Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

xxxx52 napisał(a):
Mam zaufanie do p.Jadzi,ze pieski zaszczepi,jaka bedzie szczepionke bedzie uzywala,to decyduja lek.wet.A obczerniania,intrygi,pomowienia,obrazania swiadcza tylko o niskim poziomie.

tak, tak - zaszczepi. tak jak podała surowicę, która była specjalnie sprowadzana dla chorych szczeniaków z innego miasta.......ciekawe gdzie ta surowica teraz jest - bo skoro kierowniczka tak bardzo chce sie rozliczać - to może ona sie rozliczy z kilku rzeczy. W końcu działa jako organizacja pozytku publicznego- więc wszystkie wpłaty musza być jawne. Tak jak i wypłaty. Na wszystko musi być potwierzdenie.
A o jakich intrygach ty kobieto mówisz??? to ty zawracałaś nam głowe swoimi mailami żeby ci pomóc w zakupie szczepionek - skoro miałaś takie zaufanue do kierownictwa w węgrowie to trzeba było od razu wpłacic jej pieniądze. Jesli chcesz wiedzieć to kierowniczka nie miała zamiaru wogóle szczepić tych psów....i tylko my zaczeliśmy naciskać, że skoro Ty dałaś pieniądze na szczepienia to na szczepienia powinny być wydane

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Osoby ktore zamowily szczepionki prosze mnie o przekazanie jak sie nazywa ta szczepionka oczywiscie ta za 9 zl.Czy ona jest z wscieklizna ,przeciw jakim wirusowkom jest stosowana.prosze podac firme produkujaca te szczepionki.Ile szczepionek bylo zamowionych?

Posted

Dlaczego dwie stony, ktore dzialaja chyba bezinteresownie w jednej sprawie, tak szybko staja po dwoch stronach "muru"?
Sprawa jest z wczoraj- wiecej niz swieza, a naprodukowaliscie je juz 5 stron, niestety najczesciej oskarzen.
Jesli chodzi tu o psy, to zalecalabym powstrzymac emocje a skoncentrowac sie na faktach ( to moja prywatna dewiza)

To pani kierowniczka jest tu niestety instancja decydujaca,
to ona trzymala Was w szachu,
to ona prowadzi(la) rozmowy z obydwoma stronami, najwyrazniej niezaleznie
to ona podjela taka- tak jak ja tu przedstawiono- nienajlepsza decyzje,
to ona, wg. przedstawionych tu faktow- "zrobila Was w Konia".

Czy odbyla sie do tej pory tylko jedna z nia rozmowa o szczepieniach?
Czy napewno zostalo to dobrze zrozumiane?
Czy jej decyzje sa nieodwracalne?
Moze ona miala wczoraj zla dzien?

Moze jednak nalezaloby sprobowac dalej razem, a nie wytaczac wojenne tony.

( niestety moge sie tez mylic, ale doczytalam sie tylko......?)

Posted

No moze bedzie kompromis i wspólna debata.;) ;) ;)
Musimy pomagac psinkom aby w schronisku w szczerym polu,bez bud nie zamarzły :shake: :shake: :shake: aby zostały wyleczone ze świerzbu i innych parszywych choróbstw.
Pozdrawiam
Beata

Posted

Olga132 napisał(a):
tak, tak - zaszczepi. tak jak podała surowicę, która była specjalnie sprowadzana dla chorych szczeniaków z innego miasta.......ciekawe gdzie ta surowica teraz jest - bo skoro kierowniczka tak bardzo chce sie rozliczać - to może ona sie rozliczy z kilku rzeczy. W końcu działa jako organizacja pozytku publicznego- więc wszystkie wpłaty musza być jawne. Tak jak i wypłaty. Na wszystko musi być potwierzdenie.
A o jakich intrygach ty kobieto mówisz??? to ty zawracałaś nam głowe swoimi mailami żeby ci pomóc w zakupie szczepionek - skoro miałaś takie zaufanue do kierownictwa w węgrowie to trzeba było od razu wpłacic jej pieniądze. Jesli chcesz wiedzieć to kierowniczka nie miała zamiaru wogóle szczepić tych psów....i tylko my zaczeliśmy naciskać, że skoro Ty dałaś pieniądze na szczepienia to na szczepienia powinny być wydane


