Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj J.A. może jeszcze da radę wypowiedzieć sie na forum pan Z.B.? który to dzierżawi grunt pod schronisko? zawsze tak ciekawie opowiadal na temat funkcjonwania schroniska i kierowniczki ale nie dane mu bylo nigdy dokończyć.......

Posted

J.A. nie do końca chyba rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi...Jak pmagać psom , skoro jak wspomniałam budy stoją niezagospodarowane, psy nie mają kart , przy adopcji nie dostają książeczek, suki są kryte w schronisku...To przecież zależy od ludzi, bo pies sobie papierków nie wypełni...
Nie wystarczy tylko napełniać im miski, chociaż to oczywiście jest ważne. Ja chciałabym widzieć postęp w tym wszystkim. Chciałabym , żeby sytaucja się poprawiała ( a są stwarzane warunki do tego) a nie stała w miejscu, bo przy zwiększającej się liczbie psów ( w tym szczeniąt urodzonych w schronisku) oznacza to cofanie się ...
I oczywiście miło byłoby, gdyby odbywało się to w miłej atmosferze ale to zawsze zależy od dwóch stron...

Posted

Aniu, Imanca - obie macie racje. Ja tez czuje sie moze nie oszukana, bo tak jak napisalam, nigdy nie spytalam wprost o status, ale zawiedziona. I mialam moment wahania, co z tym fantem zrobic. I tez swiecilam oczami....
Ale czuje, ze jesli to teraz tak zostawie, to bedzie w jakis sposob porazka, cos niezakonczonego, boje sie ze Krecik bedzie mi sie snil po nocach...

Schronisko o tyle nie jest calkiem prywatne, ze jednak jest pod patronatem TOZu. I TOZ w jego imieniu podpisuje umowy. Podejrzewam (ale nie wiem z pewnoscia) ze jest to rozny zakres, kto za co placi i kto ma jakie prawa. Mam nadzieje ze to sie wkrotce wyjasni, bo wszyscy zdaja sobie sprawe ze tak dalej byc nie moze. Rzeczywiscie prywatna osoba nie da rady utrzymac takiej liczby psow. Zreszta skoro gmina przysyla pracownikow, jest to napewno jakos prawnie uregulowane.

Mozna by dlugo pisac jakie mamy zale, za co, co jest zle.....
Ale w tej chwili czuje, ze najwazniejszy jest plan dzialania (dla tych ktorzy zdecyduja sie nadal wspierac psiaki) na okres najblizszy - na sprawy prawne i tak nie mamy wplywu, w tej mierze dziala wiele osob, pan burmistrz, TOZ, EMIR.
Ale mamy wplyw na to, czy te psy beda mialy cieplo i czy beda najedzone. Od Chanshund mam pule pieniedzy na jedzenie - nie jest to beczka bez dna, ale tym mozna uzupelnic, gdy grozi glod (a wiemy ze to sie wiele razy zdarzalo). W tym tygodniu ma dojsc 20 ocieplanych bud, w przyszlym - kolejne 10. Stolarz obiecal wniesc je na teren schroniska, bede jeszcze do niego dzwonic.

Sama nic wiecej nie jestem w stanie zrobic :-(, po prostu dlatego ze nie mam pomyslow, dlatego tak bardzo jest potrzebna pomoc wolontariuszek.
Poza tym tez mam normalny etat, 5 owiec, konia i 4 psy - kiedys z tym tez musze zdazyc..... Ale w miare moznosci zawsze pomoge, zreszta wiecie, ze oba razy, kiedy dostalam mail, ze psy nie maja co jesc, dwa dni potem bylo mieso w schronisku..... I postaram sie tak dalej....

Jest nas wiecej chetnych - wspolnymi silami naprawde moza z tego powolutku cos zrobic....Tak jak sobie to wyobrazamy.....

