Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziewczyny to nie jest łatwo odchudzić osobę( dla mnie pies to też osoba) chorą na tarczycę przyjmującą hormony ...wiem to po sobie , ja mogę żywić się powietrzem a i tak nie zejdzie ze mnie nic i mimo tego że NIBY hormony wyregulowane waga albo idzie w górę albo stoi

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pewnie juz się powtarzam , moja w karmie tylko pierwszą tabletkę wzięła a potem mogłam sobie w schabowe pchać i sama zjadać. Do gardła pchałam ale moja by predzej jezyk połknęła niz mnie ugryzła.

Kara to było zjawisko, najpiekniejsze co mi się mogło zdarzyć w zyciu, nie mogłam sobie nawet wyobrazić tak idealnego psa. Jak to syn mówi "była pod twój charakter". Rozgadałam się:roll:

Posted

Marta kciuki za Montka oczywiście trzymam zaciśnięte :)
Ja Laice tabletki rozkruszam, mieszam z wodą i podaję strzykawką prosto do pychola. Ale ona dostaje trzy tabletki, a nie całą garść jak Montek :(
Żeby poprawić prelastykę jelit dawaj mu do karmy (lub do picia, ugotowane, przestudzone zamiast wody) siemię lniane. A samo żarełko możesz posypywać płatkami owsianymi (takimi normalnymi, dla ludzi). Podziałają jak "zapychacz", a w jelitach działają jak miotełka. Może to pomoże mu kilka kilogramów zrzucić ?

  • 2 months later...
Posted

[FONT=Times New Roman]Chcemy z Montkiem złożyć wszystkim Ciociom i ich Rodzinom i oczywiście Czworonogom życzenia Radosnych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku!!![/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]U nas pomalutku, ale ciągle naprzód:razz:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Z dobrych wiadomości to muszę się pochwalić, że tabletki chyba pomagają:multi:, bo po niedawnym badaniu moczu okazało się, że ciężar wzrósł do 0,015, czyli jest to już dolna granica normy (było 0,005)[/FONT]
[FONT=Times New Roman]No i Mizi ogólnie czuje się dobrze[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Z tych gorszych – to jednak coraz częściej się zdarza że szoruję korytarz po siku, a ostatnio już kilka razy dywan w domu po qupie… [/FONT]
[FONT=Times New Roman]No ale kto powiedział, że zawsze będzie różowo…:roll:;) Ogólnie dajemy sobie radę:lol:[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pozdrawiamy raz jeszcze serdecznie! :)[/FONT]

  • 4 weeks later...
Posted

Coś się znowu dzieje niedobrego z Montim :-(
Dziś jak TZ sie urwał z pracy, żeby z nim wyjść na spacer - zadzwonił po mnie, żebym przyjeżdżała do domu, bo Monti nie może wstać, przewraca się, nie trzyma równowagi
Zanim przyjechałam, już było troszkę lepiej jakby, ale ogólnie niedobrze. Łeb przekrzywiony, ściąga go na jedną stronę, zatacza się jak pijany, rozjechał się na kafelkach pijąc wodę
Szybko do weta, ostukał, obejrzał. Neurologicznie reaguje prawidłowo, i nie jest też tak jak kiedyś od zapalenia ucha, że miał coś z błędnikiem. Kazał dać podwójną dawkę Karsivanu, witaminy, i obserwować czy się nie pogarsza (tfu tfu oczywiście!)
A ogólnie to powiedział, że takie "rzeczy mogą się już powtarzać", ze względu na wiek:placz:

Teraz wydaje mi się że jest troszkę lepiej, ale nie "normalnie", dalej go znosi
Kciuki prosimy za Montisia moje serduszko najukochańsze.............................

  • 1 month later...
Posted

Dawno nie pisałam ;)
Bo w sumie na codzień, to nie bardzo jest co, żyjemy sobie spokojnie. Ale czasem niestety do czasu..........
Nie lubię pisać, jak się coś dzieje:shake: ale Mizi ma coraz gorsze problemy z tylnymi łapami:roll:
Dziś rano wręcz nie mógł się utrzymać jak wstał rano, podnosił jedną łapę do góry, tyłek mu leciał......... Może jakoś krzywo spał i miał skurcz? ALbo ta pogoda i zimno na dworze i śnieg głęboki mu się dają we znaki? Nie wiem :(
Kiedyś wet mówił, że problemy ze stawami będą postępować z wiekiem, no wiadomo, ale nie znacie sposobu, żeby mu jakoś pomóc???

