Cleo2008 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 och, niedoczytalam, ze Monti juz uratowany, a i tak prawie sie poryczalam. a nie mozna ran jakimis specjanymi bandazami opatrzyc? musza byc otwarte? Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 andegawenka napisał(a):Bandażowałam i chodziłam na zmiane opatrunków. Zagapiłam się, Kara wylizała i rana piorunem zaczęła się goić. Przy pooperacyjnych lepiej jednak chronić... To które sobie sam czyści nad okiem - nie miał szyte Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 andegawenka napisał(a):Bandażowałam i chodziłam na zmiane opatrunków. Zagapiłam się, Kara wylizała i rana piorunem zaczęła się goić. Przy pooperacyjnych lepiej jednak chronić... to nie sa rany pooperacyjne. jedna rane tylko mial szyte, a to tez nie operacja. to sie chyba na miejscowym robi? on ma przeciez caly leb srebrny, mial to robione w lecznicy. tzn smarowane, lub pryskane Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Zmieniłam tytuł wątku, tak roboczo, bo jeszcze nie wiemy czy szukamy deklaracji, czy fundacja się zaopiekuje... I w poście nr 2 dodałam zdjęcia :) Chyba mu u mnie dobrze... Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 kora78 napisał(a):to nie sa rany pooperacyjne. jedna rane tylko mial szyte, a to tez nie operacja. to sie chyba na miejscowym robi? on ma przeciez caly leb srebrny, mial to robione w lecznicy. tzn smarowane, lub pryskane Korunia, Ty jesteś FANTASTYCZNA :-D:-D:-D Martuś, ale masz cudną siostrę, aż zazdroszczę. Brzuch mnie boli od śmiechu, a tutaj nie wypada się tak śmiać :roll: Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 [quote name='marta0731']Zmieniłam tytuł wątku, tak roboczo, bo jeszcze nie wiemy czy szukamy deklaracji, czy fundacja się zaopiekuje... I w poście nr 2 dodałam zdjęcia :) Chyba mu u mnie dobrze... Marta, normalnie boksiołek na tych zdjęciach jest, ale cudniasty, :loveu::loveu::loveu: on ma biszkoptowy kolor? Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 A ja sie musze wszystkim poskarzyc... Bo ciotka Kapsel to sie wciaz ze mnie smieje... wszedzie! prosze sie nia nabijac z powaznych wypowiedzi. :mad: a gadaj marcie, gaaj, moze doceni siostrzyczke, co niedlugo ma urodziny :razz: Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Kapsel napisał(a):Marta, normalnie boksiołek na tych zdjęciach jest, ale cudniasty, :loveu::loveu::loveu: on ma biszkoptowy kolor? Cokolwiek znaczy "biszkoptowy" to Kora tak to określa ;) On jest PRZEKOCHANY!!! A jak wsuwa... ryżyk z piersią kurczaka i marcheweczką to by wcinał ile bym mu dała, ma apetyt chłopak ;) suche średnio mu smakuje, z ręki owszem, zje łaskawie:cool3: A na spacerku, jak mu smycz wejdzie między łapy, to tak sobie zakombinuje, podnosi łapę i przekłada, że sam wyciąga:crazyeye:, normalnie zawsze musiałam smycz psiakom sama poprawiać, wyciągać, łapę podnosić, a on taki spryciuch sam:evil_lol: I pieszczoch niesamowity:loveu: Dużo śpi, ale jak nie spi, to tylko go głaskać, głowa na kolano i ja się rozpływam:loveu: Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 dlatego juz taki czysty i go kapac nie trzeba ;) brud z niego zgłaskałaś :D fajne fotki :) Morus tez tak sam lape wyciagal ze smyczy. ale wiem,ze on wyjatkowy dla ciebie ;) Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 kora78 napisał(a):A ja sie musze wszystkim poskarzyc... Bo ciotka Kapsel to sie wciaz ze mnie smieje... wszedzie! prosze sie nia nabijac z powaznych wypowiedzi. :mad: a gadaj marcie, gaaj, moze doceni siostrzyczke, co niedlugo ma urodziny :razz: Się zobaczy:eviltong: Quote
andegawenka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 kora78 napisał(a):to nie sa rany pooperacyjne. jedna rane tylko mial szyte, a to tez nie operacja. to sie chyba na miejscowym robi? on ma przeciez caly leb srebrny, mial to robione w lecznicy. tzn smarowane, lub pryskane Opisuje moje doświadczenia z bokserką (było ich tysiące). Też chodziłam na zasypki itp.lekarz bandażował. W domu wyszłam na chwilę gdy wróciłam rana była czyściutka a brzegi ładnie zasklepione, oczywiście na mordzie uśmiech satysfakcji od ucha do ucha...."goi się jak na psie" pod warunkiem że pies nie jest wyniszczony. Gorzej że gdy to są ranki po ugryzieniach... Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Biedny... Oby się szybko goiło... Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 marta0731 napisał(a):Cokolwiek znaczy "biszkoptowy" to Kora tak to określa ;) On jest PRZEKOCHANY!!! A jak wsuwa... ryżyk z piersią kurczaka i marcheweczką to by wcinał ile bym mu dała, ma apetyt chłopak ;) suche średnio mu smakuje, z ręki owszem, zje łaskawie:cool3: A na spacerku, jak mu smycz wejdzie między łapy, to tak sobie zakombinuje, podnosi łapę i przekłada, że sam wyciąga:crazyeye:, normalnie zawsze musiałam smycz psiakom sama poprawiać, wyciągać, łapę podnosić, a on taki spryciuch sam:evil_lol: I pieszczoch niesamowity:loveu: Dużo śpi, ale jak nie spi, to tylko go głaskać, głowa na kolano i ja się rozpływam:loveu: Ciężko być Domkiem Tymczasowym, oddaje się serce, duszę.... a potem człowiek się martwi co z nim dalej się dzieje. Martuś, jak dobrze, że go wyciągnęłaś :p:p:p Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 [quote name='marta0731']Biedny... Oby się szybko goiło... Matko boska, ale on strasznie wygląda z tymi ranami :shake::-( On w tym miejscu to sierści nie ma prawdą? czy to tylko posmarowane jest czymś? Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Kapsel napisał(a):Matko boska, ale on strasznie wygląda z tymi ranami :shake::-( On w tym miejscu to sierści nie ma prawdą? czy to tylko posmarowane jest czymś? Ogolone, jak zszywali... Tego i tak na zdjęciu zbytnio nie widać... Pod uchem ma szyte, i na uchu dziura nie szyta, i nad okiem dziura nie szyta... Ja już chcę, żeby było jutro, chcę do swojego weta........! Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 ogolone na zero. i to srebro troche zostalo, jak widze. ale widok straszny, az tyle tych ran tam ma? a moze tak rozdrapal?? ale ma pychol dlugi, patrzac z boku.. Quote
andegawenka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Rany szarpane - pokąsanie. Będą go swędziały przy gojeniu. To nad okiem też? Przeżyje, nie martw się, od ran pies jeszcze nie umarł, przynajmniej nie słyszałam... Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 andegawenka napisał(a):Rany szarpane - pokąsanie. Będą go swędziały przy gojeniu. To nad okiem też? Przeżyje, nie martw się, od ran pies jeszcze nie umarł, przynajmniej nie słyszałam... Dzięki...:question:;) Swędzi go, widzę, ale staram się jak mogę, by nie drapał, po to wolne wzięłam do końca tygodnia chociaż Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Monti jest taki śmieszny:evil_lol: Podejrzewam, że jak wszedł do mojego mieszkania, pierwsze co pomyślał: a gdzie dywan, cholera...:-x Nie ma opcji, żeby się położył na gołej wykładzinie. Jak się nie mieścił na kocyku, przywłaszczył sobie fotel:sleeping: A teraz jak chciał położyć się blisko mnie, pod kanapą, reklamówka leżała, nie muszę dopowiadać...:PROXY5::megagrin: Zmieścił się kawałek...:cool3: Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 marta wziela wolne, zeby psa pilnowac, zeby sie nie drapal. buhaha przyznaj sie,ze masz wkreta na lek separacyjny, jakis problem trzeba sobie wyszukac ;P panikaro Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 kora78 napisał(a):marta wziela wolne, zeby psa pilnowac, zeby sie nie drapal. buhaha przyznaj sie,ze masz wkreta na lek separacyjny, jakis problem trzeba sobie wyszukac ;P panikaro Oprócz tego że trzeba o niego zadbać - owszem, dlatego też... Miałam dwa psy na dt i wiesz dobrze, że oba miały lęk... a mieszkam w bloku w wynajmowanym mieszkaniu U Ciebie jak Morus szczekał w ogródku - sąsiadka przyszła Wyobrażasz sobie co ja bym miała?:crazyeye: Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 marta0731 napisał(a):Monti jest taki śmieszny:evil_lol: Podejrzewam, że jak wszedł do mojego mieszkania, pierwsze co pomyślał: a gdzie dywan, cholera...:-x Nie ma opcji, żeby się położył na gołej wykładzinie. Jak się nie mieścił na kocyku, przywłaszczył sobie fotel:sleeping: A teraz jak chciał położyć się blisko mnie, pod kanapą, reklamówka leżała, nie muszę dopowiadać...:PROXY5::megagrin: Zmieścił się kawałek...:cool3: Moje też mają gołe podłogi, tylko w jednym miejscu jest malutki dywanik i stale się spychają byle tylko tam właśnie leżeć. Oj te boksioły ;) Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 A dziś Montiego zostawiłam na godzinę samego... Muszę go po pierwsze sprawdzić w tym kontekście, jeśli ma być u mnie dłużej i niestety będę musiała jeździć do pracy... Poza tym, żeby się nie przyzwyczajał, że ja ciągle z nim jestem I wiecie... Jak wychodziłam - spał Jak wróciłam - spał:crazyeye::lol: Oby, jak nabierze sił, dalej był taki spokojny i tolerancyjny:cool3: Quote
Maruda666 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Poczuł się bezpiecznie i odsypia :). Mój Cezar też był takim śpiochem, czasami tylko w między czasie jakąś gazetę czy książkę sobie ,,poczytał" Quote
magenka1 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 On odsypia schron dobrze, że jest bezpieczny i on to czuje Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.