andegawenka Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 :placz:też myslałam że w czwartek:placz:i po Yogusia zawrócili:placz: normalnie nie mogę:placz: się wzruszyłam:placz: Quote
Onaa Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 No to przydałoby się teraz jeszcze troszkę tych deklaracji dozbierać. A nad domkiem u pani Agnieszki trzeba się będzie na spokojnie zastanowić, nic nie przekreślać, skoro domek jest ok. Może Yogi a może inny biduś by tam trafił. Quote
andegawenka Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Dogo07 napisał(a):No to przydałoby się teraz jeszcze troszkę tych deklaracji dozbierać. A nad domkiem u pani Agnieszki trzeba się będzie na spokojnie zastanowić, nic nie przekreślać, skoro domek jest ok. Może Yogi a może inny biduś by tam trafił. :multi::klacz::Rose::cunao:nie znalazłam więcej emotek:lol: Quote
zuziaM Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 [quote name='leni356']Rozmawiałam z Zuzią odnośnie miejsca dla Yogisia - nowa budka kupiona (nie robiona) to jest bardzo duży koszt, nie ma sensu takiej kasy wydawać, bo za tydzień zwolni się miejsce w kojczyku po innym piesku, więc Yogi mógłby tam ewentualnie trafić. Zuzia ma dużą budę po jakimś większym psiaku, ale w miejscu w którym nie ma ogrodzenia, w ogrodzie, więc miałby od razu wybieg duży i mógłby z innymi psiakami biegać. Na początku musiałby być przypinany jednak jakoś, żeby nie uciekł i stopniowo się przyzwyczajał. Zuzia wklei zdjęcia tej budy jak wróci ze spacerów z psami. Myślę że to dobra opcja No wlasnie, dokladnie tak , jak napisala leni. I zeby to zobrazowac, to juz zrobilam zdjecia. Koszt budki, gdyby sie chcialo kupic, to jakis ok. 400-500 zl .... za nieocieplona, a przynajmniej nie ocieplona porzadnie. Wiecie przeciez , jak to jest jesli sie takie rzeczy buduje komercyjnie. Widzialam juz takie w marketach budowlanych i ogrodowych. My swoje budy budujemy sami. Sa bardzo solidne. Sciany sa z desek na wpust, podlogi sa podwojne, przedzielone warstwa styropianu, sciany rowniez. Dodatkowo kazda budka ma w srodku sufit, co jeszcze robi ja bardziej przytulna. Koszt zbudowania takiej budki przez nas, to ok. 100 - 150 zl. wiec roznica jest naprawde bardzo duza. stwierdzilam wiec, ze nie bede kupowala budy. Mam taka duza wolna bude, w zagrodce kolo samego domu, obok Dagusi. I ta moze zajac Yogi na tydzien, do chwili ewentualnego wyjazdu Tibbiego. Niestety, ta zagrodka nie jest zamykana, wiec Yogi musialby byc podczas, kiedy mnie nie bedzie na dworze i na noc, uwiazany na lince. To glownie dla jego bezpieczenstwa. Nowa budke bede mogla zbudowac dopiero pod koniec przyszlego tygodnia, bo wtedy moj maz dopiero bedzie w domu. Wyjezdza na kilka dni i wraca po Bozym Ciele. I wowczas Yogiemu nowa budke wstawilabym do Dagusi. Jedyne, co bym musiala jeszcze zrobic, to kupic siatke i umocowac na sasiadujacych kojcach. Sa tam dosc spore szczeliny ( 13 - 15 cm ) pomiedzy szczebelkami. Obawiam sie, ze Yogi moglby sie przez nie przecisnac, bo Dagusia kiedy byla szczuplejsza to robila, kiedy sie czegos wystraszyla. a w jednym z tych sasiadujacych kojcow mieszka Semirek, piesio ktory bardzo nie lubi psow. I gdyby Yogi wsadzil nochal w szpare, to moglby oberwac. Trzeba wiec to zabezpieczyc. Tak wiec, jesli Wasz pomoc w dolozeniu do budki i siatki bedzie aktualna, to bede wdzieczna za to. I prosze, nie bojcie sie, ze Yogusiowi stanie sie krzywda