Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z gotowanymi i wędzonymi trzeba uważać... Co innego surowe - wszystkie można dawać bez problemu :) Moje wszystkie są na Barfie - kości są ich podstawowym pożywieniem :D

Posted

Jeżeli nie było rewelacji po ... to znaczy nie zaszkodziło, ale uważaj. Wiem, zrobimy wszystko aby uszczęśliwić nasze zwierzaki.
Ja dałabym ewentualnie pocieszyć się, polizać, ponagryzać i ... zabrałabym :oops:, oczywiście zakładam, że byłaby taka możliwość :evil_lol:.

Posted

wykrywka napisał(a):
Ja dałabym ewentualnie pocieszyć się, polizać, ponagryzać i ... zabrałabym :oops:, oczywiście zakładam, że byłaby taka możliwość :evil_lol:.


Tak też uczyniłam, jak zobaczyłam pierwsze odgryzione żeberko...:oops: Trudno może nie było, Mizi jest bardzo grzecznym i spokojnym psem, ale chyba pierwszy raz tak na mnie "łypał okiem":evil_lol:
Wredna baba wredna, zabrała.......... a potem chodził i sapał
On ma wogóle taki sposób wymuszania na nas różnych rzeczy: SAPANIE
Wtedy na pewno wyjdą na spacer (nawet jak na spacerze się okazuje, że nie było "gorącej potrzeby":razz:), dadzą jeść (jak micha jeszcze stygnie za oknem i pachnie:cool3:), zaczynają głaskać, itp itd ;):diabloti:

Posted

kizimizi napisał(a):
sluchajcie dziewczyny pisze tu bo zaraz sie wsciekne: czy oreientujecie sie kto na dogo dziala i pomagad kaukazom i dobermanom? Mamy w schronie 2 psiaki, no rasowe no :(


są adopcje dobermanów na dogo


Starszym psom nie powinno się dawać kości ,nasz wet nas ostrzega że o 1 za dużo i może zaszkodzić

Posted

Dawno nie zaglądałam :)

Mój Cezek zwracał pogryzione kości i wyglądało to bardzo dramatycznie - bałam się , że mu przełyk uszkodzą. Więc przestałam dawać. Miękkie nasady długich z kurczaka sama ,,własnozębnie" mu odgryzałam :evil_lol:.
Mocno trzymam kciuki za kurację Montusia:)


kizimizi :
,, sluchajcie dziewczyny pisze tu bo zaraz sie wsciekne: czy oreientujecie sie kto na dogo dziala i pomagad kaukazom i dobermanom? Mamy w schronie 2 psiaki, no rasowe no :-("

- kaukazami zajmuje się Biafra.


I jeszcze zaproszę na bazarek z podpisu ;)

  • 4 weeks later...
Posted

Chyba nie jest tak źle;) Oby.............
Co prawda moim zdaniem te placki się nie zmniejszają, ale również chyba się nie powiększają
Ponoć odrastanie sierści jest najpóźniej widoczne

Ale wyniki krwi pokazały, że wskaźnik T4 się podniósł:multi:
Tylko jest jeszcze za niski, bo granice to 1,50-4,50 a Montek ma 1,70
Także zwiększyliśmy dawkę z 3 tabletek 2xdziennie do 5, następna wizyta kontrolna za dwa miesiące

Poza tym serducho osłuchane, jest ok (jak na jego wiek oczywiście)
Teraz gorąco, to w ciągu dnia sapie na spacerach jak parowóz, ale dziś np. miał taką werwę do biegania:lol:, że jak spotkaliśmy tatę z Lordem, to Lord od Montka uciekał:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Jutro jedziemy na ryby, to może dostarczę jakąś świeżą fotkę zadowolonego psa z terenu:lol:

Posted

andegawenka napisał(a):
Nie "może" tylko fotki mają być:)

Popieram. Dawno nie pokazywałaś Montka :mad:.

