Jump to content
Dogomania

Sylwka

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwka

  1. To niesamowite. Cegłę trudno rozpoznać na tych fotkach. Piękna z niej psica.
  2. Wow ale szczęśliwe psiaki.
  3. Ja poproszę o nową fotkę Cyca.
  4. Ale Cycu urósł (też w szerz). Piękna psinka z niego. Taki grubasek że chyba już nie za bardzo da się go już nosić na rękach.
  5. O rany ale zaj.... . To jeden wieeeeeeelki kłopot z głowy.
  6. Przeczytałam i wiem o co chodzi z wątku. Nie rozmawiałam o tym z nikim z Tarnobrzega i nie mam takiego zamiaru, bo na dogo jestem jedynie gościem. Odniosłam się do konkretnej wypowiedzi. Jeśli ktoś ze Stowarzyszenia zadeklarował że się tym zajmie po powodzi to chcę jedynie zwrócić uwagę, że powódź dla nich się nie skończyła.
  7. [quote name='xxxx52']... ps okolo 2 miesiecy temu rozmawialam telefonicznie z przedastawicielka tej organiazcji ,i mnie przekazala ,ze jak tylko minie powodz pomoze psu ,zeby nie byl na lancuchu ,tylko w duym kojcu.mamy polowe lipca i???????????[/QUOTE] To prawda, że jest połowa lipca. Proponuje zatem abyś wybrała się w okolice Tarnobrzega i zobaczyła jak to wygląda na miejscu dwa miesiące od pierwszej powodzi. Proponuję również wycieczkę do Machowa do bazy gdzie znajdzie się dla każdego sporo roboty (szukam chętnych do wyszorowania naszych krakowskich klatek z psich odchodów i bardzo by się przydała twoja pomoc - zapewniam cię że szorowanie z zaschniętego gówna każdego szczebelka klatki to nic przyjemnego). Powódź skończyła się dla was którzy jesteście daleko, skończyła się dla mnie, bo nie jestem na miejscu ale nie skończyła się dla zwierzaków z terenów popowodziowych i dla ludzi którzy każdego dnia się nimi zajmują. Są miejsca gdzie ciągle stoi woda, są psy w klatkach których nikt nie chce, są koty, są gospodarstwa gdzie ludzie nie mają czym karmić zwierzaków, itd.
  8. Wow, jaki się ładny psiak z niego zrobił.
  9. Jutro wieczorem jadę do Tarnobrzega i wracam do Krakowa w niedzielę po południu. Proszę o kontakt jeśli ktoś ma coś do przekazania - przewiezienia. Mój numer: 606 972 943
  10. Jasne ale jakoś tak zarejestrowałam że pies to jednak sika na spacerze bez specjalnego powodu ;). Od dziecka miałam psy ale od kilku lat mnie przestawiło na koty. Mój prywatny kot niestety potrafi ze stresu zrobić masakrę w transporterze (mycie na postoju kota usmarowanego q-pą to koszmar). Dobrze że drugi się tylko drze w czasie jazdy, bo dwa srajdki to jednak nawet jak na mnie za dużo.
  11. [quote name='Luzia&Funia'][url]http://img340.imageshack.us/img340/1922/53911714.jpg[/url] Co tu robi 25 % mnie :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: [/QUOTE] Według komentarza Basi "szuka domu" ;)
  12. Jak z nim schodziłam po schodach z drugiego piętra (u rodziców) to ciągle się za mną oglądał i stawał na półpiętrach aby sprawdzić czy jest OK. Rozbrajał mnie tym bo pies rodziców leci na złamanie karku i ciężko go utrzymać na smyczy.
  13. Ja bardzo się cieszę, że mogłam pomóc szczególnie że piesio jest niesamowicie kochany. Był trochę zdezorientowany i patrzył wielkimi ślepkami ale jak tylko Ania usiadła koło niego to przykleił się do niej i już nie odkleił przez całą drogę.
  14. Bambo dowieziony. Był niesamowicie grzeczny. Całą drogę spał przytulony do Anii (córka Kasi z TSPZ) a ona do niego :). Był chwilkę w domu u moich rodziców. Koniecznie chciał zjeść jedzenie ich psa i trochę dostał. Na szczęście nie było po tym niespodzianek. Jest kochany, bardzo ufny i niewiarygodnie chudy :(. Musi przytyć bo wstyd z nim wychodzić na spacer ;). Chyba nie za bardzo wie co się robi na spacerze. Chodziłam z nim przed drogą, w przerwie, po i nic. Zero sio. Jest niesamowity. Pewnie szybko się wszystkiego nauczy.
  15. Czekam aż Bambo dojedzie do Tarnobrzega. Powinni być planowo między 14-15tą. Myślę że w nowym domu będzie około 18-19tej.