Posted

Enia, mysle ze Ty podejrzewasz ze J.A. to pani J. - mysle ze nie masz racji....... Mysle ze pani J. gdyby sie zalogowala, uzylaby zupelnie innych inicjalow. Popros ja na priva o zaprezentowanie sie.

Posted

Sluchajcie sa dwie sprawy. Jedna to schronisko a dwa sama dzialalnosc p.J.

Jak rozumiem, P.J jest prezesem oddzialu TOZ w Wegrowie-i jest wymieniona w spisie jednostek TOZ wraz z nr konta bankowego. TOZ jest organizacja pozytku publicznego.
http://www.toz.pl/jednostki.php

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce
Oddział w Węgrowie

ul. Przemysłowa 4 m.23
07-100 Węgrów
tel. 0-695-512-250

numer konta: 05 1240 2731 1111 0010 0279 3503

TOZ nie przyznaje sie do tego, ze w Wegrowie jest schronisko TOZ ale...w spisie schronisk Głownego Lekarza Weterynarii widnieje schronisko w Wegrowie, na nazwisko pana Zenona Bardadyn wiec czy o tym samym schronisku mowimy? Wydaje mi sie ze tak.
http://www.wetgiw.gov.pl/ochrona_zwierzat/schroniska/wykaz%20schronisk.pdf

Chyba nie ma zakazu aby oddzial TOZ w Wegrowie pomagal/opiekowal sie schroniskiem, ktore jest zarejestrowane na inne nazwisko.
Nie wiem jakim cudem to schronisko zostalo zarejstrowane u GLW ale niestety jest!

Posted

Osiolku ja wiem kto to jest J.A.chyba sie spotkalysmy kiedys w schronie.
A wolontariuszki są i czekają , bo jak kiedys pisalam my tam jeździmy DLA PSÓW i i pomagamy jak możemy.I będziemy dalej jeździly i dalej oglaszaly kolejne psy i szukaly im domków mam nadzieje.
i ja dalej będe Cie męczyla w róznych sprawach.......

Posted

[quote name='Ania W']J.A. nie do końca chyba rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi...Jak pmagać psom , skoro jak wspomniałam budy stoją niezagospodarowane, psy nie mają kart , przy adopcji nie dostają książeczek, suki są kryte w schronisku...To przecież zależy od ludzi, bo pies sobie papierków nie wypełni...
Nie wystarczy tylko napełniać im miski, chociaż to oczywiście jest ważne. Ja chciałabym widzieć postęp w tym wszystkim. Chciałabym , żeby sytaucja się poprawiała ( a są stwarzane warunki do tego) a nie stała w miejscu, bo przy zwiększającej się liczbie psów ( w tym szczeniąt urodzonych w schronisku) oznacza to cofanie się ...
I oczywiście miło byłoby, gdyby odbywało się to w miłej atmosferze ale to zawsze zależy od dwóch stron...

I to nie jest juz schronisko, to jest rozmnazalnia z czym walcza prawdziwi milosnicy zwierzat- i takie miejsca POWINNY BYC LIKWIDOWANE!! To sa dzialania PRZECIWKO zwierzetom. Miche z zarciem kazdy potrafi wystawic przed drzwi i nie o to chodzi, w walce z bezdomnoscia zwierzat!

Posted

Osiolek napisał(a):
Imanca, to nie jest kwestia czy ktos czuje sie oszukany czy nie, tu jest tylko prawo....
Ja sie tez zdziwilam ze nie jest to schronisko TOZu, bylam przekonana ze jest, tak tez przekazalam to szwedzkiej organizacji ktora kupuje dla schroniska budy. Ale faktem jest ze nigdy nie zadalam p. kierowniczce pytania o status schroniska, wiec za to co sobie wyobrazalam - moge tylko winic siebie. I ze poetm "swiecilam oczami" przed moimi zlecodawcami, gdy tlumaczylam ze jest to placowka prywatna.


