Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem, na prośbę Andzike.
Przeczytałam wszystko i jestem przerażona.
Popieram zdanie Teresy Borcz i Zuzlikowej - ci ludzie nie są wiarygodni, nie ufałabym im.
Taka nagła adopcja jest w moich oczach desperacką próbą uniemożliwienia komukolwiek zobaczenia psa... miałam ostatnio jedną taką sytuację... właściwie dalej mam...
Nie odpuszczajcie, walczcie!!! Zabierzcie go stamtąd natychmiast - choćby z pomocą policji - przecież pies tam przebywa wbrew woli właściciela - został ukradziony bądź porwany!!!!
Całe szczęście w nieszczęściu, że sytuacja formalna psa jest tu jasna - wiadomo do kogo należy, są na to dowody...
Trzymam kciuki za to, żeby dla Bruna się ta historia skończyła - jak najszybciej i jak najlepiej!

  • Replies 441
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Terenia Borcz, Zuzlikowa, Dzika_Figa - zgadzam się z Wami.
Bruno natychmiast trzeba zabrać - .... o ile jeszcze żyje, po wypowiedzi SdZ nie wiemy czy widzieli dzisiaj psa, czy tylko płaczących teściów i ich dom z ogrodem.

Posted

Mam nadzieję że nie są aż tak naiwni ze taka historia im ujdzie na sucho gdyby psu coś sie stało. myślę ze nikt z dogomanii by na to nie pozwolił. czy trzeba im będzie powtórzyc program z Mikołowa i Katowić Kostuchny???? Przypominam drugie posiedzenie sądu w sprawie mikołowskiej wkrótce, może ktoś się pojawi na tym posiedzeniu z tych bliżej mieszkających cioteczek i wujaszków.?to ważne.

Posted

[quote name='wojtuś']Terenia Borcz, Zuzlikowa, Dzika_Figa - zgadzam się z Wami.
Bruno natychmiast trzeba zabrać - .... o ile jeszcze żyje, po wypowiedzi SdZ nie wiemy czy widzieli dzisiaj psa, czy tylko płaczących teściów i ich dom z ogrodem.

I ja tak uważa, Bruna trzba stamtąd zabrać - koniecznie!

Posted

Tak hurtem odpowiem - nie mam aktualnych wiadomości, oni dalej jeżdżą.

Pani weterynarz do której teściów pies pojechał - sama nie ma pojęcia ile razy pies miał transfuzje. Też płacze - trudno stwierdzić czy za psem, czy ze strachu co narobiła, nie będę stanowczo tego oceniać.
Jak ustaliło bowiem SdZ - tam każda grupa dyżurujących - nie wiedziała co robiła z psem poprzednia grupa - bo nie było to nigdzie odnotowywane ...:angryy:
Zabiegi zdaje się były wykonywane w godzinach wieczornych, tak jak wczoraj - koło 19. Być może aby wykluczyć "wpadkę" - w ciągu dnia jest tam dużo ludzi.

Nie możemy więc kategorycznie twierdzić, że starsi państwo wiedzieli co się dzieje psu - oprócz tego, jak się tam znalazł, bo to na pewno wiedzieli.

NIKT NIE WIDZIAŁ JESZCZE DZISIAJ PSA - na pytanie Ada-jeje o ile już mi się nie pokićkało.

Ja umówiłam się, że cierpliwie czekam na telefon od nich i zaczekam, bo głupio mi tak ciągle wydzwaniać jak słyszę, że są na interwencji zajęci psami bezdomnymi albo gdzieś biegną.

Wychodzę teraz na spacer z ciapolukami, trochę mnie nie będzie, bo to ten spacer na wybieganie.

Posted

Tereska Borcz napisal - Przypominam drugie posiedzenie sądu w sprawie mikołowskiej wkrótce, może ktoś się pojawi na tym posiedzeniu z tych bliżej mieszkających cioteczek i wujaszków.?to ważne.
podnosimy na pierwsza!!!

