Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Madalleno, może po prostu napisz pani, że ponieważ była zainteresowana pieskiem, a nam tutaj zależy na jego losie, to prosisz o odpowiedź odnośnie pieska,( czy ewentualnie podjęła już jakąś decyzję czy potrzebuje więcej czasu ), obojętnie jaka by była.

Posted

Dogo, prosba. Napisz mi to tak, zebym przekleila i wyslala. Nie lubie jak ludzie doope zawracaja i daja nadzieje Nam i psu. Obawiam sie ze moj mail nie bedzie nalezal do milych :) a tego nie chce! :p

Posted

Madalleno, Yogi czeka, ale na co? Miejsce u Renaty jest, konkrety finansowe na początek też.
Albo uderzać w prężną organizację reszty zbiórki, albo brać Yogusia z tym, co już jest i następnie uderzać w prężną organizację reszty zbiórki.
Myślę, że na tę panią nie ma co się oglądać - zechce, zawsze może się skontaktować.

Renato, czy opłaty u Ciebie wnosi się z góry czy z dołu?
Pytam, bo może to ułatwi dziewczynom decyzję, da trochę więcej czasu na zbiórkę.
Ja też mam nadzieję w czerwcu podnieść swoją deklarację.

Uda się, trzeba decyzji, działania - Madalleno, Mantis?

Posted

Madallena napisał(a):
Dogo, prosba. Napisz mi to tak, zebym przekleila i wyslala. Nie lubie jak ludzie doope zawracaja i daja nadzieje Nam i psu. Obawiam sie ze moj mail nie bedzie nalezal do milych :) a tego nie chce! :p


Dzień dobry pani X (czy jak się tam do niej zwracasz).
Postanowiłam do Pani napisać, ponieważ jakiś czas temu zainteresowała się Pani 14-letnim Misiem Yogi.
Nie ukrywam, że dała Pani troszkę nadziei dla mnie i osób, dla których los tego psiego biedaka nie jest obojętny.
Yogi ma już 14 lat, za sobą wiele lat w trudzie i samotności, chcielibyśmy mu znaleźć dobry dom, w którym zdąży jeszcze zaznać miłości i troski człowieka.
Pojawiła się Pani i nadzieja dla psiaka.
Dlatego prosiłabym o Pani odpowiedź odnośnie Yogusia, obojętnie jaka by ona nie była. Czy podjęła już Pani jakąś decyzję, czy potrzebuje Pani więcej czasu albo informacji.
Tak jak pisałam, jest to ważne dla mnie i tych osób, którym zależy na losie pieska.
A Yoguś również czeka, tam w schronisku.
Pozdrawiam.

Może coś takiego ?

Posted

salibinka napisał(a):
Madalleno, Yogi czeka, ale na co? Miejsce u Renaty jest, konkrety finansowe na początek też.
Albo uderzać w prężną organizację reszty zbiórki, albo brać Yogusia z tym, co już jest i następnie uderzać w prężną organizację reszty zbiórki.
Myślę, że na tę panią nie ma co się oglądać - zechce, zawsze może się skontaktować.

Renato, czy opłaty u Ciebie wnosi się z góry czy z dołu?
Pytam, bo może to ułatwi dziewczynom decyzję, da trochę więcej czasu na zbiórkę.
Ja też mam nadzieję w czerwcu podnieść swoją deklarację.

Uda się, trzeba decyzji, działania - Madalleno, Mantis?


Salibinko, a o jakiej organizacji myślisz ?
Bo fundacje to też na psy raczej zbierają niż dają.

Ja myślę, że list można napisać tak dla własnej informacji. Ja też lubię jasne klarowne sytuacje.
Ale oprócz tego trzeba działać.
Lada dzień ma być mały bazarek, z tego połowę będzie dla Yogusia.
Może ktoś jeszcze jakiś barazek zrobi.
Może trzeba więcej osób na watek zwołać.
:)

Posted

Wyslalam :)
Teraz czekamy na odpowiedz.

Ale trzeba podjac jakies dzialania...macie racje.

