andegawenka Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Ja dawałam zeberka z zupki.... pycha. Mój wet nie pochwalał, ale co tam, tyle jej:razz: Quote
hecia13 Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 Z gotowanymi i wędzonymi trzeba uważać... Co innego surowe - wszystkie można dawać bez problemu :) Moje wszystkie są na Barfie - kości są ich podstawowym pożywieniem :D Quote
wykrywka Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 Jeżeli nie było rewelacji po ... to znaczy nie zaszkodziło, ale uważaj. Wiem, zrobimy wszystko aby uszczęśliwić nasze zwierzaki. Ja dałabym ewentualnie pocieszyć się, polizać, ponagryzać i ... zabrałabym :oops:, oczywiście zakładam, że byłaby taka możliwość :evil_lol:. Quote
marta0731 Posted April 19, 2012 Author Posted April 19, 2012 wykrywka napisał(a):Ja dałabym ewentualnie pocieszyć się, polizać, ponagryzać i ... zabrałabym :oops:, oczywiście zakładam, że byłaby taka możliwość :evil_lol:. Tak też uczyniłam, jak zobaczyłam pierwsze odgryzione żeberko...:oops: Trudno może nie było, Mizi jest bardzo grzecznym i spokojnym psem, ale chyba pierwszy raz tak na mnie "łypał okiem":evil_lol: Wredna baba wredna, zabrała.......... a potem chodził i sapał On ma wogóle taki sposób wymuszania na nas różnych rzeczy: SAPANIE Wtedy na pewno wyjdą na spacer (nawet jak na spacerze się okazuje, że nie było "gorącej potrzeby":razz:), dadzą jeść (jak micha jeszcze stygnie za oknem i pachnie:cool3:), zaczynają głaskać, itp itd ;):diabloti: Quote
wykrywka Posted April 20, 2012 Posted April 20, 2012 Każdy sposób dobry, gdy skuteczny :evil_lol: Quote
kizimizi Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 sluchajcie dziewczyny pisze tu bo zaraz sie wsciekne: czy oreientujecie sie kto na dogo dziala i pomagad kaukazom i dobermanom? Mamy w schronie 2 psiaki, no rasowe no :( Quote
Alicja Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 kizimizi napisał(a):sluchajcie dziewczyny pisze tu bo zaraz sie wsciekne: czy oreientujecie sie kto na dogo dziala i pomagad kaukazom i dobermanom? Mamy w schronie 2 psiaki, no rasowe no :( są adopcje dobermanów na dogo Starszym psom nie powinno się dawać kości ,nasz wet nas ostrzega że o 1 za dużo i może zaszkodzić Quote
Maruda666 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Dawno nie zaglądałam :) Mój Cezek zwracał pogryzione kości i wyglądało to bardzo dramatycznie - bałam się , że mu przełyk uszkodzą. Więc przestałam dawać. Miękkie nasady długich z kurczaka sama ,,własnozębnie" mu odgryzałam :evil_lol:. Mocno trzymam kciuki za kurację Montusia:) kizimizi : ,, sluchajcie dziewczyny pisze tu bo zaraz sie wsciekne: czy oreientujecie sie kto na dogo dziala i pomagad kaukazom i dobermanom? Mamy w schronie 2 psiaki, no rasowe no :-(" - kaukazami zajmuje się Biafra. I jeszcze zaproszę na bazarek z podpisu ;) Quote
wykrywka Posted May 22, 2012 Posted May 22, 2012 Już blisko miesiąc nie ma wieści o Montusiu :nono: Quote
kora78 Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 aa cos tam byli u weta z tydzien temu i placki sie jemu nie zmniejszaja i chyba znow badania robia, czy to na pewno ta choroba. Quote
wykrywka Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Biedny Montuś a przy nim Marta, zmartwień nie ma końca :shake: Quote
marta0731 Posted May 26, 2012 Author Posted May 26, 2012 Chyba nie jest tak źle;) Oby............. Co prawda moim zdaniem te placki się nie zmniejszają, ale również chyba się nie powiększają Ponoć odrastanie sierści jest najpóźniej widoczne Ale wyniki krwi pokazały, że wskaźnik T4 się podniósł:multi: Tylko jest jeszcze za niski, bo granice to 1,50-4,50 a Montek ma 1,70 Także zwiększyliśmy dawkę z 3 tabletek 2xdziennie do 5, następna wizyta kontrolna za dwa miesiące Poza tym serducho osłuchane, jest ok (jak na jego wiek oczywiście) Teraz gorąco, to w ciągu dnia sapie na spacerach jak parowóz, ale dziś np. miał taką werwę do biegania:lol:, że jak spotkaliśmy tatę z Lordem, to Lord od Montka uciekał:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jutro jedziemy na ryby, to może dostarczę jakąś świeżą fotkę zadowolonego psa z terenu:lol: Quote
wykrywka Posted May 26, 2012 Posted May 26, 2012 andegawenka napisał(a):Nie "może" tylko fotki mają być:) Popieram. Dawno nie pokazywałaś Montka :mad:. Marto jeśli nie jest gorzej ze zdrowiem chłopaka to już dobrze. Najbardziej cieszy, że wyniki się poprawiają :lol: Quote
marta0731 Posted June 9, 2012 Author Posted June 9, 2012 Ciocie zajrzyjcie do Ślepaczka Badiego z mojego banerka Kiedyś odwiedziłam hotel Lilutosi, bo miałysmy tam swoje psy, a ja zamiast przy "swoich" siedzieć, to siedziałam u Badiego, nie mogłam odejść, jak ten swój niewidzący ryjek do mnie po głaski wystawiał.......... :( Quote
