mru Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 już nie wiemy co robić, weci też nie :( aaaaaa! parwo nie, nosówka nie... wirus raczej by przeszedł, w srodku nic nie ma.... :( TZ Renaty chce go jeszcze zabrać do innego weta, ja już nie wiem :( już tyle wetów go konsultowało ale coś robić trzeba! Quote
Ellig Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 mru napisał(a):złe wieści. stan ciagle ciężki :( doszły krwiste wymioty najgorsze jest to, że on się okropnie męczy :( nie wiadomo co z nim będzie - czy przeżyje czy nie, czy wróci do zdrowia czy nie, ale męczy się strasznie i zdne zwierze tak nie powinno się męczyć! to jest dobijające...! moj wet powiedział, że jeśli to beztlenowce to przy lekach jakie bierze powinna być dziś poprawa tylko kiedy? no i te wymioty :( boże!!!!!!!!!!!!!!! weci nie wiedzą co mu jest :-(:-(:-( co robić?????? Pozwolic mu odejsc:( Quote
zalerek Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Jestem z Wami ... trzymajcie się ... już przelałem drobną sumę na leczenie ... Pozdrawiam i wierzę, że wszystko będzie dobrze ... Quote
obraczus87 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Ellig napisał(a):Pozwolic mu odejsc:( :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
mru Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 tylko, że on nie odchodzi tylko się męczy nikt go nie utrzymuje sztucznie przy zyciu Quote
elmira Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Ellig napisał(a):Pozwolic mu odejsc:( NiJaSe jest mądrą babką. Na pewno nie pozwoli mu cierpieć. Na razie walczymy i trzymamy kciuki. Kolejna wpłata z Białej-zalerek, dziękujemy:) Quote
Agmarek Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 obraczus87 napisał(a)::-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Niee...:placz: Renata na to nie pozwoli, chyba że uzna iż niema innego wyjścia :-( Quote
mru Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Agmarek napisał(a):Niee...:placz: Renata na to nie pozwoli, chyba że uzna iż niema innego wyjścia :-( właśnie poza tym nie my tu na wątku jesteśmy od tego, żeby mówić kto ma kiedy odejść i komu jak w tym pomóc. Quote
Agmarek Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 mru napisał(a):właśnie poza tym nie my tu na wątku jesteśmy od tego, żeby mówić kto ma kiedy odejść i komu jak w tym pomóc. Dokładnie ... Quote
Majki1510 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 trzymaj się maluszku, walcz i nie poddawaj się zbyt wcześnie.:-( NiJaSe Ty tez się mocno trzymaj. Cieplutko ściskam.:calus:Jesteś wielka Quote
zalerek Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 [FONT=Calibri]Wspierajmy FINANSOWO leczenie i dodatkowo duchowo i psychicznie … Nie piszmy o odchodzeniu, nie nam o tym decydować … Trzeba wierzyć i wspierać. Ja wierzę, że wszystko będzie dobrze i psina będzie jeszcze długie lata biegać po łąkach … Uszy do góry … [/FONT] Quote
Plicha Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Dopóki organizm walczy jest szansa że wyjdzie z tego... Weci wykluczyli nowotwór? Był u nas taki prypadek że pies miał biegunkę, wymioty, marniał w oczach, na początku było podejrzenie że zjadł trutke na szczury a potem okazało się ze to był nowotwór :( No ale to by chyba stwierdzili przy tej operacji prawda? :( Quote
obraczus87 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Nijase trzymam za Was bardzo mocno kciuki! Trzymajcie sie cieplutko :-( Quote
mru Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 otworzyli go wczoraj i wszystkie organy super :( oprócz tych nieszczęsnych przeoranych jelit :/ ale w nich też nic nie było, tylko jakby tornado przez nie przeszło... mial RTG, USG... już nie wiem :( Quote
