MagdaKW Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Z Karmelkiem coraz lepiej po środowym ataku padaczki,zrobiliśmy badania krwi,biochemia prawidłowa ,czekamy na wynik morfologii. Po za tym jest spokojnym pieskiem lubiącym towarzystwo innych psów a przede wszystkim suk,chętnie spaceruje,dużo je,śpi już na fotelu a gdyby miał pozwolenie spałby na kanapie.Często spacerujemy po polach mokotowskich,biega bez smyczy ,pilnuje się,jest kochanym naszym pupilkiem:roll: Quote
Andzike Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Magda, Ty i Twoja rodzina to najlepsze co mogło się przytrafić Karmelowi! Bardzo się cieszę, że jest u Was i że nie załamaliście się tym atakiem padaczki... Daj znać jak morfologia... A tymczasem Karmel i Karol - dwaj Kumple :) Quote
jambi Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='MagdaKW']Z Karmelkiem coraz lepiej po środowym ataku padaczki,zrobiliśmy badania krwi,biochemia prawidłowa ,czekamy na wynik morfologii. Po za tym jest spokojnym pieskiem lubiącym towarzystwo innych psów a przede wszystkim suk,chętnie spaceruje,dużo je,śpi już na fotelu a gdyby miał pozwolenie spałby na kanapie.Często spacerujemy po polach mokotowskich,biega bez smyczy ,pilnuje się,jest kochanym naszym pupilkiem:roll: Magda, czy ta padaczka była diagnozowana? pytam w sensie czy potwierdzono, że to napewno padaczka? Często padaczka bywa mylona z Chorobą Menniera - tak było w przypadku Lumpa - adoptowanego sznaucera użytkownika M@d i mojej Balbiny - tyle, że Balbinę przez 8 lat "karmiłam" Luminalem. jesteście z Warszawy prawda? Polecam gorąco wizytę u Dr. Lenarcika - specjalista neurolog, zna doskonale zagadnienie i padaczki i Ch. Menniera. Quote
MagdaKW Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Dzięki za informację,lekarz obejrzał psa,też dostałam luminal,ale mam go zastosować tylko w razie kolejnego ataku. Morfologia słabiutka,leukocyty w górnej granicy normy a erytrocyty w dolnej,OB w porządku,dzisiaj niosę jeszcze kupę do badania. Lek.wet.nie ma 100% pewności ,czy to typowa padaczka,a my tak mało wiemy o przeszłości Karmelka. Teraz jest w coraz lepszej formie,skacze ,biega z nami i nareszcie wie po co pies ma ogon. Quote
Andzike Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='MagdaKW']Dzięki za informację,lekarz obejrzał psa,też dostałam luminal,ale mam go zastosować tylko w razie kolejnego ataku. Morfologia słabiutka,leukocyty w górnej granicy normy a erytrocyty w dolnej,OB w porządku,dzisiaj niosę jeszcze kupę do badania. Lek.wet.nie ma 100% pewności ,czy to typowa padaczka,a my tak mało wiemy o przeszłości Karmelka. Teraz jest w coraz lepszej formie,skacze ,biega z nami i nareszcie wie po co pies ma ogon.[/QUOTE] Magda, cudownie się nim opiekujecie... Cieszę, że trafił właśnie na Was :) Quote
Andzike Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Magda, co u Was słychać ? :) Jak Karmelek? A ja zapraszam do mojego nowego tymczasowicza :) http://www.dogomania.pl/threads/194825-zSZOKOwany-kud%C5%82acz-marzy-o-swoim-ciep%C5%82ym-domu!!! Quote
Andzike Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Dziewczyny ALARM!!!! Dziś w Warszawie w okolicach ulicy Bartyckiej zaginęła najmniejsza z najmniejszych mikrosuń - Luśka Lusia zniknęła ! Nagle, stała przy nodze Magdy i się rozpłynęła po prostu, oplakatowane bloki, obejrzane nagrania z kamer przemysłowych - nic ! oplakatowany gabinet dr Garncarza, sklepy, całe osiedle na Bluszczańskiej, Madallena błaga, zasypcie internet ogłoszeniami i zdjęciami Lusi !!! Jest zimno, ona była bez sweterka, ma padaczkę :placz::placz::placz: http://www.dogomania.pl/threads/192276-moja-pani-chcia%C5%82a-mnie-u%C5%9Bpi%C4%87...2-5kg-male%C5%84stwo-w-typie-chihuahua?p=15627320&viewfull=1#post15627320 Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie proszony o kontakt o każdej porze dnia i nocy!!! Tel. 501 226 939, 519 127 664 Quote
MagdaKW Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 :-(kaemelek znów miał atak,już czwarty,po każdym jest osowiały,jeśli macie doświadczenie z pieskiem chorym na padaczkę ,dajcie znać Ataki są krótkie,pies jest nieprzytomny,pod głowę podkładam poduszkę,w tyłek luminal i siedzimy,głaszczemy i czekamy,dzieci płaczą Po ataku pies chodzi jak pijany,zatacza pętle,nie wie gdzie z kim i dlaczego jest na tym świecie:-(:-(:-( Quote