Posted

Właśnie na powrocie ze spaceru (qu... na dworze nie zrobił), tylko w bramie, w tym częściowo na buta TZ, ale się wkurzył:crazyeye:

Po schodach to już dawno go sprowadzam trzymając za szelki, ciężko mu się też wchodzi na górę
Ale od wczoraj jest naprawdę gorzej :-(
Normalnie to się kręcił po mieszkaniu, raz na swoje miejsce, raz pod ławą, a teraz jak się położy to już leży i leży, na spacer się dopiero dźwiga

Posted

Może teraz to nie na miejscu, ale dawno już chciałam wstawić, jak wygląda jedzenie sniadania przy Montim ;)
No i trenuję, bo będę robić bazar, a ostatnio coś mi nie szło wstawianie zdjęć
Oto prosidupa ;)

[IMG][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f29f319bc92f4138"][IMG]http://images34.fotosik.pl/569/f29f319bc92f4138m.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

Posted

Jakby ktoś na moim wcześniejszym bazarku nie zdążył się zaopatrzyć w p`driva, to zapraszam serdecznie :)

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240334-P-DRIVY-i-inne-dla-Simona-do-10-03-13r-godz-20tej-WYSY%C5%81KA-GRATIS[/url]!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='marta0731']Właśnie na powrocie ze spaceru (qu... na dworze nie zrobił), tylko w bramie, w tym częściowo na buta TZ, ale się wkurzył:crazyeye:

[I][B]TZ pierdoła że buta nie usunął :diabloti:[/B][/I]

Po schodach to już dawno go sprowadzam trzymając za szelki, ciężko mu się też wchodzi na górę
Ale od wczoraj jest naprawdę gorzej :-(
Normalnie to się kręcił po mieszkaniu, raz na swoje miejsce, raz pod ławą, a teraz jak się położy to już leży i leży, na spacer się dopiero dźwiga[/QUOTE]

idzie zmiana pogody , na pewno go boli a na dodatek aura ... :(

Może pod brzuszkiem w czasie schodzenia przeciągnąć ręcznik i tak mu pomagać ??

Posted

[quote name='marta0731']Taką mam właśnie nadzieję, że jak się pogoda poprawi, to i jemu się polepszy :modla:
My tu w górach jesteśmy całkiem zakopani, masakra jest, i ciągle pada, teraz też[/QUOTE]

u nas też nadal sypie :( , ale wiem że u was masakra z ilością

Posted

Wczoraj wieczorem strasznie się wystraszyłam, Montek nie mógł wstać, podnosilismy go, padał z powrotem:placz:
Zadzwoniliśmy do weta, przyjechał specjalnie do gabinetu, bo w niedzielę jest tylko do 12ej
Pobrał krew, chce sprawdzic, bo podejrzewa że te tabletki które bierze hydrochlorothiazyd na zagęszczenie moczu - mogły mu wypłukać wszystkie minerały, sód, potas, wapń, czyli też odpowiedzialne za układ kostny. Jak krew nic nie pokaże to będzie robił prześwietlenie

Dzisiaj rano było troszkę lepiej, nawet TZ mógł sam z nim iść (bo tak to razem, on trzymał przód na szelkach, ja tył na przełożonym pod brzuchem ręczniku). Wstałam też wcześniej przed pracą i najpierw mu te łapy rozmasowałam... Może to pomogło? ALbo też to, że jak się Mizi kładł wczoraj, to nie miał siły sobie tych łap "poukładać" porządnie, wyciągnąć spod brzucha, po prostu jak siądł i się rozjechał tak juz leżał... A teraz go układamy tak, żeby leżał rozciągnięty, żeby sobie tych łap nie przygniatał sobą

Serce się kraje :(:(:(

Posted

Biedny Montuś :-(. Dobrze, że macie takiego lekarza. Miejmy nadzieję, że to tylko brak odpowiednich minerałów i po uzupełnieniu ich braków będzie dobrze. Życzę mu tego z całego serca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...