Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

enia napisał(a):
Podziekuj Osiolku "swoim Szwedkom" za cudowna pomylke jestem jak najbardziej za.Czyli dwie cieple budy dodatkowo.:multi:

Na cztery pieski :-)
Jutro stolarz przywiezie 10 :-)

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kreciku trzymaj sie cioteczki zrobią zbiórke na twoje leczenie......:-(
Mam nadzeje , że kierowniczka pomysli i do budy po Kreciku nie uczepi innego psa......bo to trzeba odkazić koniecznie w środku i na zwnątrz inaczej za moment cale schronisko bedzie chore.:shake: a kocyki i slome spalić trzeba.

Posted

otrzymalam informacje od stolarza -w temacie budy.Stolarz zrobil juz "szkielety "4 ocieplanych bud dla pieskow .Gotowe budy dowiezie w nastepnym tygodniu-tak obiecal!ale glowy nie chce dac za swoje slowa!

Posted

Poddaje się. Próbowałam czytac cały wątek, ale za dużo tego :( Czy jeśli byłaby możliwość zebrania desek to jest jeszcze taka potrzeba? Jutro jadę za Warszawe i chyba mogę trochę przywiezc.

Posted

enia napisał(a):
Coś słyszałam , że to burmistrz dał pieniadze na studnie......
może niech Marlena wyjasni, bo okaże sie , że jej datek nie poszedł na studnie wcale.Ale tez do końca tego nie rozumiem, ponieważ p.Z.B. sprzedał juz grunt na którym stoi schronisko, to sa wieści z UM.
Edyto, co sie tyczy smyczy, to cała walizkę obróżek i smyczy nowych podarowała Osiołek psom w Węgrowie, duża zółta walizka tam to wszystko jest .Czyli można na spacery wyprowadzac bo jest na czym.

No to swietnie w takim razie...jak widzicie ludzie z wegrowa sa extra poinformowani. ...

Posted

Agusia niestety my zawsze mamy problemy z transportem i nie wiem czy moglibyśmy tak na już dać odpowiedź...Załatwienie ostatniego transportu do Węgorwa zajęło prawie miesiąc. A mogłabyś napisac coś więcej jakie to deski?

Edyta, a skąd mielibyście wiedzieć ? ;-)
A wracając (krótko!) do tematu adopcji to ja nie oczekuję od ciebie zapewnienia indywidualnego testowania wszystkich psiaków u siebie w domu ;-)Ale jakbyś czasami mogła sprawdzić psiaka , chociaż po kontem chodzenia na smyczy. Chociaż to też może być trudne , bo przypomniałam sobie że wyjście jest tak zatkane , że trudno tam przejść z większym psem ( mniejszego można przenieść)

Posted

[quote name='Ania W']Agusia niestety my zawsze mamy problemy z transportem i nie wiem czy moglibyśmy tak na już dać odpowiedź...Załatwienie ostatniego transportu do Węgorwa zajęło prawie miesiąc. A mogłabyś napisac coś więcej jakie to deski?

Edyta, a skąd mielibyście wiedzieć ? ;-)
A wracając (krótko!) do tematu adopcji to ja nie oczekuję od ciebie zapewnienia indywidualnego testowania wszystkich psiaków u siebie w domu ;-)Ale jakbyś czasami mogła sprawdzić psiaka , chociaż po kontem chodzenia na smyczy. Chociaż to też może być trudne , bo przypomniałam sobie że wyjście jest tak zatkane , że trudno tam przejść z większym psem ( mniejszego można przenieść)[/quote
jesli wy wiecie, a nie jestescxie na miejscu
Co do sprawdzania - ok, postarm sie

Posted

Na działce mamy przebudowę domku letniskowego i zostały deski ze starej werandy. Kazałam ich nie wyrzucać więc teraz gość się pyta czy biorę czy ma je zabrać. Nie wiem w jakim są stanie i ile ich jest, ale domek jest dość stary :( nie wiem czy jest sens je wieźć :roll: muszę wypożyczyć przyczepkę jeśli chce je jutro zabrać dlatego pytam. Może lepiej wpłacić pieniążki na budy?

Posted

Agusia , chyba tak...Tzn. mogłoby okazać się że koszt transportu przekroczyłby ich wartość i...przydatność. Jeżeli zechciałabyś wpłacić jakieś pieniądze na to schronisko to bardzo proszę wpłać je na AFN z dopiskiem "Węgrów- budy" lub "szczeniaki węgrów", bo nie mamy w tej chwili ani gorsza na szczeniaki a ich leczenie jest zazwyczaj bardzo drogie. Leczenie Migotki kosztowało 380 zł, a szczeniaki chorują tam bardzo często, za często :-(
Oj Edytka , tak sobie żartuję. Ciągle się dowiadujemy (wszyscy!) nowych rzeczy i to bynajmniej nie u źródeł...

