Qeeriefire Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Wciąż czekamy na założycielkę tematu:razz: Quote
Alexandra29 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 majuska napisał(a):To chyba nie chodzi o pietra.... Ale skoro uważasz że to dobry pomysł, to szukaj kogoś. Potrzebowałabym konkretne dane, namiary na tego palanta co głodzi zwierzęta, ale poddaję się i odchodzę z wątku. Poradzicie sobie, Siciliana napisała mi wiadomość z pretensjami że tak o niej piszę , Że ma swoje życie i nie ma czasu siedzieć na kompie itp. Odpisałam co myślałam i na tym kończę. Życzę aby wam się jak najszybciej udało wyciągnąc te psy ze szponów tego bydlaka, za nim zamarzną, padną z głodu lub z innego powodu. Quote
majqa Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Alexandra29 napisał(a):Potrzebowałabym konkretne dane, namiary na tego palanta co głodzi zwierzęta, ale poddaję się i odchodzę z wątku. Poradzicie sobie, Siciliana napisała mi wiadomość z pretensjami że tak o niej piszę , Że ma swoje życie i nie ma czasu siedzieć na kompie itp. Odpisałam co myślałam i na tym kończę. Życzę aby wam się jak najszybciej udało wyciągnąc te psy ze szponów tego bydlaka, za nim zamarzną, padną z głodu lub z innego powodu. Bardzo mi przykro, że tak wyszło. :-( Cóż, każdy ma swoje życie, bez wyjątku każdy, a do tego dźwiga swój, indywidualny bagaż trosk etc... (dowolne uzupełnić). Co istotne, ot, urok otwartego forum, trzeba być przygotowanym na przełknięcie żaby w postaci różnorodności (a nie zawsze po naszej myśli) wypowiedzi ludzi wchodzących na forum. Drażliwość tu nie pomoże, a na pewno nie psu/ psom. :shake: Życzysz nam... mnie raczej nie, odległość robi swoje, zrobiłam, co mogłam pomimo tej odległości i... lada moment również wyłączę się z martwego wątku. By pomóc, by podtrzymać zainteresowanie wątkiem (mam tu na myśli dowolnego założyciela) trzeba na nim bywać. Siciliano, mam nadzieję, że zrobisz/ zrobiłaś (może to nie wyszło) użytek z ostatniego, podanego Ci kontaktu. Więcej nie jest w stanie dopomóc, a że nie da się uratować każdego zwierzaka, który "staje" nam na drodze, już, niestety, się nauczyłam. Quote
marra Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 to strasznie rpzykre że tak wyszło :( Quote
brygida999 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 i co teraz? co właściwie można zrobić? i to jeszcze na taką odległość? :( Quote
Alexandra29 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 jak to Sycyliana napisała mi w Wiadomości, ona ma swoje prywatne życie, prace, studia itp i nie ma czasu siedzieć 24 na dobę przed komputerem i pisać posty. Sicyliano nie chodzi o pisanie 24 na dobe, 1 post co drugi 3 dzień by wystarczył. Tak jak Ci już pisałam, jeśli ktoś zakłada wątek to powinien go prowadzić w miare regularnie. Piszesz że mam zakasać rękawy i brać się sama do roboty.= Jak mogłam to zrobić skoro do dziś nie wiem całej prawdy. Chciałam pomóc, ale mi nie dałaś, bo masz swoje prywatne życie i nie masz czasu na pisanie...... Ja też mam swoje prywatne życie, jak każdy z nas na tym dogo. Jeśli czegoś się podejmuję , staram się jak najszybciej to zrealizować. Jeśli ci bardzo zależy na tych bienych psianach, poświęć swój cenny czas, zawitaj tu na wątku i porozmawiaj otwarcie o tym co się dzieje, co można byłoby wspólnie zrobić, kogoś poszukać do pomocy. Myślę że rozmowa otwarta i szczera doprowadzi do czegoś i wspólnie dojdziecie do szczęśliwego rozwiązania, a wtedy będziesz mogła sobie spokojnie odejść z wątku z czystym sumieniem. Quote
