Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

JOMA napisał(a):
Nie będę oryginalna i pewnie mnie tu zaraz zlinczujecie :oops: Naprawdę myślę, że będzie mu lepiej w schronisku. I tak będzie 2 tygodnie na kwarantannie a w międzyczasie intensywnie szukać mu domu. (...)

Wątek podesłała mi _Lara. Stety czy niestety zgadzam się z Jomą. Jeden przebłysk pecha (życie uliczne i wszelkie zagrożenia za tym idące) i... nie ma Miśka. Schron, owszem, klatka za cenę bezpieczeństwa, zrobienia dobrych zdjęć, ogłaszania i zbierania deklaracji na wyciągnięcie ze schronu.

  • Replies 177
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szczerze mówiąc nie wiem, co na to ksiądz... Ale to chyba najbardziej odpowiednie miejsce tutaj - biorąc pod uwagę lokalizację - teren Miśkowy i bezpieczeństwo też. I ksiądz ma taki duży ogród! Zapka - chyba warto spróbować.. Odezwę się do Ciebie w tej sprawie.
Na schronisko jeszcze będzie czas, tak mi się wydaje.

Zaglądałam na kilka DT, ale cieniutko... no i większość może sobie pozwolić głównie na małe sunie lub szczeniaki..

Posted

Jestem ija.
Leonardo....znowu tak pieknie piszesz i tak smutno, że w gardle ściska.
Trzymam kciuki za rozmowę z księdzem.
U nas na parafii też mieszka duży,fajny pies. Dowiedziałam się od ksiądza na ostatniej kolędzie.

Posted

Na razie dalej go nie widzę, ale to nie pierwszy raz, więc pewnie znów się pojawi. Do księdza - myślę - wybierzemy się w tym tygodniu, nie ma na co czekać.
zapka - ten, którego widziała Twoja mama to taki biały, nakrapiany, bez ogona? on tu jest od dwóch lat i czasem wydaje mi się, że mieszka w domkach przy drodze do Makro, widziałam go tam jak biegł chodnikiem ze smyczą (ale sam!); no i nie wiem, czy na pewno; ale on tu już jest od dwóch co najmniej lat, chyba nie całkiem bezdomny (choć taki właściciel, jakiego on być może ma, to żaden właściciel:angryy:

Posted

Przyszłam na zaproszenie. Widzę, że sytuacja jest mocno niejasna. Niezależnie od różnych pomysłów (mnie się ten z księdzem podoba, ale chyba nigdy nie widziałam psa z księdzem czy też na odwrót; mało widziałam, bo to nie moje rejony), piesek i tak gdzieś sobie powędrował. Leonardo, a jesteś na 100% pewna, że on nie ma domu, z którego po prostu wychodzi sobie, kiedy tylko chce? Wygląda na czystego na zdjęciach. Ja kilkanaście lat temu przygarnęłam taką "sierotę", co przez kilka dni koło nas się plątała i okazało się, że miał dom, w którym się urodził i mieszkał, ale tam nie było ogrodzenia. Piesek i tak został z nami, niedawno za TM, ale to inna historia... Piszę o niej dlatego, że może Misio nie jest do końca sierotą, tylko turystą... Życzę mu ciepłego stada i będę śledzić jego losy.

Posted

Żeby była jasność - jak najbardziej schronisko to ostateczność - najpierw trzeba wyczerpać wszystkie inne możliwości.

Trzymam kciuki za tymczas na farze :thumbs: - w razie czego podpytać księdza o jakiś tymczas - jak się obieca jedzenie i leczenie jest większa szansa - a my cóż będziemy znowu zbierać kaskę.

Tylko expresem bo pies wyczuwa zbliżającą się zimę i może się wynieść w poszukiwaniu innego wcale nie znaczy bezpiecznego miejsca.

wawer - to nie problem bo najczęściej jak się znajdzie DT to rozwiesza się w okolicy ogłoszenia, czasem sąsiedzi czy znajomi rozpoznają zwierzaka i meldują.

A poz tym czy nasze psy włóczą się po okolicy ?! - kanał z tymi ludźmi

Posted

[quote name='leonarda']
zapka - ten, którego widziała Twoja mama to taki biały, nakrapiany, bez ogona? on tu jest od dwóch lat i czasem wydaje mi się, że mieszka w domkach przy drodze do Makro, widziałam go tam jak biegł chodnikiem ze smyczą (ale sam!); no i nie wiem, czy na pewno; ale on tu już jest od dwóch co najmniej lat, chyba nie całkiem bezdomny (choć taki właściciel, jakiego on być może ma, to żaden właściciel:angryy:

to samo właśnie mówiła mi moja mama. Przekonywała mnie, że on tu ciągle biega i nie jest bezdomny, bo z kimś go widziała. Zwrócił moją uwagę bo wyjada ze śmietników i jest maskarycznie zabiedzony, taki chudzielec i wyleniały. Oh kiepsko trafił :(

Posted

Czytam tę baśń i mam nadzieję, że jej koniec będzie szczęsliwy.. niestety u mnie rodzice i nietolerancyjna fretka uniemożliwiają jakiekolwiek DT :( Roześle wątek do końca tygodnia po kilku forach.. może się znajdzie jakiś ludź :C

Posted

Agata69 - Misiek będzie pewnie ważył z jakieś 12 - 14 kg - tak przypuszczam, jest typowo średnim psem, jakieś 5-10 cm wyższym od beagla.

wawer - ja się sama nad tym wciąż zastanawiam - a może ma gdzieś jakieś lokum? ale najbardziej mnie przekonują te jego noclegi w trawie i to, że nawet gdy leje, on szuka schronienie gdzieś np. w krzakach; no i on generalnie kręci się raczej po stałym terenie, a nikt go tu nie kojarzy - pytałam ludzi; nikt też nie zwraca na niego uwagi, bo Misiek nie siedzi gdzieś, tylko wciąż biega; ale oczywiście nie mogę tak na 100% wykluczyć właściciela - no bo jak?
No, i Misiek nie zawsze jest taki czysty, jak wyszedł na zdjęciu. Czasem miewał powbijane w sierść różne nasiona, czasem po prostu błoto..

Aleksandra - dziękuję. No i oczywiście Jaszy;)

A psa, niestety, znów cały dzień nigdzie nie widziałam, nawet mi nie mignął:shake:

Posted

leonarda napisał(a):
No, chociaż tyle.

Ale psa nie ma, jakby się pod ziemię zapadł...

Może gdzieś się już ulokował przed zimnem - chociaz powiedziałabym ze teraz jest cieplej niż jakiś czas temu...
Misiek wychodź!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...