Szarotka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Zaprosilam mnie Agata 51, ktora z kolei zaporosila Lara. Cos trzeba z maluchem zrobic, nie moze tak wolno latac, no i zima idzie. Quote
agata51 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Szarotka, no wiesz, ja czytam i czytam, a ty po prostu jesteś. Dzięki. Chcę przeczytać wszystko, bo żeby coś wymyślić, muszę wiedzieć. Doczytałam. Nic nie wiemy o Miśku, pewnie miał kiedyś dom, bo całkiem zdziczały to on nie jest. Schronisko to dla mnie ostateczność (wiem, są różne schroniska, ale ja jestem z Łodzi, mam smutne doświadczenia), póki jest w miarę ciepło, a Misiek świetnie sobie radzi, nie jest wygłodzony, trzyma się osiedla i nie lata po drogach szybkiego ruchu to mamy trochę czasu. Mądry jest, ta sucha trawa ratuje mu życie (oprócz kanapek i parówek od dzieci) - dostaje wilgoci, gnije i wytwarza ciepło. Nie jestem biologiem, ale parę filmów przyrodniczych w się obejrzało. Był pomysł z ulokowaniem budy u księdza. A mnie przyszło do głowy coś takiego: Misiek ufa dzieciom, dzieci kochają Miśka, dokarmiają go, są przejęte jego losem. A może tak skontaktować się ze szkołą? Postawić budę na boisku, przeprowadzić kilka lekcji uświadamiających i pobudzających wrażliwość dzieci (niektórych, bo większość tę wrażliwość posiada), dostarczyć karmę. Trzeba lepszej lekcji wychowawczej? W dodatku do szkoły przychodzą rodzice - zobaczą, wzruszą się, może domek Miśka wcale nie jest tak daleko? Ot, tak mi przyszło do głowy.... Quote
Szarotka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Hm bezpanski pies, latajacy wolno po miescie. Idzie zima itp. Najlpiej by mu jakis kont znalezc, dopoki nie znajdzie domu. Chyba nie jest zbyt duzy?? Quote
leonarda Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Po kolei - nie, Misiek nie pojawił się..:( Mam nadzieję, że rzeczywiście przy tej ładnej pogodzie koczuje gdzieś może w okolicy np. jakiejś suczki z cieczką? Bo tak mu się zdarzało.. Oczywiście, gdy tylko się odnajdzie, dam znać. U księdza nie byłyśmy, bo na razie nie ma psa. Co do pomysłu ze szkołą - raczej nie ma szans. Po pierwsze, dyrekcji nie wolno się zgodzić na psa, który biegałby sobie po terenie szkoły, gdzie są dzieci. Gdyby ktoś zrócił na to uwagę, byłyby problemy i dla nich, i dla psa. Po drugie - teren szkoły nie jest ogrodzony, czyli buda stałaby w miejscu, gdzie każdy mógłby ją zniszczyć i przy okazji skrzywdzić Misia. Jak już pisałam - nie jest zbyt duży. To typowo średni pies. Ale przede wszystkim - gdzie on jest?? Quote
agata51 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 No tak... Ale plakacik na szkolnej gazetce chyba wolno zawiesić? Albo jakąś akcję zorganizować? Nie widzę innego wyjścia jak szukać DT albo hoteliku i ogłaszać, ogłaszać, ogłaszać. Może na początek lokalne media, osiedlowa TV, cafeanimal, śniadaniowa telewizja? Siedlisko w suchej trawie i dzieci dokarmiające psa to dość chwytliwy temat. Jestem cyniczna? Jak znajdziecie domek dla mojego tymczasika http://www.dogomania.pl/threads/191221-Troszkę-sznaucer-troszkę-jamnik-ponownie-szuka-domu/page13 wezmę Miśka na bezpłatny DT. Quote
JOMA Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Jeśli chodzi o szkoły to na pewno trzeba poprosić o zgodę Dyrektora to raz a dwa na jednorazowe ogłoszenia akcji częściej się zgadzają natomiast nie udało mi się ogłosić konkretnego zwierzaka a inne instytucje mimo najszczerszych chęci mają odgórny zakaz. Instytucje oświatowe mają wiele obowiązków w tym też ochronę dzieci przed niebezpieczeństwami a takim jest zwierzę - wiadomo jedno dziecko da kanapkę a drugie kopnie, jedno kopnięte zwierzę ucieknie a drugie ugryzie. Sory ale nie sądzę, żeby się udało. Moim zdaniem jak już to uderzyć do księdza. Quote
