kizimizi Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 marta0731 napisał(a):Jak wychodziłam - spał Jak wróciłam - spał:crazyeye::lol: Oby, jak nabierze sił, dalej był taki spokojny i tolerancyjny:cool3: bo on na narkolepsje cierpi dziewczyno ;) A co Marta spodziewałaś sie Montiego z petem w mordzie i drinkiem z palemką przed twoim kompem? hehe :) Quote
Nadziejka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Martusiu jak swietnie wszystko opisujesz hihiiiii:loveu::multi:Monteuszu ale trafiles do panci , co na kazde zawolanko juz przy tobie:loveu:zdrowiej paniczyku cudny:calus::thumbs::thumbs:Martus dziekujemy postokroc Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Czytałam ten początkowy wpis na 1 str.-o tym pogryzieniu Boksia przez Owczarka.Przeżyłam taką sytuację tzn.atak OWczarka duży dorodny pies na naszego Gucia.Widok jest okropny,bo psy skoczyły sobie do gardła.Pomógł właściciel Owczarka..Co za koszmarnny widok.. Współczuję Bokserowi.. E/W Quote
kora78 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 waldi481 napisał(a):Czytałam ten początkowy wpis na 1 str.-o tym pogryzieniu Boksia przez Owczarka.Przeżyłam taką sytuację tzn.atak OWczarka duży dorodny pies na naszego Gucia.Widok jest okropny,bo psy skoczyły sobie do gardła.Pomógł właściciel Owczarka..Co za koszmarnny widok.. Współczuję Bokserowi.. E/W tak, koszmarny widok. i bezsilnosc czlowieka. i ta agresja, wscieklosc, nieopanowanie. instynkt zabijania Quote
nombre Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 uff nadrobilam, chwile mnie nie bylo a tu watek plonie od ilosci wpisow. Monti jest cudny- a nie mowilam ze co ja co ale morderca to on nie jest, znam sie na psach;) bardziej niz na ludziach..Sliczny na tych fotkach, a jaki szczesliwy i te lapy w gorze, jak typowy boksiu. Moj Fred z lapami spi, nawet cala noc, a Tora daje je tylko do drapanka:) Quote
mira_c Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Ale fajnie czyta się takie wiadomości :evil_lol: Chłopak zadomawia się :lol: I grzeczny :lol: I wygodnicki jest :lol: Powodzenia u weta i zdaj relacje ! Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Ja to cały czas miałam lęk, by on nie miał lęku... separacyjnego ;) A dziś nie było mnie 2,5godz, i co? Wychodziłam i nie spał, widział jak zakładam buty, chyba nawet się zaczął zbierać na spacer... Ja myk i już za drzwiami. Postałam parę minut - cisza... Poszłam Wchodzę do domu, hałas robię, a on na fotelu chrapie spokojnie, łapy w górze, i nawet nie drgnął... A jak się już wreszcie obudził - to się zdziwił chłopak:razz: Ponoć jak pies leży na grzbiecie, to się czuje bezpieczny...? Quote
Cleo2008 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Jak to przyjemnie przeczytac te dobre informacje po tym szoku pierwszego wpisu. Podrap Montiego od nas i liz od Kleosi Quote
Kapsel Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Dokładnie Martuś, jak pies lezy na plecach czuje sie bezpiecznie, czy tak Cioteczki? Powiem Ci Martuś, że po półtora roku, moja Jenny zaczyna leżeć na boczkach i raz leżała z kołami do góry :shake: choc jest lepiej traktowana niż Kapsel...ale jednak. Zobacz, on trafił na Ciebie i pewnie czuje się jak w niebie i dlatego tak się zachowuje. Psy wyczuwają dobrą duszyczkę, pięknie Martuś :loveu::loveu::loveu: Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Ciotki jak on się cieszy jak na spacer idzie!!!:multi: Jak