Olga, chyba nie sadzisz, ze xxxx52 chce placic kierowniczce, jej tez raczej chodzi o psy.
Przekonuj do swoich racji, nie atakuj, nawet jesli jestes teraz tak rozgoryczona.
Ja to rozumiem, ale to nie pomaga.

Posted

Tundra łatwo jest pisać, jak się w tym nie bierze udziału bezpośrednio, sorry, ale Ola, Enia, Ania czy chociażby ja, każdy z wolontariuszy z Węgrowa zostawił u tych psiaków część siebie. Chodziło nam tylko o pomoc dla nich, żeby miały choć odrobinkę lepiej w warunkach jakie tam są. I mamy prawo być rozgoryczeni czy nawet wściekli w obecnej sytuacji.

A jeśli chcesz spróbować działać dalej razem z kierowniczką to zadzwoń do niej i zobacz co Ci powie, to jej numer telefonu 695 512 250

Posted

Tundra napisał(a):
Olga, chyba nie sadzisz, ze xxxx52 chce placic kierowniczce, jej tez raczej chodzi o psy.
Przekonuj do swoich racji, nie atakuj, nawet jesli jestes teraz tak rozgoryczona.
Ja to rozumiem, ale to nie pomaga.


Chyba jednak nie do końca rozumiesz skoro wyrzucasz komuś, kto przez ostatnich kilka miesięcy żyły sobie wypruwał starając się pomóc temu schronisku, nie miał czasu na spotkania z najbliższymi znajomymi (w tym i ze mną), bo każdą wolną chwilę poświęcał na zbieranie funduszy lub organizowanie innych form pomocy, że go teraz denerwuje (żeby nie powiedzieć dosadniej) bezsensowne marnowanie tych zasobów przez osobę zarządzającą schroniskiem.

Posted

Rozumiem węgrowskich wolontariuszy i nie dziwię się ich emocjom. Naprodukowano dużo stron, bo gdzie mają rozmawiać jak każdy mieszka gdzie indziej. To jest wątek węgrowski i tu są dyskutowane wszystkie sprawy dotyczące tego schroniska.
Oskarżenia? Bo jest o co oskarżać. Na fakty nie można przymykać oczu, bo wtedy się je aprobuje i na nie przyzwala. To w końcu wolontariusze wkładają tam swoją pracę, energię, zdrowie i pieniądze ( kosztem swojego życia rodzinnego i rodziny). Robią to bezinteresownie
Nie biorą za to pieniędzy, nikt im nie dziękuje a żąda i rozlicza. Czy to zdrowy układ gwarantujący zdrową współpracę (jeżeli można tu mówić o współpracy).
Dobro piesków? Proszę przeczytać spokojnie wszystkie posty i każdy z wolontariuszy podkreśla, że to dobro jest najważniejsze i na tej pracy trzeba się skupić, ale to nie znaczy, że dać się wykorzystywać, lekceważyć i sobą manipulować, bo trzeba znać swoją wartość. Uważam,że dbałość o pieniądze ogółu jest potrzebna i trzeba je racjonalnie wydawać. Dogomaniacy nie rzucają pieniędzmi, bo nie wiedza co z nimi zrobić, ale dzielą się , do kochają zwierzęta i są wrażliwi na ich krzywdę. Źle jest jeżeli ktoś chce to wykorzystywać i na tym żerować.
A teraz odniosę się do postawionych pytań.