Proponuje pospamowac troche do dogomaniakow i sciagnac kilka sztuk z deklaracjami.

I zaczac organizowac transport i przygotowania do przewiezienia Yogiego do Renaty.

Z Glowna (z tego samego schronu) ma jechac Renia do domu w Warszawie. Mozna by te dwa transporty polaczyc. a koszty chca pokryc wlasciciele Reni, wiec ? :)

I tu problem. Ja przez najblizsze dwa, trzy tygodnie odpadam. :(

Mamy Andzike, tylko potrzebna by byla jej pomoc w podrozy. Andzike startuje z Warszawy.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Salibinko, a o jakiej organizacji myślisz ?
Bo fundacje to też na psy raczej zbierają niż dają.

Ja myślę, że list można napisać tak dla własnej informacji. Ja też lubię jasne klarowne sytuacje.
Ale oprócz tego trzeba działać.
Lada dzień ma być mały bazarek, z tego połowę będzie dla Yogusia.
Może ktoś jeszcze jakiś barazek zrobi.
Może trzeba więcej osób na watek zwołać.
:)


w prężna ORGANIZACJĘ zbiórki pieniedzy a nie OPP :p

Posted

Madallena napisał(a):
w prężna ORGANIZACJĘ zbiórki pieniedzy a nie OPP :p



Ja nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje, co innego pisze a ja co innego widzę ;).

Posted

Czyli potrzeba osoby prowadzącej, bo dwa, trzy tygodnie to sporo czasu :(.

Chętnie roześlę pw, zrobię bazarek (mam kilka rzeczy), ale musi być tu osoba prowadząca, która będzie dbała o wątek i pilotowała real.

Edit. Madalleno, bo moze też źle zrozumiałam ;), czy to że "odpadasz" na dwa trzy tygodnie dotyczy tylko transportu czy całości prowadzenia spraw Yogiego?

Posted

Ja juz sama nie wiem co mam o tym myslec :roll:

Witam,
bardzo przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, było to z mojej strony
niekulturalne.
Przerwa ta była spowodowana tym, iż jak wspominalam Pani mialam remont w
mieszkaniu i wyszło przy okazji kilka innych spraw ktore całkowiecie
zaprzątnęły mi umysł, za co serdecznie przepraszam.
Chętnie adoptowałabym Puszka by dac mu schronienie i miłość, tylko mam
pytanie, czy piesek jest zdrowy, czy wymaga podawania jakiejs
specjalistycznej karmy (moje fundusze są ograniczone i nie chce by doszło do
sytuacji w ktorej nie bede mogła zapewnić mu fachowej opieki czy leków) i
czy moze przebywac z kotem, czy nie jest w stosunku do nich agresywny?

Posted

salibinka napisał(a):


Edit. Madalleno, bo moze też źle zrozumiałam ;), czy to że "odpadasz" na dwa trzy tygodnie dotyczy tylko transportu czy całości prowadzenia spraw Yogiego?


Transport transport :)
A Yogi? prowadze tak jak moge, ale za prowadzaca sie nie uwazam i podjac w calosci nie moge. Troche zmaleje moja aktywnosc na dogo... poza tym ja z psem, tak jak Wy stycznosci nie mam :(

salbinka, chyba bedzie Cie trzeba wyslac do pani na powazna rozmowe. Pani potrzebuje powaznej rozmowy :D

Posted

Ja tez zrozumiałem że "organizacja", "prężna organizacja" to sprawy związane z prowadzeniem wątku, jak również
bieżąca obecność i aktualizacja 1 postu - deklaracje i wpłaty.

Mantis, Madalleno a czy oprócz Was byłaby osoba chętna z tamtego rejonu do poprowadzenia wątku.
Sami tutaj bez aktywnego Wodza wątku dużo nie ździałamy.