wezmę smycz, albo wystarczy że zaczynam się ubierać - lata po mieszkaniu, nie ma jak obroży założyć;) Wogóle lubi sobie chyba pobiegać, chyba się zastanowię nad kupnem jakiejś długiej rozciąganej smyczy, bo widać że by sobie Montek pochasał z chęcią, a tak to lecę za nim:painting: I chyba chodził na smyczy, bo chociaż ciągnie naprzód, to jednak nie dość że sobie łapę sam przekłada jak mu smycz się zaplącze, to jeszcze zawsze mnie "bierze" z prawej strony jak wyprzedza I dziś, jak nakładałam mu jedzonko do miski - MERDAŁ OGONKIEM:multi::multi::multi: Quote
andegawenka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 O kurcze jakie wieści....:loveu::loveu::multi: Quote
Kapsel Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Jak cudownie czyta się takie wieści, aż się błogo na duszy robi :smile::smile::smile: Warto takiej biedzie pomagać warto, nawet za machnięcie ogonkiem ;) Quote
jostel5 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Ależ tu dobrych wiadomości,które koją skołataną duszę! :) Pies ,leżąc na plecach odsłania brzuszek,swoje najwrażliwsze miejsce.Skoro odsłania,to znak ,że czuje się bezpieczny.:) Martuś,czyli-rozumiem- "agresor";) zostanie u Ciebie na dłuższą chwilkę...? Bo smycz dłuższą chcesz kupić ,a Monti merda ogonkiem ...:) Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Byliśmy u weta Został kompletnie obadany, osłuchany, obmacany Jak na jego wiek jest ok Waży 26 kg, i powiem Wam, że ma siłę... Spacer na obcasach odpada ;) Pobraną miał zeskrobinę z ran i nie ma pasożytów. Wet powiedział, że ładnie się goi, kołnierz niepotrzebny Miał też pobraną próbkę z uszu i też jest ok, tylko jutro jak pójdę bedzie czyścił Wszystko to na miejscu pod mikroskopem oglądał Jutro jeszcze jadę najpierw do lecznicy schroniskowej, bo schronisko mnie do tego zobowiązało, żeby tam dokończyć leczenie, mam jutro termin zastrzyku z antybiotykiem Jak powiedziałam mojemu wetowi, jaki to antybiotyk - powiedział że to nie jest z tych, co się daje co 3dni... To ja już nie wiem... Ale nie daliśmy mu dziś innego, bo w sumie nie wiem co w schroniskowym jeszcze dawali, nie ma co ryzykować i mieszać Jutro poproszę o kompletną historię leczenia, i z tym znów do swojego Ja chcę, żeby Montuś był porządnie leczony... Najlepsze jeszcze jest to, że ponoć wet schroniskowy szył ranę pod uchem, tak mi się coś kojarzy............ No i niestety nieprawda... nie ma żadnych szwów... Spytam również jutro w schr.lecznicy, czy coś było szyte Ogólnie dziś nie mogliśmy za wiele zdziałać, ale dowiem się jakie leki brał Monti i bedziemy u mojego weta kontynuować leczenie antybiotykiem, które jes niezbędne by się wszystko ładnie goiło Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 jostel5 napisał(a): Martuś,czyli-rozumiem- "agresor";) zostanie u Ciebie na dłuższą chwilkę...? Bo smycz dłuższą chcesz kupić ,a Monti merda ogonkiem ...:) Ty spryciucho... ;) Myślę na tym, myślę................ I proszę zamienić słowo agresor na misiaczek :) Ja wiem, że on narazie odchorowuje schronisko i przejścia... Duzo spi, a z czasem wyjdzie pokaże "jaki jest" Już zaczynam się przekonywać na spacerach, że nie przepada za innymi psami... Jeden taki mały biegał w kółko niego, szczekał i szczekał, aż wreszcie mu podniósł ciśnienie i Monti "się postawił"... W spotkaniu z innym też się zjeżył, ciężko go wtedy utrzymać, ma siłę... Ale bądźmy dobrej myśli!!! Quote