Posted

posiedzenie ma się odbyć 11.05 albo 12.05, w Dąbrowie Górniczej. Na pierwszym posiedzeniu było troche ludzi z Warszawy, trzeba innych też zainteresować bo to w naszej i zwierzaków sprawie. dogo się świetnie spisało i nabiera doświadczenia. Trzeba jeszcze sprawdzić z cioteczką amikat, bo boję się coś pokręcić, o, jakże miło widziane cioteczki związane a prawem, adwokaturą, radcostwem . Naprawdę powinno być nas tam jak najwięcej.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
posiedzenie ma się odbyć 11.05 albo 12.05, w Dąbrowie Górniczej. Na pierwszym posiedzeniu było troche ludzi z Warszawy, trzeba innych też zainteresować bo to w naszej i zwierzaków sprawie. dogo się świetnie spisało i nabiera doświadczenia. Trzeba jeszcze sprawdzić z cioteczką amikat, bo boję się coś pokręcić, o, jakże miło widziane cioteczki związane a prawem, adwokaturą, radcostwem . Naprawdę powinno być nas tam jak najwięcej.

podnosimy!!!

Posted

IVV napisał(a):
wszystko to jest strasznie smierdzacy zbieg okolicznosci z tymi tesciami!! zapalali miloscia do Bruna jak sprawa ruszyla ostro na dogo.
chyba gdzies ktos zaczol bac sie o wlasny tylek i trzeba bylo cos z tym psem zrobic.
BRUNO nie moze zostac u ludzi tak blisko spokrewnionych z osoba ktora moze sama wykonywala te zabiegi na psie!


Dziekuje za zaproszenie na watek.
Tez uwazam, ze trzeba byc ostroznym, bo ten nagły przypływ uczuc jakis taki podejrzany...

Jestem w szoku.
Trudno uwierzyc, ze to sie dzieje naprawdę.:shake:
I tylko psa szkoda:-(

Posted

PODSUMOWANIE:
24 KWIETNIA 2010 r. SdZ przypadkowo odkrywa, że bez ich wiedzy i zgody pies nie wiadomo ile razy - ale co najmniej 3 - był dawcą krwi która pobierana była od niego w ilości zwalającej z nóg ... w tym w godzinach wieczornych 24 kwietnia 2010, czego SdZ było przypadkowym świadkiem, zaś na dzień kolejny ma zaplanowaną kastrację .... organizm psa potrzebuje minimum 3 tyg. na regenerację po oddaniu krwi. Nie można stosować narkozy dzień po dniu. SdZ stwierdza fakt braku jakiegokolwiek przepływu informacji pomiędzy kolejnymi zespołami dyżurnymi w Klinice, wskutek czego z psem każdy zespół robił co chciał bez wiedzy i zgody SdZ prawnego właściciela i bez wiedzy co psu zrobił poprzedni zespół oraz tym samym - czy zabieg nie zagraża życiu Bruna. SdZ interweniuje i zakazuje przeprowadzania kastracji. Zakłada wątek na dogomanii z błaganiem o pomoc:

[quote name='SdZ_Lublin']

Bruno od dwóch miesięcy mieszka w klatce ( na szczęście z wybiegiem) w klinikach Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie .

To przepiękny i przekochany pies, który pomimo swojej nieprzeciętnej urody i fantastycznego charakteru wciąz nie może znaleźć domu ...:placz:

Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i jestem pewna , że tę krew ma pobieraną zbyt często ....
I tak naprawdę , pomimo , że zapewnia się nas , że do niczego innego się go nie wykorzystuje , to ja mam mnóstwo wątpliwości ....
Bruno zamieszkał tam dlatego , że kompletnie nie mieliśmy co z nim zrobić...:-(
Błąkał się po Świdniku (podlubelskim) i miał rany na szyi po jakimś drucie , najprawdopodobniej ...
Groziło mu schronisko , więc pojechaliśmy po niego i z braku możliwości dt ( jesteśmy "zawaleni" interwencyjnymi zwierzakami) umieściliśmy go chwilowo :roll: "po znajomości" na klinikach . Byliśmy pewni , że taki piękny , młody i dobry charakterologicznie pies bardzo szybko znajdzie dom ...

