Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andegawenka napisał(a):
Bandażowałam i chodziłam na zmiane opatrunków. Zagapiłam się, Kara wylizała i rana piorunem zaczęła się goić. Przy pooperacyjnych lepiej jednak chronić...


To które sobie sam czyści nad okiem - nie miał szyte

Posted

andegawenka napisał(a):
Bandażowałam i chodziłam na zmiane opatrunków. Zagapiłam się, Kara wylizała i rana piorunem zaczęła się goić. Przy pooperacyjnych lepiej jednak chronić...


to nie sa rany pooperacyjne. jedna rane tylko mial szyte, a to tez nie operacja. to sie chyba na miejscowym robi?

on ma przeciez caly leb srebrny, mial to robione w lecznicy. tzn smarowane, lub pryskane

Posted

kora78 napisał(a):
to nie sa rany pooperacyjne. jedna rane tylko mial szyte, a to tez nie operacja. to sie chyba na miejscowym robi?

on ma przeciez caly leb srebrny, mial to robione w lecznicy. tzn smarowane, lub pryskane


Korunia, Ty jesteś FANTASTYCZNA :-D:-D:-D Martuś, ale masz cudną siostrę, aż zazdroszczę. Brzuch mnie boli od śmiechu, a tutaj nie wypada się tak śmiać :roll:

Posted

[quote name='marta0731']Zmieniłam tytuł wątku, tak roboczo, bo jeszcze nie wiemy czy szukamy deklaracji, czy fundacja się zaopiekuje...

I w poście nr 2 dodałam zdjęcia :)

Chyba mu u mnie dobrze...

Marta, normalnie boksiołek na tych zdjęciach jest, ale cudniasty, :loveu::loveu::loveu: on ma biszkoptowy kolor?

Posted

A ja sie musze wszystkim poskarzyc...
Bo ciotka Kapsel to sie wciaz ze mnie smieje... wszedzie!


prosze sie nia nabijac z powaznych wypowiedzi. :mad:


a gadaj marcie, gaaj, moze doceni siostrzyczke, co niedlugo ma urodziny :razz:

Posted

Kapsel napisał(a):
Marta, normalnie boksiołek na tych zdjęciach jest, ale cudniasty, :loveu::loveu::loveu: on ma biszkoptowy kolor?


Cokolwiek znaczy "biszkoptowy" to Kora tak to określa ;)

On jest PRZEKOCHANY!!!

A jak wsuwa... ryżyk z piersią kurczaka i marcheweczką to by wcinał ile bym mu dała, ma apetyt chłopak ;) suche średnio mu smakuje, z ręki owszem, zje łaskawie:cool3:

A na spacerku, jak mu smycz wejdzie między łapy, to tak sobie zakombinuje, podnosi łapę i przekłada, że sam wyciąga:crazyeye:, normalnie zawsze musiałam smycz psiakom sama poprawiać, wyciągać, łapę podnosić, a on taki spryciuch sam:evil_lol:

I pieszczoch niesamowity:loveu: Dużo śpi, ale jak nie spi, to tylko go głaskać, głowa na kolano i ja się rozpływam:loveu:

Posted

dlatego juz taki czysty i go kapac nie trzeba ;) brud z niego zgłaskałaś :D

fajne fotki :)

Morus tez tak sam lape wyciagal ze smyczy. ale wiem,ze on wyjatkowy dla ciebie ;)

Posted

kora78 napisał(a):
A ja sie musze wszystkim poskarzyc...
Bo ciotka Kapsel to sie wciaz ze mnie smieje... wszedzie!


prosze sie nia nabijac z powaznych wypowiedzi. :mad:


a gadaj marcie, gaaj, moze doceni siostrzyczke, co niedlugo ma urodziny :razz:


Się zobaczy:eviltong:

Posted

kora78 napisał(a):
to nie sa rany pooperacyjne. jedna rane tylko mial szyte, a to tez nie operacja. to sie chyba na miejscowym robi?

on ma przeciez caly leb srebrny, mial to robione w lecznicy. tzn smarowane, lub pryskane


Opisuje moje doświadczenia z bokserką (było ich tysiące). Też chodziłam na zasypki itp.lekarz bandażował. W domu wyszłam na chwilę gdy wróciłam rana była czyściutka a brzegi ładnie zasklepione, oczywiście na mordzie uśmiech satysfakcji od ucha do ucha...."goi się jak na psie" pod warunkiem że pies nie jest wyniszczony. Gorzej że gdy to są ranki po ugryzieniach...