kora78 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 super, ze merda ogonkiem i pokazuje, ze sie z czegos cieszy :) bo pierwszgo dnia on byl taki smutny to u mnie moze hasac do woli, przywiez go jutro przed 16sta, bo potem jade do Mopa ale w sob nie, bo pewne ojciec z Lordem bedzie Quote
sylwiaso Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 :bye::bye::bye:Montiego pozdrawia"lasek brzozowy"ciocia i wszystkie skarby ciocine!!!Sciskamy Cię mocno!:calus: Quote
Kapsel Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 kora78 napisał(a):super, ze merda ogonkiem i pokazuje, ze sie z czegos cieszy :) bo pierwszgo dnia on byl taki smutny to u mnie moze hasac do woli, przywiez go jutro przed 16sta, bo potem jade do Mopa ale w sob nie, bo pewne ojciec z Lordem bedzie Kora, Marta pokażcie tego swojego Lorda, tyle juz o nim słyszałam, ale nigdy nie widziałam, a bardzo ciekawa jestem ;) Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 [quote name='Kapsel']Kora, Marta pokażcie tego swojego Lorda, tyle juz o nim słyszałam, ale nigdy nie widziałam, a bardzo ciekawa jestem ;) W sumie nie chcę mieszać Montiemu i robić mu konkurencji ;) ale Lordzika też kocham Proszę Zabrany przez mojego Tatę z jakiegoś warsztatu sam., długo się otwierał, ale jest już ok, kochany Lord, przedstawiam: Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 U nas ogólnie w rodzinie panuje miłość bokserowa:loveu: Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 kora78 napisał(a): to u mnie moze hasac do woli, przywiez go jutro przed 16sta, bo potem jade do Mopa Może to i dobry pomysł, bo u Ciebie teren zamknięty, mozna by było go spuścić ze smyczy i zobaczyć jak się bedzie zachowywał... Bo moje wołanie generalnie ma gdzieś... Ja się nawet zaczęłam zastanawiać, czy on słyszy.............. Bo na spacerku się co jakiś czas za mną ogląda, a na żadne odgłosy, wołanie, cmokanie, gwizdanie itp itd nie reaguje...:shake: Wet jak bylam w schroniskowej lecznicy wczoraj, i go o to spytałam - powiedział, ze takie coś można sprawdzić jedynie w specjalistycznej klinice, a sobie wykonał bardzo prosty test: upuścił klucze... i stwierdził "oczywiście proszę pani, że pies słyszy" Nie wiem, bo patrzyłam na weta, nie na Montiego Ale on reaguje np. na odgłos smyczy, na dźwięk miski, na otwieraną lodówkę... Nie wiem czy mi się nie wydaje... ALe jak wołam - nie wiem, może jeszcze narazie ma mnie gdzieś...:-( Quote
Kapsel Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Dzięki Martuś, to imię Lord idealnie do niego pasuje :smile: Kochana zboksiała rodzinka!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
andegawenka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 marta0731 napisał(a):U nas ogólnie w rodzinie panuje miłość bokserowa:loveu: Do pręgusi?:obrazic:żółte są najpiękniejsze:loveu::loveu: Quote
Maruda666 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Jak spojrzałam na zdjęcie Lorda, to miałam wrażenie, że serce mi staje - bliźniak mojego Cezara ( Cezka nie ma już z nami dwa lata :( ). Marta, skoro Monti reaguje na dźwięk smyczy, lodówki ;), to słyszy. Może nikt na niego nie cmokał? Imię Monti dostał w schronisku, czy z nim już tam trafił? Quote
marta0731 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 andegawenka napisał(a):Do pręgusi?:obrazic:żółte są najpiękniejsze:loveu::loveu: Wszystkie są piękne i kochane :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.