A ja owszem.Odbierając psy z węgrowskiego "schroniska", zostawiając kilka worków karmy pytałem panią "prezes" (ha ha...) jak mogę jeszcze pomóc.Mając doświadczenie w pracy w fundacjach wiem w jaki sposób starać się o darowizny ze strony różnych firm. Pytałem więc w jaki sposób mogę prezentować to miejsce w ewentualnych prośbach. Padła odpowiedź, że jest to instytucja użyteczności publicznej pod patronatem TOZ, że ona jest prezesem miejscowego TOZ i firmy, dzięki wystawionym kwitom mogą dodpisywać darowizny od podatku( co jest prawdą pod warunkiem, że taka instytucja posiada status prawny)
Zostałem więc w najbezczelniejszy sposób oszukany. Może nawet bym się nie odzywał na tym wątku bo za zrobienie w tym miejscu porządku zabrały się już osoby dużo bardziej ode mnie kompetentne i z lepszym zapleczem prawnym ale bezczelność rzekomej pani "prezes" która miała czelność zalogować się( zapewne wnioskując z poziomu intelektualnego wypowiedzi z pomocą kogoś bardziej elokwentnego) tutaj na wątku i zabrać głos w sprawie spowodowało, że mowę odjęło mi całkowicie. Na szczęście pisać wciąż jeszcze mogę.:angryy: :angryy: :angryy:
Emir -powodzenia we wszelkich działaniach.

Posted

[quote name='ARKA']I to nie jest juz schronisko, to jest rozmnazalnia z czym walcza prawdziwi milosnicy zwierzat- i takie miejsca POWINNY BYC LIKWIDOWANE!! To sa dzialania PRZECIWKO zwierzetom. Miche z zarciem kazdy potrafi wystawic przed drzwi i nie o to chodzi, w walce z bezdomnoscia zwierzat!
Zgadzam się z Arką.
Napisałam poprzednio- prywatnym folwarkom-rozmnażalniom i kolekcjonerniom- nie pomagam.
Z tego powodu wycofuję swój wolontariat. Wycofuje się też Jola od Błogiej.
Arka, którą darzę wielkim szacunkiem, napisała prosto z mostu, jak to ona ma w zwyczaju, ale -czy się to komu podoba czy nie-napisała (niestety :-( ) prawdę i ja się z nią zgadzam.

Emir: podałam Twój telefon Joli, ma dzwonić do Ciebie z pewnym pomysłem dot szkoły w Żabiej Woli i jej podopiecznych stamtąd.
I jeszcze raz napiszę: Emir-trzymam kciuki za Twoje działania.

Posted

Ibanez napisał(a):
A ja owszem.Odbierając psy z węgrowskiego "schroniska", zostawiając kilka worków karmy pytałem panią "prezes" (ha ha...) jak mogę jeszcze pomóc.Mając doświadczenie w pracy w fundacjach wiem w jaki sposób starać się o darowizny ze strony różnych firm. Pytałem więc w jaki sposób mogę prezentować to miejsce w ewentualnych prośbach. Padła odpowiedź, że jest to instytucja użyteczności publicznej pod patronatem TOZ, że ona jest prezesem miejscowego TOZ i firmy, dzięki wystawionym kwitom mogą dodpisywać darowizny od podatku( co jest prawdą pod warunkiem, że taka instytucja posiada status prawny)
Zostałem więc w najbezczelniejszy sposób oszukany. Może nawet bym się nie odzywał na tym wątku bo za zrobienie w tym miejscu porządku zabrały się już osoby dużo bardziej ode mnie kompetentne i z lepszym zapleczem prawnym ale bezczelność rzekomej pani "prezes" która miała czelność zalogować się( zapewne wnioskując z poziomu intelektualnego wypowiedzi z pomocą kogoś bardziej elokwentnego) tutaj na wątku i zabrać głos w sprawie spowodowało, że mowę odjęło mi całkowicie. Na szczęście pisać wciąż jeszcze mogę.:angryy: :angryy: :angryy:
Emir -powodzenia we wszelkich działaniach.


