marta0731 Posted September 25, 2012 Author Posted September 25, 2012 Coś się dzieje z moim Montkiem:-( Zaczął od klilku (2-3) dni dziwnie chodzić na spacerach, jakby "gubił krok", nie mam pojęcia jak to opisać... Na początku spaceru tak mniej, a potem już z większą częstotliwością. Tak jakby, to trwa ułamki sekund, przednimi łapami robi malutkie kilka kroczków, w tym czasie tylnie łapy się wyciągają, większe kroki, i "tańczy" dupką No nie wiem jak to opisać Przednie łapy jak u konia, który ma za duży ciężar i drepta parę kroków prawie w miejscu, a tylnie w tych ułamkach sekund się wydłużają ale wolniej, nie wiem, czy dostosowuje przednie do tylnich, czy tylnie do przednich, żeby się nie poplątały, żeby się chód w czasie wyrównał No nie wiem naprawdę jak to zobrazować, ale nie chodzi normalnie :( Quote
andegawenka Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Czy on ma zespół końskiego ogona? bo już raz pokręciłam u Monti choroby. Bo jesli stwierdzono, to takie mogą być objawy...Czy tak szeroko staje? Quote
Alicja Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Co do nereczek , skontaktuj się z dr Neską http://www.nerkiwet.com/ wiem , że Malawaszka chyba mailowo konsultowała się z nią . Co do chodu , wygląda na sprawy neurologiczne :( Quote
andegawenka Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 [quote name='Alicja'] Co do chodu , wygląda na sprawy neurologiczne :([/QUOTE] też, ale niekoniecznie:shake: Quote
Alicja Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 [quote name='andegawenka']też, ale niekoniecznie:shake:[/QUOTE] no właśnie przegladam wet . no i faktycznie ...powody mogą być różne ... Quote
andegawenka Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 [quote name='Alicja']no właśnie przegladam wet . no i faktycznie ...powody mogą być różne ...[/QUOTE] Alu bardzo podobnie chodziła Kara, tak przerzucała cięzar i szeroko rozstawiała nogi. U nas tego schorzenia sie nie operuje ale i tak nasze pieski są zbyt wiekowe na taki zabieg. Lekarz mnie wieszał przy każdej wizycie za nadwagę....;) Quote
wykrywka Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Nie wypowiadam się czym mogą być spowodowane objawy opisane przez Martę, bo nie wiem, nie znam się :shake:, ale bardzo mnie zasmucił i zaniepokoił Marty post. Quote
Alicja Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 trzymamy kciukaski za Montiśka :kciuki: Quote
marta0731 Posted September 26, 2012 Author Posted September 26, 2012 [quote name='andegawenka']Czy on ma zespół końskiego ogona? bo już raz pokręciłam u Monti choroby. Bo jesli stwierdzono, to takie mogą być objawy...Czy tak szeroko staje?[/QUOTE] Nie wiem Ninka czy to ten koński ogon :( Jutro lub pojutrze lecimy do weta Problemy ze wstawaniem ma w sumie od dawna, i ciężko mu się siada, no ale to młody pies nie jest niestety... Myslelismy, że po prosty stawy mu się dają we znaki, z racji wieku, a tego się przecież nie wyleczy ALe tak naprawdę dziwnie zaczął chodzić :(:-(:-( No i też już od dawna nogi nie podnosi do sikania, rzadko to robi Nie stwierdzę, czy nie może podnieść ogona, bo go przecież prawie nie ma [quote name='Alicja']no właśnie przegladam wet . no i faktycznie ...powody mogą być różne ...[/QUOTE] Jaki wet?:-o Alicja, masz jakąś stronę specjalną? Daj mi linka, gdzie zawsze szukasz "zdrowotnych" informacji Zaczynam wymiękać nerwowo:placz: Czemu ciągle "coś się go łapie"!?:placz: Pewnie jakieś badania trzeba będzie porobić, prześwietlenia itd, a to pod narkozą chyba trzeba? I co ja mam robić?:niewiem: ZObaczymy co wet powie Quote
