Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kobix, Erce chodziło o Boscha My Friend, czyli tzw. "ekonomiczną". Moim zdaniem niczym nie rózni sie np. od biedronkowej, a od supermarketowych jest gorsza. Same otręby, barwniki i nic więcej. Miałam ją dwa razy i musiałam moczyć w rosole i podawać z mięsem, bo inaczej żaden pies tego ne chciał. Jedynie Bella II to jadła niemoczone z mięsem.
Ostatnio kupiłam Boscha junior i nie jestem zadowolona. Kupy duże, luźniejsze, niezbyt chetnie jedzona. Polecam zdecydowanie tańszą wersję Royal Canin dla hodowców w zooplusie.
Acana jest naprawdę doskonałą karmą. Ma całkiem inną konsystencję i wystarczy namoczyć po jednej granulce, żeby zobaczyc jak sie różnią.

Może najpierw zróbcie mu badania, bo jesli ma cukrzycę, to wtedy nie ma co spierac się o karme, powinien jeść dietę weterynaryjną, żeby wiecznie nie badać mu glukozy i nie latać za nim z insuliną.

  • Replies 643
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niedawno wrócilysmy z Ewelinka od Lorda. Zabralysmy go do weta, ktory wiek ocenil na ok.7-10 lat. Zeby starte, z nalotem.
Co do wzroku, to po badaniu poziomu cukru wet orzekl, ze Lord nie ma cukrzycy (poziom cukru 89). Lord jest prawie calkowitym slepkiem :-( Nie jest to z pewnoscia zacma. Problem lezy w siatkowce. Wet zaoferowal darmowe badanie dna oka, poniewaz sam jest ciekawy, co spowodowalo utrate wzroku. Nie posiada niestety wysokospecjalistycznego sprzetu, bo nie nie specjalizuje sie w okulistyce, ale pobieznie mozna cos tam zobaczyc. Nie mniej jednak diagnoza jest okrutna... Lord na 99% nie ma szans na odzyskanie wzroku :placz::placz::placz:
Wet twierdzi, ze utrata wzroku moze byc wada genetyczna, co jest spotykane u mieszancow. Nie jest to z pewnoscia uszkodzenie mechaniczne.
Lord na chwile obecna wazy niecale 28 kg :placz::placz::placz: co jak na jego wielkosc jest bardzo malo!! Jak zobaczylam go dzis na zywo, to nie dosc, ze niewidomy, to masakrycznie wychudzony. Pani Iza, ktora sie nim opiekuje mowi, ze tydzien temu, kiedy sie odnalazl, wygladal znacznie gorzej. Na prawde, az ciezko w to uwierzyc. Wszystkie kosci mozna policzyc przez skore :-(

Lord zostanie dzis lub jutro odrobaczony, a kiedy nabierze cialka, zaszczepimy go. Kupilysmy mu troche Acany, wzbogaconej energetycznie, zeby go podpasc.

Ewelinka_m wstawi foty, ktore zrobila Lordowi, to kazdy bedzie mogl zobaczyc jaki biedny jest...

Co do charakteru psa, to ja jestem totalnie w nim zakochana!!:loveu::loveu::loveu: Ma cudowny charakter!! Tak bardzo garnie sie do ludzi :-( Nawet gdy wet wypisywal karte informacyjna Lorda, to ten mu caly czas podsuwal sie pod reke na glaskanko. A glaskanko Lordus lubi, i to jak!! :loveu::loveu::loveu: Przytula sie caly czas, w samochodzie grzecznie podrozuje, ladnie chodzi na smyczy. Tylko te oczka... serce peka, kiedy czlowiek zdaje sobie sprawe, ze pies nasluchuje, a nie wypatruje go :placz::placz::placz:A biedak obija sie caly czas o wszystko....
Nie lubi innych psow, nie wiem jak to z suniami jest. Podejrzewam, ze w zwiazku z tym, ze nie widzi ich, przybiera pozycje obronna...

Kochane psisko!! Trzeba mu pomoc!! Szukac domku, ktory doceni to, jak fantastycznym psem jest Lord!!

Za wizyte i karme zaplacilam 77 zl. Za reszte pieniedzy pani Iza kupi dla niego jedzonko do ugotowania.

Posted

To czekamy na fotki.

Trzeba sie cieszyc, ze nie ma cukrzycy.