przez to, ze bedzie uwiazany. To naprawde bedzie trwalo nie na stale i nie bedzie to dla niego bolesne. W tej zagrodce bedzie mial poza tym , co na poczatek bedzie fajnie, kontakt ze wszystkimi psiakami. Beda tam do niego z pewnoscia zagladaly. A tak to wyglada ( z tylu widac daszki kojcow ) Tu po prawej stronie jest zagrodka Dagusi, do ktorej psiak sie przeniesie juz na stale, kiedy juz bedzie budka gotowa Zagrody te sa pod samym domem, wiec bede miala Yogusia stale na widoku nawet bedac w domu Chce wiedziec, czy sie na takie rozwiazanie zgadzacie. . Quote
Betta Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 a w nocy nie podchodzi jakaś zwierzyna pod wybiegi? żeby on nie zwiał.... bo to bedzie jego psychiczny koniec ładnie tam masz.....może sie Yogus z Bąbelkiem zakumpluje Quote
andegawenka Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 leśnia nie bo psy jeszcze inne są, ale obce psy chyba mogą .zawsze jakiś odważny może się znaleźć... Quote
wojtuś Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 [quote name='zuziaM']No wlasnie, dokladnie tak , jak napisala leni. I zeby to zobrazowac, to juz zrobilam zdjecia. Koszt budki, gdyby sie chcialo kupic, to jakis ok. 400-500 zl .... za nieocieplona, a przynajmniej nie ocieplona porzadnie. Wiecie przeciez , jak to jest jesli sie takie rzeczy buduje komercyjnie. Widzialam juz takie w marketach budowlanych i ogrodowych. My swoje budy budujemy sami. Sa bardzo solidne. Sciany sa z desek na wpust, podlogi sa podwojne, przedzielone warstwa styropianu, sciany rowniez. Dodatkowo kazda budka ma w srodku sufit, co jeszcze robi ja bardziej przytulna. Koszt zbudowania takiej budki przez nas, to ok. 100 - 150 zl. wiec roznica jest naprawde bardzo duza. stwierdzilam wiec, ze nie bede kupowala budy. Mam taka duza wolna bude, w zagrodce kolo samego domu, obok Dagusi. I ta moze zajac Yogi na tydzien, do chwili ewentualnego wyjazdu Tibbiego. Niestety, ta zagrodka nie jest zamykana, wiec Yogi musialby byc podczas, kiedy mnie nie bedzie na dworze i na noc, uwiazany na lince. To glownie dla jego bezpieczenstwa. Nowa budke bede mogla zbudowac dopiero pod koniec przyszlego tygodnia, bo wtedy moj maz dopiero bedzie w domu. Wyjezdza na kilka dni i wraca po Bozym Ciele. I wowczas Yogiemu nowa budke wstawilabym do Dagusi. Jedyne, co bym musiala jeszcze zrobic, to kupic siatke i umocowac na sasiadujacych kojcach. Sa tam dosc spore szczeliny ( 13 - 15 cm ) pomiedzy szczebelkami. Obawiam sie, ze Yogi moglby sie przez nie przecisnac, bo Dagusia kiedy byla szczuplejsza to robila, kiedy sie czegos wystraszyla. a w jednym z tych sasiadujacych kojcow mieszka Semirek, piesio ktory bardzo nie lubi psow. I gdyby Yogi wsadzil nochal w szpare, to moglby oberwac. Trzeba wiec to zabezpieczyc. Tak wiec, jesli Wasz pomoc w dolozeniu do budki i siatki bedzie aktualna, to bede wdzieczna za to. I prosze, nie bojcie sie, ze Yogusiowi stanie sie krzywda przez to, ze bedzie uwiazany. To naprawde bedzie trwalo nie na stale i nie bedzie to dla niego bolesne. W tej zagrodce bedzie mial poza tym , co na poczatek bedzie fajnie, kontakt ze wszystkimi psiakami. Beda tam do niego z pewnoscia zagladaly. Zagrody te sa pod samym domem, wiec bede miala Yogusia stale na widoku nawet bedac w domu Chce wiedziec, czy sie na takie rozwiazanie zgadzacie. . Zuzia zdajemy się na Ciebie, miej Yogusia pod opieką. Na pocżatku trzeba jak piszesz by był uwiązany