Jump to content
Dogomania

Podkarpacie.. psy i koty toną zapomniane przez wszystkich. BŁAGAMY O POMOC


Recommended Posts

  • Replies 850
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GuniaP napisał(a):
Jak masz nr przesyłki to sprawdz kto podpisal odbior.



Pewnie, ze sprawdziłam, podpis nieczytelny, kurier powiedział, że był to miły Pan, który odebrał telefon i przyszedł odebrać paczkę - może się znajdzie!

Posted

Jestem po kilku godzinach w terenie, więc za styl przepraszam z góry.
1. Nie prowadzimy żadnego schronu, ani przytuliska, nasze zwierzaki zawsze były na DT
2. Miejsce udostępnione w zakładzie zamkniętym – Kopalni Siarki Machów (Bardzo dziękuję Zarządowi Kopalni za jego udostępnienie) – zostało zorganizowane tylko dla zwierzaków, które ze względu na agresję, lub brak możliwości pomocy na w miejscu przebywania - dokarmianie, woda- zostały tam przewiezione. Faktycznie są dwa pieski małe z budy, która pływała w miejscowości Wrzawy, i jeden rotwailer – Misio, trzy owczarki niemieckie (lub owczarko -podobne). Wszystkie musiały pojechać na tymczas – robię zdjęcia wszystkich miejsc z których zabieram zwierzaki, aby mogły wrócić do właścicieli, jeden mały psiak z połamaną miednicą, złapany przy ruchliwej drodze (zapewne uciekł z zalanych terenów)
3. Przesłaną przez Was karmę rozwozimy do miejsc najbardziej potrzebnych – karmimy je na balkonach i podwórkach – jak się da ( czyli jak nie ma wody)- jak jest do 1m to dochodzę . Jak była większa woda robiłem to z amfibii, i pośrednio z pontonu. Są miejsca trudno dostępne, gdzie wrzucałem karmę w reklamówce żeby psy cokolwiek zjadły – będą one patrolowane do momentu powrotu właścicieli. W Tarnobrzegu, zezwalamy Wetom do których karma przychodzi na wydawanie bezpośrednio dla ludzi których znają – wcześniej były szczepione i leczone – po okazaniu dokumentu z Urzędu (miasta, gminy) potwierdzające status powodzianina. Zdarza się to, choć bardzo niechętnie na to patrzę.
4. Przekazuję karmę strażakom dowożącym żywność dla ludzi pozostałych w domach, żeby bezpośrednio dokarmiali psy i koty – nie jesteśmy w stanie wszędzie dotrzeć. Strażacy są z całego Podkarpacia (Sokolniki dziś były z Krosna), sami widzą pływając po terenie gdzie można dokarmić zwierzaka. W Sokolnikach nie mogłem dotrzeć do Zastawia i nie było żadnego problemu, aby bez naszej obecności rozdzielić karmę do reklamówek i nakarmić głodne psy i kotki.
5. Pieniądze przekazane przez Was, są na rachunku Stowarzyszenia i w całości na dzień dzisiejszy jest to rezerwą na opiekę weterynaryjną. Oczywiście wyłączam z tego obserwacje (z funduszu PWL) zwierząt które kogokolwiek pogryzły, sczepienia których zwierzęta nie miały itp. Jeżeli nasze działanie zostanie objęte refundacją Miasta Tarnobrzega i UG Gorzyce pozostałe środki zostaną przekazane na wskazane przez Dogo konto.
Teraz kilka uwag od ,mojej skromnej osoby, za które z góry przepraszam.
6. Bardzo proszę, aby na wątku umieszczać tylko informacje, dane dotyczące Tarnobrzega i okolicy ( rejon Tarnobrzeg- Sandomierz- Grębów) pozwoli mi to na w miarę szybkie ogarnięcie tematu.
7. Przesyłki na pewno docierają – jeżeli jest jakikolwiek problem staram się to załatwić osobiście – nie ma takiej sytuacji, że karma odebrana jest u Weta i nie przekazujemy jej potrzebującym. Jedyne co może się zdarzyć, to brak bieżącej informacji na forum że coś doszło, lub że coś robimy – ale mam nadzieję że każdy z Was (Nas) to zrozumie. „Luzia” zbiera wszystkie listy przewozowe, Kasia zbiera rachunki, myślę że potrzeba jeszcze 1-2 tygodnie aby usiąść i wprowadzić to wszystko do ewidencji i przekazać wszystkim co, gdzie i jak poszło.
8. „Luzia” dziś umieści część zdjęć z akcji. Od razu mówię, że nie będzie atrakcji pod tytułem- tutaj umarł – bo tego jestem wrogiem. Sytuacja jest tragiczna, chodzę, pływam i widzę. Nie uważam jednak by to było celem naszego działania – upublicznianie takich zdjęć. Trzeba pomóc na maksa tym zwierzakom które zostały (tym które umarły nie pomożemy) – to jest mój cel i proszę byście to zrozumieli. Media pokazują to, co w ich mniemaniu będzie interesowne dla odbiorcy-widza- , przytaczanie na naszym wątku obrazów z wywożenia martwych jest dla mnie niestosowne. Wszyscy wiemy, że w tak trudnej sytuacji nasi ulubieńcy i ludzie, zachowują się irracjonalnie. Nie uważam aby był to powód do ich oceny.
Oczywiście nie zwalnia nas to z obowiązku wyciągnięcia wniosków i np. opracowania instrukcji dla ludzi dotkniętych powodzią – wyobrażam sobie to jako prosty przekaz – odepnij łańcuch, otwórz stodołę, nie zamykaj zwierząt w jakimkolwiek pomieszczeniu . Wiem, na podstawie rozmów z urzędami, że jest to bezwzględnie potrzebne. Widziałem martwe zwierzaki i rozmawiałem z ewakuowanymi – którzy nie zdawali sobie sprawy z popełnionego błędu, gdzie ich zostawili – może zrobiłem źle, ale nie mogłem im powiedzieć, że to jest ich błąd „inne zachowanie”, oni cały czas wierzyli, że zwierzaki są bezpieczne.

