Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja juz sie deklaruje, ze wkleje.
A poprosze, jesli wolno o banerek reklamujacy moj hotelik.
Czy mozna z tym zdjeciem ???? I napisem : Hotel u zuziaM + numer telefonu.

I przy okazji chcialam pokazac, jak wygladaja u mnie kojce, bo byc moze wlasnie w jednym z nich zamieszka Yogi

Posted

Pani Agnieszka znowu sie odezwala :)

(wczesniejszy mail byl zapytaniem czy Puszek juz znalazl dom, odpowiedzialam, ze nie i ze zbieramy pieniadze na umieszczenie go w hotelu)

bardzo mi przykro z powodu Puszka i ciagle o nim myślę. Jesli Pani uwaza, ze
pies nie miałby u mnie żle mieszkając w malym mieszkanku (19m2) z kotem i
nie czułby sie w zamknieciu czekajac na mnie 8-9 godzin jak wroce z pracy by
go wyprowadzic, to ja jednak go wezme, Moja poprzednia rezygnacja wynikała
głownie z tego powodu, ze jestem sama i niestety wiekszosc dnia spedzam poza
domem. Pani ma z nim kontakt wiec najlepiej wie, czy takie warunki byłyby
dla Puszka odpowiednie.
Pozdrawiam i czekam na wiadomosc

Posted

[quote name='Madallena']Pani Agnieszka znowu sie odezwala :)

(wczesniejszy mail byl zapytaniem czy Puszek juz znalazl dom, odpowiedzialam, ze nie i ze zbieramy pieniadze na umieszczenie go w hotelu)

bardzo mi przykro z powodu Puszka i ciagle o nim myślę. Jesli Pani uwaza, ze
pies nie miałby u mnie żle mieszkając w malym mieszkanku (19m2) z kotem i
nie czułby sie w zamknieciu czekajac na mnie 8-9 godzin jak wroce z pracy by
go wyprowadzic, to ja jednak go wezme, Moja poprzednia rezygnacja wynikała
głownie z tego powodu, ze jestem sama i niestety wiekszosc dnia spedzam poza
domem. Pani ma z nim kontakt wiec najlepiej wie, czy takie warunki byłyby
dla Puszka odpowiednie.
Pozdrawiam i czekam na wiadomosc


Moja na starość już tylko spała, ale z drugiej strony czy tyle czasu wytrzyma z potrzebami......

Posted

19m2 - chyba to niemożliwe !
To strasznie malutkie mieszkanko.
Naprawdę mały pokój ma z 8-9m2. A przecież jeszcze jest łazienka i choćby maleńki przedpokoik.

Posted

Dogo, mozliwe. Kiedys mieszkalam w 17m2 :) i psy sie tam miescily :p

Co do trzymania potrzeb to .. no kurde, moj niewidomy Pysiek tez czeka na mnie jak jestem w pracy. Czasami nie wytrzymuje i sobie siknie.
Ale czy szczeniaczek, ktory pozniej wyrasta na psa starego bedzie wytrzymyal chociazby w 100 metrowym mieszkaniu? przeciez inni tez pracuja ...:)

Napisalam Pani, zeby przemyslala sama ta decyzje i przede wszsytkim umowila sie na wizyte przedadopcyjna.

A tak w ogole to ciagnac ten temat czy odpuszczamy kobitke?

Posted

Był czas że miałyśmy obie pokój 10 m kw. bo mama w drugim. To nie jest problem, dobrze nam było. Teraz mogłybyśmy mieszkać i w psiej budzie byle tylko żyła.....


Ciągnąć temat......ile to już trwa a kasy dalej nie ma i chyba nie będzie. Każda ciotka i wujek zakitowani przelewami...

Posted

Mnie nie chodzi jakie znaczenie ma wielkość metrażu dla posiadania psa , ale czy to w ogóle możliwe żeby takie małe mieszkanie było. W blokach np. jednopokojowe mieszkanie z kuchnią ma z 30m2, dlatego tak się dziwię.
A może ta Pani się zawstydziła tej wizyty właśnie przez taki mały metraż, a przecież wiadomo że chodzi o serce i opiekę dla psa a nie o metry kw. i piękne kanapy.

Wydaje mi się, że potrzebna jest najpierw ta wizyta a potem dopiero zastanawianie się co i jak.
Ale od myśli o hoteliku chyba nie powinno się odchodzić, żeby znowu nie stracić miesiąca czasu na właściwie niczym, jeśli pani jednak się nie zdecyduje.

Ja się tylko jeszcze zastanawiam nad tym, że pani jest sama, a jakby zachorowała, albo Yogiś, i potrzebny by był ktoś drugi to pomocy, opieki, to czy znajdzie się ktoś taki ?

