Jump to content
Dogomania

Qeeriefire

Members
  • Content Count

    2,951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Qeeriefire

  1.       Najważniejsze, że wiesz na jaki rodzaj chcesz, teraz tylko decyzja, z jakim rodzajem ludzi chciałabyś pracować, o jakich się uczyć. Resocjalizacja mnie sama w sobie ciekawiła - zajęcia z subkultur, komunikacji interpersonalnej, psychologii (mamy fajnego wykładowce z Uniwersytetu Warszawskiego - strasznie fajny, potrafi zainteresować i ciekawie przekazywać wiedzę odnośnie psychologii, wydał kilka książek i zabieram się do czytania w czasie praktyk). Znaczy tak - widać, że na kierunku mam osoby, które się opierdzielają i zawsze jakoś się wymskną i przejdą sesje. Poskładaj awaryjnie, dodatkowo na różne uczelnie, zawsze to jakieś zabezpieczenie ;) Haha z tym uciskaniem na mózg trafione :D A co do kocurów to racja, dziadka udało się namówić na kastracje i teraz - kot cud, miód :D No taki, że połazi po łące, która przylega do domu, popoluje, przyjdzie zjeść, spać, ale nie szlaja się. I kot żyje sobie kilka dobrych lat już, bo niestety inne kończyły pod kołami samochodów, nie wracały itd. baaardzo młodo. To kota i psa za jednym razem do weta, może nie zauważą! Będzie, że magicznie znikły :D To z tego co piszesz to faktycznie niepokojące i dla świętego spokoju jak będziesz miała możliwość zrobić badania u weta. Trzymam kciuki, aby to nic takiego nie było.
  2. Ciężki to fakt, na kierunku zawsze znajdą sie osoby, które same nie wiedzą co robią na resocjalizacji i wydają się zagubione, u mnie sporo takich :D Studiuje na Uniwersytecie Rzeszowskim i liczyłam na nieco wyższy poziom, albo inaczej - może z 3 wykładowców w ciągu całego roku zwróciło moją szczególną uwagę i miło się ich słuchało.  Koleżanka w tamtym roku składała papiery na ped.reso do Krakowa i się nie dostała, ale w tym roku próbuje znowu (podobno niższe progi teraz).  Taaaak :D  U mnie TŻ nie wyobraża sobie jak to można kastrować biedne zwierzaczki i stwierdził, że faceci tak mają, bo jakoś jednoczą się ze zwierzęcymi samcami, kurcze, może coś w tym jest :D A my kobiety takie bezduszne!   Niepokojące to co napisałaś, zdrowia dla kudłacza, może ma taki okres, że żyje w swoim świecie.
  3. Heej, staram się Was podczytywać regularnie i widzę, że się dzieje :D Co do studiów, teraz czeka mnie drugi rok pedagogiki resocjalizacyjnej i polecam jeśli Cię interesuje coś w takiej tematyce, z pracą nie łatwo, ale mnóstwo ciekawych rzeczy można się podowiadywać i praca z ludzmi. ;) Ja Lokiego pewnie też pozbędę jajek. Pozdrawiamy :D
  4. Uwaga, żyjemy! :D Sesja zaliczona, a obawy były, więc wolne mamy już całkiem. U Nelki na szczęście guzki zanikły, choć nadal je czuć pod skórą.      
  5. Nie mam pojęcia jak użyć multi cytowania, albo coś się zmieniło, albo skleroza :D Zdjęcia już się ładują! W poniedziałek miałam ostatnie kolokwium, kolejne dopiero końcówką maja, więc chwila luzu :) Z Lokim pracowałam nad lękiem separacyjnym i nawet udało nam się z nim uporać, jeszcze kiedyś zostawię kamerę, aby zobaczyć czy faktycznie nadal jest spokojny, może mu raźniej, bo zostaje z Nelką. Trochę uspokoił się w stosunku do psów, łatwiej odwrócić jego uwagę od nich, ale i tak wciąż wszystkich i wszystko kocha. ;D Na wakacje nie mamy wielkich planów, tyle, że popracować nad nowymi sztuczkami i wyjąć zakurzone frisbee. Loki aktualnie uczy się wskakiwać w ręce i na plecy, zdolniacha z niego jest, choć trochę taka kochana ciapa nadal - no dobra, jednak bardzo ;D W środę Loki miał przygodę, a ja prawie zawału dostałam. Otworzyłam mu balkon, bo uwielbia po prostu na nim siedzieć i obserwować - może tak godzinami. Co jakiś czas zaglądałam ze swojego pokoju na balkon. W pewnym momencie pisk, Loki wariuje, a tu duet jastrząb + mysz + Loki! :O No zawał murowany, małego biorę na ręce, jastrząb się na mnie gapi, porzuca mysz na balkonie i tak jeszcze krążył obok nas. Tego kompletnie się nie spodziewałam, bo nigdy ich nie widziałam u nas, a tym bardziej, aby odwiedzał nas na 8 piętrze. Loki jeszcze chwile przeżywał tą sytuację, ale udało się go uspokoić :P Wczoraj natomiast byłam z Lonisławem u weta, bo złapał pierwszego kleszcza. Swoją drogą jeszcze jak wybierałam dla niego imię to się zastanawiałam jak będzie mozna je zdrabniać i nic mi nie przychodziło