Czy odbyła się do tej pory tylko jedna z nią rozmowa o szczepieniach?
Tego nie wiem. Ja uczestniczyłam w sobotniej. Byłam postronnym obserwatorem i stwierdzam:
- p Kierowniczka nie chciała szczepić psów argumentując to opinią weta, że nie ma takiej potrzeby, a pieniądze przesunąć na inny cel
- nasza jednolita opinia była, że psy muszą być zaszczepione a pieniądze wydane zgodnie z intencją ofiarodawczyni
Czy na pewno zostało to dobrze zrozumiane?
Na pewno. Dalsza dyskusja dotyczyła ilości zamawianych szczepionek i przelewu pieniędzy, który p. Kierowniczka zobowiązała sie szybko zrobić
Czy jej decyzje są nieodwracalne?
Nie wiem. Jeżeli psy nie zaszczepione i nie przelane są pieniądze to jest odwracalne, ale odwrócić to może tylko moim zdaniem ofiarodawczyni.
Może ona miała wczoraj zła dzień?
Jeżeli złe dni mają wpływ na marnotrawienie Waszych pieniędzy i na to przyzwalacie , to ja tego nie komentuję.

Do xxxx52 Jeżeli stać Cię na gest rzucenia pieniędzmi siedząc przed komputerem a nie interesuję Cię jak zostały wykorzystane, to zastanawiam się dlaczego to robisz, dla poklasku, popularności na Dogo, fantazji, bo na pewno nie ma w tym miłości do psów.
Jak się ma pieniądze łatwo je rzucić.
Proponuję dla większej popularności zafunduj jeszcze budy. Pewnie to dla Ciebie pestka.
W Twoim zachowaniu jest też lekceważenie wolontariuszy , to mnie oburzyło i sprowokowało do napisania.

Posted

Aby zakończyć tą sprawę:


  • o szczepieniach było kilka(naście) rozmów nie tylko z kierowniczką ale też min. wysyłałam tobie xxxx po kilka razy pw ciągle w tej samej sprawie, bo w kółko zadawałaś te same pytania. I pomimo, że już ci wysyłałam pw opisujące szczepionki ty znów pytasz o to samo. To były twoje pieniądze i możesz nimi dysponować jak chcesz – dla mnie możesz płacić i po 50 zł/szt za szczepionkę. Twoje pieniądze – Twoja decyzja. Proste ! Tylko trzeba było mnie o tym uprzedzić. Nie zamawiałabym szczepionek. Jak w poniedziałek napisałam do Ciebie pw że zamówiłam szczepionki i nie da się już tego odkręcić a kierowniczka zdecydowała kupić szczepienia gdzie indziej to nawet nie raczyłaś się ze mną skontaktować i powiadomić mnie, że ustaliłaś z kierowniczką, że nie będziecie płaciły za szczepionki które ja zamówiłam. Więc proszę cię bardzo – nie wyjeżdżaj mi tu z tekstami o niskim poziomie. Jak widać kierowniczki tez nie stać na słowo przepraszam…..
  • Druga sprawa – prawidłowe karty adopcyjne – to my z enią woziłyśmy jej karty adopcyjne, segregatory i długopisy aby to schronisko zaczęło jako tako funkcjonować. Karty pobytu psów w schronisku do tej pory nie są wypełnione. Nawet nie wiadomo ile jest suk a ile psów w schronisku. Skoro ci weterynarze są tacy dobrze to po co mnie ciągała po weterynarzach w Siedlcach żeby pomogli. Po co inne osoby woziły psy do lekarzy w Warszawie. Trzeba było wszystko u miejscowych „speców” załatwiać
  • I trzecia sprawa – mój TZ zadzwonił właśnie do mnie i powiedział, że szkoda mojego zdrowia na to wszystko – on pokryje koszt tych zamówionych szczepionek ale nie chce już w domu słyszeć na temat tego schroniska i tej kobiety.

Dostałam nauczkę na całe życie !

