką podniesioną do góry.
Już na mnie nie warczy. Pozwoliła ładnie się wytrzeć i zaniosłam ją do pokoju córki. Zrobiłam jej posłanko pod biurkiem ( ściągnełam to od Pokerka ) przykryłam ręczniczkie i sunia sobie śpi.

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AgusiaP']Oj dziewczynki powiem Wam jedno ktoś musiał zrobić tej suni okropną krzywdę:-(
Jak pojechaliśmy na urodziny do teściowej zostawiałam otwartą łazienkę i poukładałam chusteczki na podłodze, zeby zobaczyć czy sunia wyjdzie.
Kicie zamknełam w pokoju. Wróciliśmy po 21szej miałam nadzieję, ze podczas naszej niebecności pozwiedza sobie mieszkanie niestety nie.
Stwierdziłam, że musimy wyciągnąć ją z tej łazienki. Na mnie warczała, ale mojemu mężowi pozwoliła się wyciągnąć.
Niestety zrobiła kupke ze strachu i to dużo. W tej kupce była ona i mój mąż. Zapieliśmy jej szeleczki oprócz obroży w której przyjechała.
Wyjście dla mnie na spacer to była masakra. Byłam przerażona ona zresztą też.
Nie zrobiła nawet kroczku tylko leżała na ziemi.cdn...[/QUOTE]Ojeju...biedactwo naparwdę...:( Wierzę, ze bedzie dobrze....ale trzeba czasu....straszny żal tej maleńkiej...
Dziewczyny...to która jedzie do Plocka..?? Nasza..??:o Coś mi sie zdaje, że to chodzi o sunię Pokerka, bo na tych fociach z tego "pseudo domku"i w ogole na fociach innych, kudłata wygląda na mniejszą..czyli ta, od Pokerka:)
Ale tak, czy siak- uważam tez , ze najlepeij, gdybysmy jednak zrobili sterylki suniom...tym bardziej ze sunia Poker prawdopodobnie jest szczenna...a jakos nie chce mi sie wierzyc, ze Pani z Plocka weźmie sunie szczenna i ja wysterylizuje...

Posted

[quote name='AgusiaP']Musiałam niestety ją wykąpać. W wannie była grzeczniutka stała z jedną łapką podniesioną do góry.
Już na mnie nie warczy. Pozwoliła ładnie się wytrzeć i zaniosłam ją do pokoju córki. Zrobiłam jej posłanko pod biurkiem ( ściągnełam to od Pokerka ) przykryłam ręczniczkie i sunia sobie śpi.[/QUOTE]Oooooooo..to juz dobre wieści..pod tą wanna to moze ona sie ciagle bala, bo tam ciemno i cicho...niech sobie obserwuje ludzi..poza tym, wykapana ma zmyte "zapachy" ze starego miejsca...to moze tez jej sie zrobi lepiej od razu:) Cieszę sie , ze jest juz czyściutka i pachnąca:):)

Posted

No i pięknie...
Tą sunie jak wypatrzeć na zdjęciach, to już tam widać było, że jest jedną wielką kupka strachu. Jak się chowała za ta szybkę. Jak dobrze, że ona nie musi tam już być. Wiem Agusiu, że Ciebie dużo stresu to kosztuje i pracy, ale zobaczysz, jaką będziesz miała satysfakcję jak młoda wyjdzie już na prostą, na pewno się przekona w końcu. A może Twoja córka jakoś się z nią zakumpluje??

Posted

[quote name='AgusiaP']No własnie, która jedzie bo ja się już pogubiłam. Może Marta już nie chce oddać Swojej :evil_lol:[/QUOTE]Hhehe..ja nawet jej nie pytam, ale widze co sie dzieje...Livcia chodzi za nia krok w krok...pojechalysmy z Marta sobie na zakupki na 4 godzinki...to ona siedziala u niej w pokoju na łożku(sama tam poszła) i sie nie ruszała..i nikogo wpuścic tam nie chciala....jak Marta przyszła do domku, wstala, i juz jest z nami...tzn obok niej sobie śpi na sofie...boshe...to jest jednak straszne zadanie...
Nie wiem, co bedzie- ale Pani musi wyraxnie powiedziec, ktora sunie chce:) I musimy ustalic, czy przed oddaniem sterylizujemy obie...

Posted

Agusiu, dobrze zrobiliście ,że ją wyciągnęliście z łazienki. Teraz będzie musiała być z Wami.
Nie pamiętam czy masz jakiegoś psa? Jeżeli tak , to wiem z doświadczenia ,że dobrze jest iść na spacer z oboma psami, bo one uczą się od siebie zachowań.Jak suńka( czy macie już imię ?) zobaczy ,że Twój pies coś robi , to tez zacznie.Nasz Dolarek ze schronu przyszedł po 2 latach i był tak przerażony jak Twoja sunia.Dzięki Pokerkowi zrozumiał po co się chodzi na spacery, chociaż jeszcze długo przemykał sie przyklejony do płotów.

A nasza niunia je jak smok. Przed chwilą zadarła łapki ma na kolana i posiedziała na nich chwilę. Ale ogonek ciągle na dole.Macha tylko chwilami.Ale pomalutku, będzie dobrze.
Ja na pewno wysterylizuję ją w nachodzącym tygodniu.
Kto zdecyduje która sunia ma jechać do Płocka? Czy pani jest przygotowana na to ,że sunia może być nieufna i wymaga czasu? Czy ma odpowiedni płot, żeby taka malizna nie przecisnęła się?

Posted

[quote name='Poker']
Kto zdecyduje która sunia ma jechać do Płocka? Czy pani jest przygotana na to ,że sunia może być nieufna i wymaga czasu? Czy ma odpowiedni płot, żeby taka malizna nie przecisnęła się?[/QUOTE]właśnie???

