Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Becia66']co to znaczy skutecznie ? jeszcze raz ci piszę, że nie było podstaw prawnych do zabrania tych psów !!! Dotarło ?
A zadałaś sobie odrobinę trudu i odwiedziłaś to miejsce choć raz?! Bo ja tam byłam, widziałam, wykonałam zdjęcia i staram się pomóc. Jeśli po obejrzeniu fotografii rozpoczynającej cały wątek nadal uważasz, że nie było podstaw do odbioru zwierząt, to mogę jedynie pogratulować ci "empatii" i "obiektywnego spojrzenia"! I zniknij raz na zawsze z tego wątku, bo jeśli nie potrafisz lub nie chcesz pomóc to przynajmniej nie przeszkadzaj innym!!!

Posted

siciliana napisał(a):
Masz rację. Nic tu po tobie. Żegnam.


a ty sie dalej miotaj bez składu i ładu przez następnych parę miesięcy. Weż sprawę w swoje ręce i nie oglądaj się na innych. Najprościej mieć pretensje do całego świata tylko nie do siebie.

Posted

Becia66 napisał(a):
a ty sie dalej miotaj bez składu i ładu przez następnych parę miesięcy. Weż sprawę w swoje ręce i nie oglądaj się na innych. Najprościej mieć pretensje do całego świata tylko nie do siebie.

Dokładnie , wszyscy inni winni tylko nie ja:roll: A ja zadam proste pytanie...
Co w końcu z psami ???

Posted

Nie rozumiem nic dziewczyny z Waszych słownych przepychanek.
Ale nie muszę.

Jestem na wątku nadal, chciałabym się dowiedziec co z psem/psami.
Mam nadzieję, że uda się całą sprawę zakończyć DOBRZE.

Posted

Jasza napisał(a):
Nie rozumiem nic dziewczyny z Waszych słownych przepychanek.
Ale nie muszę.

Jestem na wątku nadal, chciałabym się dowiedziec co z psem/psami.
Mam nadzieję, że uda się całą sprawę zakończyć DOBRZE.


Ja też nie wiem o co chodzi. Dziewczyna która jeszcze 2 dni temu nie wiedziała o moim istnieniu ma do mnie pretensje, że nie zrobiłam nic żeby psu pomóc. Równie dobrze może mieć pretensje do każdej z was na tym wątku, a nawet do osób które tu jeszcze nie zaglądnęły bo czemuż by nie. Ona nie ma pretensji tylko do siebie.
Weszłam na wątek kiedy tygodniami wszyscy czekali na jakikolwiek wpis co z psami. Nie miała czasu żeby coś skrobnąć, a teraz ma do wszystkich pretensje że nikt nic nie zrobił. Gwoli wyjaśnienia - nie znam tej kobiety, nigdy mnie o nic nie prosiła i jak pisałam wcześniej pewnie o mnie usłyszała 2 dni tamu po moim wpisie na dogo.
A w sumie to czemu ty Jasza nic nie zrobiłaś, żeby pomóc temu psu ? :diabloti:

Posted

[quote name='Becia66']a ty sie dalej miotaj bez składu i ładu przez następnych parę miesięcy. Weż sprawę w swoje ręce i nie oglądaj się na innych. Najprościej mieć pretensje do całego świata tylko nie do siebie.
Ja już cię pożegnałam. Jeszcze tylko dodam od siebie, że nie należę do - w przeciwieństwie do ciebie - do osób skaczących po różnorakich wątkach i klepiących bezsensowne, irracjonalne posty. Wiele razy zwracałam sie na tym forum z prośbą o pomoc - jakoś się wtedy nie ujawniłaś a przecież jesteś z Rzeszowa! Więc jeszcze raz powtórzę: nie masz prawa głosu w tej sprawie, ponieważ nic do niej pozytywnego nie wniosłaś. Bardzo łatwo jest okazywać współczucie klepiąc literki na monitorze - ale niestety poza wirtualnością jest świat realny, w którym LICZĄ SIĘ CZYNY A NIE SŁOWA. A tych pierwszych raczej ci nie zbywa............
P.S.
A pretensje mam wyłącznie do ciebie o bezpodstawne oskarżenia, brak kultury osobistej i szacunku dla rozmówców. I ponownie ostrzegam: nie życzę sobie być obrażana na wątku! ŻEGNAM

Posted

No fakt. Nic w tej sprawie nie zrobiłam, więc też nie mam i nie mogę mieć do nikogo pretensji.
Tylko czekam i mam nadzieje, że jeszcze przeczytam, że psy bezpieczne.