Dziś spędziłam tam z interewencyjnym kotem prawie cały dzień i dziś znów Bruno był dawcą krwi ........czyli był znieczulany itd .... jak zobaczyłam jaką ilośc krwi mu pobrano , zamarłam :(
Nie wiem jak często mu to robią , bo przecież nikt się do tego nie przyzna :angryy:
A bezdomnemu psu można wszystko ...

Boimy się o niego , a jednocześnie nie mamy się z nim gdzie podziać

Dlatego też zwracam się do Was , z prośbą o pomoc w szukaniu mu domu .
Może chociaż DT ?

Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ...
Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego .
Z psami jest różnie , ale nie jest jeszcze wykastrowany , pomimo , że obiecywano nam już wielokrotnie , że JUŻ za moment będzie......

Dziś na jego klatce wisiała kartka , że w poniedziałek ma być kastrowany ..... Dziś , czyli w sobotę po południu, w znieczuleniu oddawał bardzo dużą ilośc krwi i w poniedziałek miał być kastrowany:angryy:
Udało mi się zainterweniować i kastracji nie będzie , bo trzeba odczekać minimum dwa tygodnie teraz ....:angryy:

Proszę Was o jakąkolwiek pomoc .

Może ktoś pokocha naszego Bruna ?

Dowieziemy go wszędzie , gdzie tylko będzie trzeba ....



[quote name='SdZ_Lublin']
Wciąż mam Bruna , takiego nieprzytomnego , przed oczami i ten worek z krwią :(:(:(:(

I nic , k........, nie można powiedzieć , bo przecież pies siedzi tam za darmo ...
ZA DARMO ?! :( Czy za cenę swojego zdrowia , a nawet życia ?!:angryy::placz::angryy:

Jak z kopyta rusza akcja dogomanii - idą też maile do władz W. Weterynarii.

25. kwietnia 2010 r.
Dt awaryjnie oferuje as_ko, SdZ Lublin upoważnia E-S do odbioru psa z Kliniki.
Okazuje się nagle, że PIES ZNIKNĄŁ. Nie ma go w Klinice.
Na klatce psa znajduje się kartka - nie wydawać, upoważnione do odbioru psa: SdZ, Monika ... i numery telefonów. Nikt nie poinformował ani SdZ ani pani Moniki o zamiarze zabrania psa.
Informacje są sprzeczne co do daty zabrania psa - najpierw, że wczoraj wieczorem (ale prawie do 20 było tam SdZ, a pies był półprzytomny po narkozie i transfuzji przecież), potem, że dzisiaj rano.
SdZ podejmuje się poszukiwań psa - ustala, że pies znajduje się u teściów jednej z pań weterynarz, która zatrudniona jest w Klinice. Pies ma do dyspozycji dom z ogrodem.
Z potwierdzonych informacji wynika, że państwo od 2 tyg. przyjeżdżali do psa, wychodzili z nim na spacery, deklarowali chęć adopcji psa po jego kastracji - CO NIE ZOSTAŁO PRZEKAZANE SdZ.
Po uzyskaniu informacji o odwołaniu kastracji psa - państwo decydują się nie czekać dalszych kilka tygodni i sobie ot tak, nie informując właścicieli zabierają pieska.
Po interwencji SdZ i telefonicznym żądaniu zwrotu psa - reakcje histeryczne.
Bruno zostanie zabrany po zakończeniu pilnych interwencji w dniu dzisiejszym lub jutro ok. 10 na badania w niezależnym od Kliniki laboratorium.
SdZ nie wyklucza, że po sprawdzeniu domu i ludzi, którzy zabrali Bruna - zdecydują się psa im wyadoptować.

