Betta Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 dokładnie... jesli nie podołaja finansowo to niech to będzie DT na zasadzie dopłat do leczenia.... ciepły domek i jedynie czasem bedzie trzeba coś zebrac - ja jednorazowa pomoc w zalenosci od mozliwosci deklaruje jak równiez dorzucanie fantów do bazarku - trzeba dobrze przemyśleć sprawę i dać mu szanse wyjscia ze schornu jak jest okazja oczywiscie jesli pani zgodzi sie na dt tzrzeba ja uświdomic ze moze sie pojawic ds...oby sie zgodziła...3mam kciuki zeby wszystko dobrze poszło Quote
salibinka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Rozmawiałam z panią Agnieszką - umówiłyśmy się na spotkanie jutro o 19. Quote
wojtuś Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 salibinka napisał(a):Rozmawiałam z panią Agnieszką - umówiłyśmy się na spotkanie jutro o 19. Salibinko dzięki:) To nie będzie na pewno łatwe, ale jak wiemy masz duże doświadczenie i od rozmowy mogą zależeć losy Miśka, od warunków jakie Pani może zaoferować - a w ogole czy będzie miala serce do opieki i dania miłości Psiakowi:) Trzymam mocno za odwiedziny u Pani Agnieszki:) Quote
kmurdz Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Dogo07 nie moge wyslac odpowiedzi, bo masz za duzo w skrzynce. deklaruje 10 miesiecznie. rozumiem, ze mam przelac na konto fundacji? bardzo prosze o przypominanie, gdybym sie w kolejnych miesiacach ociagala, bo mam duzo deklaracji i gubie sie czasami, dzieki! Quote
Onaa Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 kmurdz napisał(a):Dogo07 nie moge wyslac odpowiedzi, bo masz za duzo w skrzynce. deklaruje 10 miesiecznie. rozumiem, ze mam przelac na konto fundacji? bardzo prosze o przypominanie, gdybym sie w kolejnych miesiacach ociagala, bo mam duzo deklaracji i gubie sie czasami, dzieki! Dziękujemy :). Quote
Madallena Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Nie, nie nakonto Fundacji. Na konto Mantis :) I jak wizyta? sie denerwuje... Quote
Mantis Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 kmurdz, bardzo dziękuję w imieniu Misia Yogi :loveu: Madallena, ta wizyta będzie jutro o 19 :) Mooocno trzymam kciuki. Quote
zuziaM Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Nie czytalam calego watku, ale na koncu jest jakas informacja o DT. Gdyby sie z nim nie udalo, to moge zaoferowac miejsce u siebie. Mam co prawda tyko miejsca na zewnatrz, kojce z budkami, ale zaczyna sie lato i dopoki nie przyjda chlody, to moze psiaczek juz znajdzie domek lub domowy tymczasik. Moglabym nawet Misia umiescic w sporej zagrodce na trawce ( dostawilabym budke do starszej suni Dagusi, ktora ja sama zajmuje ). Zagrodka ma ok. 40 m 2, jest ogrodzona drewnianymi zerdziami. Wiec, jesli by nie bylo sporow miedzy psiakami, moglby z nia pomieszkac. A gdyby nie, to dostalby swoj kojczyk, ale w ciagu calego dnia mialby do dyspozycji caly ogrod, bo jeden z moich podopiecznych chlopczyk Bąbelek , tez iedowidzi i biega razem z dziewczynkami. A zamykany jest jedynie, kiedy gdzies musze wyjechac, no i oczywiscie na noc. Koszt pobytu Misia nie bylby duzy, mysle ze 270 zl za takiego biduncia by wystarczylo w zupelnosci. Przemyslcie wiec sprawe. Link do mojego hoteliku jest w moim podpisie. Quote
Grazia4514 Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Dogo07 napisał(a):Nika28, dzięki że się pojawiłaś. A czy wiesz może ile psiak ma lat ? Bo pisałaś, że były o niego zapytania tylko że ludzi zniechęcał jego wiek. co ma wiek ja adoptowalam 12 latka i jest bardzo zywotny i ma w sobie tyle milosci ., Quote
andegawenka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 ZuziaM , o godz 19 ma być przeprowadzona rozmowa w sprawie ewent.opieki jeszcze nie wiadomo czy na stałe, czy jako DT. Quote
Madallena Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 ja tez wzięłam wraka psa. 9 latka (teraz już 10, bo rok na DT siedzi :) ) ale nie ma w sobie takiej żywotności jak Yogi. Nie moge się doczekać rezultatu wizyty :p Quote