obraczus87 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 mru napisał(a):otworzyli go wczoraj i wszystkie organy super :( oprócz tych nieszczęsnych przeoranych jelit :/ ale w nich też nic nie było, tylko jakby tornado przez nie przeszło... mial RTG, USG... już nie wiem :( Ja też nie mam pojecia co Mu może być :( Quote
elmira Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 mru, NiJaSe, trzymam kciuki. A widzę, że nie tylko ja. Omen, łobuzie, nie poddawaj się, walcz! Quote
NiJaSe Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 nie wiem nie mam pojęcia co mu jest , weci stawiają ze albo beztlenowce albo koronowirusy temperatura cały czas wraca ,ale na logike to raczej dobrze bo skoro jest temp.to znaczy ze organizm sie nie poddaje tylko chce walczyć. Dopóki on walczy , ja tez będe choćbym miała oddać za to ręke. Grzesiek pojechał z papierami na konsultacje do jakiegoś weta ja juz nawet nie wiem ktorego bo wykonaliśmy chyba setke telefonów .... on jest jak kawałek mnie , to jest moje kolejne dziecko i nie oddam go kostusze bez walki , najpierw bedzie musiala sie zmierzyc ze mna on zasłuzyl na to zeby życ , zeby reszta jego zycia byla godna za to co przeszedł i przechodzi Quote
cyranka Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Boże kochany, a jeśli to sepsa jak u człowieka ???????? W głowie mi sie kręci od domysłów ! :( Quote
mru Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 NiJaSe napisał(a): Grzesiek pojechał z papierami na konsultacje do jakiegoś weta ja juz nawet nie wiem ktorego bo wykonaliśmy chyba setke telefonów .... on jest jak kawałek mnie , to jest moje kolejne dziecko i nie oddam go kostusze bez walki , najpierw bedzie musiala sie zmierzyc ze mna on zasłuzyl na to zeby życ , zeby reszta jego zycia byla godna za to co przeszedł i przechodzi może do tego dr housa pojechał? matko, juz nie wiem ale jesli to te koronowirusy czy beztlenowce to trzeba go nawadniac, dawac co się daje i czekac... bo jesli to to - to bedzie poprawa... matko ale te wymioty :( Quote
elmira Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 NiJaSe napisał(a):nie wiem nie mam pojęcia co mu jest , weci stawiają ze albo beztlenowce albo koronowirusy temperatura cały czas wraca ,ale na logike to raczej dobrze bo skoro jest temp.to znaczy ze organizm sie nie poddaje tylko chce walczyć. Dopóki on walczy , ja tez będe choćbym miała oddać za to ręke. Grzesiek pojechał z papierami na konsultacje do jakiegoś weta ja juz nawet nie wiem ktorego bo wykonaliśmy chyba setke telefonów .... on jest jak kawałek mnie , to jest moje kolejne dziecko i nie oddam go kostusze bez walki , najpierw bedzie musiala sie zmierzyc ze mna on zasłuzyl na to zeby życ , zeby reszta jego zycia byla godna za to co przeszedł i przechodzi Boże, NiJaSe, czekam na cud. No rozwaliłaś mnie tą wypowiedzią;-( Quote
Ammounie Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Duuuuuuuuuużo zdrowia Omen! W lipcu będę Cię mogła wesprzeć, jednak mam nadzieję że do tego czasu będziesz już zdrowy i w kochającym DS :-) Quote
NiJaSe Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 jezaaaa musi być dobrze nooo :( , on nas wczoraj słyszał jak u niego byliśmy mimo że był po narkozie , to wiedział że u niego jesteśmy , dzisiaj też do niego pojedziemy Quote
Kociabanda2 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 kurcze, ale żeby nie było żadnej poprawy mimo tych wszystkich zabiegów... :( Quote
Ninti Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Psy, zwłaszcza osłabione, nieraz bardzo źle reagują na leki przeciw babesziozie. Może być, że to to, wtedy żadne antybiotyki nie pomogą, trzeba by go po prostu maksymalnie wzmacniać. Czy on dostaje jakąś florę bakteryjną? Coś na odporność? Może zasugeruj to NiJaSe, dopytaj weta, jak tam będziesz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.