Qeeriefire Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 No dobra każdy ma swoje życie prywatne , ale skoro odpowiada na powiadomienia , mogłaby zaglądnąć tą sekunde na swój temat , gdzie jest ważne życie psów , a nie zwykła dyskusja:mad:. Na pewno nie tylko ja jestem ciekawa co u psów i jak tam sprawa. Jestem , a może byłam chętna do przekazania karmy dla psów .Byłam bo teraz nawet nie wiem czy psy żyją :-( Quote
Shania Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 podpisuję się, trzeba pisać co się dzieje, bo jak mamy działać? jak ma działać ktoś kto chce pomóc? a zwierzaki dalej same:( Quote
Asior Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 spokojnie jestem po rozmowie z sicilianą.... coś się rusza w sprawie psów jednak chyba niestety układziki (czyli to, ze tak jest znany we wsi) gościa mogą mu się służyć.... Nie chcemy na razie nic więcej pisać nim siciliana nie potwierdzi wszystkiego.... siciliana miała w ostatnich dniach bardzo poważne egzaminy więc naprawdę zrozumieć musimy, że nie miała czasu myśleć o dogo... Nowych informacji też nie miała o psach bo pisała niejednokrotnie,m ze mieszka o 100 km prawie od miejsca pobytu psów Quote
Jasza Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Cały czas zaglądam z nadzieją na wieści. Nie wiem jak mogłabym pomóc. Mogę zadeklarować jakieś wpłaty,jeżeli psy miałyby być zabrane do hoteliku. Quote
majqa Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Asior, odbierz proszę tel. od Siciliany lub oddzwoń. Usiłuje się do Ciebie dodzwonić. Quote
siciliana Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Asior, nie mogę sie dodzwonić do Ciebieeeeeeeeeeee :-( Quote
Asior Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 jesoo no błagam.. jestem w pracy NIE ZAWSZE MOGĘ ODEBRAĆ TEL.. przecież nie może być stawiane pół dogo jak ja nie mogę odebrać telefonu :roll: rozmawiałam z Panią z gminy która ma protokół po kontrolny.. Mieli zgłoszenia interwencji z Rzeszowa z warszawy i od nas.... W protokole po kontrolnym wet pisze, ze wsio jest OK.. no cóż.. Pani nie przyjmowała do wiadomości, że zdjęcia mówią co innego.. Pan nie ma wg nich ubojni, i pan nie krzywdzi zwierząt... resztę nie wiem czy wolno mi ujawnić, ale ręce opadają.. śmiem jednak uważać, ze tego psa chudego ze zdjęć (ma 12 lat) Pan odda sam (dlaczego , to mogę na pw napisać....) Jutro zadzwonię do siciliany i jej powiem resztę... Quote
majqa Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Nie wiem, kto postawił pół dogo, jak rozumiem na nogi, na pewno nie ja. Rozmawiałam z Sicilianą i zrobiłam tylko wpis na wątku. Jeśli to zmobilizowało aż pół dogo i ono w Tobie znany sposób Cię nękało, to WOW. Mogę tylko przeprosić. Quote
Asior Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 nie majuś.. nie chodziło tylko o ten wątek i Twój wpis ;) za bardzo do siebie bierzesz.. chodziło mi o to, ze dziś przez pół dnia dobijały się ze 3 osoby z dogo(nie chodziło o tą sprawę i ten wątek), przy okazji informując inne trzy, ze nie odbieram i miałam dziesiątki telefonów, plus sms że nie odbieram.... :/ Musiałam se pogadać, no, bo to było a takimi pretensjami, jak bym nic innego nie robiła tylko siedziała przed kompem w domu i nic nie robiła :( Quote
