:-(kaemelek znów miał atak,już czwarty,po każdym jest osowiały,jeśli macie doświadczenie z pieskiem chorym na padaczkę ,dajcie znać
Ataki są krótkie,pies jest nieprzytomny,pod głowę podkładam poduszkę,w tyłek luminal i siedzimy,głaszczemy i czekamy,dzieci płaczą
Po ataku pies chodzi jak pijany,zatacza pętle,nie wie gdzie z kim i dlaczego jest na tym świecie:-(:-(:-(