marta0731 Posted June 9, 2012 Author Posted June 9, 2012 A fotek Mizi Mizi nie wstawiłam bo............. Owszem, na ryby pojechał, ale zaraz wrócił niestety "Ukochany" TZ:mad: nie pochwalił się, jaki teren jest nierówny, z górki i zaraz woda, a Montek średnio gramotny jest. Dodając nas parę osób + małe dzieci + wystające wędki + grill, stolik itp itd = jeden wielki stres, i na dodatek gorąco i zero cienia. Sapał i sapał, położyć się nie chciał, i znosiło go z tej górki, więc odwieźliśmy go do domu, bo najzwyczajniej w świecie to nie była dla niego żadna frajda, tylko się męczył Dlatego najbardziej lubię spacery z nim tak po 20ej, jak już robi się chłodniej i Montek dziarsko spaceruje :D Na taki spacer muszę zabrać aparat ;) Quote
andegawenka Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 albo jeszcze później niż 20ta, tylko musiałam nasłuchiwać z której strony sapanie dochodzi (smycz zawsze była be);) Quote
marta0731 Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 Pomóżcie... wszyscy "zniknęli" z wątku Bodzia Ma takie okropne ropnie:crazyeye: gorączkę, no bidulek straszny jest :(:(:( Nie ma co czytać 1 strony, zdjęcia mówią same za siebie w poniższym linku SOS Bokserom dla Bodzia potrzebuje wsparcia http://www.dogomania.pl/forum/threads/196616-boksiowaty-Bodzio-koczowal-przy-ulicy-w-dt-od-zimy/page25 Quote
marta0731 Posted August 10, 2012 Author Posted August 10, 2012 Mizi Mizi wita :) U nas "tak se"... ale i tak staram się cieszyć tym, co dobre, a nie "tym innym" Monti czasem ma takie cudne chwile, jak kiedyś, gdy był bardzo żwawy. Wtedy biega, hasa, z innymi psami też czasem, choć szybko się męczy A ogólnie to jest różnie, co tam mam ściemniać :( Po 15tym idziemy na kolejne badania wskaźnika tarczycowego, myślę że z tym akurat będzie lepiej, bo ostatnio po lekach mu się poprawiało Tylko że... strasznie dużo wody pije, już jakiś miesiąc, niby 100ml na kg to już patologicznie, a jak on waży 32kg a potrafi wypić 3,5L i więcej ............... nie wspomnę ile sika.......................................... Njalepiej jakbym miała dom z ogrodem, ale nie mam, i musi trzymać, Tata wychodzi z nim jak jestem w pracy, a potem to juz spacery co 2 godziny, żeby nie musiał trzymać Będziemy robić badania, bo czekam, aż po zastrzykach jakiś czas minie, bo to osobna historia Jak byliśmy z Montkiem na urlopie, dosłownie parę dni nad jeziorem w lipcu, wybralismy niedaleko od domu, jakieś 100km, żeby mógł z nami jechać (bo dłuższa droga to męczarnia) To nam zafundował nie dość że rozwolnienie 3dniowe, to jeszcze zapalenie ucha, i stąd zastrzyki (tylko wspomnę o włamaniu do mieszkania, jakie zastaliśmy po powrocie) także "urlop strasznie udany"...:shake: Quote
andegawenka Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Tak działa steryd niestety. Bardzo narzekałam na te czeste wychodzenie (kilka razy w nocy) wiec lekarz zmniejszył dawkę (stopniowo). To jednak nie był dobry pomysł bo wyniki podskoczyły na niekorzyść. Nieszczęscia chodzą stadami. Złodziejstwo to nasz narodowy sport:mad: zupełnie bezkarne. :glaszcze: Quote
Alicja Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Jeśli to steryd to po leczeniu minie(powinno) reszty rewelacji , współczuję Quote
hecia13 Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 To samo miałam z Dinulcem... Spacer co 2 godziny, strasznie to było upierdliwe, bo mieszkamy na 2 piętrze (stare budownictwo, mieszkania 3,40 wysokości i nie ma windy) a Dinuś niewidomy i zataczający się. Tyle, że u nas steryd był na stałe przez 6 miesięcy, aż do końca... Quote
jostel5 Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Przez cały czas podglądam Montka i bardzo się cieszę,że psiak ma taki wspaniały,najlepszy na świecie Dom!:) Bardzo jesteś dzielna,Martusiu,bardzo! Quote
mira_c Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Fajnie, że Montek ma się nieźle. Masz rację skupiaj się na tym co dobre :) Pozdroowionka serdeczne. Quote
marta0731 Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 Ciotki, ale on nie bierze żadnego sterydu... Miał tylko ze 3 zastrzyki, jak leczyliśmy ucho A pije tak dużo już jakiś miesiąc Dlatego będziemy robić badania krwi nie tylko pod kątem tarczycy, będziemy sprawdzać i nerki, i czy to nie cukrzyca itd. Bo on pije tyle..........................:crazyeye: Dwa razy nawet zrobił mi "niespodziankę":mad: i zesikał się w domu, na moich oczach. Po prostu stanął, bez żadnego sapania że mu się chce... A nie miał długiej przerwy w spacerach A sąsiedzi pewnie myślą, co ja mu robię, bo ledwo do trawnika z bramy dobiega, staje i sika, i sika, i sika, i sika A jak się dorwie do miski z wodą, to jakby tydzień nie pił:roll: Kiedyś spał całą noc, a teraz wstaje i też micha z wodą lata Jedno mu się na pewno podoba, ile kawałków kiełbaski musi dostać z tabletkami dwa razy dziennie:evil_lol: Ciekawe jak ta ilość się zwiększy, po następnych badaniach:oops: Dodałabym jakieś nowe foto, ale fotosik coś mi odmawia posłuszeństwa, jak kliknę na zdjęcie, to nie wyłazi napis "kopiuj adres obrazka":angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.