Tola^^ Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Szarotka napisał(a):No i co ?? pojawil sie ??? Właśnie Max czy się pojawił?? Quote
amica Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Niestety wciąż czekamy... Naturalnie nie będziemy bezczynnie czekać cały tydzień. Z decyzją co do dalszych kroków wstrzymuje sie do jutra. Jeśli nic się nie do jutra nie zmieni, to trzeba będzie ruszyć na poszukiwanie naszego Maxia włóczęgi kochanego. Quote
amica Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Szarotka napisał(a):A gdzie on polazl ?? Problem polega właśnie na tym, że nie wiemy gdzie "polazł" :( Max przestał ograniczać się do jednej ulicy, w trakcie ostatniej próby złapania go okazało się, że Max płynnie porusza się po całym Aleksandrowie, począwszy od centrum miasteczka skończywszy na obrzeżach, gdzie zaczynają się przestronne pola. Chcę jednak podkreślić, że nie daje za wygraną, jednak ze względu na to, że tak jak większość codziennie chodzę do pracy i dodatkowo nie mieszkam w Aleksandrowie Łódzkim tylko w Łodzi, nie jestem w stanie w tygodniu jechać osobiście na cały dzień do Aleksandrowa szukać psiaczka. Z tego powodu jesteśmy zdani na pomoc ludzi mieszkających w Aleksandrowie, którzy są na miejscu. W przypadku gdyby do wieczora nic się nie zmieniło, będziemy zmuszeni wprowadzić w życie nowy plan. Quote
Javena Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Max,nie bądz takim wędrowniczkiem Jasiem .Wracaj i czekaj,bo Twoje życie zmieni się na lepsze.Trzymam kciuki za Ciebie. Quote
polubek Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 no czyżby max bawił sie w ciuciubabkę? złap mnie jeśli potrafisz? Quote
Szarotka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 O jej zjedli mi banerki i jak ja teraz odnajde watki a brzydko zrobili. ....... Quote
majqa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Szarotka napisał(a):O jej zjedli mi banerki (...) a brzydko zrobili. ....... To Ci się udało. ;-) Quote
WiolaRude Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Jeżeli Amica mnie zabierze na ponowne poszukiwania Maxa, to tym razem wezmę poskromy. Wiem, że on dostanie szału jak coś mu się na szyi zaciśnie, ale może to jedyny sposób aby go złapać, przechodził obok nas więc wtedy można spróbować użyć poskromu, nie wiem mam bardzo mieszane uczucia co do tego, traktuję to jako ostateczność, ale chyba nie będzie innej możliwości. Kurcze podobno psy wyczuwają emocje, więc powinien wiedzieć, że chcemy pomóc :) Quote
majqa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 WiolaRude napisał(a):(...) nie wiem mam bardzo mieszane uczucia co do tego, traktuję to jako ostateczność, ale chyba nie będzie innej możliwości. (...) Hm... rozumiem ale mocno, za co góry z przepraszam, wątpię, by akurat ten zwinny i nieufny psiak dał się tak złapać. Jedna nieudana próba, góra dwie i szukaj wiatru w polu. Ja tu mimo wszystko pokładam wielką ufność w panu Zbyszku i mądrze obmyślanym odstrzale. Jako, że miałam "przyjemność" towarzyszyć Panu w takiej akcji, widziałam jak fachowo to robi, sądzę, że jest to mniej stresujące dla psiaka. Jasne, że najmniej stresującą metodą byłaby klatka - łapka zastawiona na długo ale to mało realny pomysł, bo ktoś musiałby nad nią czuwać, musiałaby istnieć pewność, że akurat to Max się w nią złapie, a i inna sprawa to ufność, że ktoś jej nie podpierniczy. Quote
amica Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Witajcie! Opcja z oczekiwaniem na pojawienie się psiaka i ufność, że Max wejdzie na posesje którejs z pań która go dokarmia, jak na razie nie dała efektu. Nie ma na co czekać, dlatego zadzwonie do wspomnianego przez Majqe pana Zbyszka, który zgodził sie poóc nam w odstrzale Maxa. Pan Zbyszek zajmuje się jednocześnie "tropnieniem" psiaków:), dlatego usługa będzie dwa w jednym. Najpierw Pan Zbyszek wytropi Maxa, następnie postara się odstrzelić Maxia. Dam znać jak tylko ustalę z Panem Zbyszkiem, kiedy może ze mną pojechać do Aleksandrowa. Pan Zbyszek ma mnóstwo pracy przy hodowli owczarków niemieckich, tresurze oraz chwytaniu bezdomniaków, ale w ostatniej rozmowie powiedział, że postara się pomóc nam w miarę możliwości jak najszybciej. Quote
Wunia Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Też miałam różnorakie wątpliwości ... Polecam Pana Zbyszka, pomógł nam przy Gapciu, za skarby świata bez "odstrzału" nie wrzucilibyśmy 40 kg. psa do samochodu, to wspaniały człowiek i profesjonalista w każdym calu, przy okazji pozdrówcie Pana Zbyszka ode mnie i opowiedzcie o Gapciu ;) Quote
papatkiole Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Jak bedzie potrezbna pomoc w "tropieniu" to dajcie znać kiedy i gdzie podjechać ;) Quote
amica Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 papatkiole napisał(a):Jak bedzie potrezbna pomoc w "tropieniu" to dajcie znać kiedy i gdzie podjechać ;) Witam radosnie!!! Mam jeszcze do oddania "twój" kaganiec. :) Dam znać, jestem po rozmowie z Panem Zbyszkiem, jesteśmy umówieni w niedziele w samo południe. Będzie się działo... Quote
viola005 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Amica, przepraszam ze tak pozno sie zglaszam na Twoje zaproszenie, ale nie nadazam ze wszystkim. Dla Maxa deklaruje 25zl miesiecznie, przyslij mi nr konta na pw. Zycze powodzenia w akcji odlawiania, serdecznie pozdrawiam. Quote
Pies Wolny Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Czarodziejka napisał(a):Odstrzał, to jedyne wyjście. O to, to - już pisałem, mus Palmera wołać, abo dmuchawkę jaką. To muszą być metody sił szybkiego reagowania - inaczej klapa, Max to wolny duch, wszędobylska szpica i awangarda ogólnobojowa ;) Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Pies Wolny napisał(a):O to, to - już pisałem, mus Palmera wołać, abo dmuchawkę jaką. To muszą być metody sił szybkiego reagowania - inaczej klapa, Max to wolny duch, wszędobylska szpica i awangarda ogólnobojowa ;) Jużci Ahmed Terrorysta ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.