Marto jeśli nie jest gorzej ze zdrowiem chłopaka to już dobrze. Najbardziej cieszy, że wyniki się poprawiają :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Ciocie zajrzyjcie do Ślepaczka Badiego z mojego banerka

Kiedyś odwiedziłam hotel Lilutosi, bo miałysmy tam swoje psy, a ja zamiast przy "swoich" siedzieć, to siedziałam u Badiego, nie mogłam odejść, jak ten swój niewidzący ryjek do mnie po głaski wystawiał.......... :(

Posted

A fotek Mizi Mizi nie wstawiłam bo.............
Owszem, na ryby pojechał, ale zaraz wrócił niestety
"Ukochany" TZ:mad: nie pochwalił się, jaki teren jest nierówny, z górki i zaraz woda, a Montek średnio gramotny jest. Dodając nas parę osób + małe dzieci + wystające wędki + grill, stolik itp itd = jeden wielki stres, i na dodatek gorąco i zero cienia. Sapał i sapał, położyć się nie chciał, i znosiło go z tej górki, więc odwieźliśmy go do domu, bo najzwyczajniej w świecie to nie była dla niego żadna frajda, tylko się męczył

Dlatego najbardziej lubię spacery z nim tak po 20ej, jak już robi się chłodniej i Montek dziarsko spaceruje :D
Na taki spacer muszę zabrać aparat ;)

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Mizi Mizi wita :)
U nas "tak se"... ale i tak staram się cieszyć tym, co dobre, a nie "tym innym"
Monti czasem ma takie cudne chwile, jak kiedyś, gdy był bardzo żwawy. Wtedy biega, hasa, z innymi psami też czasem, choć szybko się męczy
A ogólnie to jest różnie, co tam mam ściemniać :(

Po 15tym idziemy na kolejne badania wskaźnika tarczycowego, myślę że z tym akurat będzie lepiej, bo ostatnio po lekach mu się poprawiało
Tylko że... strasznie dużo wody pije, już jakiś miesiąc, niby 100ml na kg to już patologicznie, a jak on waży 32kg a potrafi wypić 3,5L i więcej ...............
nie wspomnę ile sika.......................................... Njalepiej jakbym miała dom z ogrodem, ale nie mam, i musi trzymać, Tata wychodzi z nim jak jestem w pracy, a potem to juz spacery co 2 godziny, żeby nie musiał trzymać
Będziemy robić badania, bo czekam, aż po zastrzykach jakiś czas minie, bo to osobna historia

Jak byliśmy z Montkiem na urlopie, dosłownie parę dni nad jeziorem w lipcu, wybralismy niedaleko od domu, jakieś 100km, żeby mógł z nami jechać (bo dłuższa droga to męczarnia)
To nam zafundował nie dość że rozwolnienie 3dniowe, to jeszcze zapalenie ucha, i stąd zastrzyki
(tylko wspomnę o włamaniu do mieszkania, jakie zastaliśmy po powrocie) także "urlop strasznie udany"...:shake:

Posted

Tak działa steryd niestety. Bardzo narzekałam na te czeste wychodzenie (kilka razy w nocy) wiec lekarz zmniejszył dawkę (stopniowo). To jednak nie był dobry pomysł bo wyniki podskoczyły na niekorzyść.

Nieszczęscia chodzą stadami. Złodziejstwo to nasz narodowy sport:mad: zupełnie bezkarne.

:glaszcze:

Posted

To samo miałam z Dinulcem... Spacer co 2 godziny, strasznie to było upierdliwe, bo mieszkamy na 2 piętrze (stare budownictwo, mieszkania 3,40 wysokości i nie ma windy) a Dinuś niewidomy i zataczający się. Tyle, że u nas steryd był na stałe przez 6 miesięcy, aż do końca...

Posted

Ciotki, ale on nie bierze żadnego sterydu... Miał tylko ze 3 zastrzyki, jak leczyliśmy ucho
A pije tak dużo już jakiś miesiąc
Dlatego będziemy robić badania krwi nie tylko pod kątem tarczycy, będziemy sprawdzać i nerki, i czy to nie cukrzyca itd. Bo on pije tyle..........................:crazyeye:
Dwa razy nawet zrobił mi "niespodziankę":mad: i zesikał się w domu, na moich oczach. Po prostu stanął, bez żadnego sapania że mu się chce... A nie miał długiej przerwy w spacerach
A sąsiedzi pewnie myślą, co ja mu robię, bo ledwo do trawnika z bramy dobiega, staje i sika, i sika, i sika, i sika
A jak się dorwie do miski z wodą, to jakby tydzień nie pił:roll: Kiedyś spał całą noc, a teraz wstaje i też micha z wodą lata

Jedno mu się na pewno podoba, ile kawałków kiełbaski musi dostać z tabletkami dwa razy dziennie:evil_lol:
Ciekawe jak ta ilość się zwiększy, po następnych badaniach:oops:

Dodałabym jakieś nowe foto, ale fotosik coś mi odmawia posłuszeństwa, jak kliknę na zdjęcie, to nie wyłazi napis "kopiuj adres obrazka":angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...