Posted

Zebys wiedziala ,jak mnie zalezy na popularnosci:angryy: dlatego wszyscy pomagamy i ja rowniez,!
no wlasnie pieniadze przeslalam na konto szefowej schroniska-podala mnie na wp olga ..PKOPPLPW 281240....:-o
Lepiej uwazam pomagac ,ach nie przeciez przyzwyczajone jestescie jeszcze dawac- pajuni.Poniewaz wole byc" popularna "gdzie indzej ,daje wam droge otwarta do waszej popularnosci,ja kocham byc popularna,kiedy jestem w otoczeniu pieskow,kiedy sie ciesza z rodosci,kiedy z bud moga wyciagnac sie na kanapce.Wsrod psow popularnosc to dla mnie zaszczyt.
Cyt na zakonczenie"czym bardziej poznaje ludzi ,tym bardziej kocham zwierzeta"a Czesc i pozdrawiam wszystkie rozjuszone partie;)

Posted

wiesz co xxxx52, ty jestes infantylna, zlosliwa , przewrotna , zaklamana i zdziwaczala w sobie -starsza kobieta. Juz ci kiedys pisalam, zebys sie ode mnie odczepila, i jesli sie tak koniecznie uwielbiasz klocic, zapraszalam cie na watek polskie piekielko. Dlaczego z tej propozycji nie korzystasz, tam jestes dobrze usadowiona. Mam dosc twoich bzdurnych, zaklamanych i poronionych atakow na mnie. :angryy: Zrobilas dziewczyny w konia, zaszkodzilas psom, ile moglas i osmielasz sie jeszcze pisac o twojej milosci do psow. Czy ty w ogole jeszcze wiesz, co robisz? Czytajac twoje posty, ma sie wrazenie, ze dziecko je pisze, dziecko niedorozwiniete. I nie kieruje toba zadna milosc do psow, tylko i wylacznie robisz cos dla poklasku. (Zadalas oficjalnego podziekowania za pomoc). Wstyd. Gdyby bylo inaczej, nie probowalabys wciaz nadwerezyc zaufania do mnie . Gdyby tak od ciebie zalezalo, to by wszystkie nasze szczeniaki chore na parvo- umarly, gdyz nie mialabym je za co leczyc. Ale to chyba byl twoj cel, juz kiedys pisalam, jestes zlym czlowiekiem, nie istniejesz dla mnie, ale nie pozwole, abys wciaz szargala, szkalowala i opluwala to, co kosztem najwiekszych wysilkow , robimy , aby RZECZYWISCIE POMOC PSOM . ( Mysle teraz rowniez m.in.o Ansie i Sebastianie, dzieki ktorym chore szczeniaki wyzdrowialy, dzieki ktorym, wiele psow z roznych czesci kraju, udalo sie wyratowac, i ktorzy robia to nie dla poklasku, ale z milosci do psow i dzieki ktorym, mam nadzieje, bedziemy mogli humanitarne schronisko dla psow stworzyc).
I ciesz sie, potrafilas swoimi knowaniania z kierowniczka za plecami wolontariuszy, doprowadzic do tego, ze znowu psy beda na tym cierpialy. Mussiz byc bardzo rada z siebie. Gratuluje!. Udalo ci sie.

Sorry za off topic, ale nie zdzierzylam.

Posted

Wolontariusze wszystkich krajów... opamiętajcie się :shake::shake::shake:.
Jeśli naprawdę najważniejsze dla nas ma być dobro psów, proszę... nie róbmy już dzisiaj więcej żadnych tego typu wpisów. Nakręcamy się niepotrzebnie :shake:.
Nikt z nas nie jest bez winy i nikt też nie jest zły "do spodu" :cool3:.

Jeśli ktoś ma konstruktywne uwagi lub propozycje, bardzo proszę...
Pokażmy, że przynajmniej tyle jesteśmy w stanie zrobić na dzisiaj...

ps. Zapraszam do korzystania z PW.