Posted

Mam mieszkanie 32 mkw. dwa pokoje, kuchnie malutką duży przedpokój i łazienkę z WC dużą. Ktoś kto mieszka w wielkim metrażu lub domu nie może sobie tego wyobrazić, ale mnie wystarcza - mniej sprzątania. Wizja lokalna musi być... w każdym przypadku...

Posted

andegawenka napisał(a):
Mam mieszkanie 32 mkw. dwa pokoje, kuchnie malutką duży przedpokój i łazienkę z WC dużą. Ktoś kto mieszka w wielkim metrażu lub domu nie może sobie tego wyobrazić, ale mnie wystarcza - mniej sprzątania. Wizja lokalna musi być... w każdym przypadku...



Ja sobie nie wyobrażam dwóch pokoi na takim małym metrażu, to ile Twój jeden pokój ma :roll:.

Posted

andegawenka napisał(a):
jeden 10 drugi niecałe 9...

mam 32 m kw na osobę i wystarczy...:lol:


Misiowi Yogi i niewielki metraż by wystarczył do szczęścia byle z kochającym człowiekiem :).

Posted

Dogo07 napisał(a):
Misiowi Yogi i niewielki metraż by wystarczył do szczęścia byle z kochającym człowiekiem :).


No właśnie cały czas o tym mówię. Moja boksia pędziła do swojego małego mieszkanka od swojego ukochana pana (mój syn) z wielkiego domu:lol:

Posted

Możliwe, możliwe i wcale to nie jest tak ciasno, byłam już na wizycie w takiej kawalerce i psiaka oddałam, bo właścicielka przemiła. Liczy się serce przecież.. A jego kojec to jaki metraż niby ma :roll:

Posted

leni356 napisał(a):
Możliwe, możliwe i wcale to nie jest tak ciasno, byłam już na wizycie w takiej kawalerce i psiaka oddałam, bo właścicielka przemiła. Liczy się serce przecież.. A jego kojec to jaki metraż niby ma :roll:


a no wlasnie.

Ja Wam powiem szczerze, ze wole psa oddac do mieszkania niz na ogrod. Duzo ludzi wychodzi z zalozenia ze spacer nie potrzebny, pies przeciez ma ogrod...

Posted

Madallena napisał(a):
a no wlasnie.

Ja Wam powiem szczerze, ze wole psa oddac do mieszkania niz na ogrod. Duzo ludzi wychodzi z zalozenia ze spacer nie potrzebny, pies przeciez ma ogrod...



Będę BRUTALNIE SZCZERA

Wychodzi mi z ostatnich wpisów jedno -- oddać psa by pozbyc sie problemu
będę zatem w dużej opozycji >>

1/nie podoba mi sie niezdecydowanie pani , jakakolwiek byłaby przyczyna

2/ osobiście nie wyobrażam sobie tego miska na tym metrazu , ( to jest sredni pokój >>> a w nim wiekszy pies i kot tak ? ) ten pies jest slepy ,malutki tez nie jest , nie wiadomo czy w mieszkaniu kiedys mieszkał , będą kłopoty teraz z utrzymaniem czystości
jak tej osoby nie ma cały dzien , mieszkanie będzie cuchnęło , w konsekwencji może , zaznaczam , może oddac go szybciej niz to sobie wyobrazacie

3/ przydałby sie człowiek który na poczatku jednak poświęci mu troche czasu
by go przyuczyć do bycia mieszczuchem , no nie ma rady , to jest brutalna prawda

4/ pieniedzy nie ma bo nikt tak naprawde intensywnie sie tym nie zajmuje ( z różnych powodów ) watek czasami odżywa potem zamiera

5/ i widac wielkie niezdecydowanie co w zasadzie z tym fantem zrobic >> rozumiem obawy wyjasnione w postach wyzej by z tym pasztetem nie zostac samemu

6/ osobiście widze tego psa w tym kojcu co na zdjęciu z mozliwościa latania po trawie niż siedzenie 8-9 godzin w ciasnym mieszkaniu z kotem !!