W tej powodzi utopiło się dużo zwierząt, uznawanych za „gospodarskie” – konie, krowy, kozy, kaczki, kury, utopiły się psy i koty – nie mamy na to żadnego wpływu – postarajmy się pomóc tym co ocalały. Bez żadnych komentarzy, ocen, wypowiedzi, górek i dolinek.
Po prostu to zróbmy.

Jeżeli ktokolwiek ma jakiekolwiek pytania proszę dzwonić 502473289, mam na bieżąco informację ze sztabów i straży.
Wszelkie sugestie co do formy pomocy bardzo mile widziane [email protected]

Posted

Dzięki Mariusz za tą relację. Myślę że wszyscy zdajemy sobie sprawę z rozmiaru tej katastrofy i ja jestem pewna że robicie wszystko co można w tej sytuacji. Najprawdopodobniej w sobotę będę jechać znowu z Krakowa do Tbg (mam już trochę karmy i rzeczy dla powodzian). Nordstjerna z miau ma do oddania nieduży naftowy piec katalityczny (nowy) i karnister paliwa do niego. Mógłby służyć do ogrzania około 20-30 m2. Czy potrzebujecie takiego urządzenia?

Posted

Oczywiście, że rozumiemy sytuację, nikt, a przynajmniej ja nie mam cienia wątpliwości co do podziału karmy, chodziło tylko o to czy przesyłka w ogóle dotarła , bo wiadomo że podaje się inny adres dostawy niż zamawiającego i czasem mogą cos pomieszać. Jeszcze tylko jedno pytanie. Gdybym wysyłała następną porcję, to już nie do "Kolargola"?