Posted

Dobra! Ciotki, Wujki i Dzieciaki. Proponuje koniec burdy! Jak ktos ma jeszcze komus do wrzucenia to via PW. A teraz poprosze konkrety:
Czy mozna przekonac kierownice do zrezygnowania ze szczepien za 20 pln?
Gallegro! Odebrales w koncu ten telefon?
xxxx52! Czy sa racjonalne argunenty ZA szczepionka za 20 pln?
Jesli nie specjalnie mocne, to czy mozna/mozemy szczepic psy za 9 pln?
Olga! Twoj TZ nie ma zadnego powodu placic za szczepionki, a jak chce sobie w ten sposob kupic swiety spokoj, to mu powiedz ode mnie, zeby Cie lepiej zabral na jakis fajny wyjazd ;)
Wszyscy/Ktos kto ma pojecie! Co z TOZ'em? Jestesmy w stanie zrzucic kierownicy na glowe jakis rodzaj kontroli?
Wszyscy absolutnie! Moze jednak nie damy sie zlamac jednej historii i zapamietamy to sobie jako lekcje JAK (a nie czy) nalezy pomagac w Wegrowie. Dla mnie to sygnal, ze trzeba pilnowac, robic wszystko porzadnie i sprawdzac 2 razy.
A moze jestesmy w stanie podlozyc tam na stale jakiegos szpiega? Tomek z Wegrowa zaopatrzony w oficjalne pelnomocnictwo fundacji Dogo?
Pozdrawiam

Posted

Patrze z boku na to wszystko (bo jestem daleko) i nasuwa mi sie pare refleksji:
- jesli chodzi o szczepionki - w jaki sposob mozna wydac 20 zl na psa, jesli sie tych pieniedzy nie ma? Jesli nie ma nawet na jedzenie?
- jesli chodzi o ilosc psow do szczepienia na wirusowki - to niewykluczone ze pani kierowniczka chce zrobic tak jak w niektorych innych schroniskach (i to akurat jest dobre) - nie szczepic szczeniat, bo zauwazono ze po szczepieniu ich odpornosc bardzo spada i wlasnie lapia parwo - jako ze po szczepionce szczeniak powinien byc izolowany, co w schronisku jest niemozliwe, a zarazki sa wszedzie. Jesli matka byla szczepiona albo zetknela sie z parwo (a mysle ze wszystkie polskie psy sie z nim zetknely) to dopoki szczenie ssie - ma odpornosc matki.
- Marzenko (i wszyscy ktorzy pomagaja) - nie wiem co postanowicie, ale faktycznie psy Was potrzebuja. Bylas przy "przywitaniu" nas przez pania kierowniczke - zostalismy totalnie ochrzanieni - po przejechaniu 1200km z siadajacymi resorami (chcialam zauwazyc ze pieniadze na te 6 bud plus 200zl na AFN tez my zalatwilismy) mialam ochote wszystko rzucic, zdania do dzis nie zmienilam, ale koszmarnie zal mi psow. Dlatego staram sie o kolejne pieniadze na budy, choc to bedzie juz moj ostatni wystep w Wegrowie (dzis wieczorem dostane decyzje czy i ile pieniedzy przydziela).

Sa dwa wyjscia - albo to wszystko zostawic w diably, w koncu nie beda to pierwsze ani ostatnie psy ktore zamarzna w Polsce w tym roku, albo starac sie im pomoc i cos zorganizowac, bo to co jest dzis, to jest tzw "zbieractwo" - psy sa zbierane, bez zadnego zaplecza, zadnej infrastruktury, trzeba to zmienic od gruntu - nie wiem jak, ale jesli porozmawiacie np z przedstawicielka TOZu w schronisku Lodzi (bardzo mila pani, chetnie sluzy rada) - to napewno cos poradzi.