Ania dziekujemy za relacje o Lordzie i oczywiscie, za transport i poswiecony swoj czas.

Posted

to super ze nie ma cukrzycy.
rozumeim ze badania krwii obejmowały tez nerki i watrobę?
bardzo mnie cieszy ze taki przyjazny, bo Jasperek niestety niedawno stracił wzrok i ciężko z nim się dogadać, nieufny i raczej
w postawie obronnej większośc czasu, dopiero powoli sie prezłamuje, ale bardzo powoli.
Pozdrawiam

Posted

kochana psineczka, jak sobie radzi z tymi potwornymi upałami? :shake:
trochę kaski dziś na konto poleci
dużo dużo głasków dla kochanego pieszczocha :loveu:

Posted

Jestem ze zdjęciami...fakturę od weta na 77 zł, postaram się rozliczyć w tozie i tą kwotę możnaby wtedy przeznaczyć na dalszą diaknostykę. czy się uda zobaczymy. :roll:

Lord jest fenomenalnym psiakiem, ogromny z niego przytulak i pieszczoch ;)



tu jeszcze przed wyjazdem do weta:






Posted



wróciłyśmy późno na miejsce jak zaczynało się ściemniać..więc zdjęcia bardzo kiepskie, ale jak przyjedziemy po niego na kolejna wizytę u weta zrobimy lepsze ;) o wszystkich weterynaryjnych szczegółach zdążyła napisać Linssi więc powtarzać się nie będę. :lol:



tutaj najlepiej widać tego chudzielca :-(




a taaaaki ze mnie pieszczoch :loveu: oczywiście swoim noskiem upaćkał nam obiektyw...stąd smugi na zdjęciach :evil_lol::evil_lol:

Posted





na szczęście dookoła jest wszędzie las, więc aż tak upałów nie odczuwa. Wczoraj przed wyjazdem jeszcze go odpchliłyśmy i zabezpieczyłyśmy przed kleszczami fiprexem. żebra wystają okropnie :(

Posted

JAKI WSPANIAŁY ONEK, dziewczyny, dbajcie o neigo tam na działce, proszę, zeby znowu nie poszedl gdzieś., nie wystraszyl sie np. burzy....
Czy długo w ciągu dnia jest sam, czy ktoś jest cały czas na sąsiedniej działce?

Szkoda tylko,że z immymi samcami niezbyt przyjazny, bo łatwiej byłoby o dom, a tak, to trzeba szukac ew. z sunią.

Posted

Za płotem mieszka Iza, jedyna osoba , która ratuje wyrzucone tam bezdomniaki, przychodzi do Lorda miarę możliwości i wolnego czasu, bo jeszcze teraz ma remont w domu.
Niestety na swoje podwórko wziąc go nie może, bo w stadzie 6 psiaków/ zresztą wszystkie przygranięte, właśnie tam wyrzucone/ jest duży samiec, który broni swojego haremu. A jak się zakończyła niespodziewana wizyta Lorda na jego terenie pisałam wczesnej:evil_lol:.
U Izy jest jeszcze inna tymczasowiczka, mała sunia Szarka, która też jest do adopcji.

Odnosnie wczesniejszych dyskusji na temat płatnych dt, napisze tylko,że Iza ratuje o duzo zwierząt, nigdy nie mysląc nawet o proszeniu kogos o pomoc w utrzymaniu, a co dopiero płaceniu za dt. Ale tym razem jest to już jeden po drugim ON-ek, w stanie skrajnego wychudzenia, który potrzebuje sporo zjeść, a przeciez jeszcze swoje stado do wykarmienia. Wiem,ze nie jest lekko, bo mąż cięzko chory, a ona tez juz nie pracuje.
Stąd nasza prosba o pomoc finasową na jedzonko dla Lorda:lol:.

Posted

W poście nr 4 usmiescilam tekst do ogloszen. Gdyby ktos chcial pomoc, to zapraszam! :)
Ja wlasnie jestem w trakcie robienia pierwszej serii. Zaczelam od dolnoslaskiego.

Posted

Lord, pies dla konesera. U boksiowych ciotek w ub. roku jeden, a w tym roku drugi niewidomy chłopak trafił do swojego domu. Ten ubiegłoroczny to jaki uzdolniony, że skończył nawet kurs PT. I to bez specjalnych forów, łącznie z aportowaniem i pokonywaniem przeszkód:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...