Pozdrawiam Was Wszystkich ale w tej chwili jakoś smutno to widzę - a Misiek czeka

Posted

[quote name='Madallena']Ja juz sama nie wiem co mam o tym myslec :roll:

Witam,
bardzo przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, było to z mojej strony
niekulturalne.
Przerwa ta była spowodowana tym, iż jak wspominalam Pani mialam remont w
mieszkaniu i wyszło przy okazji kilka innych spraw ktore całkowiecie
zaprzątnęły mi umysł, za co serdecznie przepraszam.
Chętnie adoptowałabym Puszka by dac mu schronienie i miłość, tylko mam
pytanie, czy piesek jest zdrowy, czy wymaga podawania jakiejs
specjalistycznej karmy (moje fundusze są ograniczone i nie chce by doszło do
sytuacji w ktorej nie bede mogła zapewnić mu fachowej opieki czy leków) i
czy moze przebywac z kotem, czy nie jest w stosunku do nich agresywny?


Tak tak trzeba poważnej rozmowy z Panią:)

Madalleno a masz już namiary na Panią: adres i telefon

Posted

Czyli dobrze, że list został do Pani napisany, chociaż z odpowiedzi właściwie nic nie wynika. Wg mnie pani się waha, nie wie czy podoła.
Dobrze byłoby na tym etapie właśnie z panią porozmawiać.
Może napisz Madalleno, zapytaj czy pani się zgodzi na spotkanie z osobą, która pomaga psom w potrzebie, że może wtedy rozjaśnią się jej wątpliwości, lepiej będzie jej zobaczyć tą sytuacje i własne możliwości.

Oczywiście tego że Yogi nie będzie potrzebował specjalnej karmy i jakiś leków, w końcu to starszy piesek, i nie miał łatwego życia, nie możemy niestety zagwarantować :(. Domek też musi wziąć odpowiedzialność za psiaka i jego potrzeby.

Posted

No wlasnie, tego sie obawiam, ze Pani nie podola finansowo.
Z drugiej jednak strony, moze wyslac salbinke na wizyte, zbadac sytuacje i zaproponowac, zeby to ta Pani dala Yogiemu tymczas na dozycie? W razie ewentualnych duzych kosztow pomozemy deklaracjami, ktore poszlyby na utrzymanie go w hotelu?
to tylko moje sugestia...

Posted

Przepraszam, ale tydzień mi uciekł z życiorysu :roll:

Dotarły wpłaty:

wojtuś - 10zł.
Randa - 30zł.
andegawenka - 50zł.


Miś Yogi bardzo dziękuje :loveu:

Zaraz uaktualnię stan skarbonki.

Posted

Madallena napisał(a):
No wlasnie, tego sie obawiam, ze Pani nie podola finansowo.
Z drugiej jednak strony, moze wyslac salbinke na wizyte, zbadac sytuacje i zaproponowac, zeby to ta Pani dala Yogiemu tymczas na dozycie? W razie ewentualnych duzych kosztow pomozemy deklaracjami, ktore poszlyby na utrzymanie go w hotelu?
to tylko moje sugestia...


Ja myślę że to dobry pomysł.
Trzeba sprawdzić tą Panią.

Posted

:cool:

Witam, dobrze zgadzam się na wizytę wolontariuszki, mysle ze wtedy Panstwo
sami ocenią czy nadaje się na opiekunkę Puszka i czy będzie on miał
zapewnione dobre warunki.


salbinka. moge sie do Ciebie usmiechnac i wyslac numer do Pani? :p

Posted

Uważam, że jeśli domek bedzie na prawdę ok, ale bedzie się obawiał finansów, to mozna zaproponować tymczasową pomoc. To rozsądne i tańsze niż leczenie i jednoczesne utrzymywanie psa w hoteliku lub płatnym DT. Uzbierałam z PITów 394 zł (na konto OPP S.O.S. dla zwierząt). Rozmawiałam z Amikat z tej funacji i zgodziła sie w razie potrzeby przekazać te pienądze wcześniej (wpływy z Urzędów Skarbowych na konto fundację bedą we wrześniu). Oczywiscie będzie potrzebna faktura na tą sumę (np. karma, leczenie).

Trzymam mocno kciuki za ten domek! Musi być dobry!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...