Acha, jesli dojdziecie do wniosku ze budy zrobione za "materacykowe" pieniadze (plus 200zl na AFN) maja isc do schroniska nie jako dar, a jako wynajete - to ja sie zgadzam (nie wiem kto bylby wlascicielem, napewno to trzeba jakos zalatwic, ale jestem pewna ze znajdziecie sposob).

Posted

Osiolek napisał(a):
...jesli chodzi o ilosc psow do szczepienia na wirusowki - to niewykluczone ze pani kierowniczka chce zrobic tak jak w niektorych innych schroniskach (i to akurat jest dobre) - nie szczepic szczeniat, bo zauwazono ze po szczepieniu ich odpornosc bardzo spada i wlasnie lapia parwo - jako ze po szczepionce szczeniak powinien byc izolowany, co w schronisku jest niemozliwe, a zarazki sa wszedzie. Jesli matka byla szczepiona albo zetknela sie z parwo (a mysle ze wszystkie polskie psy sie z nim zetknely) to dopoki szczenie ssie - ma odpornosc matki.


Przypominam sobie, że tę kwestię poruszyła Kierowniczka podczas sobotniego spotkania. Było to w formie luznej rozmowy i właściwie przeszliśmy nad tym do porządku dziennego. Być może rozmowa ta miała miejsce pod koniec spotkania, kiedy zostaliśmy tylko z Wandzią (dokładnie nie pamiętam)
Domyślam się, że tę informację otrzymała od Ciebie ?

Posted

Tak, ale miala ja sprawdzic u innych wetow.
Poniewaz szczenieta byly szczepione a mimo wszystko zachorowaly i odeszly, jak widac szczepionka nie pomogla.
Niestety, w niektorych innych schroniskach tez to zaobserwowano, dlatego szczeniat sie nie szczepi (dorosle psy tak)

Posted

Osiolek napisał(a):
Tak, ale miala ja sprawdzic u innych wetow.
Poniewaz szczenieta byly szczepione a mimo wszystko zachorowaly i odeszly, jak widac szczepionka nie pomogla.
Niestety, w niektorych innych schroniskach tez to zaobserwowano, dlatego szczeniat sie nie szczepi (dorosle psy tak)


Potwierdzam, dokładnie tak było... powiedziała, że konsultowała to z jakimś wetem, a oprócz tego tak ponoć mieli robić w innych schroniskach (nie pamiętam w jakich). Nie upierała się jednak przy tej wersji... raczej tylko to zasygnalizowała.

Posted

[quote name='xxxx52']

Ponieważ wypowiedź skierowałaś bezpośrednio do mnie, czuję się zobligowana odpowiedzieć. (Wybacz Olga jeszcze ten jeden post.)
Nie znam Cię, nie wiem w jakim jesteś wieku i kim jesteś.
Ja do nastolatek nie należę, swoje lata mam a więc wszystko to co z wiekiem się wiąże. Poznaję Ciebie poprzez to; co i jak piszesz i jakie zachowania Twoim czynom towarzyszą. Przemilczę wnioski.
Pierwsze zdanie "Zebys wiedziala ,jak mnie zalezy na popularnosci:angryy:
dlatego wszyscy pomagamy i ja rowniez,!
Błąd, obraziłaś tym nie tylko mnie, ale większość dogomaniaków. Może jest jeszcze ktoś, kto gra na popularność, ale tu się porusza niebo i ziemię dla dobra i miłości do psów.
"ja kocham byc popularna,kiedy jestem w otoczeniu pieskow,"
Moja rada najlepiej zostań wolontariuszką w schronisku np w Węgrowie i tam doskonale zaspokoisz swoje ambicje i potrzebę uznania. Piesków jest 130. Jak będziesz dawała im smakołyki, będą merdały ogonkami i będą zachwycone Twoją osobą.
Ja nie jestem zachwycona, a popularność zyskałaś tylko chyba nie taką na jakiej Ci zależało.Jak to przez głupotę można zepsuć nawet dobrą rzecz.
"Czesc i pozdrawiam wszystkie rozjuszone partie;)
"
Jestem na dogo już prawie rok i stwierdzam, że ja partii tu nie zauważyłam. Są przyjaźnie , bywają mniejsze lub większe starcia jak zwykle w dużej grupie ludzi i tam gdzie w grę wchodzą emocje.
Wszystko jest jednak podporządkowane najważniejszemu - pomocy na rzecz psów jej potrzebujących.
Do reszty się nie odnoszę , bo nie ma do czego i proszę więcej mnie do tablicy nie wywoływać, bo szkołę już zapomniałam kiedy skończyłam