Posted

Jestem na zaproszenie Andzike...
Czytałam... oni są ślepi czy co ?
Nie ufam im, po tym co zrobili... oby udało się go wyciągnąć i to szybko :kciuki:

oby się tylko nie "zgubił"

Posted

Kurcze dziewczyny tu tylko tymczasik pomoze no i znow ogloszenia. Czy na dogo znajda sie ciotki co by wziely go na tymczas? Nie wiem:shake:
Warto spróbować.
Zamowie mu banerek ze szuka tymczasu na juz.

oglaszac trzeba caly czas.

Posted

Ten biedny pies się już tyle nacierpiał. Teraz zasługuję jedynie na godne życie. Przeczytałam wątek i w pełni zgadzam się z Panią Teresą Borcz. Ta sprawa nie może ujść na sucho osobie, która dopuszcza się takich czynów.

Posted

kizimizi napisał(a):
Kurcze dziewczyny tu tylko tymczasik pomoze no i znow ogloszenia. Czy na dogo znajda sie ciotki co by wziely go na tymczas? Nie wiem:shake:
Warto spróbować.
Zamowie mu banerek ze szuka tymczasu na juz.

oglaszac trzeba caly czas.


Jest już tymczas i osoba, która go wezmie na te 2 dni, póki tymczas nie może... Tylko psa nie ma :(

Posted

go-ja napisał(a):
[quote name='Soema']Tamten boksio się odnalazł.

Naprawdę? To super! Gdzie on się podziewał?

Jakiś facet go znalazł i wystawił ogłoszenie o sprzedaży podobno....
Oby i ten się odnalazł cały i zdrowy. Może ci ludzie są dobrym, niczego nieświadomym domem?
Jak zrobiło się gorąco to ułatwiono im adopcję?
tak sobie gdybam.... i tak oni to czytają.:roll:

Posted

Soema napisał(a):
[quote name='go-ja']
Jakiś facet go znalazł i wystawił ogłoszenie o sprzedaży podobno....
Oby i ten się odnalazł cały i zdrowy. Może ci ludzie są dobrym, niczego nieświadomym domem?
Jak zrobiło się gorąco to ułatwiono im adopcję?
tak sobie gdybam.... i tak oni to czytają.:roll:


O matko... Ogłoszenie o sprzedaży! No to ładnie... kolejny 'przedsiębiorczy wielbiciel zwierząt'... Bez komentarza.

Posted

A jeśli chodzi u Bruna - to sprawa moim zdaniem powinna być mega nagłośniona. Teraz Bruno, a potem może być inny zwierzak. Pani wet powinna odpowiedzieć za to tak konkretnie.
Czekam bardzo na wieści... Mam nadzieję, że Bruno zostanie odebrany tym ludziom, bo cała sprawa jest mocno podejrzana...

Posted

mysle ,ze nie mozemy isc na latwizne i oddac psa tym ludziom ( bliska rodzina vet ktora doskonale wiedziala co robi )tylko dlatego ,ze tak bedzie wygodniej.
w jaki sposob bedzie sprawdzona ta cala sytuacja? przez rozmowy z osobami ktore maja wiele do zatuszowania?
w klinice mowia ,ze ludzie interesowali sie od 2 tygodni ,i oczywiscie ,ze beda podawac taka wersje zgodnie razem, a co maja mowic,szykuje sie duza zadyma przez ktora ktos bedzie miec problemy
sprawdzenie tego domu? w jaki sposob ? sluchania co bedzie obiecane? oni juz okazali sie nieodpowiedzialni.
ja w dalszym ciagu uwazam ,ze zbyt wiele tu zbiegow okolicznosci .wyglada na to ze ktos uptrzedzil klinike o tym co sie dzieje na dogo i dlatego pies zniknol wczesnym ranem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...