Co do finansów >> Mantis podsumuj jasno ile ma w deklaracjach stałych
ile jeszcze brakuje na ten moment , gdyby były jeszcze 2 osoby po 20 zl
byłoby chyba 200 zl -- te 70 zl pozostałe znalazłoby sie na 100 % i nie pytac na razie skąd :roll:

misio ma w skarpecie 700 zl to prawie 3 miesiace pobytu ( po małym uzupełnieniu)
i to jest górka bo będa przeciez normalnie spływać deklaracje miesieczne , tak?
Do tego z Mantis chcemy wystawiac bazarki na potrzeby ekstra ( vet , może leki )

Więc naprawdę z jego finansami nie jest tak żle , inni moga o takim stanie skarpety tylko pomarzyc

trzeba tylko naprawde sie sprężyć i z odpowiedzialnościa podjąć decyzje o jego losie
biorąc wszystko co wyżej pod uwagę
Nie pisze tego złośliwie , na przekór , piszę tak jak ja to widzę czytając ten wątek
jest to moja subiektywna ocena .Nie mogę/umiem również wszystkiego uzasadnić tak jak bym chciała więc czasami wyszły skróty myślowe :oops:

Natomiast wiem jedno, nie wiem czemu ale z tej adopcji nie będe umiała sie cieszyć ....moze zbyt czarno to widzę :roll:

A teraz mozecie mnie zjeść :diabloti:

Posted

Nie wcale nie. Wszystko prawda..... Tylko ja mam taką biedę, która wyszła ze schronu do hotelu z dużą kasą a za małą stałą deklaracją no i pies z szansą na adopcję, a teraz jest na minusie. Ja się tylko tego boję - braku kasy i tylko. Nie mam doświadczenia, wiecie lepiej co będzie dobre dla naszego staruszka.

Posted

bez wizyty nic nie wymyślimy... moim zdaniem decyzję trzeba podjąć po wizycie przedadopcyjnej, ale działać trzeba szybko, bo faktycznie "Ania" może tej pomocy nie doczekać. Madallena widziałaś co się z nim dzieje... jak się miota po tej klatce. Ile to jeszcze będzie trwać...? Z panią trzeba się spotkać, żeby realnie ocenić jej możliwości. Kto się zajmie wizytą?

Posted

mamanabank napisał(a):
bez wizyty nic nie wymyślimy... moim zdaniem decyzję trzeba podjąć po wizycie przedadopcyjnej, ale działać trzeba szybko, bo faktycznie "Ania" może tej pomocy nie doczekać. Madallena widziałaś co się z nim dzieje... jak się miota po tej klatce. Ile to jeszcze będzie trwać...? Z panią trzeba się spotkać, żeby realnie ocenić jej możliwości. Kto się zajmie wizytą?


Jestem za....

Posted

1.Kiedy p. Agnieszka odmówiła spotkania p/a, uzasadniła pracą do 10h. Pomijając kwestię zachowania czystości (Yogi nie potrafi tego wg p. Zofii - z przyczyn oczywistych musiał to robic w komórce, w której był trzymany, teraz w kojcu schroniskowym), 10h to za dużo dla psa, który wykazuje dużą potrzebę kontaktu z człowiekiem.

2.Bardzo mały metraż zasadniczo nie zawsze ma znaczenie, ale w przypadku większego psa, który ma traumę po tym, jak był trzymany w komórce, znaczenie wg mnie ma.

3. Charakter kota jest ważny w przypadku niewidomego psa. Kot musi być spokojny, nie zaczepiający/ prowokujący. Pies, który nie widzi, nie odwróci się na czas, nie zamknie oka. Zwierzęta muszą być pod większą kontrolą.

4. P. Agnieszka ma dobre chęci i wrażliwość, ale jest niezdecydowana. Yogi jest akurat psem, który będzie potrzebował bardzo zdeterminowanej osoby.

5. Pani Agnieszka jest sama - a Yogi nie ma dodatkowej osoby, która w razie co przejmie opiekę (dom) lub pomoże na miejscu.

W tej chwili uważam, że moja wizyta tam nie ma sensu.

Posted

Patrzę i czytam i ... ja nie przeszłabym wizyty :)
Na mojego niewidomego psiaka dezydowałam się 4ry miesiące... bo wiem, jak ciężka jest ta decyzja.

Odnośnie metrażu to nie uważam, żeby jej mieszkanie było za małe czy za duże. W przypadku psów niewidomych wydaje mi sie, ze im mniejsze tym lepsze.

8,9 godzn w domu. Myślicie, że tak łatwo jest znaleźć dom, gdzie ktoś nie pracuje i siedzi z psiakiem? Hotel, gdzie właściciel utrzymuje się z tego i emeryci, wiem... Mi, jak dotąd udało się znaleźć jeden taki dom dla psiaka małego, bardzo adopcyjnego. A czy Yogi jest adopcyjny? wiemy jaka jest odpowiedź na o pytanie...
Jestem jednak za tym, zeby zrobić wizyte. Wtedy bedzie mozna cos powiedziec, jak rowniez porozmawiac z p. Agnieszką.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...