Posted

Mariusz dziekujemy za tak obszerne wyjasnienia. To było tutaj naprawde potrzebne.
Filipki - karmę można przesłac na adres lecznicy "Lessi" lub "REX" lub nawet do mnie - niektórzy właśnie na mój adres przysyłają/potwierdzę odbiór i przekażę TSPZ lub Sandomierzowi - wg uznania darczyńcy/.

Posted

A czy pozniej beda robione jakies rozlieczenia, bo ja wplacalam z konta meza od rodziny i znajomej. Chcialabym byc wiarygodna i moc pokazac tym osobom rozliczenie.
Rozumiem, ze teraz to nierealne, bo jest duzo pracy.

Posted

[quote name='Ania012']Mam pytanie czy ktoś będzie jechał z Warszawy do Tarnobrzega?

Na innym wątku Moni85 napisała

Pomoc dla zwierzaków z tarnobrzega

JEŚLI KTOŚ CHCE PRZEKAZAĆ JAKĄŚ POMOC DLA ZWIERZĄKÓW Z OKOLICY TARNOBRZEGA BARDZO PROSZĘ O PILNY KONTAKT


600584274 Monika lub 660488520

Zbieramy wszystko: miski, wodę, karmę dla psów i kotów, puszki z mokrym jedzeniem, koce, ręczniki


W SOBOTĘ 29 Maja- rano wyruszamy z Warszawy do Tarnobrzega

Posted

Yv1958 - ja niestety nie rozliczam pieniędzy, które wpłacacie Państwo na TSPZ - to Luiza /założycielka wątku/
agusiazet na pewno przyda się odkurzacz.

JA ROZLICZAM WSZELKIE DARY KTÓRE IDĄ BEZPOŚREDNIO DO MNIE - I ROZLICZENIE JEST NA WĄTKU W MOIM PODPISIE.

Posted

Yv1958 napisał(a):
A czy pozniej beda robione jakies rozlieczenia, bo ja wplacalam z konta meza od rodziny i znajomej. Chcialabym byc wiarygodna i moc pokazac tym osobom rozliczenie.
Rozumiem, ze teraz to nierealne, bo jest duzo pracy.

Będzie umieszczone pełne rozliczenie na wątku - na życzenie prześle pocztą elektroniczna kopie faktur.

Posted

[FONT=Tahoma]Dziewczyny dzięki, transport już dogadany! Basia1968 Tobie wysyłam odrębną paczuszkę.A kołdry, koce, miski, smycze oraz trochę jedzenia wysyłam transportem.[/FONT]

Posted

Velvet,dziewczyna z miau ze Stalowej Woli ( 30km od Tarnobrzega) będzie w niedzielę wieczorem wracała z Warszawy.Jadą sporym,dostawczym samochodem.Podaję telefon (za jej zgodą) 507 507 340.

Posted

BARDZO PROSZĘ O OBECNOŚĆ W WĄTKU KAMYKA, KTÓRY WYLĄDOWAŁ NA ŁAŃCUCHU - proszę osoby, które moga pomóc odkręcić ten "wypadek" tarnobrzeskiego stowarzyszenia, który zaistniał przez niekompletną umowę - w której nie było mowy o zakazie trzymania psa na łańcuchu -

mamy pewne pomysły i potrzebujemy WAS -


http://www.dogomania.pl/threads/147572-Kamyk-najbardziej-zjawiskowy-pies-z-Dogo-na-%C5%82ancuchu-!!!!!!!!!/page58

Posted

[quote name='mm2559']Będzie umieszczone pełne rozliczenie na wątku - na życzenie prześle pocztą elektroniczna kopie faktur.

czy- wedlug postu z grudnia 2009 - moglabys podac obiecane info o Kamyku, ktory nadal tkwi na lancuchu?

[quote name='mm2559']Cze
W najbliższą niedzielę (20.12) przekaże pełne info na temat Kamyka
Pozdro
M

do dzis tego "pelnego info" nie ma.

