Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Madalleno, może po prostu napisz pani, że ponieważ była zainteresowana pieskiem, a nam tutaj zależy na jego losie, to prosisz o odpowiedź odnośnie pieska,( czy ewentualnie podjęła już jakąś decyzję czy potrzebuje więcej czasu ), obojętnie jaka by była. Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Dogo, prosba. Napisz mi to tak, zebym przekleila i wyslala. Nie lubie jak ludzie doope zawracaja i daja nadzieje Nam i psu. Obawiam sie ze moj mail nie bedzie nalezal do milych :) a tego nie chce! :p Quote
salibinka Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Madalleno, Yogi czeka, ale na co? Miejsce u Renaty jest, konkrety finansowe na początek też. Albo uderzać w prężną organizację reszty zbiórki, albo brać Yogusia z tym, co już jest i następnie uderzać w prężną organizację reszty zbiórki. Myślę, że na tę panią nie ma co się oglądać - zechce, zawsze może się skontaktować. Renato, czy opłaty u Ciebie wnosi się z góry czy z dołu? Pytam, bo może to ułatwi dziewczynom decyzję, da trochę więcej czasu na zbiórkę. Ja też mam nadzieję w czerwcu podnieść swoją deklarację. Uda się, trzeba decyzji, działania - Madalleno, Mantis? Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Madallena napisał(a):Dogo, prosba. Napisz mi to tak, zebym przekleila i wyslala. Nie lubie jak ludzie doope zawracaja i daja nadzieje Nam i psu. Obawiam sie ze moj mail nie bedzie nalezal do milych :) a tego nie chce! :p Dzień dobry pani X (czy jak się tam do niej zwracasz). Postanowiłam do Pani napisać, ponieważ jakiś czas temu zainteresowała się Pani 14-letnim Misiem Yogi. Nie ukrywam, że dała Pani troszkę nadziei dla mnie i osób, dla których los tego psiego biedaka nie jest obojętny. Yogi ma już 14 lat, za sobą wiele lat w trudzie i samotności, chcielibyśmy mu znaleźć dobry dom, w którym zdąży jeszcze zaznać miłości i troski człowieka. Pojawiła się Pani i nadzieja dla psiaka. Dlatego prosiłabym o Pani odpowiedź odnośnie Yogusia, obojętnie jaka by ona nie była. Czy podjęła już Pani jakąś decyzję, czy potrzebuje Pani więcej czasu albo informacji. Tak jak pisałam, jest to ważne dla mnie i tych osób, którym zależy na losie pieska. A Yoguś również czeka, tam w schronisku. Pozdrawiam. Może coś takiego ? Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 salibinka napisał(a):Madalleno, Yogi czeka, ale na co? Miejsce u Renaty jest, konkrety finansowe na początek też. Albo uderzać w prężną organizację reszty zbiórki, albo brać Yogusia z tym, co już jest i następnie uderzać w prężną organizację reszty zbiórki. Myślę, że na tę panią nie ma co się oglądać - zechce, zawsze może się skontaktować. Renato, czy opłaty u Ciebie wnosi się z góry czy z dołu? Pytam, bo może to ułatwi dziewczynom decyzję, da trochę więcej czasu na zbiórkę. Ja też mam nadzieję w czerwcu podnieść swoją deklarację. Uda się, trzeba decyzji, działania - Madalleno, Mantis? Salibinko, a o jakiej organizacji myślisz ? Bo fundacje to też na psy raczej zbierają niż dają. Ja myślę, że list można napisać tak dla własnej informacji. Ja też lubię jasne klarowne sytuacje. Ale oprócz tego trzeba działać. Lada dzień ma być mały bazarek, z tego połowę będzie dla Yogusia. Może ktoś jeszcze jakiś barazek zrobi. Może trzeba więcej osób na watek zwołać. :) Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Wyslalam :) Teraz czekamy na odpowiedz. Ale trzeba podjac jakies dzialania...macie racje. Proponuje pospamowac troche do dogomaniakow i sciagnac kilka sztuk z deklaracjami. I zaczac organizowac transport i przygotowania do przewiezienia Yogiego do Renaty. Z Glowna (z tego samego schronu) ma jechac Renia do domu w Warszawie. Mozna by te dwa transporty polaczyc. a koszty chca pokryc wlasciciele Reni, wiec ? :) I tu problem. Ja przez najblizsze dwa, trzy tygodnie odpadam. :( Mamy Andzike, tylko potrzebna by byla jej pomoc w podrozy. Andzike startuje z Warszawy. Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Dogo07 napisał(a):Salibinko, a o jakiej organizacji myślisz ? Bo fundacje to też na psy raczej zbierają niż dają. Ja myślę, że list można napisać tak dla własnej informacji. Ja też lubię jasne klarowne sytuacje. Ale oprócz tego trzeba działać. Lada dzień ma być mały bazarek, z tego połowę będzie dla Yogusia. Może ktoś jeszcze jakiś barazek zrobi. Może trzeba więcej osób na watek zwołać. :) w prężna ORGANIZACJĘ zbiórki pieniedzy a nie OPP :p Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Madallena napisał(a):w prężna ORGANIZACJĘ zbiórki pieniedzy a nie OPP :p Ja nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje, co innego pisze a ja co innego widzę ;). Quote
salibinka Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Czyli potrzeba osoby prowadzącej, bo dwa, trzy tygodnie to sporo czasu :(. Chętnie roześlę pw, zrobię bazarek (mam kilka rzeczy), ale musi być tu osoba prowadząca, która będzie dbała o wątek i pilotowała real. Edit. Madalleno, bo moze też źle zrozumiałam ;), czy to że "odpadasz" na dwa trzy tygodnie dotyczy tylko transportu czy całości prowadzenia spraw Yogiego? Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Ja juz sama nie wiem co mam o tym myslec :roll: Witam, bardzo przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, było to z mojej strony niekulturalne. Przerwa ta była spowodowana tym, iż jak wspominalam Pani mialam remont w mieszkaniu i wyszło przy okazji kilka innych spraw ktore całkowiecie zaprzątnęły mi umysł, za co serdecznie przepraszam. Chętnie adoptowałabym Puszka by dac mu schronienie i miłość, tylko mam pytanie, czy piesek jest zdrowy, czy wymaga podawania jakiejs specjalistycznej karmy (moje fundusze są ograniczone i nie chce by doszło do sytuacji w ktorej nie bede mogła zapewnić mu fachowej opieki czy leków) i czy moze przebywac z kotem, czy nie jest w stosunku do nich agresywny? Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 salibinka napisał(a): Edit. Madalleno, bo moze też źle zrozumiałam ;), czy to że "odpadasz" na dwa trzy tygodnie dotyczy tylko transportu czy całości prowadzenia spraw Yogiego? Transport transport :) A Yogi? prowadze tak jak moge, ale za prowadzaca sie nie uwazam i podjac w calosci nie moge. Troche zmaleje moja aktywnosc na dogo... poza tym ja z psem, tak jak Wy stycznosci nie mam :( salbinka, chyba bedzie Cie trzeba wyslac do pani na powazna rozmowe. Pani potrzebuje powaznej rozmowy :D Quote
wojtuś Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Ja tez zrozumiałem że "organizacja", "prężna organizacja" to sprawy związane z prowadzeniem wątku, jak również bieżąca obecność i aktualizacja 1 postu - deklaracje i wpłaty. Mantis, Madalleno a czy oprócz Was byłaby osoba chętna z tamtego rejonu do poprowadzenia wątku. Sami tutaj bez aktywnego Wodza wątku dużo nie ździałamy. Pozdrawiam Was Wszystkich ale w tej chwili jakoś smutno to widzę - a Misiek czeka Quote
wojtuś Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 [quote name='Madallena']Ja juz sama nie wiem co mam o tym myslec :roll: Witam, bardzo przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, było to z mojej strony niekulturalne. Przerwa ta była spowodowana tym, iż jak wspominalam Pani mialam remont w mieszkaniu i wyszło przy okazji kilka innych spraw ktore całkowiecie zaprzątnęły mi umysł, za co serdecznie przepraszam. Chętnie adoptowałabym Puszka by dac mu schronienie i miłość, tylko mam pytanie, czy piesek jest zdrowy, czy wymaga podawania jakiejs specjalistycznej karmy (moje fundusze są ograniczone i nie chce by doszło do sytuacji w ktorej nie bede mogła zapewnić mu fachowej opieki