Posted

marta0731 napisał(a):
Cokolwiek znaczy "biszkoptowy" to Kora tak to określa ;)

On jest PRZEKOCHANY!!!

A jak wsuwa... ryżyk z piersią kurczaka i marcheweczką to by wcinał ile bym mu dała, ma apetyt chłopak ;) suche średnio mu smakuje, z ręki owszem, zje łaskawie:cool3:

A na spacerku, jak mu smycz wejdzie między łapy, to tak sobie zakombinuje, podnosi łapę i przekłada, że sam wyciąga:crazyeye:, normalnie zawsze musiałam smycz psiakom sama poprawiać, wyciągać, łapę podnosić, a on taki spryciuch sam:evil_lol:

I pieszczoch niesamowity:loveu: Dużo śpi, ale jak nie spi, to tylko go głaskać, głowa na kolano i ja się rozpływam:loveu:

Ciężko być Domkiem Tymczasowym, oddaje się serce, duszę.... a potem człowiek się martwi co z nim dalej się dzieje.
Martuś, jak dobrze, że go wyciągnęłaś :p:p:p

Posted

[quote name='marta0731']Biedny... Oby się szybko goiło...

Matko boska, ale on strasznie wygląda z tymi ranami :shake::-( On w tym miejscu to sierści nie ma prawdą? czy to tylko posmarowane jest czymś?

Posted

Kapsel napisał(a):
Matko boska, ale on strasznie wygląda z tymi ranami :shake::-( On w tym miejscu to sierści nie ma prawdą? czy to tylko posmarowane jest czymś?


Ogolone, jak zszywali...
Tego i tak na zdjęciu zbytnio nie widać... Pod uchem ma szyte, i na uchu dziura nie szyta, i nad okiem dziura nie szyta...
Ja już chcę, żeby było jutro, chcę do swojego weta........!

Posted

andegawenka napisał(a):
Rany szarpane - pokąsanie. Będą go swędziały przy gojeniu. To nad okiem też? Przeżyje, nie martw się, od ran pies jeszcze nie umarł, przynajmniej nie słyszałam...


Dzięki...:question:;)
Swędzi go, widzę, ale staram się jak mogę, by nie drapał, po to wolne wzięłam do końca tygodnia chociaż

Posted

Monti jest taki śmieszny:evil_lol:

Podejrzewam, że jak wszedł do mojego mieszkania, pierwsze co pomyślał: a gdzie dywan, cholera...:-x
Nie ma opcji, żeby się położył na gołej wykładzinie. Jak się nie mieścił na kocyku, przywłaszczył sobie fotel:sleeping:
A teraz jak chciał położyć się blisko mnie, pod kanapą, reklamówka leżała, nie muszę dopowiadać...:PROXY5::megagrin:
Zmieścił się kawałek...:cool3:

Posted

kora78 napisał(a):
marta wziela wolne, zeby psa pilnowac, zeby sie nie drapal. buhaha
przyznaj sie,ze masz wkreta na lek separacyjny, jakis problem trzeba sobie wyszukac ;P
panikaro


Oprócz tego że trzeba o niego zadbać - owszem, dlatego też... Miałam dwa psy na dt i wiesz dobrze, że oba miały lęk... a mieszkam w bloku w wynajmowanym mieszkaniu
U Ciebie jak Morus szczekał w ogródku - sąsiadka przyszła
Wyobrażasz sobie co ja bym miała?:crazyeye:

Posted

marta0731 napisał(a):
Monti jest taki śmieszny:evil_lol:

Podejrzewam, że jak wszedł do mojego mieszkania, pierwsze co pomyślał: a gdzie dywan, cholera...:-x
Nie ma opcji, żeby się położył na gołej wykładzinie. Jak się nie mieścił na kocyku, przywłaszczył sobie fotel:sleeping:
A teraz jak chciał położyć się blisko mnie, pod kanapą, reklamówka leżała, nie muszę dopowiadać...:PROXY5::megagrin:
Zmieścił się kawałek...:cool3:

Moje też mają gołe podłogi, tylko w jednym miejscu jest malutki dywanik i stale się spychają byle tylko tam właśnie leżeć. Oj te boksioły ;)

Posted

A dziś Montiego zostawiłam na godzinę samego...
Muszę go po pierwsze sprawdzić w tym kontekście, jeśli ma być u mnie dłużej i niestety będę musiała jeździć do pracy...
Poza tym, żeby się nie przyzwyczajał, że ja ciągle z nim jestem
I wiecie...
Jak wychodziłam - spał
Jak wróciłam - spał:crazyeye::lol:
Oby, jak nabierze sił, dalej był taki spokojny i tolerancyjny:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...