Prawde mowiace nie wiem o co Tobie chodzi..TOZ a wiec jego Oddzial w Wegrowie(prezes p.J) jest organizacja pozytku publicznego. Chyba, ze ja czegos wciaz nie rozumiem.

Posted

bea100 napisał(a):
Zgadzam się z Arką.
Napisałam poprzednio- prywatnym folwarkom-rozmnażalniom i kolekcjonerniom- nie pomagam.
Z tego powodu wycofuję swój wolontariat. Wycofuje się też Jola od Błogiej.
Arka, którą dażę wielkim szacunkiem, napisała prosto z mostu, jak to ona ma w zwyczaju, ale -czy się to komu podoba czy nie-napisała (niestety :-( ) prawdę i ja się z nią zgadzam.

Emir: podałam Twój telefon Joli, ma dzwonić do Ciebie z pewnym pomysłem dot szkoły w Żabiej Woli i jej podopiecznych stamtąd.
I jeszcze raz napiszę: Emir-trzymam kciuki za Twoje działania.


:shake: bea jak wiesz mamy przykre doswiadczenia. To wszystko jest dolujace. Dla mnie mechanizm dzialania 'takich schronisk' jest przerazajaco prosty i szkodliwy, tak naprawde dla zwierzat.

Jesli zaczyna sie dziac lepiej, zaczyna isc pomoc, to nie idzie sie na jakosc tylko na ilosc! O ile pamietam, kiedy pomoc zaczela sie dla Wegrowa, biednego wegrowa zwierzat bylo ok. 70 a teraz tu czytam z przerazeniem ze jest ok 140!
A gdzie sterylizacje, jakie zabezpieczenia, jakie kojce? BZDURA-jeden pies ze wsi przybiegnie i zaplodni WSZYSTKIE suki.

Widzialam i naprawde uwierzcie mi a nie jestem taka slaba psychicznie, przezylam traume widzac starochowickie psy na kupie kopulujace..w sumie bylo ich juz tylko ok 80-dziesiat.
Biedne suki, w cieczkach(zawsze wszystkie maja razem-tak dzial natura w stadzie) i psy w kolejce kryjace suki...gryzace sie..NO KOSZMAR!!

Co druga a moze i prawie co pierwsza suka zaciazona!

Zazwyczaj wiecej jest suk niz psow-kto ma kase na zastrzyki hormonalne, chociazby, no w ostatecznosci, jak nie ma sie kasy na szczepienia podstawowe. To jest dla mnie CHORE!! KOLEKCJONERSTWO bez odpowiedzialnosci za zycie i los zwierzat, tak naprawde!!

Posted

enia napisał(a):
Witaj J.A. może jeszcze da radę wypowiedzieć sie na forum pan Z.B.? który to dzierżawi grunt pod schronisko? zawsze tak ciekawie opowiadal na temat funkcjonwania schroniska i kierowniczki ale nie dane mu bylo nigdy dokończyć.......

:) Nie sądziłam,że moje inicjały wywołają takie zamieszanie.
J.A to JA- zupełnie inna osoba niż kierowniczka schroniska: Mamy inne imiona ,nazwiska,charaktery,wiele rzeczy nas różni. Mogę ją krytykować za wiel rzeczy ale nigdy nie powiem,ze nie obchodzi jej los psów i że to jej prywata.
Czy gdybym podpisała się KL lub KA to oznaczałoby,że nazywam się Kaczyński albo Kwaśniewski? O ludzie!!Pomyślcie trochę, a nie dajecie się ponieśc emocjom.
Pan Z.B jesli ma ochotę też może się wypowiedzieć- tak jak każdy.
Każdy-czyli kierowniczka schroniska też,gdyby miałam takie życzenie,prawda??? A może się mylę?
Pozdrawiam wszystkich
J.A- ale nie kierowniczka schroniska

Posted

enia napisał(a):
Osiolku ja wiem kto to jest J.A.chyba sie spotkalysmy kiedys w schronie.
A wolontariuszki są i czekają , bo jak kiedys pisalam my tam jeździmy DLA PSÓW i i pomagamy jak możemy.I będziemy dalej jeździly i dalej oglaszaly kolejne psy i szukaly im domków mam nadzieje.
i ja dalej będe Cie męczyla w róznych sprawach.......