czy leków) i czy moze przebywac z kotem, czy nie jest w stosunku do nich agresywny? Tak tak trzeba poważnej rozmowy z Panią:) Madalleno a masz już namiary na Panią: adres i telefon Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 na razie napisalam do niej maila z ta propozycja. Napisalam tez, ze zdiagnozujemy go, ale nie recze, ze bedzie zdrowy np. za miesiac... I znowu czekam na odpowiedz :D Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Czyli dobrze, że list został do Pani napisany, chociaż z odpowiedzi właściwie nic nie wynika. Wg mnie pani się waha, nie wie czy podoła. Dobrze byłoby na tym etapie właśnie z panią porozmawiać. Może napisz Madalleno, zapytaj czy pani się zgodzi na spotkanie z osobą, która pomaga psom w potrzebie, że może wtedy rozjaśnią się jej wątpliwości, lepiej będzie jej zobaczyć tą sytuacje i własne możliwości. Oczywiście tego że Yogi nie będzie potrzebował specjalnej karmy i jakiś leków, w końcu to starszy piesek, i nie miał łatwego życia, nie możemy niestety zagwarantować :(. Domek też musi wziąć odpowiedzialność za psiaka i jego potrzeby. Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 No wlasnie, tego sie obawiam, ze Pani nie podola finansowo. Z drugiej jednak strony, moze wyslac salbinke na wizyte, zbadac sytuacje i zaproponowac, zeby to ta Pani dala Yogiemu tymczas na dozycie? W razie ewentualnych duzych kosztow pomozemy deklaracjami, ktore poszlyby na utrzymanie go w hotelu? to tylko moje sugestia... Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Myślę że wizyta jest potrzebna i Pani i nam. Będzie się można przekonać na spokojnie co jest najlepsze dla Yogusia. Quote
salibinka Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Jeśli chodzi o wizytę - jestem do dyspozycji do najbliższej soboty włącznie - potem przez tydzień nie. Quote
Mantis Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Przepraszam, ale tydzień mi uciekł z życiorysu :roll: Dotarły wpłaty: wojtuś - 10zł. Randa - 30zł. andegawenka - 50zł. Miś Yogi bardzo dziękuje :loveu: Zaraz uaktualnię stan skarbonki. Quote
nika28 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Madallena napisał(a):No wlasnie, tego sie obawiam, ze Pani nie podola finansowo. Z drugiej jednak strony, moze wyslac salbinke na wizyte, zbadac sytuacje i zaproponowac, zeby to ta Pani dala Yogiemu tymczas na dozycie? W razie ewentualnych duzych kosztow pomozemy deklaracjami, ktore poszlyby na utrzymanie go w hotelu? to tylko moje sugestia... Ja myślę że to dobry pomysł. Trzeba sprawdzić tą Panią. Quote
ANETTTA Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 jestem i ja może trzeba zrobic wizytę i potem pomyslec Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 :cool: Witam, dobrze zgadzam się na wizytę wolontariuszki, mysle ze wtedy Panstwo sami ocenią czy nadaje się na opiekunkę Puszka i czy będzie on miał zapewnione dobre warunki. salbinka. moge sie do Ciebie usmiechnac i wyslac numer do Pani? :p Quote
zulugula Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Uważam, że jeśli domek bedzie na prawdę ok, ale bedzie się obawiał finansów, to mozna zaproponować tymczasową pomoc. To rozsądne i tańsze niż leczenie i jednoczesne utrzymywanie psa w hoteliku lub płatnym DT. Uzbierałam z PITów 394 zł (na konto OPP S.O.S. dla zwierząt). Rozmawiałam z Amikat z tej funacji i zgodziła sie w razie potrzeby przekazać te pienądze wcześniej (wpływy z Urzędów Skarbowych na konto fundację bedą we wrześniu). Oczywiscie będzie potrzebna faktura na tą sumę (np. karma, leczenie). Trzymam mocno kciuki za ten domek! Musi być dobry! Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Jak pięknie się zaczyna wszystko układać. Fajnie, że pani się zgodziła na wizytę. Wszystko się wyjaśni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.