andegawenka Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Zespół końskiego ogona to choroba lędźwi występująca najczęściej między innymi u bokserów. "Choroba najczęściej występuje u psów, natomiast u kotów spotykana jest dość rzadko. Najbardziej predysponowane na postać wrodzoną choroby są psy ras małych lub średnich (border collie) w wieku 3-8 lat, natomiast postać nabyta najczęściej pojawia się u samców psów ras dużych (owczarek niemiecki, labrador, owczarek belgijski, bokser, rottweiler), a średni wiek, w którym występują pierwsze objawy wynosi 6-7 lat. Procesem chorobowym objęty jest układ nerwowy pokrywający połączenie lędźwiowo-krzyżowe, co wiąże się z pojawianiem się różnych objawów, związanych z różnego stopnia uciskiem korzeni nerwów rdzeniowych, które niekoniecznie od razu sugerują opisywane schorzenie. Przeczulica z narastającą bolesnością odcinka lędźwiowo-krzyżowego może być początkowo jedynym objawem choroby. Manifestuje się to bólem przy wstawaniu i niechętnym, powolnym podnoszeniem się i siadaniem, bólem przy skakaniu, wchodzeniu na schody i inne przeszkody oraz niechętnym machaniem ogonem i bólem przy wyginaniu ogona do góry. Często zwierzę nie może długo ustać na nogach i przyjmuje ulgową pozycję leżącą. Dysfunkcja nerwu kulszowego w początkowym etapie przejawiać się może kulawizną, a w miarę postępowania może prowadzić do osłabienia kończyn miednicznych, zaniku mięśni, zaburzeń utrzymania prawidłowej postawy, a w końcu do niedowładów, które w trakcie poruszania mogą się nasilać, aż do niezborności. Zajęcie korzeni nerwu sromowego powodować może nietrzymanie moczu i kału (czemu dodatkowo mogą towarzyszyć infekcje odpowiednich układów), natomiast zajęcie nerwów ogonowych – osłabienie lub porażenie ogona (ogon zwisa bezwładnie lub jest podwinięty, a zwierzę nie może go podnieść do góry)." Quote
marta0731 Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 No i nasz wet jest na urlopie do przyszłego czwartku... Ale poszliśmy do Pani wet, która przyjmuje razem z nim na zmianę Nasz- wiadomo, zna Montka odkąd go mam, a tu znów opowiadanie wszystkiego od początku, ale też była trochę w temacie, bo raz oboje byli razem, akurat razem dobierali kurację na moczówkę, dyskutowali o tym Ogólnie, jak wróci nasz wet, będziemy chyba robić dodatkowe badania, na pewno USG na w razie czego. A na tę chwilę, Pani podejrzewa, że wpływ na gorsze samopoczucie Mizi mogą mieć te leki przepisane na moczówkę Przepisała aspargin, stosuje się go jako "przeciwdziałający skutkom stosowania leków moczopędnych", bo "wysikuje" magnez, potas itd, a ten co Montek bierze właśnie ma takie działanie Wypatrzyłam na innym watku wpis Prowitaminy2: "Jeśli nie uda się stwierdzić co doprowadziło do moczówki nerkowej tez można ją leczyć - paradoksalnie lekiem o działaniu moczopędnym - pomaga, choć niestety nie we wszystkich przypadkach." Cały wpis w linku (dla zainteresowanych) dużo, mądrze chyba;) tam napisała http://www.dogomania.pl/forum/threads/9430-Moczówka-przysadkowa?p=2146375#post2146375 Ogólnie martwi ją to, że bierze leki prawie dwa tygodnie, i powinna być poprawa, a jej nie ma:shake: Dalej dużo pije, i dużo sika. A oprócz tego niskiego ciężaru moczu- inne wyniki ma ok, nie wskazują na żadną infekcję nerek. Te jego "dziwne chodzenie" raczej nie ma też podstaw neurologicznych, bo na wszystkie bodźce reaguje normalnie Do kontroli w poniedzialek, czy po asparginie się coś poprawiło Quote
marta0731 Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 [quote name='nombre'] Jeszcze jedno mocznica wychodzi na badaniu krwi (mocznik), moczówka prosta to cos innego i pies z tym moze zyc[/QUOTE] Też wypytałam o tą różnicę, moczówka-mocznica Mocznicy Montek nie ma, jak pisałam wcześniej - mocznik ma niski A z moczówką owszem, pies może żyć, nawet kompletnie nie leczony, i nic mu nie bedzie. Jak ma stały dostęp do nieograniczonych ilości wody do picia, i spacery co godzinę, albo ma ciągły dostęp do trawnika.................... Przy mojej pracy i mieszkaniu w bloku - niestety nierealne :( Całe szczęście, że chociaż mój tato z nim raz wychodzi w trakcie, jak jestem w pracy............. Quote