Enia, dziekuje :-)
Ja tylko to chcialam uslyszec :-)
Meczcie ile sie da ;-)

Jeszcze tylko czekam na wiadomosci o Migotce, a potem moge juz spokojnie isc spac....

Posted

ARKA napisał(a):

...
Dla mnie mechanizm dzialania 'takich schronisk' jest przerazajaco prosty i szkodliwy, tak naprawde dla zwierzat.

Jesli zaczyna sie dziac lepiej, zaczyna isc pomoc, to nie idzie sie na jakosc tylko na ilosc! O ile pamietam, kiedy pomoc zaczela sie dla Wegrowa, biednego wegrowa zwierzat bylo ok. 70 a teraz tu czytam z przerazeniem ze jest ok 140!
A gdzie sterylizacje, jakie zabezpieczenia, jakie kojce? BZDURA-
...
To jest dla mnie CHORE!! KOLEKCJONERSTWO bez odpowiedzialnosci za zycie i los zwierzat, tak naprawde!!

Już sprawa Żanety zaciążonej (na łańcuchu i przykutej przy budzie) była dla mnie pierwszym sygnałem. Przy drugiej mojej tam wizycie-Pani J. tak bardzo kochała wszystie szczeniaczki i z taka duma je pokazywała ...szczeniaki urodzone w schronie po schronowych sukach (teraz to wszystko wyłazi na wierzch). Wtedy to był drugi sygnał. Liczba szczeniaków (mimo usilnych starań o ich adopcje przez dzielnych dogomaniaków) stale rośnie w przedziwny sposób. Umierają w męczarniach ale...przeciez są takie ,,śliczne"...ktoś tu napisał, że J. kocha psy...no tak...zapewne...i że pieski nie są głodne i mają pełne brzuszki i są zaokraglone...no tak, przy mnie taki zaokrąglony pies zwymiotował robakami i potem to wszystko zjadł...jesli się pomaga takiej kolekcjonerni to liczba psów tam lawinowo rośnie bo kolekcjonerstwo ma to do siebie...sterylizacja suk powinna być warunkiem wszelkiej pomocy dla tego przytuliska i nie widzę innej opcji. I nie ma tłumaczenia żadnego, że brak warunków. Jest barakowóz-wystarczy parę desek na podłogę i miejsce jest na izolatkę. Burmistrz by zasponsorował. TOZ by pomógł. Tylko po co sterylki? ,,Szczeniaczki są przecież takie ,,słodkie" ...kwadratura koła !!! Czy to nie jest chore? Czy ktoś rozmawiał z J. w sprawie sterylek? Wielce jestem ciekawa...

Posted

Ja rozmawialam z p.J. na temat sterylek, rowniez z weterynarzem powiatowym - warunkiem dalszej pomocy ze strony BalticAnimalCare jest wprowadzenie sterylizacji.
BalticAnimalCare moze albo oplacic 2 specjalnie zrobione budy, ktore beda staly poza schroniskiem, w ktorych suki beda do czasu zdjecia szwow, lub moze oplacic kurs dla weterynarza ktory podpisze umowe ze schroniskiem, na sterylizacje maloinwazyjna, taj jak sie to robi z bezdomnymi na Krecie - sa wypuszczane na ulice tuz po zabiegu.
Informacje na temat tego typu sterylizacj mozna znalezc na stronie schroniska w Bydgoszczy.