  • 2 weeks later...
Posted

Proszę pomóżcie nagłośnić.
W związku z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi faktów znęcania się nad zwierzętami została utworzona petycja skierowana do Ministra Sprawiedliwości:

http://www.petycje.pl/6464

Cytat:

"Jest Pan Ministrem - proszę pokazać, że jest Pan, także człowiekiem."

Posted

Mamy informację od RSOZ że pies został uśpiony i są na to papiery od weterynarza. Szczegółów nie znam ale można się domysleć że [B]wielomiesięczne ,,zainteresowanie'' [/B]psem ze strony osób postronnych nie wyszło mu na dobre. Tak to bywa kiedy się robi dużo szumu i nic z tego nie wynika.
Tylko psa szkoda.

Posted

mam tą informacje od piatku ;)
teraz staram się skontaktować z wetem który to pisał jak będę coś wiedziała, to napisze... uprzedziłyście mnie bo chciałam zamieścić te informacje jak będą kompletne.....

Posted

no więc od początku.
Pies został uśpiony przez weterynarza gdzieś koło połowy grudnia.
Facet przyszedł do niego, żeby uśpił mu psa.(facet chciał to zrobić sam, ale wiedział, ze jest na cenzurowanym więc musiał pójść do weta...) Wet powiedział, ze musi sam najpierw sprawdzić czy jest powód do uśpienia.
Na miejscu wet stwierdził, że rzeczywiście pies jest w złym stanie, miał mocno zażółcone śluzówki. Niestety nie zrobił badań krwi bo właściciel twierdził, ze go nie stać na to, ale na podstawie oględzin psa (na tyle ile to było możliwe), stwierdził, że pies ma nowotwór narządów wewnętrznych i wątrobę w strasznym stanie, jak to określił rozpadającą się...
Piszę trochę chaotycznie bo nie zapisałam sobie dokładnych określeń tego ale takie było mniej więcej określenie.
Weterynarz TOTALNIE pro zwierzęcy, (notabene sam szuka domów zgarniętym z ulic psom, ogłasza je i wyadoptowuje).
Powiem Wam, że po 40 minutach rozmowy z nim jestem nim "zachwycona", Szkoda, ze nie każdy wet jest taki.
Stwierdził, że w tym momencie to było najlepsze wyjście dla psa. Bo pewnie w normalnych warunkach można było by psu przedłużać życie (pamiętajmy, ze nie był w stanie zrobić psu badań, więc nie wiadomo na jakim stadium była jego choroba), jednak w takich warunkach jakie on tam miał to on odetchnął że mógł mu skrócić cierpienia ( bo pies najwyraźniej cierpiał)
Oczywiście wyszło, ze gmina kłamała mi, że facet nie ma bydła na ubój, tylko ma dwie trzy krówki po tatusiu.. Wet potwierdził, ze facet ma z 50 krów i że karmi psa jakimiś kośćmi i surowym mięsem (znaczy odpadami z niego).
Resztę szczegółów z rozmowy zainteresowanym podam na pw ;) Nie chciała bym zdradzać całej rozmowy z wetem bo nie wiadomo kto tu siedzi i kto co czyta...
W każdym razie bardzo bardzo polecam tego weterynarza wszystkim którzy zgarniają bidy i chcą mieć jakiegoś dobrego weta z sercem..

Tak więc niestety ale nie udało się.... teraz przynajmniej się już nie męczy.....

Posted

Dzięki Asior za wieści, wreszcie coś konkretnego. Z jakiej miejscowości ten dobry wet?
Czym ten czlowiek karmi psy można wywnioskować z fot zrobionych przeze mnie...pozostałości zalegają w budach..
Jest jednak jakiś pożytek z tej sprawy...chłop czuje się na cenzurowanym .

Wiemy , że w tej miejscowości mieszka starsza kobieta, która przygarnia porzucane przez ludzi psy, podobno ma ich około 20, potrzebna jest pomoc dla niej

Posted

wet z jasła, podam Ci na pw jutro jego nazwisko.
Naprawdę świetny facet. Ma podpisaną umowę z kilkoma gminami na "zajęcie" się bezdomniakami.. Wiele by mówić o tym jak gminy sobie wyobrażają to "zajęcie się"... Na szczęście robi po swojemu i szuka im domów.
na pewno pomoże, powołaj sie na mnie, znaczy powiedz, że od KTOZ-u z masz namiary na niego ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...