wojtuś Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 andegawenka napisał(a):ZuziaM , o godz 19 ma być przeprowadzona rozmowa w sprawie ewent.opieki jeszcze nie wiadomo czy na stałe, czy jako DT. ZuziaM dziękujemy za odwiedziny:) Czekamy na wiadomości od Salibinki po dzisiejszej wizycie domku w Krakowie. Będziemy wtedy wiedzieli co robić, czy adopcja będzie juz jako DS, czy pomożemy Pani w kosztach utrzymania Miśka (leki) wtedy to byłby dożywotni DT. Na pewno Miśka chcemy wyciągnąć ze schronu - czy do domku czy do hoteliku. Z pozdrowieniami:) Quote
andegawenka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Jeśli Pani która nie może się zdecydować od 2 tygodni... nie podejmie się opieki nad naszym biedulem, to Twoja propozycja ZuziuM jest znakomita:) Quote
wojtuś Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 andegawenka napisał(a):Jeśli Pani która nie może się zdecydować od 2 tygodni... nie podejmie się opieki nad naszym biedulem, to Twoja propozycja ZuziuM jest znakomita:) Tak to prawda :):):) - poczekajmy na rozmowę:) A Misiu Yogi tak czy tak powinien niedlugo pakować walizki i już dość jego patrzenia zza krat :) Quote
salibinka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Dostałam właśnie smsa od p. Agnieszki. Odwołała dzisiejszą wizytę :(. Rezygnuje :(. Madalleno, jeśli podasz mi swój telefon, wyślę Ci tego smsa. Tu napiszę tyle, że pani doszła do wniosku, że jako osoba samotna i bardzo dużo pracująca (do 10 godzin) nie poradzi sobie. Bardzo, bardzo mi przykro. Quote
Onaa Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Szkoda, że jednak psiaczkowi się nie udało. W takim razi malutki zostaliśmy Ci tylko my. Quote
andegawenka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Tyle lat żyje i dalej mnie ludzie zadziwiają.....:angryy::angryy: czas zmarnowany:angryy::angryy:.... Quote
Onaa Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Wiecie, czasem lepiej coś przemyśleć, niż podjąć pochopną decyzję. Teraz trzeba wyciągnąć psiaczka ze tego schroniska i zapewnić mu godną starość, może on biedak nigdy nie miał domu :(. Chciałabym go zobaczyć na zielonej trawce szczęśliwego. Quote
Madallena Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 dostalam smsa. Dzieki salbinka.... Czyli wracamy do korzeni. A baba? szkoda, ze wczesniej nie pomyslala ze prcuje tyle godzin :roll: Quote
salibinka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Wysłałam. Wysłałam też odpowiedź tej pani, żeby powiadomiła przede wszystkim osobę, z którą kontaktowała się wcześniej w sprawie Yogusia. Myśląc, że będę na tym spotkaniu dzisiaj, zadzwoniłam do pani Zofii od Yogusia. Spróbuję podsumować info od Niej: Jest cudownym, bardzo spragnionym człowieka stworzeniem:loveu:. Podobno wchodzi pod nogi, żeby być jak najbliżej. Łagodny i przyjazny. Jedyną sytuacją problemową jest pielęgnacja - strzyżenie, kąpiel - wywołały w Yogusiu dużą panikę. Podobno podano mu wtedy sedalin. Pani Zofii trudno stwierdzić, czy nie widzi całkowicie. Problemy ze skórą pani Zofia przypisuje przebiałczeniu - wyłysienia, swędzenie, wygryzanie, drapanie. Ponoć poprawia się po zmianie proporcji - zmniejszeniu ilości białka. Yoguś ma też ogromny apetyt. Miał sporą nadwagę, teraz schudł. Dobrze sobie radzi, całkiem nieźle daje się prowadzić na szelkach :). Z psami i kotami ok. Kiwa się, "kołysze" (?) - pani Zofia nazywa to chorobą sierocą. Jest znakiem zapytania, jeśli chodzi o zachowanie w mieszkaniu, czy domu (najpierw była komórka, potem schronisko). Nie zachowuje czystości. Jest zaszczepiony na wściekliznę, pozostałe pani Zofia ma sprawdzić. Odrobaczony jakiś czas temu (do powtórzenia), nie ma czipa, ale mogą zrobić. Myślę, że warto rozważyć propozycję ZuziM i koniecznie WET. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.