zanim trochę oswoi się z otoczeniem i nowym miejscem. Były już sytuacje że Psiak zwiał pierwszej nocy - Luśka sunia zabrana z pola, kochana dzikuska, rozerwała siatkę w kojcu i zwiała pierwszej nocy po przewiezieniu do DT. Zuzia tylko nas nie zabij bo Tarzanka z Psiakami i Puszkiem/Yogusiem już jadą i są w drodze powrotnej:) Yoguś na razie jest trochę niespokojny- nie chce się położyć tylko stoi. Szczęśliwej drogi dla Yogusia:) i jeszcze dużo wspaniałych psich przeżyć:) Zuzia pozdrowienia i jak tylko będziesz mogła, napisz prosimy o dotarciu Yogusia i potem o nim:) I dla Wszystkich pozdrowienia:) Quote
Onaa Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 To znaczy że Yoguś jeszcze dzisiaj dotrze do ZuziM ? Bo inne psiaki jeszcze miały z nim jakieś jechać. Quote
leni356 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Tarzanka dziś jedzie do Inowrocławia, w drodze powrotnej zabiera jeszcze jednego psiaka. Wieczorem/w nocy będzie we Wrocławiu i albo dowiezie psiaki do Zuzi od razu albo przenocuje u siebie i zawiezie jutro Quote
salibinka Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Dobre wieści. wobec tego wpłacam jutro deklarację na hotel i wystawiam obiecany bazarek. Wojtku:loveu::loveu::loveu: Quote
Onaa Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Yoginku trzymaj się, teraz będzie już tylko lepiej ! Quote
wojtuś Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 leni356 napisał(a):Tarzanka dziś jedzie do Inowrocławia, w drodze powrotnej zabiera jeszcze jednego psiaka. Wieczorem/w nocy będzie we Wrocławiu i albo dowiezie psiaki do Zuzi od razu albo przenocuje u siebie i zawiezie jutro Tak tak, tak mówiła - robią wielką trasę i albo dziś wieczorem lub jutro będą u Zuzi:) Quote
Madallena Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Rany, nareszcie rozpoczął si nowy rozdział w zyciu Yogiego :) Odpisze p. Agnieszce (ona nie pisze) ze Yogi pojechał do hotelu. Moze cos sypnie ;) Quote
Onaa Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Madallena napisał(a):Rany, nareszcie rozpoczął si nowy rozdział w zyciu Yogiego :) Odpisze p. Agnieszce (ona nie pisze) ze Yogi pojechał do hotelu. Moze cos sypnie ;) Ale jakby pani Agnieszka była chętna na adopcje Yogusia, to niech poczeka, zobaczymy co i jak z psiakiem. Jaki jest, jak się zachowuje, czego potrzebuje. Tak że warto zachować tę drogę do domku p. Agnieszki otwartą dla Yogusia. Quote
Madallena Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Oczywiscie! Nie zamykam jej drogi do adopcji Yogiego. zastanawiam sie tylko jak na odleglosc sprawdzic relacje kot - Yogi. Bo Yogi - kot beda bezproblemowe. tu "pies pogrzebany"... Quote
Onaa Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 To chyba pani Agnieszka może sprawdzić swojego kotka na pieski. Quote
Lionees Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Oczywiście nie mozna zamykac Yogusiowi drogi do tego domu,ale....mam kilka niewidomych starych psów,wiec wiem o czym pisze.Pies może znaczyc i niekoniecznie przestanie,czasami taka jego "uroda".Niewidomy pies lubi wciskac sie w dziury np.miedzy fotelem a kanapą i nie bedzie mógł wyjsc i wtedy bedzie panika,szczekanie,wycie itp.Czasami pies zrobi kupe w domu.Normalny pies w nią nie wejdzie,niewidomy wejdzie i ją poroznosi wszędzie.Moje staruszki nie wytrzymują za boga 6 godzin bez sikania,a Pani ma nie byc w domu 10 godzin lub dłużej. To tak na szybko co mi sie nasunęło na mysl.Wypytajcie Panią co by zrobiła,gdyby miała zasikany i zakupkany dom po powrocie z pracy,gdyby pies pod jej nieobecnośc szczekał i wył.tak może sie zdarzyć,ale nie musi,ale lepiej dmuchac na zimne Quote
