Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marta0731 napisał(a):
Jak wychodziłam - spał
Jak wróciłam - spał:crazyeye::lol:
Oby, jak nabierze sił, dalej był taki spokojny i tolerancyjny:cool3:


bo on na narkolepsje cierpi dziewczyno ;)
A co Marta spodziewałaś sie Montiego z petem w mordzie i drinkiem z palemką przed twoim kompem? hehe :)

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Martusiu jak swietnie wszystko opisujesz hihiiiii:loveu::multi:Monteuszu ale trafiles do panci , co na kazde zawolanko juz przy tobie:loveu:zdrowiej paniczyku cudny:calus::thumbs::thumbs:Martus dziekujemy postokroc

Guest Elżbieta481
Posted

Czytałam ten początkowy wpis na 1 str.-o tym pogryzieniu Boksia przez Owczarka.Przeżyłam taką sytuację tzn.atak OWczarka duży dorodny pies na naszego Gucia.Widok jest okropny,bo psy skoczyły sobie do gardła.Pomógł właściciel Owczarka..Co za koszmarnny widok..
Współczuję Bokserowi..
E/W

Posted

waldi481 napisał(a):
Czytałam ten początkowy wpis na 1 str.-o tym pogryzieniu Boksia przez Owczarka.Przeżyłam taką sytuację tzn.atak OWczarka duży dorodny pies na naszego Gucia.Widok jest okropny,bo psy skoczyły sobie do gardła.Pomógł właściciel Owczarka..Co za koszmarnny widok..
Współczuję Bokserowi..
E/W


tak, koszmarny widok. i bezsilnosc czlowieka. i ta agresja, wscieklosc, nieopanowanie. instynkt zabijania

Posted

uff nadrobilam, chwile mnie nie bylo a tu watek plonie od ilosci wpisow. Monti jest cudny- a nie mowilam ze co ja co ale morderca to on nie jest, znam sie na psach;) bardziej niz na ludziach..Sliczny na tych fotkach, a jaki szczesliwy i te lapy w gorze, jak typowy boksiu. Moj Fred z lapami spi, nawet cala noc, a Tora daje je tylko do drapanka:)

Posted

Ja to cały czas miałam lęk, by on nie miał lęku... separacyjnego ;)
A dziś nie było mnie 2,5godz, i co? Wychodziłam i nie spał, widział jak zakładam buty, chyba nawet się zaczął zbierać na spacer... Ja myk i już za drzwiami. Postałam parę minut - cisza... Poszłam
Wchodzę do domu, hałas robię, a on na fotelu chrapie spokojnie, łapy w górze, i nawet nie drgnął... A jak się już wreszcie obudził - to się zdziwił chłopak:razz:

Ponoć jak pies leży na grzbiecie, to się czuje bezpieczny...?

Posted

Dokładnie Martuś, jak pies lezy na plecach czuje sie bezpiecznie, czy tak Cioteczki? Powiem Ci Martuś, że po półtora roku, moja Jenny zaczyna leżeć na boczkach i raz leżała z kołami do góry :shake: choc jest lepiej traktowana niż Kapsel...ale jednak.
Zobacz, on trafił na Ciebie i pewnie czuje się jak w niebie i dlatego tak się zachowuje.
Psy wyczuwają dobrą duszyczkę, pięknie Martuś :loveu::loveu::loveu:

Posted

Ciotki jak on się cieszy jak na spacer idzie!!!:multi:
Jak wezmę smycz, albo wystarczy że zaczynam się ubierać - lata po mieszkaniu, nie ma jak obroży założyć;)
Wogóle lubi sobie chyba pobiegać, chyba się zastanowię nad kupnem jakiejś długiej rozciąganej smyczy, bo widać że by sobie Montek pochasał z chęcią, a tak to lecę za nim:painting:
I chyba chodził na smyczy, bo chociaż ciągnie naprzód, to jednak nie dość że sobie łapę sam przekłada jak mu smycz się zaplącze, to jeszcze zawsze mnie "bierze" z prawej strony jak wyprzedza

I dziś, jak nakładałam mu jedzonko do miski - MERDAŁ OGONKIEM:multi::multi::multi:

Posted

Ależ tu dobrych wiadomości,które koją skołataną duszę! :)
Pies ,leżąc na plecach odsłania brzuszek,swoje najwrażliwsze miejsce.Skoro odsłania,to znak ,że czuje się bezpieczny.:)
Martuś,czyli-rozumiem- "agresor";) zostanie u Ciebie na dłuższą chwilkę...? Bo smycz dłuższą chcesz kupić ,a Monti merda ogonkiem ...:)

Posted

Byliśmy u weta
Został kompletnie obadany, osłuchany, obmacany
Jak na jego wiek jest ok
Waży 26 kg, i powiem Wam, że ma siłę... Spacer na obcasach odpada ;)
Pobraną miał zeskrobinę z ran i nie ma pasożytów. Wet powiedział, że ładnie się goi, kołnierz niepotrzebny
Miał też pobraną próbkę z uszu i też jest ok, tylko jutro jak pójdę bedzie czyścił
Wszystko to na miejscu pod mikroskopem oglądał