Posted

Ania W napisał(a):
xxxx52 - oczywiście to o czym piszesz byłoby ideałem testu na psa do adopcji, ale uważam , że w tym momencie niestety niemożliwe do zrealizowania w 100 %, dlatego ja ograniczyłabym się do tych naprostszych informacji. Trudno ustalić czy pies może zostać w domu na kilka godzin sam nie znając jego historii lub nie zabierając go na kilka godzin do swojego domu, to samo z jazdą samochodem(trzeba byłoby z nim pojedzić i to co najemniej z 30 minut). Czy mają myśliwskie zapędy to też okazuje się najczęściej dopiero po spuszczeniu psa ze smyczy lub na dłuższym spacerze np w lesie ( pies którym rządzi nos ;-) ) Natomiast dobrym pomysłem jest reakcja psa na mężczyzn.
Pozostałe informacje o których piszesz powinny znajdować się w papierach schroniska ale....
Podsumowując, czekamu na odpowiedź Edyty a potem można stworzyć coś w rodzaju formularza testowego dla psa . Myślę , że na razie takie testy można byłoby przeprowadzać na psach, którymi jesteśmy najbardziej zainteresowani i które są promowane ( może nie brzmi to dobrze tzn. że niektóre psy są promowane , bo to tak jakby inne nas nie obchodziły, ale to chyba inaczej nie może się odbywać...choć to przykre)


Chcę tylko zwrócic uwage, że wszystkie reakcje psów na Wasze testy będą zafałszowane i niewiele powiedzą o prawdziwym charakterze psa. A dlaczego? a no dlatego,że te psy przebywają w permanentnym uwięzienu; dokuczaja im choroby i niewygody, są permanentnie podrażnione niepokojem panujących w tym schronie; tłumiona latami swoboda ruchu i możliwośc naturalnych reakcji ; pies będzie albo " szalał" albo obawiał się wykonać jakiegokolwiek ruchu; a przede wszystkim będzie zaskoczony nową dla niego i stresująca sytuacją:
"badanie w tym stanie psychicznym psa , jego reakcji "na mężczyzn," "na kota" czy "na dziecko" niewiele powie o prawdziwym charakterze czy skłonnościach psa.
Na podstawie takich testów niewiele się dowiecie a wysnute wnioski mogą być fałszywe.
Pozdrawiam EMIR

Posted

enia napisał(a):
Coś słyszałam , że to burmistrz dał pieniadze na studnie......
może niech Marlena wyjasni, bo okaże sie , że jej datek nie poszedł na studnie wcale.Ale tez do końca tego nie rozumiem, ponieważ p.Z.B. sprzedał juz grunt na którym stoi schronisko, to sa wieści z UM.
Edyto, co sie tyczy smyczy, to cała walizkę obróżek i smyczy nowych podarowała Osiołek psom w Węgrowie, duża zółta walizka tam to wszystko jest .Czyli można na spacery wyprowadzac bo jest na czym.


Dobrze byłoby gdyby Marlena zażądała od adwigi pokwitowania (koniecznie!)na te pieniądze; jadwiga JEST ZOBOWIĄZANA TAKIE POKWITOWANIE WYSTAWIĆ!

Posted

Emir to jest prawda co piszesz, ale czy jest jakas inna mozliwosc dowiedzenia sie wiecej o piesach do adopcji? Wiem, ze idealem bylby kilku tygodniowy tymczas, po ktorym juz cos by bylo wiadomo, ale to niestety utopia. Masz moze jakies pomysly wynikajace z tego typu doswiadczen? Bo to sie zaczelo od tego, ze przyszlej rodzinie adopcyjnej trzeba cos powiedziec, oprocz tego, ze ma ok x lat i jest bury/rudy/laciaty i ma x cm w klebie. No i trzeba. Tylko jak?

Posted

Relację z dzisiejszego horroru w Węgrowie zdam jutro; dziś to przekracza moje siły.
Wydarłam jej: GROSZKĘ, JAGĘ ( sunia czarno biała w końcówce ciąży);GUFFIEGO ( biały terrierrowaty) i KRECIKA - Krecik bardzo chory; Jak on musial cierpieć na tym łańcuchu!!!!!!!!!!!!!
EMIR

Posted

Emir! To Dobrej nocy! Dzielna z Ciebie kobieta. Jutro ciotki sie do Ciebie wybieraja, to moze cos razem wymyslicie dobrego. Trzymam kciuki i sekunduje Waszym dzialaniom. Glaski dla wszystkich uwolnionych futer, przede wszystkim dla Krtka (ladna ta czeska pisownia prawda?). Jak jest z kasa na jego leczenie? Jest? Mozna cos pomoc tak lub inaczej?

