Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dokładnie... jesli nie podołaja finansowo to niech to będzie DT na zasadzie dopłat do leczenia.... ciepły domek i jedynie czasem bedzie trzeba coś zebrac - ja jednorazowa pomoc w zalenosci od mozliwosci deklaruje jak równiez dorzucanie fantów do bazarku - trzeba dobrze przemyśleć sprawę i dać mu szanse wyjscia ze schornu jak jest okazja
oczywiscie jesli pani zgodzi sie na dt tzrzeba ja uświdomic ze moze sie pojawic ds...oby sie zgodziła...3mam kciuki zeby wszystko dobrze poszło

Posted

salibinka napisał(a):
Rozmawiałam z panią Agnieszką - umówiłyśmy się na spotkanie jutro o 19.

Salibinko dzięki:)
To nie będzie na pewno łatwe, ale jak wiemy masz duże doświadczenie i od rozmowy mogą zależeć losy Miśka,
od warunków jakie Pani może zaoferować - a w ogole czy będzie miala serce do opieki i dania miłości Psiakowi:)
Trzymam mocno za odwiedziny u Pani Agnieszki:)

Posted

Dogo07 nie moge wyslac odpowiedzi, bo masz za duzo w skrzynce. deklaruje 10 miesiecznie. rozumiem, ze mam przelac na konto fundacji? bardzo prosze o przypominanie, gdybym sie w kolejnych miesiacach ociagala, bo mam duzo deklaracji i gubie sie czasami, dzieki!

Posted

kmurdz napisał(a):
Dogo07 nie moge wyslac odpowiedzi, bo masz za duzo w skrzynce. deklaruje 10 miesiecznie. rozumiem, ze mam przelac na konto fundacji? bardzo prosze o przypominanie, gdybym sie w kolejnych miesiacach ociagala, bo mam duzo deklaracji i gubie sie czasami, dzieki!



Dziękujemy :).

Posted

Nie czytalam calego watku, ale na koncu jest jakas informacja o DT.
Gdyby sie z nim nie udalo, to moge zaoferowac miejsce u siebie.
Mam co prawda tyko miejsca na zewnatrz, kojce z budkami, ale zaczyna sie lato i dopoki nie przyjda chlody, to moze psiaczek juz znajdzie domek lub domowy tymczasik.
Moglabym nawet Misia umiescic w sporej zagrodce na trawce ( dostawilabym budke do starszej suni Dagusi, ktora ja sama zajmuje ).
Zagrodka ma ok. 40 m 2, jest ogrodzona drewnianymi zerdziami. Wiec, jesli by nie bylo sporow miedzy psiakami, moglby z nia pomieszkac.
A gdyby nie, to dostalby swoj kojczyk, ale w ciagu calego dnia mialby do dyspozycji caly ogrod, bo jeden z moich podopiecznych chlopczyk Bąbelek , tez iedowidzi i biega razem z dziewczynkami. A zamykany jest jedynie, kiedy gdzies musze wyjechac, no i oczywiscie na noc.
Koszt pobytu Misia nie bylby duzy, mysle ze 270 zl za takiego biduncia by wystarczylo w zupelnosci.
Przemyslcie wiec sprawe. Link do mojego hoteliku jest w moim podpisie.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Nika28, dzięki że się pojawiłaś.
A czy wiesz może ile psiak ma lat ? Bo pisałaś, że były o niego zapytania tylko że ludzi zniechęcał jego wiek.

co ma wiek ja adoptowalam 12 latka i jest bardzo zywotny i ma w sobie tyle milosci .,

Posted

andegawenka napisał(a):
ZuziaM , o godz 19 ma być przeprowadzona rozmowa w sprawie ewent.opieki jeszcze nie wiadomo czy na stałe, czy jako DT.

ZuziaM dziękujemy za odwiedziny:)

Czekamy na wiadomości od Salibinki po dzisiejszej wizycie domku w Krakowie. Będziemy wtedy wiedzieli co robić, czy adopcja będzie juz jako DS,
czy pomożemy Pani w kosztach utrzymania Miśka (leki) wtedy to byłby dożywotni DT.

Na pewno Miśka chcemy wyciągnąć ze schronu - czy do domku czy do hoteliku.
Z pozdrowieniami:)

Posted

andegawenka napisał(a):
Jeśli Pani która nie może się zdecydować od 2 tygodni... nie podejmie się opieki nad naszym biedulem, to Twoja propozycja ZuziuM jest znakomita:)

Tak to prawda :):):) - poczekajmy na rozmowę:)
A Misiu Yogi tak czy tak powinien niedlugo pakować walizki i już dość jego patrzenia zza krat :)

Posted

Dostałam właśnie smsa od p. Agnieszki. Odwołała dzisiejszą wizytę :(. Rezygnuje :(.
Madalleno, jeśli podasz mi swój telefon, wyślę Ci tego smsa. Tu napiszę tyle, że pani doszła do wniosku, że jako osoba samotna i bardzo dużo pracująca (do 10 godzin) nie poradzi sobie.
Bardzo, bardzo mi przykro.

Posted

Wiecie, czasem lepiej coś przemyśleć, niż podjąć pochopną decyzję.
Teraz trzeba wyciągnąć psiaczka ze tego schroniska i zapewnić mu godną starość, może on biedak nigdy nie miał domu :(.

Chciałabym go zobaczyć na zielonej trawce szczęśliwego.

Posted

Wysłałam. Wysłałam też odpowiedź tej pani, żeby powiadomiła przede wszystkim osobę, z którą kontaktowała się wcześniej w sprawie Yogusia.

Myśląc, że będę na tym spotkaniu dzisiaj, zadzwoniłam do pani Zofii od Yogusia.
Spróbuję podsumować info od Niej:
Jest cudownym, bardzo spragnionym człowieka stworzeniem:loveu:. Podobno wchodzi pod nogi, żeby być jak najbliżej. Łagodny i przyjazny. Jedyną sytuacją problemową jest pielęgnacja - strzyżenie, kąpiel - wywołały w Yogusiu dużą panikę. Podobno podano mu wtedy sedalin.
Pani Zofii trudno stwierdzić, czy nie widzi całkowicie.
Problemy ze skórą pani Zofia przypisuje przebiałczeniu - wyłysienia, swędzenie, wygryzanie, drapanie. Ponoć poprawia się po zmianie proporcji - zmniejszeniu ilości białka. Yoguś ma też ogromny apetyt. Miał sporą nadwagę, teraz schudł. Dobrze sobie radzi, całkiem nieźle daje się prowadzić na szelkach :). Z psami i kotami ok. Kiwa się, "kołysze" (?) - pani Zofia nazywa to chorobą sierocą.
Jest znakiem zapytania, jeśli chodzi o zachowanie w mieszkaniu, czy domu (najpierw była komórka, potem schronisko). Nie zachowuje czystości. Jest zaszczepiony na wściekliznę, pozostałe pani Zofia ma sprawdzić. Odrobaczony jakiś czas temu (do powtórzenia), nie ma czipa, ale mogą zrobić.

Myślę, że warto rozważyć propozycję ZuziM i koniecznie WET.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...