  16. [quote name='drmonka']No ja powiem szczerze zaczynam mieć mocnego stresa już dzisiaj :) , ale takiego pozytywnego. Boję się czy Bambo mnie polubi, ale mam nadzieję że tak. Dzisiaj idę po jedzenie , smyczkę, piłki jakieś, spanko już ma. Bądź co bądź niedziela to wielki dzień, nowy członek naszej małej rodziny przyjeżdża :)[/QUOTE] Dla mnie też, bo po raz pierwszy będę transportem dla psiaka. Od zawsze w moim rodzinnym domu był pies (teraz też rodzice mają drania foxteriera), więc dam sobie radę ;) mimo że wsiąkłam w kocią branżę.
  17. [quote name='Murka'][B]Sylwka[/B], zabierasz naszego Bambo :loveu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185557-Murzynek-BAMBO-jest-szansa-dla-psiaka-na-hotel-potrzebna-ka%C5%BCda-pomoc%21%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/185557-Murzynek-BAMBO-jest-szansa-dla-psiaka-na-hotel-potrzebna-ka%C5%BCda-pomoc!!!!![/URL][/QUOTE] O matko jakie brzydactwo ;) - zupełnie do kota niepodobne.
  18. Na miau jest oferta tymczasu dla czarnulków w Rzeszowie. Chyba już jakoś sie dziewczyny dogadują. Na dzisiaj wiem, że zabiorę do Krakowa psiaka który przyjedzie z Janowa Lubelskiego (psiak ze schroniska w Łodzi).
  19. W piątek wieczorem będę jechać z Krakowa do Tarnobrzega (powrót w niedzielę po południu). Gdyby ktoś miał coś do przekazania na tej trasie to proszę o kontakt: 606 972 943 . Z Tbg mogę też zabrać jakieś futerko gdyby ktoś z Krakowa zdecydował się dać dom stały lub tymczasowy (z wątku wynika że dwa małe czarne diablątka ciągle szukają domu). Mariusz w sobotę rano ja i mój samochodzik meldujemy się w gotowości do pracy ;).
  20. To był reportaż realizowany przez Marię Wiernikowską ("Obrona Sandomierza" TVP1 20:20 31/05/2010 - raczej jeszcze nie ma go w sieci). Rzeczywiście ta sytuacja była poruszająca. Pies wskoczył do wody za odpływającymi właścicielami (nie bezpośrednio z zalanego domu a z drogi która byla sucha) ale oni nie mieli zamiaru pozwolić na to aby zabrać go na łódź (mimo nalegań dziennikarki). Według właścicielki mieli przypłynąć po niego (lub go nakarmić - sama już nie jestem pewna) następnego dnia, bo zostały też kury o które chcieli zadbać. Pies z uporem płynął za łodzią. Został wciągnięty chyba przez strażaków na drugą łódź ale mimo to właściciele dalej nie chcieli go zabrać. Kazali odstawić go na suchy teren. Ostatni kadr z tego ujęcia był taki, że psiak odpływa na drugiej łodzi. Niestety padły słowa "a niech się utopi" i to jest wstrząsające w porównaniu z wiernością i determinacją tej psiny.
  21. Dzięki Mariusz za tą relację. Myślę że wszyscy zdajemy sobie sprawę z rozmiaru tej katastrofy i ja jestem pewna że robicie wszystko co można w tej sytuacji. Najprawdopodobniej w sobotę będę jechać znowu z Krakowa do Tbg (mam już trochę karmy i rzeczy dla powodzian). Nordstjerna z miau ma do oddania nieduży naftowy piec katalityczny (nowy) i karnister paliwa do niego. Mógłby służyć do ogrzania około 20-30 m2. Czy potrzebujecie takiego urządzenia?
  22. [quote name='Ellig']...co to jest Tbg?[/QUOTE] To taki nasz lokalny skrót nazwy miasta (dawniej taki poczatek miała większość numerów rejestracyjnych w Tarnobrzegu).
  23. [quote name='Ellig']Wstepnie byla mowa o Kędzierzyn - Kozle ale dary mozna rozdzielic tylko, ktos musi zadzwonic.[/QUOTE] Gdyby część miała trafić do Tbg i ktoś mógłby to dowieźć do Krakowa to ja zajęłabym się transportem dalej.
  24. Zdubluję to co napisałam na miau. Wygląda na to, że w sobotę sama pojadę do Tbg. Uczniowie ze szkoły progect uzbierali już ponad 45 kg psiej karmy i sporo innych produktów. Do tego worek karmy od miszeliny i ubranka od Toszy. Do autobusu raczej nie miałabym jak tego wszystkiego wrzucić. Proszę zatem Krakusów jeśli moglibyście coś jeszcze przekazać dla powodzian z okolic Tarnobrzega to do soboty rano mogę podjechać i odebrać. Będzie mi przyjemniej jechać samochodem zapakowanym po dach . Jak ostatnio podaję numer telefonu: 606 972 943 .
  25. Jeśli zbierzesz powyżej 100 zł to najlepiej zamówic karmę w sklepie internetowym np krakvecie gdzie powyżej 100zł wysyłka jest za darmo. Wtedy najlepiej ją wysłać na adres którejś z dwóch podanych tarnobrzeskich lecznic (Lessi lub Rex-1). Ja będę liczyć na dobrą wolę kierowcy autobusu (bo karma już fizycznie jest u prywatnych osób w Krakowie), więc lepiej nie przeginać.
×
×
  • Create New...