Posted

[quote name='carolinascotties']czy- wedlug postu z grudnia 2009 - moglabys podac obiecane info o Kamyku, ktory nadal tkwi na lancuchu?



do dzis tego "pelnego info" nie ma.
No dobrze tylko czy to jest najlepszy moment na takie remanenty?
Moim zdaniem teraz bardziej potrzebne jest wsparcie dla ciężko zasuwających i pomoc w miarę mozliwości niż wymaganie aby zostawili to co teraz super pilne i zajmowali się relacjami na forum.
Na rozliczenia bedzie czas bardziej odpowiedni

Posted

taks- z calym szacunkiem - od grudnia minelo wiele miesiecy - ludzie, ktorzy sa blisko tej sprawy nabrali wody w usta... na \'interwencje\' pojechaly mlode osoby, ktore facet zwyczajnie zbyl... stowarzyszenie tarnobrzeskie popelnilo ogromny blad - tekst umowy pozostawial wiele do zyczenie...a pies wyladowal na lancuchu - powiedz mi - w czym rozni sie nieszczescie tego psa od innych, ze nalezy odstawic go na boczny tor? w tym, ze akurat jego nie dotknela powodz? jego dotknelo niedopatrzenie ludzi, ktorzy uwazaja sie za tych, ktorzy madrze pomagaja zwierzakom... mnie to przeraza... i teraz ludzie z innych rejonow Polski maja ingerowac? po prosyu smutne...

ja mam dosc unikania drazliwych tematow na dogo... sa watki, w ktorych nigdy nie bedzie czasu odpowiedniego na zadanie pytania... sa osoby, ktorym nie powinno sie zadawac pewnych pytan - bo generalnie wiekszosc psow pod ich opieka maja O.K. - dla mnie wazne jest to, ze ten jeden - ktory cierpi uwiazany byl pod skrzydlami "stowarzyszenia"...

przepraszac za niewygodne pytania nie bede - nie zwyklam udawac.

watek Kamyka - http://www.dogomania.pl/threads/147572-Kamyk-najbardziej-zjawiskowy-pies-z-Dogo-na-%C5%82ancuchu-!!!!!!!!!/page58

Posted

[quote name='carolinascotties'] powiedz mi - w czym rozni sie nieszczescie tego psa od innych, ze nalezy odstawic go na boczny tor? w tym, ze akurat jego nie dotknela powodz? jego dotknelo niedopatrzenie ludzi, ktorzy uwazaja sie za tych, ktorzy madrze pomagaja zwierzakom... mnie to przeraza... i teraz ludzie z innych rejonow Polski maja ingerowac? po prosyu smutne...