agata51 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 JOMA napisał(a):Jeśli chodzi o szkoły to na pewno trzeba poprosić o zgodę Dyrektora to raz a dwa na jednorazowe ogłoszenia akcji częściej się zgadzają natomiast nie udało mi się ogłosić konkretnego zwierzaka a inne instytucje mimo najszczerszych chęci mają odgórny zakaz. Instytucje oświatowe mają wiele obowiązków w tym też ochronę dzieci przed niebezpieczeństwami a takim jest zwierzę - wiadomo jedno dziecko da kanapkę a drugie kopnie, jedno kopnięte zwierzę ucieknie a drugie ugryzie. Sory ale nie sądzę, żeby się udało. Moim zdaniem jak już to uderzyć do księdza. Kurczę, jak ten Owsiak i Ochojska sobie radzą? Quote
agata51 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 [quote name='JOMA']Jeśli chodzi o szkoły to na pewno trzeba poprosić o zgodę Dyrektora to raz a dwa na jednorazowe ogłoszenia akcji częściej się zgadzają natomiast nie udało mi się ogłosić konkretnego zwierzaka a inne instytucje mimo najszczerszych chęci mają odgórny zakaz. Instytucje oświatowe mają wiele obowiązków w tym też ochronę dzieci przed niebezpieczeństwami a takim jest zwierzę - wiadomo jedno dziecko da kanapkę a drugie kopnie, jedno kopnięte zwierzę ucieknie a drugie ugryzie. Sory ale nie sądzę, żeby się udało. Moim zdaniem jak już to uderzyć do księdza.[/QUOTE] Uderzajcie. Tam żadnej zgody nie trzeba, żadnego papierka, życzę powodzenia. Quote
JOMA Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Owsiak i Ochojska to są właśnie duże akcje - ja np mogłam bez problemu wieszać plakaty fundacyjnych akcji bo to wisiało tydzień i koniec a takie pojedyńcze zwierzaki to czasem parę miesięcy no i jak ludziska się zwiadują to zaczynają doklejać ogłoszenia pt: sprzedam wiaderko. Quote
Szarotka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 No i gdzie jest Misiek ??????????? Quote
Istar19 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 mam nadzieję że Misio gdziekolwiek teraz jest czuje się dobrze...dobrze że jest ciepło Quote
Jasza Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Zaglądam z nadzieją, że się znalazł.... Quote
__Lara Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 leonarda, a próbowałaś go szukać w okolicy? Quote
leonarda Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Tak, i w ogóle cały czas się rozglądam jak chodzę czy jeżdżę. Jak pisałam - on już tak raz przepadł i wrócił. A może ktoś go po prostu wziął do siebie? Ale na smyczy z nikim też go nie widzę.. No i wiem, że to trochę myślenie życzeniowe... Quote
Szarotka Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 To narazie i tak sie nie da nic zrobic, dopuki sie nie objawi........ Quote
leonarda Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 No, nie da się.. Jeśli tylko Misio się pojawi, zaraz o tym napiszę. Proszę, nie usuwajcie subskrybcji - to może potrwać nawet kilka tygodni, przynajmniej tak było ostatnio. Quote
leonarda Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Chyba się pojawił! Dziś rano zobaczyłam go (tzn. na 99 % to był on), jak stoi pod Biedronką. Czasem tak tam stawał wcześniej na chwilę, pewnie mu się zdarzyło dostać jakąś parówkę.. Nawet wszedł na moment do sklepu, ale po chwili był już na zewnątrz i powoli poszedł zdłuż pasażu. Zanim wybiegłam, już go nie było i nie udało mi się go odszukać (co w przypadku Miśka jest typowe, niestety). A pogoda ohydna... Będę go dzisiaj jeszcze szukać, tylko co z tego... Quote
Istar19 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 dobrze że Misiu się pokazał...eh...sama bym go z chęcią wzięła na Dt ale niestety muszę brać pod uwagę moja rodzinę...i moje dwa psy...bo nie wyobrażam sobie jakbym jednego psa miała trzymać na podwórku w zimę (nawet w ocieplanej budzie)a dwa w domu :roll: mam nadzieję, że znajdziemy jakieś rozwiązanie:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.