do głowy, wyszło w trakcie, mówimy na niego Lonisław, Lokisław, Leonid, Loni :D Nela wciąż dobrze się trzyma, chodzi z nami na spacery, ale te krótsze, na dłuższe wychodzę tylko z Lokim, bo dla Neli już trochę za ciepło/duszno. Kilka miesięcy temu na głowie wyskoczyły jej jakieś guzki, dokładnie trzy, rosną niestety i jeden miał ropną wydzielinę. Byliśmy u weta, wyglądała mu to na zwykłe pryszcze i mamy tylko obserwować, ale Nela czuję się dobrze, wciąż szaleje i gdy pracuje z Lokim to przychodzi i też jest chętna. :D Aktualnie Nela wróciła już do mojego pokoju, więc śpimy wszyscy razem - oczywiście one w swoich legowiskach, ja w łóżku. Psy maja dostęp do łóżka w dzień. :) Dziękujemy wszystkim za odwiedziny i że ktoś jeszcze o nas pamięta! :D
  6. Dawno nas tu nie było, kompletnie zapomniałam o dogo. Postaram się częściej tutaj zaglądać, marzę już wakacjach :) Planujemy na nich intensywniej popracować, pouczyć się jakiś nowych sztuczek. :D Loki skończył w marcu roczek :D
  7. Ja mierzyłam obwód zamkniętego pyska i u Lokiego jest to 19,5cm, wysokość pyska 6,5cm, długość 6-7cm. Jax ma chyba nieco dłuższy pysk, czy mi się tylko wydaje? :D Baskerville zamawiałam trochę w ciemno, bo pasowały mi wymiary 1 dla niego. Patrząc na rozmiary kagańców możesz zmierzyć obwód zamkniętego pyska i dodać kilka centymetrów, aby zapewnić nieco luzu.  
  8.         Dziękujemy  :loveu:  Wyrósł, wyrósł, już nie taki mały chłopak z niego.    Jeszcze brzuch i łapy mi zostały do skubania, pewnie pójdzie najciężej. Ale sierść w dotyku całkiem inna  :smile:
  9. PRT ;) Dla Jacka powinien też pasować. Minusem jest zaniżona rozmiarówka, ale sprawdza się bardo fajnie i na tą chwile chyba innego kagańca bym nie wybrała. 
  10. Nawet w nim ziewa swobodnie  ;)   5, albo nawet 6, najlepiej brać rozmiar, a nawet dwa większy w porównaniu do tych zalecanych (ja korzystałam  z rozmiarówek podanych na zooplusie)
  11. Współczuje takich przygód  z ludźmi, niestety jeszcze wielu takich jest co myśli, że adopcja takich zwierzaków to zakupy w sklepie. Pójść bez zastanowienia, a później ''o ten, a może jednak nie'', a na koniec przypomnieć sobie, że ma się dziecko.   :stupid: Trzymam kciuki za kociaki!
  12. Loki nabiera teraz takich dorosłych rysów i już nie wydaje mi się taki drobny jak jeszcze do niedawna. Mam mnóstwo zdjęć, ale nie chce mi się ich przegrywać  :oops: Łapcie jedno, dzisiejsze, w trakcie trymowania. Taki łysy mi się wydaje  :-D 
  13. Uff, no to zostaje, mały teraz w nim zasnął :D Pierwszy raz kupowałam kaganiec tego typu, ale chyba faktycznie mu to nie przeszkadza choćby w patrzeniu. 
  14. Wybór padł na kaganiec baskerville, rozmiar 2, dzisiaj do nas doszedł. :smile: Wydaje mi się, że pierwszy pręt od czubku nosa, na górze nieco odstaje, nie przylega do jego pyska.  Zobaczymy jak do będzie wyglądać po zamoczeniu w wodzie, bo 1 na pewno byłaby za mała. [attachment=4426:H2960002.JPG]
  15. W rzeszowskim Tesco tyle nowości było jeszcze jakoś pod koniec lipca, z bólem serca wyszłam tylko z dwoma zabawkami  :D
  16. Nie zauważyłam, że macie sznaucer mini :P Wydaje mi się, że dla mojego będzie jednak za wysoki, zwłaszcza, że młody jest dość drobny. Dzięki ;) Chyba jednak się skuszę na kaganiec Baskerville, ale poczytam jeszcze co nie co. Ma ktoś może z nich rozmiar 1?
  17. O jeny, współczuję :( Niech wraca jak najszybciej do zdrowia, wygłaskaj biedaka.
  18.   To fakt, zleciało bardo szybko, ale charakter nadal ten sam :) Szkoda, że już nie podrośnie, stanęło przy ok. 33cm w kłębie. Oprócz tego, że on dorasta, to Nela jest całkiem nie do poznania.    Loki i sekundowe wyciszenie  :mdrmed:
  19. Czyli jednak się da, cóż ;) Ja i tak skłaniam się ku wersji z gumoplastikiem.  
  20. Juliusy są przede wszystkim baardzo wytrzymałe. U nas szelki pasowe funkcjonują w świetnym stanie od 3 lat przy codziennym używaniu. Jak dla mnie idealna właśnie dla białego psa z  tymi kolorowymi kostkami. ;)
  21. Świetny ten nowy gad  :jumpie:
  22. Jeszcze dogomaniacy Cię nawrócą i kupisz tę obrożę, zobaczysz :P Joy coś rozkminia http://i1076.photobucket.com/albums/w449/Marika_Joy/IMG_7437_zps28eb7bac.jpg
  23. A możliwe jest, aby ktoś wziął te kociaki do siebie, na przechowanie i stąd ich nie ma?  Choć to pewnie najmniej możliwa wersja :(
×
×
  • Create New...