Jutro jeszcze jadę najpierw do lecznicy schroniskowej, bo schronisko mnie do tego zobowiązało, żeby tam dokończyć leczenie, mam jutro termin zastrzyku z antybiotykiem
Jak powiedziałam mojemu wetowi, jaki to antybiotyk - powiedział że to nie jest z tych, co się daje co 3dni... To ja już nie wiem... Ale nie daliśmy mu dziś innego, bo w sumie nie wiem co w schroniskowym jeszcze dawali, nie ma co ryzykować i mieszać
Jutro poproszę o kompletną historię leczenia, i z tym znów do swojego
Ja chcę, żeby Montuś był porządnie leczony...
Najlepsze jeszcze jest to, że ponoć wet schroniskowy szył ranę pod uchem, tak mi się coś kojarzy............ No i niestety nieprawda... nie ma żadnych szwów... Spytam również jutro w schr.lecznicy, czy coś było szyte

Ogólnie dziś nie mogliśmy za wiele zdziałać, ale dowiem się jakie leki brał Monti i bedziemy u mojego weta kontynuować leczenie antybiotykiem, które jes niezbędne by się wszystko ładnie goiło

Posted

jostel5 napisał(a):

Martuś,czyli-rozumiem- "agresor";) zostanie u Ciebie na dłuższą chwilkę...? Bo smycz dłuższą chcesz kupić ,a Monti merda ogonkiem ...:)


Ty spryciucho... ;)
Myślę na tym, myślę................
I proszę zamienić słowo agresor na misiaczek :)

Ja wiem, że on narazie odchorowuje schronisko i przejścia... Duzo spi, a z czasem wyjdzie pokaże "jaki jest"
Już zaczynam się przekonywać na spacerach, że nie przepada za innymi psami...
Jeden taki mały biegał w kółko niego, szczekał i szczekał, aż wreszcie mu podniósł ciśnienie i Monti "się postawił"...
W spotkaniu z innym też się zjeżył, ciężko go wtedy utrzymać, ma siłę...
Ale bądźmy dobrej myśli!!!

Posted

super, ze merda ogonkiem i pokazuje, ze sie z czegos cieszy :) bo pierwszgo dnia on byl taki smutny

to u mnie moze hasac do woli, przywiez go jutro przed 16sta, bo potem jade do Mopa

ale w sob nie, bo pewne ojciec z Lordem bedzie

Posted

kora78 napisał(a):
super, ze merda ogonkiem i pokazuje, ze sie z czegos cieszy :) bo pierwszgo dnia on byl taki smutny

to u mnie moze hasac do woli, przywiez go jutro przed 16sta, bo potem jade do Mopa

ale w sob nie, bo pewne ojciec z Lordem bedzie

Kora, Marta pokażcie tego swojego Lorda, tyle juz o nim słyszałam, ale nigdy nie widziałam, a bardzo ciekawa jestem ;)

Posted

[quote name='Kapsel']Kora, Marta pokażcie tego swojego Lorda, tyle juz o nim słyszałam, ale nigdy nie widziałam, a bardzo ciekawa jestem ;)

W sumie nie chcę mieszać Montiemu i robić mu konkurencji ;) ale Lordzika też kocham
Proszę
Zabrany przez mojego Tatę z jakiegoś warsztatu sam., długo się otwierał, ale jest już ok, kochany Lord, przedstawiam:

Posted

kora78 napisał(a):

to u mnie moze hasac do woli, przywiez go jutro przed 16sta, bo potem jade do Mopa


Może to i dobry pomysł, bo u Ciebie teren zamknięty, mozna by było go spuścić ze smyczy i zobaczyć jak się bedzie zachowywał...
Bo moje wołanie generalnie ma gdzieś... Ja się nawet zaczęłam zastanawiać, czy on słyszy.............. Bo na spacerku się co jakiś czas za mną ogląda, a na żadne odgłosy, wołanie, cmokanie, gwizdanie itp itd nie reaguje...:shake:
Wet jak bylam w schroniskowej lecznicy wczoraj, i go o to spytałam - powiedział, ze takie coś można sprawdzić jedynie w specjalistycznej klinice, a sobie wykonał bardzo prosty test: upuścił klucze... i stwierdził "oczywiście proszę pani, że pies słyszy"
Nie wiem, bo patrzyłam na weta, nie na Montiego
Ale on reaguje np. na odgłos smyczy, na dźwięk miski, na otwieraną lodówkę... Nie wiem czy mi się nie wydaje...
ALe jak wołam - nie wiem, może jeszcze narazie ma mnie gdzieś...:-(

Posted

Jak spojrzałam na zdjęcie Lorda, to miałam wrażenie, że serce mi staje - bliźniak mojego Cezara ( Cezka nie ma już z nami dwa lata :( ).
Marta, skoro Monti reaguje na dźwięk smyczy, lodówki ;), to słyszy. Może nikt na niego nie cmokał? Imię Monti dostał w schronisku, czy z nim już tam trafił?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...