Oj różni sie i to zasadniczo.
Po pierwsze od łancucha się nie umiera - tak zyje wiele psów w Polsce. Oczywiście nie jest to dobre ale załatwienie tej sprawy w obecnych okolicznosciach na prawde może poczekac jeszcze parę tygodni skoro jak sama piszesz sprawa ciągnie się od grudnia- DLACZEGO AKURAT TERAZ i NA TYM WĄTKU to poruszasz? Przypadek?
Po drugie gdybym miała do wyboru ratowac życie wielu psów czy poprawic byt jednego a nie mogłabym tego w danym momencie pogodzic to wybór byłby dla mnie oczywisty.A dla Ciebie nie jest?
I wreszcie po trzecie, zasadnicze - jak juz szczerze rozmawiamy - Twój post tu i teraz ma wg mnie i drugie dno .I to mnie smuci.
Jesli masz zal do kogos ze "stowarzyszenia" to wybór tej metody nacisku wydaje mi sie mocno nie ma miejscu i nic , nawet łańcuch tego w moich oczach nie usprawiedliwia. Dlatego zareagowałam.
Dyskredytowanie tej organizacji ( bo przeciez doskonale chyba zdajesz sobie sprawe że w tej chwili ani interwencja ani odebranie psa nie wchodzi w rachubę więc Twojemu psu ten wpis w niczym nie pomoże a u wielu zasieje watpliwości czy słać tam pomoc ) może zaspokoi Twoja potrzebę wymierzenia kary za niedopatrzenia w adopcji ale tylko tyle bo temu psu na pewno teraz nie pomoże a może zaszkodzić wielu innym.
Jesli chcesz transparentnej dyskusji to nie zaczynaj jej gdy druga strona nie ma szans spokojnie odpowiedziec i przedstawic swoich racji - to droga nie do prawdy tylko do kolejnej z tak licznych na dogo kłótni i wylewania pomyj a tego nie cierpię.
Nieudane adopcje zdarzają sie na dogo nie od dzis i nie zawsze jest to 100%wina wydających psa więc jeszcze raz powtarzam mój apel - powstrzymaj sie z ocenami , nie podważaj zaufania do tych ludzi.
Nie prosze o zaniechanie wyjasnienia tej sprawy czy zamiatanie czegos pod dywan - prosze o działania odpowiednie i w stosownym czasie i tylko tyle.
Twoje pytania nie sa "niewygodne" tylko zadane w okolicznosciach gdy trudno liczyc na odpowiedź i pytanie zawisa w powietrzu jak trujący opar.
Sama bede popierac rozwiązanie tej adopcji i w miare mozliwości słuzyc pomocą ale na litośc TERAZ skonczy tę dyskusję i skupmy sie na tym co najpilniejsze.

Posted

Taks - bardzo Cie szanuje i pdziwiam to, co robisz - ale wybacz - sprawy Kamyka chyba nie znasz... skoro twierdzisz, ze nagle tu sie zjawiamnnie wiadomo dlaczego itp. itd. - zajrzyj z laski swojej do watku - bedziesz wiedziec ile prob kontaktu i prosb -oraz pomyslow pojawilo sie - w temacie Kamyka. A dlaczego nie tu i teraz - skoro osoba, ktora 7 miesiecy temu obiecywala kilka slow o sytuacji - pojawila sie tylko w tym wlasnie watku - o tamtym zapominajac?

przykro mi, ze na dogo coraz wiecej ludzi, ktorzy w innych -wyznajacych te same zasady-doszukuja sie niecnych zamiarow, czy podstepow... na tym cierpia tylko psy - a urazona duma i stronniczosc sa tu najmniej potrzebne!

Posted

Wątek Kamyka niewątpliwie przeczytam ale nie teraz.
Zakładam, że ten pies mimo przykrej sytuacji nie jest w bezposrednim zagrożeniu zycia i nie wymaga natychmiastowej interwencji więc jesli pozwolisz zajmę sie priorytetowym dla mnie w tej chwili zbieraniem funduszy na ratowanie życia topielców.
Mam niestety jak wszyscy tylko 24 godzinną dobę, pełnoetatową prace , obowiazki domowe, własne psy i potrzebę przynajmniej 4 godzin snu aby w miare przytomnie funkcjonować więc nic nie poradzę , musze wybierac co pilne a co mniej. A juz na pewno dobrze rozumiem podobne ograniczenia innych
Przykro mi ,że nie akceptujesz argumentów całego mojego wywodu więc proponuję zawiesic teraz naszą dyskusję która robi sie jałowa- informację o Kamyku a dokładniej o zaniedbaniach jego opiekunów nagłośniłaś . Zainteresowani (i nie tylko ) z pewnościa to przeczytają i wyciągną wnioski a wałkowanie tego tematu dalej tu i teraz uważam za bezsensowne marnowanie naszego czasu.
Dlatego pokojowo i bez złych emocji ale znikam z tego podtematu i obiecuje wrócic do sprawy w bardziej sprzyjąjacych okolicznościach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...