Andzike Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 MagdaKW napisał(a)::-(kaemelek znów miał atak,już czwarty,po każdym jest osowiały,jeśli macie doświadczenie z pieskiem chorym na padaczkę ,dajcie znać Ataki są krótkie,pies jest nieprzytomny,pod głowę podkładam poduszkę,w tyłek luminal i siedzimy,głaszczemy i czekamy,dzieci płaczą Po ataku pies chodzi jak pijany,zatacza pętle,nie wie gdzie z kim i dlaczego jest na tym świecie:-(:-(:-( :( :( :( Biedny Karmelek, strasznie mi przykro...:( Luśka z postu powyżej ma podaczkę, ale póki co miała tylko jeden atak u Magdy... Zaraz napiszę do Majuski - ona ma Poldka z padaczkę, może coś doradzi... Quote
andzia69 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 MagdaKW napisał(a)::-(kaemelek znów miał atak,już czwarty,po każdym jest osowiały,jeśli macie doświadczenie z pieskiem chorym na padaczkę ,dajcie znać Ataki są krótkie,pies jest nieprzytomny,pod głowę podkładam poduszkę,w tyłek luminal i siedzimy,głaszczemy i czekamy,dzieci płaczą Po ataku pies chodzi jak pijany,zatacza pętle,nie wie gdzie z kim i dlaczego jest na tym świecie:-(:-(:-( ja nie miałam psiaka z padaczką, ale to co czytałam o dogomaniackich piesach to leki dostają codziennie - tylko dawkę trzeba dostosować co do wieku, częstotliwości ataków itd itp...najlepiej jak ci dziewczyny radzą skonsultuj psiaka u tych wetów... padaczka moze być wynikiem bicie - u nas w schronie to normalka niestety:-(:-(:-( będzie dobrze - tylko leczenie trzeba ustawić - są psiaki, które prawie wcale nie mają ataków:) Quote
Syla Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Padaczka prześladuje mnie przez całe życie.Moja mama, mój syn z niepełnosprawnością znaczną.Miałam już też 2 psy z padaczką.Vikusia, ratlerka z mojego awatarku miała ataki szczególnie na wiosnę i jesień.W tym okresie ataki mogą być częstsze.Latem i zimą, średnio, jeden w miesiącu.To zawsze zależy od pogody, jej zmian, skoków ciśnienia.Poza tym stress, nawet zdenerwowanie, wizyta kogoś obcego, pójście do weta, itd itp.Potem był kilkunastoletni, zupełnie ślepy, głuchy i bezzębny Lejeczek.Trafił do mnie już jako roślinka, zupełny autystyk.Był u mnie 15 miesięcy.Pod koniec jego ataki były straszne.Telepało nim w przód i w tył i trwało to długo.Wykręcało nim, całym jego ciałkiem, na prawo i lewo i to było okropne.Potem leżał bez życia wiele godzin, a zdarzało się, że nawet dni.Okropnie go to wyniszczało, leki typu luminal nic nie dawały.Ataki miał raz na 2 miesiące, ale naprawdę one były przerażające.Lejeczka już nie ma od 8 października.Nie boję sie tej choroby, mam z nią do czynienia na codzień, ale też są różne jej odmiany i nasilenia, w zależnosci od bardzo wielu czynników, nawet wieku.Warto poszukać dobrego weta, a nawet skonsulować się z dwoma.Pozdrawiam. Quote
eve-w Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ta z postu powyżej, Luśka, dostaje lekarstwa codzienie. Odpowiednio do jej wagi. Czy byliście już na wizycie u dr Lenarcika? (przyjmuje na Różanej - mokotów) Quote
majuska Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Niewiele doradzę, po prostu koniecznie trzeba pójść do weta, to samo nie przejdzie, widzę, że dziewczyny tu polecają jakiegoś sprawdzonego, trzeba przygotować sobie odpowiedzi na pytania, jak często są ataki, ile trwają , kiedy się zdarzają ( mój Poldek dostawał atak w nocy podczas snu ), od kiedy Czoko ma padaczkę to trudno powiedzieć, może być jak najbardziej pourazowa, może być skutkiem jakiejś choroby która psiak przeszedł nieleczony , może tez być wynikiem silnego zarobaczenia ( tę opcję chyba w sytuacji obecnej możemy odrzucić ). Nie ma wyjścia , koniecznie do weta, psiak dostanie leki - u mnie Poldek bierze Luminal - zaczynał od ćwiartki tabletki rano i wieczór, po roku ataki wróciły - teraz bierze po pół tabletki rano i wieczór - cały czas - koszty takiego leczenia nie są duże ( jakies -naście zł miesięcznie ). Słyszałam, że niektórzy weci stosuja jakieś inne tabletki ( nowszej generacji - ja nie bardzo wiem co ) , u nas w Rzeszowie pytałam kilku - raczej większość daje Luminal. Poldek nie ma