Jasza Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Biedak ma 12 lat??? Matko..skoro go odda,to ok. Co dalej? Zabierzecie go? Potrzebna kasa? Można jakoś pomóc? Quote
majuska Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Asior napisał(a):jesoo no błagam.. jestem w pracy NIE ZAWSZE MOGĘ ODEBRAĆ TEL.. przecież nie może być stawiane pół dogo jak ja nie mogę odebrać telefonu :roll: W protokole po kontrolnym wet pisze, ze wsio jest OK.. no cóż.. Pani nie przyjmowała do wiadomości, że zdjęcia mówią co innego.. Pan nie ma wg nich ubojni, i pan nie krzywdzi zwierząt... resztę nie wiem czy wolno mi ujawnić, ale ręce opadają.. śmiem jednak uważać, ze tego psa chudego ze zdjęć (ma 12 lat) Pan odda sam (dlaczego , to mogę na pw napisać....) Jutro zadzwonię do siciliany i jej powiem resztę... Wogóle mnie to nie dziwi, że tak się do tego odnieśli, wręcz mogę stereotypem napisać " wiedziałam, że tak będzie " Chudy pies ze zdjęc ma wg mnie góra 4-5 lat, najprawdopodobniej mniej.....na pewno nie 12 !!!:crazyeye::shake:.....( obawiam się czy w takich warunkach wogóle dożyłby takiego wieku ) Quote
Alexandra29 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Asior']jesoo no błagam.. jestem w pracy NIE ZAWSZE MOGĘ ODEBRAĆ TEL.. przecież nie może być stawiane pół dogo jak ja nie mogę odebrać telefonu :roll: rozmawiałam z Panią z gminy która ma protokół po kontrolny.. Mieli zgłoszenia interwencji z Rzeszowa z warszawy i od nas.... W protokole po kontrolnym wet pisze, ze wsio jest OK.. no cóż.. Pani nie przyjmowała do wiadomości, że zdjęcia mówią co innego.. Pan nie ma wg nich ubojni, i pan nie krzywdzi zwierząt... resztę nie wiem czy wolno mi ujawnić, ale ręce opadają.. śmiem jednak uważać, ze tego psa chudego ze zdjęć (ma 12 lat) Pan odda sam (dlaczego , to mogę na pw napisać....) Jutro zadzwonię do siciliany i jej powiem resztę...[/QUOTE] Jeśli odbierzecie psa deklaruję ze dorzucę się do hotelu czy dt, myślę że jak ludzie poznają pieską historię to pomogą. Tylko martwi mnie wiek pieska. Będzie cięzko z adopcją.Kurcze on nie wyglada na tyle, szok! Asior dlaczego nie możesz pisać wszystkiego. Przecież ten koleś nie wchodzi na dogo, a nawet jakby to co? Powinni wszyscy się dowiedziec co tam się dzieje! Tu już widziałam nie jedną straszną rzecz na dogo. Na NK też nie szczędzi się słów, piszą wszystko! Quote
Asior Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 nie mogę napisać wszystkiego, bo informacje o kontroli oraz jej wynik uzyskałam jako KTOZ- i nie mogę ujawniać takich rzeczy na forum publicznym Quote
majuska Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Alexandra29'] Tylko martwi mnie wiek pieska. Będzie cięzko z adopcją.Kurcze on nie wyglada na tyle, szok! [/QUOTE] Pisałam wyżej, pies nie ma tyle lat, patrzyłam mu w zęby, jest o wiele młodszy ( no chyba, że jego pan regularnie chodzi do weta je czyścić i ogólnie bardzo o niego dba, podając różne witaminy i suplementy ...) Quote
majqa Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Błagam, zajrzyjcie. Pomysły na wagę złota, a raczej życia. Nie cierpię offów, a tym razem sama go wrzucam (za co przepraszam): http://www.dogomania.pl/threads/191280-Psy-opisane-w-Wyborczej.-2-psy-do-u%C5%9Bpienia 2 psy, starszy ledwo chodzi, łagodny, oba do... :-(, dla starszego profilaktycznie jest już wykopany dół... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.