kora78 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 p.s. ta niedobra pani wet, ja jej nie lubie, a moze powinnam ja znienawidzic :((((( to tak ad hoc Montka... musialam, sorki. :(((((((((( trzeba bylo isc do skwiry. mowie ci, idz. Quote
marta0731 Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 [quote name='kora78']p.s. ta niedobra pani wet, ja jej nie lubie, a moze powinnam ja znienawidzic :((((( to tak ad hoc Montka... musialam, sorki. :(((((((((( trzeba bylo isc do skwiry. mowie ci, idz.[/QUOTE] Wiem Korunia, że nie potrafili pomóc Twojej papudze, i nie zdążyłaś dojechać do Wrocka do specjalisty, i Ona [*] odeszła... :( Ale nie możemy tak uogólniać, ludzcy lekarze też się mylą I zobacz, że u ludzi są specjaliści, każdy od czego innego, każdy ma swoją dziedzinę, a wet się ma znać na wszystkich zwierzętach? Ja w moim zawodzie budowlanym też nie jestem w stanie wiedzieć wszystkiego, swoje dachy, mury, kostkę mam w małym paluszku, a reszta to tak ogólnie A dziś jak czekałam, dopatrzyłam kartkę u nich w poczekalni, że leczą też zwierzęta egzotyczne (ptaki, gady, płazy) zapisy w gabinecie, przyjeżdża wtedy specjalista z wrocławskiego zoo. Czyli oni nie leczą takich. A starała Ci się pomóc, choć w piątek popołudniu już nic nie mogła więcej zrobić A do Skwiry też pewnie pójdę, żeby porównać co powie Ale najpierw mój wet w przyszłym tygodniu, USG i wtedy z wszystkim naraz Quote
kora78 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 zapisy? debilizm. jak sie uzbiera 10 pacjentow, to wtedy przyjezdza? a jak zwierze umiera? jak ma doczekac, az sie ktos zapisze? ..... i znow o tydzien Ci sie z Montim odwlecze. jedz do S. pozniej do swojego pojdziesz madrzejsza o pomysly S. Quote
Alicja Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Napisz maila do dr Neski w sprawach urologicznych . Quote
marta0731 Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 [quote name='Alicja']Napisz maila do dr Neski w sprawach urologicznych .[/QUOTE] Zalogowałam się tam, dziś już padam... Jutro zobaczę co i jak tam, wiem tylko, że wysyła się wyniki mailowo Dzięki Alicja :) Quote
Alicja Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='marta0731']Zalogowałam się tam, dziś już padam... Jutro zobaczę co i jak tam, wiem tylko, że wysyła się wyniki mailowo Dzięki Alicja :)[/QUOTE] trzymam kciukasy Quote
marta0731 Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 Byliśmy wczoraj u weta Przed tym zrobiłam jeszcze badanie moczu, dalej ma niski ciężar jak na poprzednim, czyli nic nie pomogły leki:shake: A w sobotę lałam mu wodę do oporu, ile tylko chciał, (bo tak to mu trochę ograniczam, jak jestesmy w pracy) a teraz liczyłam ile leję, i wypił prawie 5litrów:crazyeye: Jak narazie Montek ma zwiększoną dawkę tego leku z 5 do 10 tabletek na dobę, bo są przypadki tej choroby, że najniższa dawka poskutkuje, a tu jednak nie... Zobaczymy co po tej większej dawce, 2 tygodnie i do kontroli Jesli chodzi o USG to wet stwierdził, że nie ma sensu robić, bo nic nie wskazuje na nerki, inne wyniki (krwi) ma dobre, nie ma objawów w zachowaniu A to chodzenie... Dalej tak dziwnie... Tfu tfu!!!:-( ale jeśli ma moczówkę przysadkową, czyli guzek, to nie wiadomo czy on nie wpływa na inne sprawy neurologiczne......... A to potwierdziłby tylko rezonans :bigcry: Trzymajcie kciuki za moje kochane Mizi, żeby to leczenie pomogło, bo on psychicznie jest całkowicie normalny, i żeby mi nie "wymiękał" fizycznie:placz: Quote