teraz wogóle ataków, mój pies to staruszek, bierze do tego jeszcze kilka innych tabletek, Czoko młody jeszcze kto wie czy ta padaczke mu po prostu jakoś z czasem nie minie, w każdym bądź razie nie ma co czekać tylko wio do weta. Każdy atak niszczy w mózgu jakąś część komórek, trzeba temu zapobiec jak najszybciej. Sam atak rzeczywiście wygląda strasznie, nic nie można psu pomóc , trzeba poczekać aż to przejdzie, pies nie kontroluje wtedy oddawania moczu ani kału, więc po ataku strasznie oszołomiony nadaje się do wanny...ciężka sprawa:shake:. Lećcie do weta, przypisze leki, trzeba tylko podawać codziennie o stałych porach i wszystko będzie dobrze!!!Wet próbuje najpierw dobierając do wagi psa oczywiście jak najmniejszą dawkę, ale taką żeby miała szansę zadziałać, ewentualnie jak ataki wracają odrobinę ją zwiększa, po zastosowaniu tej pierwszej dawki zobaczycie, jeżeli nie będzie ataków to dobrze, jeżeli zaczną się znowu regularnie pojawiać trzeba będzie znowu zwiększyć dawkę Trzymam kciuki!!! Quote
eve-w Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Nie martwcie się! mój pies żył 17 lat z padaczką. Wytłumaczcie dzieciakom, żeby się nie denerwowały, że uratowaliście Karmelkowi życie i że pies tak samo jak człowiek jest chory :) Wizyta u weta i lekarstwa - to podstawa. Luminal to najpopularniejszy środek. Ja też słyszałam o jakimś innym, który podaje się stosunkowo rzadziej. Quote
leni356 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 eve-w napisał(a):Nie martwcie się! mój pies żył 17 lat z padaczką. Wytłumaczcie dzieciakom, żeby się nie denerwowały, że uratowaliście Karmelkowi życie i że pies tak samo jak człowiek jest chory :) Wizyta u weta i lekarstwa - to podstawa. Luminal to najpopularniejszy środek. Ja też słyszałam o jakimś innym, który podaje się stosunkowo rzadziej. Inny to bromek potasu - podobno daje dobre efekty, warto spróbować Lek trzeba podawać cały czas, tak żeby nie pojawiały się ataki. Dziwny ten wet, fakt że Luminal nie wpływa dobrze na wątrobę, ale sprawdzić czy ataki mają podłoże padaczkowe można tylko w jeden sposób - podawać stale lek i jeśli to padaczka to ataki ustąpią. Ataki mogą też być wynikiem cukrzycy, poziom cukru wyszedł w normie? Quote
jambi Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Magda, koniecznie umówcie się na wizytę do Dra Lenarcika! - to doskonały neurolog - on odpowiednio ustawi leki. Tak jak pisano wyżej - przyjmuje na Różanej na Mokotowie (obok Niepodległości) Leki musza byc podawane codziennie, w odpowiedniej dawce. Z tym się da żyć! Trzymajcie się i napisz jak maluch! Quote
MagdaKW Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Tak,byliśmy u dr Lenarcika,zalecił pieskowi ,stosownie do wagi,leki.Przyjmuje 2xdziennie luminal i póki co ataki nie powtórzyły sie.Karmelek zachowuje się już jak pies.Szczeka na dzwonek u drzwi,nikogo do domu nie puszcza,facetów gryzie-uraz ma nieziemski-,biega za dziećmy,podgryza kota,wybrzydza w jedzeniu,śpi na kanapie i kocha Pańcię nad życie.JEST CUDOWNY. Quote
majuska Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Pilnujcie leków i będzie dobrze, w kochającej rodzinie na pewno mu sie polepszy:) Quote
eve-w Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 [quote name='MagdaKW']Tak,byliśmy u dr Lenarcika,zalecił pieskowi ,stosownie do wagi,leki.Przyjmuje 2xdziennie luminal i póki co ataki nie powtórzyły sie.Karmelek zachowuje się już jak pies.Szczeka na dzwonek u drzwi,nikogo do domu nie puszcza,facetów gryzie-uraz ma nieziemski-,biega za dziećmy,podgryza kota,wybrzydza w jedzeniu,śpi na kanapie i kocha Pańcię nad życie.JEST CUDOWNY. Kto by pomyślał, że aż tak pokazuje co potrafi :D Wybrzydza w jedzeniu? gryzie kota? Gryzie facetów? No ładnie ładnie.... rozpieszczony bachor :eviltong: Pamietajcie, że luminal wpływa również na wątrobę. Zalecane badanie krwi co jakiś czas. Luminal działa też uspokajajaco. Karmel może teraz być trochę bardziej zmęczony, więc nie panikujcie, że dużo śpi. Chociaż jak podgryza kota, to chyba nie jest śpiący :D Quote
Andzike Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Magda, wiadomo było od początku, że on kocha CIEBIE nad życie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.