Posted

Ja też czekam na wieści o Migotce...bardzo. Ale wieści od jej siostry są optymistyczne.
A teraz tekst z TV wczoraj zasłyszany dla rozładowania atmosfery:
Optymista to czlowiek, który wierzy , że życie stoi dla niego otworem...Pesymista to nawet wie którym....;-)
To co optymiści czy pesymiści ? ;-)

Posted

[quote name='Osiolek'] lub moze oplacic kurs dla weterynarza ktory podpisze umowe ze schroniskiem, na sterylizacje maloinwazyjna, taj jak sie to robi z bezdomnymi na Krecie - sa wypuszczane na ulice tuz po zabiegu.
Informacje na temat tego typu sterylizacj mozna znalezc na stronie schroniska w Bydgoszczy.

Nie potrzeba zadnych kursow, sa weci, ktorzy takie zabiegi robia i jak potrzeba pojada. Tak byly robione starachowickie suki, w warunakch spartanskich, suki zaciazone i zyja.... tzw. metoda hakowa, malego ciecia. Ja nawet po kursie, nie powierzylabym suki 'wiejskiemu' wetowi, sam kurs nie wystarczy, trzeba miec praktyke wogole z malymi zwierzetami.

http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html po prawej stronie masz wejscie do zdjec.

Posted

ARKA, ja nie musze oplacac, to nie o to chodzi ze jest nadmiar pieniedzy.
Jak dotad nie bylo mowy o takiej sterylizacji, tylko o zwyklej, poza tym to sa szczegoly ktore mozna dogadac pozniej, nic co trzeba rozwiazac akurat w tej chwili.
Wyjasnilam ze temat sterylizacji jest na tapecie i jakie sa mozliwosci. I juz. Nic wiecej.

Posted

Osiolek napisał(a):

...
Wyjasnilam ze temat sterylizacji jest na tapecie i jakie sa mozliwosci. I juz...

Dziekuję Osiołek za info w tej sprawie.
No to zobaczymy. Czekam bardzo co będzie. Jak znam życie, to właściciel folwarka- będzie kluczyła i odkładała sprawę i zawsze będzie jakies ale i tak w koło, a do sterylek nigdy nie dojdzie. Nic się nie zmieni poza tym, że mimo adpocji (niechętnych i na siłę przeprowadzanych przez Was) psów (także szczeniaków po schronowych sukach) w magiczny sposób będzie przybywało.
Ja w tym przypadku jestem AniuW ( z własnego doświadczenia bo już to przerabiałam) tym, co wie który to ten otwór...:razz:
Tak bardzo chciałabym się mylić...:shake: Gdy napiszcie, że się pomyliłam, to z radości to nie wiem co zrobię.

Posted

Bea, kto nie jak stara gwardia ma pokazac mlodziezy zapal i optymizm ;-)
Ja sie staram jak moge :-), dolacz kobieto!!!!! Nie tylko nieszczescia chodza parami ;-)


Kiedys kolezanka mi wyjasnila ze nie nalezy sie martwic na zapas, bo zawsze sie martwi o raz za duzo - albo sie przewidzialo dobrze - to martwisz sie dwa razy - na zapas i po fakcie, albo sie nie sprawdzi - to sie martwilas niepotrzebnie :-)