Posted

te wszystkie testy mozna wykonywac tylko w rodzinie zastepczej,natomiast na terenie schroniska nalezaloby piesku troche czasu poswiecic wychodzac na spacery.Oczywiscie inaczej sie psy zachowuja w domu,a inaczej w schronisku,ale mimo wszystko mozna duzo zaobswowac.Oczywiscie za siatka,czy w kojcu to psa nie poznamy.Przeciez my zabieramy tylko ze schronisk pieski i w wiekszosci sie sprawdza to co dziewczyny w schronisku nam przekazuja.Dotyczy to temperamentu,czy sie boja ,czy pragna kontaktu z czlowiekiem,czy maja instynkt lowieci(po zachowaniu i mieszanki z dana rasa)po kontakcie z psem mozna duzo sie dowiedziec,na spacerze rowniez(czy zna smycz,czy ciagnie ,czya akceptuje psy na spacerze,jak zachowuje sie do pieskow,czy suczek,jak zachowuje sie w stosunku do mezczyzn i dzieci.Sa pieski ,ktore ze strachu ugryzu,ale pozniej sa to najwspanialsze psy.Wlasciwa ocene mozna dac zabierajac psa do domu.
Adopcje sa naszym najtrudniejszym zadaniem,ryzyko i niepewnosc wystepuje zawsze,100% pewnosci nie ma ,sadzac ,ze jest to" super adopcja"Mozemy robic nieprzewidziane kontrole,mozemy robic zdjecia,a mimo wszystko moze zbiegiem czasu okazac sie ,ze piesek moze wrocic spowrotem.

Posted

marie napisał(a):
Emir to jest prawda co piszesz, ale czy jest jakas inna mozliwosc dowiedzenia sie wiecej o piesach do adopcji? Wiem, ze idealem bylby kilku tygodniowy tymczas, po ktorym juz cos by bylo wiadomo, ale to niestety utopia. Masz moze jakies pomysly wynikajace z tego typu doswiadczen? Bo to sie zaczelo od tego, ze przyszlej rodzinie adopcyjnej trzeba cos powiedziec, oprocz tego, ze ma ok x lat i jest bury/rudy/laciaty i ma x cm w klebie. No i trzeba. Tylko jak?

Bedwzględnie! Bez upiększania, odejmowania wieku i opowiadania jacy to będą szczęśliwi jak psa wezmą! Trzeba też dowiedzieć się, czy poprzednio mieli psa ; jeśli tak to co się z nim stało ( jak słysze odpowiedz, że zginął i nie wiemy gdzie, albo, że uciekł i go nie szukali bo nie mieli czasu - to koniec rozmowy z nimi i żegnam ludzi). Nie oddaję w ogóle psów do domu gdzie sa dzieci poniżej wieku szkolnego , jesli to ma byc pierwszy pies w tej rodzinie - radze poczekac aż dzieci pójdą do szkoły.
Najpierw trzeba przeprowadzić z tymi ludźmi rozmowę aby sie przekonać, czy oni NAPRAWDĘ chcą psa i czy mają świadomość, że JEST TO OBOWIĄZEK NA DŁUGIE LATA I KOSZTY; Ja prowadzę takie rozmowy dość bezwzględnie wobec ludzi; mówie im o psie, którego chcą wszystko - niczego nie zatajając ; uczulam na ew. problemy i klopoty jakie może nieść z sobą jego początkowe zachowanie w nowym miejscu ( zachowania nieswoiste) ; jesli po takiej rozmowie wyczuwam najmniejsze nawet wahanie to psa nie daję i proponuję ponowne spotkanie jak przeanalizują to co im powiedziałam; jak się zgłoszą po raz drugi i podtrzymają swoją decyzję psa daje ale uprzedzam o kontrolach postadopcyjnych; jeśli się nie zgłaszają to wychodzi, że miałam racje nie oddając im psa;Nie oddam też psa człowiekowi, który umawia sie na przyjazd , w ustalonym terminie nie przyjeżdża potem znów i znów nie przyjeżdża ( wg mnie człowiek nieodpowiedzialny - pies nie dla niego)
EMIR

Posted

Dzisiaj byłyśmy u Emir razem z beą 100 i imancą odwiedzić naszych starych znajomych ( bardzo chciałyśmy zobaczyć Żanetkę i Żelki o tym więcej w ich wątkach)
Uprzejmie donoszę , że wszystkie są w świetnej formie, zadowolone i uśmiechnięte :p Ale proszę oto dowody:
Masza i imanca
Masza: " Proszę, zrób mi zdjęcie ...."

Posted

Klusia...Teraz rozwala się na kanapach ale mnie niestety padła bateria i mam jej zdjęcia tylko ze spaceru .



Niestety coś mi imashack strajkuje...Chyba nie będzie reszty zdjęć :-(

Posted

Mam też zdjęcia Krecika...Jest źle , bardzo źle... :-(Zmiany sa bardzo rozległe i patrzenie na nie jest bardzo przygnębiające. Emir czeka jeszcze na pełną diagnozę ale niestety nie należy spodziewać się cudu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...