Posted

Pokerku bardzo Ci dziękuje. Dla mnie to bardzo ważne, że mogę na Was liczyć, że zawsze doradzicie co lepiej zrobić bo napewno macie większe doświadczenie.
Długo się zastanawialam czy ją wyciągnąć czy dąc jej jeszcze trochę czasu. Czasami warto poczekać, ale w tym przypadku zdecydowałam, że ona nie może dłużej tam siedzieć skoro nie wyszła jak nas nie było. A nie było nas długo.

Posted

[quote name='Poker']Agusiu, dobrze zrobiliście ,że ją wyciągnęliście z łazienki. Teraz będzie musiała być z Wami.
Nie pamiętam czy masz jakiegoś psa? Jeżeli tak , to wiem z doświadczenia ,że dobrze jest iść na spacer z oboma psami, bo one uczą się od siebie zachowań.Jak suńka
( czy macie już imię ?) zobaczy ,żt Twój peis coś robi , to tez zacznie.Nasz Dolarek ze schronu przyszedł po 2 latach i był tak przerażony jak Twoja sunia.Dzięki Pokerkowi zrozumiał po co się chodzi na spacery, chociaż jeszcze długo przemykał sie przyklejony do płotów.

A nasza niunia je jak smok. Przed chwilą zadarła łapki ma na kolana i posiedziała na nich chwilę. Ale ogonek ciągle na dole.Macha tylko chwilami.Ale pomalutku, będzie dobrze.
Ja na pewno wysterylizuję ją w nachodzącym tygodniu.
Kto zdecyduje która sunia ma jechać do Płocka? Czy pani jest przygotana na to ,że sunia może być nieufna i wymaga czasu? Czy ma odpowiedni płot, żeby taka malizna nie przecisnęła się?[/QUOTE]

Tam chyba nie ma jeszcze całego ogrodzenia coś tak kojarzę...

Posted

Jak będziemy czekać ,aż zrobią ogrodzenie , to może i parę miesięcy minąć.trzeba uczulić ludzi ,żeby nie puszczali suni i pilnowali jak oka w głowie.

Posted

[quote name='magdola']a co z tą rzekomą ciążą suni u Poker????[/QUOTE]
a co ma być? jak jest , to jest , jak nie, to nie.I tak ją będę sterylizować, wtedy się dowiem.

Posted

Włąsnie mialam pytac...sunie nie sa odrobaczane, prawda..??
Jesli nie to co z tym robić?Kiedy można odrobaczyc? Pewnie moją sunie po wyjeżdzie Livci tez powinnam odrobaczyć..??
Odnosnie sterylki...Poker, czy Ty podpowiesz lecznicę w ktorej Marta ma wykastrowac Livcie, czy sami maja szukac??Bo w zasadzie lecznic to oni chyba za wiele nie znają...
Poza tym chcialabym wiedziec co z pieniazkami na sterylkę i za tabletki na robaki?? Avilla cos pisała o tym...Bo bez kasy przeciez nie pojdą na zabieg..chyba ze Poker ma taka lecznice, ktora wysterylizuje, wypisze fakture i zaczeka na kase..??

Posted

Sunie chyba nie były odrobaczone. trzeba to zrobić.
Jęzęli chodzi o sterylkę, to z tego co wiem "moja" sunia ma zapewnioną opłatę ze skarpety sterylkowej. Myślę ,że przyszła właścicielka suni mogłaby ją opłacić, biorąc pod uwagę ,że chce to robić we własnym zakresie. A jeżeli nie, to są zabrane pieniądze na dziewczynki, ja mam trochę grosza z bazarków, więc powinnyśmy dać radę.Sunię u AgusiP tez zabezpieczymy. Zobaczymy co z psem

Ja będę sterylizować u weta w pobliżu mojego domu ,a to jest drugi koniec miasta w stosunku do miejsca zamieszkania Marty. Może się dowiedzieć w Intervecie na Ślężnej.To jest dość blisko od niej. Ja założę pieniądze za sterylkę , skarpeta miz wróci jak prześlę fakturę czy wkleję, jeszcze nie wiem.

Posted

[quote name='Poker']Sunie chyba nie były odrobaczone. trzeba to zrobić.
Jęzęli chodzi o sterylkę, to z tego co wiem "moja" sunia ma zapewnioną opłatę ze skarpety sterylkowej. Myślę ,że przyszła właścicielka suni mogłaby ją opłacić, biorąc pod uwagę ,że chce to robić we własnym zakresie. A jeżeli nie, to są zabrane pieniądze na dziewczynki, ja mam trochę grosza z bazarków, więc powinnyśmy dać radę.Sunię u AgusiP tez zabezpieczymy. Zobaczymy co z psem

Ja będę sterylizować u weta w pobliżu mojego domu ,a to jest drugi koniec miasta w stosunku do miejsca zamieszkania Marty. Może się dowiedzieć w Intervecie na Ślężnej.To jest dość blisko od niej. Ja założę pieniądze za sterylkę , skarpeta miz wróci jak prześlę fakturę czy wkleję, jeszcze nie wiem.
No tak...a co marta ma zrobić..??Ona nie ma kasy z bazarkow, zeby zalozyć..no i nie wiem, czy będzie zwrócone od tej osoby, ktora sie oferowała...
Nie wiem, jak to rozwiazać...
Poker, a widziałaś to..??
[quote name='magdola']32 poprosze jeszcze ;)... aaaaaa mam Cie.... Twoj TZ musi poznac Lize i moze pokocha jego:

i mozecie poszalec na wystawach ;)
Ten grzywacz ma czas podobno do konca roku....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...