Posted

Miałam już nic tu nie pisać, ale...
J.A wiesz co, ja naprawdę Cię nie rozumiem, czemu się dziwisz, że się "denerwujemy" itp? Mnie osobiście wkurza jak cholera jak się angażuję czasowo, ale przede wszystkim psychicznie w coś, a potem nagle w zasadzie za nic dostaję kopa. Dlaczego np strona była zrobiona już w zimę, a ruszyła dopiero we wrześniu? Dlaczego w Węgrowie, gdzie na pewno są wrażliwi ludzie i gdzie na pewno znalazłaby się chociażby dwójka chętnych do wolontariatu nie ma ani jednego wolontariusza? Najłatwiej się ocenia stojąc z boku. A ja kosztem swojego czasu, swoich własnych psiaków i szkoły próbowałam pomoć tym czym potrafię - prowadzeniem strony, może dzięki niej też kilka psiaków znalazło dom? Ale to już nie ważne, bo tak jak jeszcze przed weekendem się zastanawiałam, tak teraz zrobię to bez wahania - skasuję całą zawartość strony, którą tam wprowadziłam (bo w zasadzie nie konsultowałam tego z kierownictwem i może coś gdzieś..), i już w tej chwili mam gdzieś to, ile trzeba było temu poświęcić. Nie chcę żadnych ciągań po sądach itp. dajcie mi (konkretne osoby) po prostu spokój, nawet palcem nie kiwnę żeby pomoć. Może jestem wyrachowana w tym momencie, ale na prawdę mam dość. Rzygać mi się chce całą tą chorą sytuacją. Koniec, kropka, więcej nie napiszę, wątek Węgrowa i psów stamtąd najzupełniej mnie nie interesuje.
Dziękuję tym, co pomogli w dostarczeniu Mony do domu.
To tyle.
Pozdrawiam.

Posted

Arka, dziwne, jak ty szybko potrafisz zmienic zdanie. Dopiero co niedawno wyzywalas sie na mnie, gdy osmielilam sie do woj. weta zadzwonic ze skarga na niedociagniecia schroniskowe i ich weta, i co moglo , wg twojego zdania, pociagnac za soba likwidacje schroniska



przypominam


Pajuniu, do jakich schronisk maja te psy isc-wiesz? Krzyczki, Chrcynne czy Ostrowia??
__________________
www.arka.strefa.pl


24-09-06, 22:16 #93
ARKA
-------------------------------------------------------------------------------



A 70 psow z Wegrowa moze byc oddanych na poniewierke i smierc, tak?
__________________




A teraz dziwnym trafen czytam

to nie jest juz schronisko, to jest rozmnazalnia z czym walcza prawdziwi milosnicy zwierzat- i takie miejsca POWINNY BYC LIKWIDOWANE!! To sa dzialania PRZECIWKO zwierzetom.


To teraz ja Cie zapytam, gdzie te psy maja isc

do Chrycynne czy Ostrowia? A moze Olkusz?

I czy te , juz nie 70, ale ponad 100 psow z Wegrowa, moze byc oddanych na poniewierke i smierc, tak?

Posted

bea100 napisał(a):
Mamy na dogo prawników, proponuję odszukać w dziale Prawo BeatęG i przesłac do niej maila opisującego dokładnie całą sytuację w jakiej znalazła się Folen, a najlepiej by było by sama Folen się do niej zgłosiła na pw z prośbą o poradę. To przemiła osoba i pomocna. Lepiej by Folen była spokojniejsza bo przygotowana od strony prawnej na każdą sytuację-nawet na dalsze ewentualne pogróżki-tak mi się wydaje.
Poza tym uważam, że Emir może wiele pomóc/podpowiedzieć (ze swojej praktyki).
Nie ma tak w tym kraju, że można bezkarnie komuś grozić i zastraszać i zatruwać życie.
Swoją drogą pięknie wybrany kozioł ofiarny :razz:

Jedyna droga to zgłosić na policję; 1) powinno to powstrzyma c tę nieobliczalna kobietę2) dać Folen drogę, gdyby cokolwiek się zdarzyło to policja będzie uprzedzona; Jesli Folen zgłosi te fakty na policję, fundacja ze swojej strony także złozy zawiadomienie o szykanowaniu i groźbach kierowanych przez AJ.A pod adresem wolontariuszy;
Ale w pierwszej kolejności zgłosić musi Folen;
Zauważcie prosze, że Jadwiga stara sie kolejno zastraszać ludzi ( JOla teraz Folen) nie możemy tego pozostawiać bez echa;ZGŁOSZENIE NA POLICJE JEST KONIECZNE I TO NIEZWŁOCZNIE
EMIR

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...