Wszystkich pozostałych, którzy ten post czytają , przepraszam za to jeszcze jedno zamieszanie. Obiecuję, w tej sprawie ostatnie.

Posted

Mośka napisał(a):
No pierwsza fala szoku mi minela i moge zaczac pisac.
...A na budy zbieram dalej chetnych- kierowniczka w nich nie bedzie siedziala , tylko te biedactwa :placz: < Bea - dodaje 1 duza dla Ciebie, wyslij dzis przelewem 350 pln).


A ja proszę o spokój i opamiętanie...:modla:

Tu ważne są psy. One nie są nic winne. IDZIE ZIMA.PSY SĄ BEZ PORZĄDNYCH BUD...!!!

Studnię-odkładam w takim razie /nikt się nie będzie tu bujał i Gallegro nie będzie pomagał w takiej sytuacji co jest zrozumiałe...więc decyzja:

Mośka:dzięki kochana :loveu:
UWAGA= dzisiaj wysłałam (na poczcie) przelew 350 zł na dużą budę. Od szkoły w Grodzisku.
Jutro robię następny przelew na duża budę (nastepne 350 zł leci na konto stolarza /od szkoły w Grodzisku).
Zamawiaj DWIE DUŻE BUDY.
Za 70 zł co mi zostanie z loteryjnej kasy zakupię na rachunek np suchą karmę...może np nowe porządne niewywrotne metalowe miski...zastanowię się z Jolą jeszcze.
Tym sposobem =kasa wydana i prawidłowo rozliczona. Tabliczki powiesimy na dwóch pieknych nowiutkich budach. Ku uciesze dzieciaków...bo zbierały na biedne (oj biedne :angryy: )schronisko w Węgrowie...
....

Posted

malagos napisał(a):
No....:shake:

Porobiło czy nie porobiło...ratujmy te psy, tak jak do tej pory powinniśmy współpracować bo one nie zawiniły, idzie zima...:roll:

Mam pytanie w sprawie szafek i termy i styropianu (zgromadzonych u mnie na ogrodzie)-decydujcie co z tym zrobić? Enia? Olga? Widziałyście jak jest u mnie. Ja mogę przechowac te rzeczy u siebie w drewnianej szopce (tylko ona jak pięc minut i nieogrzewana i zamykana na zwykłą kłódkę a ogród właściwie niepilnowany...:shake: więć mogę przechowywać i nie ma kłopotu i będę pilowała jak tylko zdołam...lecz- bez przyjęcia na siebie 100% odpowiedzialności za te rzeczy...o czym muszę tu napisać).
Dobrze byłoby zawieżc ten styropian od AniW, to są duże prostokaty i część jest grubych i mozna by na nich postawić te budy co już są i ocieplić od ziemi by psom było cieplej...?

Posted

Ponawiam pytanie co do bud:
- Ile potrzeba?
- Na ile bud sa pieniadze?
Sa przyznane pieniadze, ale musze miec dokladne sprawozdanie ze stanu dzisiejszego, w przeciwnym razie pieniadze pojda na budy dla innego schroniska.

Posted

Kochani nie piszemy teraz tu naszych planów ani nic, wszystko na pw lub maile, bardzo Was proszę.
O budach , karmie , kocach mozemy jak najbardziej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...