wojtuś Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 salibinka napisał(a):Dobre wieści. wobec tego wpłacam jutro deklarację na hotel i wystawiam obiecany bazarek. Wojtku:loveu::loveu::loveu: Aniu:loveu::loveu::loveu: To Ty jesteś dla mnie "guru" - do tej pory pamiętam Twoje określenia na niewidomą Martynkę: Eteryczna, zwiewna, delikatna:) Quote
lika1771 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Czy ktos ma tam pieski w tym pseudohotelu tragediahttp://www.dogomania.pl/threads/148872-DOMOWY-Hotelik-dla-psów.-Brak-miejsc Quote
zuziaM Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Ja mysle, ze psiak dotrze do mnie jutro. To lepiej, bo jeszcze linke dluga musze kupic z karabinczykami ruchomymi. Zadna zwierzyna do nas nie podchodzi ... to znaczy podchodzi, ale pod ogrodzenie tylko i to teraz tylko sarny, zajace, bazanty i kuropatwy. Zima nas jeszcze lisy odwiedzaly codziennie, ale na odleglosc sie trzymaly i tylko obserwowaly. Psiaki w nocy sa pozamykane. Hotelowe w kojcach, a moje 4 suki spia w domu, wiec niebeda dokuczaly Yogiemu. Bylam obejrzec budy. Bardzo duze ( nieco mniejsze od tej, ktora zajmnie chwilowo Yogi ) kosztuja 680 zl Nieco mniejsze ( moze nawet pasowalaby taka ) to koszt 580 zl. Ale nie podoba mi sie w niej to, ze jest szczupla, a bardzo wysoka. To nie jest dla psiaka dobrze, bo zima nie da rady sobie ogrzac wnetrza, a zimno bedzie po niej hulac. A najmniejsze .... i te beda za male, to koszt 480 zl. Ale odpada, bo to dla jamnika chyba, taka mala. Wiec sami widzicie, ze nie warto. Dziekuje za akceptacje mojego pomyslu. Powinno byc dobrze. Yogi na poczatku pewnie bedzie zestresowany, to normalne, a w jego przypadku tym bardziej. Ale pozna teren i psiaki i bedzie dobrze. Ze slepaczkiem Bąbelkiem juz mam doswiadczenie i wiem, ze bardzo szybko nauczyl sie rozkladu calego 60 arowego ogrodu. wpada jedynie na takie przeszkody ruchome ... np na inne psy , ktorych tu nie bylo, a nagle sie w jakims miejscu pojawiaja ..... Quote
ranias Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Ale się tu porobiło, tyle zmian.Trzymam kciuki za przyjaźń Bąbelkowo-Yogusiową. Quote
Mantis Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 Tadam! Miałam zaszczyt wygłaskać naszego Yogusia :lol: To było tylko kilka minut, ale mogę stwierdzić, że to bardzo otwarty na ludzi i pełen energii dziadunio :loveu: Cud, miód i orzeszki. Realnie dużo zyskuje, wcale nie jest smutny i apatyczny, ale bardzo ciekawy świata. :) Nieważne jaka budka na początek, ważne że będzie trawka, przestrzeń no i Zuzia :loveu: Quote
zuziaM Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 No dziekuje ... szczegolnie za to ostatnie !!!! staram sie jak moge, zeby psiatka byly zadowolone. A wlasnie podczytuje watek o domowym hotelu u Aliny S. i jestem przerazona .... A powiedz, jaki duzy on w koncu jest ? Bo nikt nie powiedzial. Quote
Mantis Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 Przyzwyczajona jestem do małych i średnich piesków, więc Yoguś wydawał się dość duży, choć właściciele dogów pewnie by się oburzyli ;) Na moje niewprawione oko to ma tak ok. 45cm./50cm. w kłębie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.