andegawenka Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 marta0731 napisał(a):Byliśmy wczoraj u weta Przed tym zrobiłam jeszcze badanie moczu, dalej ma niski ciężar jak na poprzednim, czyli nic nie pomogły leki:shake: A w sobotę lałam mu wodę do oporu, ile tylko chciał, (bo tak to mu trochę ograniczam, jak jestesmy w pracy) a teraz liczyłam ile leję, i wypił prawie 5litrów:crazyeye: Jak narazie Montek ma zwiększoną dawkę tego leku z 5 do 10 tabletek na dobę, bo są przypadki tej choroby, że najniższa dawka poskutkuje, a tu jednak nie... Zobaczymy co po tej większej dawce, 2 tygodnie i do kontroli Jesli chodzi o USG to wet stwierdził, że nie ma sensu robić, bo nic nie wskazuje na nerki, inne wyniki (krwi) ma dobre, nie ma objawów w zachowaniu A to chodzenie... Dalej tak dziwnie... Tfu tfu!!!:-( ale jeśli ma moczówkę przysadkową, czyli guzek, to nie wiadomo czy on nie wpływa na inne sprawy neurologiczne......... A to potwierdziłby tylko rezonans :bigcry: Trzymajcie kciuki za moje kochane Mizi, żeby to leczenie pomogło, bo on psychicznie jest całkowicie normalny, i żeby mi nie "wymiękał" fizycznie:placz: Marteczko:glaszcze: ale co lekarze mówią na to chodzenie? nagraj to i pokaż wetom.... Quote
Alicja Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Montuś , nie daj się chorobom :kciuki: Ja gdzieś czytałam , ze pies może wypić 1litr wody na 10 kg wagi ciała a teraz znalazłam że [LIST] [*]Rozmiar: średnio zdrowy pies pije od 30-60 ml wody na kilogram masy ciała (dziennie) [*]Karma: Psy jedzące tylko suchą karmę będą potrzebowały trochę więcej wody niż te, które jedzą mokrą karmę. [/LIST] Quote
marta0731 Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 andegawenka napisał(a):Marteczko:glaszcze: ale co lekarze mówią na to chodzenie? nagraj to i pokaż wetom.... Też o tym nagraniu pomyślałam... Zrobię to przed kolejną wizytą A to Ninka mówią, że aż mi nie chce przejść przez klawiaturę:placz:, że skoro guzek na przysadce działa na nie zagęszczanie moczu, to może TFU TFU! rośnie i naciska też na coś odpowiadającego za to chodzenie:-( (tak po polsku nie po wetowemu mówiąc) To potwierdziłby jedynie rezonans, czy to jest sprawa neurologiczna Alicja napisał(a):Montuś , nie daj się chorobom :kciuki: Ja gdzieś czytałam , ze pies może wypić 1litr wody na 10 kg wagi ciała a teraz znalazłam że Rozmiar: średnio zdrowy pies pije od 30-60 ml wody na kilogram masy ciała (dziennie) Karma: Psy jedzące tylko suchą karmę będą potrzebowały trochę więcej wody niż te, które jedzą mokrą karmę. 100ml na 1kg to już picie patologiczne, a skoro Montek waży 32kg, a pije 5000ml.................... :( Quote
andegawenka Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Cholera skomplikowana ta przysadka i pewnie zupełnie inna może być przyczyna, sami nie wiedzą. Zwykła bolesność stawów na przykład. Martuś bierz się za odchudzanie Montusia....kurcze zeby Ci się udało z 5 kg zrzucić. I od razu przyznaje się że mnie się nie udało, za bardzo dogadzałam:shake: Quote
marta0731 Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 A jak ja mam go odchudzić, jak ma coraz więcej tabletek, a je trzeba w kiełbasę wpychać, bo przecież nie prosto do gardła ;) :( Zresztą te chodzenie mu wyszło jak zaczął brać te tabletki, to stawy tak nagle akurat by wyszły? Nie wiem, nie wiem, to jest najgorsze :( Choć dieta i tak by się pewnie lekka przydała, właśnie zmieniłam mu karmę senior na light (czytaj: na każdym spacerze kupa:razz:) Poczekam jeszcze, czy więcej tabletek pomoże, oby...:modla: Quote
_Goldenek2 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Marta, trzymam kciuki za zdrówko Montiego ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.