Madallena Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Ja juz pisalam na ten temat. Skoro Pani ma serce, to dla mnie najwazniejsze a nie jej metraze. Pytanie jak kot zareaguje na Yogiego i czy pani podejmie decyzje. Nadal rozwazalabym ja jako DT, gdzyby nie chciala na DS. Quote
leni356 Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Ja od początku mam takie samo zdanie. Mój starszy jamnik większość dnia przesypiał, lubił spacerki ale krótkie. Lubił za to siedzieć w domku. Quote
Aquifere Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Jeżeli uważacie, że długi pobyt w pracy nie stanowi problemu i jeśli pani się zdecyduję na niego to ja to poprę. Nie wiem tylko co z kotem. Do tej pory kot nie miał styczności z innymi zwierzakami, jest młody i trochę wariat podobno. Jeśli chodzi o leczenie psa to o tym, że może być taka konieczność pani została poinformowana. Jeśli się zdecyduje, sądzę, że będzie to przemyślana decyzja:) Quote
Onaa Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 No właśnie tak to jest czasami, że dobre domki nie zawsze mają warunki aby brać pieski. Gdyby pani była w domu to nie byłoby nad czym się zastanawiać. To trudna decyzja. Super bo miałby ciepło, miłość i opiekę troskliwego człowieka. Ale gdyby jednak nie potrafił zostawać sam tak długo ? Gdyby potrzebował jakiejś specjalnej opieki ? I nie wiem jak to jest u starszego pieska, czy potrafi wytrzymać z zachowaniem czystości tyle godzin. Myślę, że trzeba rozważyć różne warianty, i jeśli pani się zdecyduje na ds czy dt, to i tak trzeba pozostać czujnym, na wszelki wypadek gdyby się okazało, że jednak Yogiś się tam nie odnajduje. Quote
salibinka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Cokolwiek zdecydujecie, bardzo Was proszę, żeby najpierw zdiagnozować chociaż wstępnie Yogusia, zobaczyć w jakim jest stanie. Z tamtej rozmowy mojej z p. Zofią, zrozumiałam, że ona jeżdzi z psami do weta (?). Czy da się jakoś to zrobić? Quote
nika28 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Ja mam 10-letniego psa, który prawie cały dzień przesypia, tak jakby psa nie było w domu. Ja myślę że Yogi i tak byłby szczęśliwszy u p. Agnieszki niż w boksie, tam nikt go nie głaszcze, nie przytula... Czekamy na decyzję. Quote
nika28 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 salibinka napisał(a):Cokolwiek zdecydujecie, bardzo Was proszę, żeby najpierw zdiagnozować chociaż wstępnie Yogusia, zobaczyć w jakim jest stanie. Z tamtej rozmowy mojej z p. Zofią, zrozumiałam, że ona jeżdzi z psami do weta (?). Czy da się jakoś to zrobić? Tak psy są wożone do weta, raczej da się to jakoś załatwić. Tylko trzeba pokryć koszty. Quote
nika28 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 salibinka napisał(a):Miś Yogi ma przecież środki na weta. Ma, ma, mi chodzi tylko o to że przytulisko nie zapłaci za przebadanie, bo po prostu nie mają kasy. Trzeba zapłacić ze "skarpety" Misia Yogi. Quote
wojtuś Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Witam Kochani:) nadrobiłem zaległości u Yogusia. Popatrzcie z takiej strony- Misio całe życie żył w ciemnej komórce, teraz do końca życia też będzie żył podobnie, myślę że 12 godzin sam, nie wiemy też jak sprawdzi sie z kotem. Przy takim rytmie życia Pani to jej mieszkanie jest tylko dla kotka. Misiowi trzeba dać możliwość poleżenia cały dzień na słońcu, na trawie, w towarzystwie innych kumpli a nie znowu w zamknięciu. Ja jestem za hotelikiem u zuziM Dajmy mu to czego nigdy nie miał- słońca i zapachu trawy, i opieki weta u zuziM Pozdrawiam pięknie- są dylematy - ale jestem za zuziąM Quote
Onaa Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 A ja bym chciała dla Yogisia domek z ogródkiem, żeby sobie mógł poleżeć na świeżej trawce i na ciepłym Słoneczku, i żeby jednak ktoś z nim w domku więcej przebywał, żeby go cały dzień mógł miziać i kochać :). Quote
salibinka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 "[quote name='wojtuś']Witam Kochani:) nadrobiłem zaległości u Yogusia. Popatrzcie z takiej strony- Misio całe życie żył w ciemnej komórce, teraz do końca życia też będzie żył podobnie, myślę że 12 godzin sam, nie wiemy też jak sprawdzi sie z kotem. Przy takim rytmie życia Pani to jej mieszkanie jest tylko dla kotka" W tym rzecz... między innymi. Quote
Betta Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 [quote name='Dogo07']No właśnie tak to jest czasami, że dobre domki nie zawsze mają warunki aby brać pieski. Gdyby pani była w domu to nie byłoby nad czym się zastanawiać. ale zapewniam was że ona wolnego ma tyle co przeciętny człowiek bo etat ma 1 a za nadgodziny napewno wybiera wolne....i kto powiedział że nie bedzie wychodzic z nim na trawke ??? i jeszcze raz apropo tych warunków.... mój 14etni pies odszedł w ubiegłym roku...przez ostatnie 2-3 lata swojego życia większość dnia przesypiał.... dla staruszka ciepły kąt i spokojne miejsce, możliwość wyspania sie to wielkie dobro , a w dodatku dla psa który tak długo żył/żyje w stresie.... pachnącą trawkę zrekompensuje Yogusiowi zapach domowego jedzonka.... jesli juz sie skupiac na zmysle węchu... ale fakt, słońce dobrze działa na organizm wiec spacerki muszą byc....tylko niewiem czemu zakładamy że ich nie bedzie... można jeszcze o to podpytac Panią jak i o to czy jest świadoma że piesek może brudzić ... no i koniecznie trzeba poprosić żeby sprawdziła tego swojego kota na jakiegos psa pytaliście czemu pani zwróciła uwagę właśnie na Yogiego ?? Quote
ranias Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Moja 12-letnia sunia i 13-letni piesek prawie cały dzień spędzają w domu.Mam ogródek, ale wychodzę z psiakami na spacerki, tzn. wlokę je na siłę, bo one jakoś wcale nie mają na to ochoty.Z zachowaniem czystości jest różnie( wracam po 8 godz,), zwłaszcza Bobiś robi siku gdzie ma ochotę, ale to chyba dlatego,że tyle lat spędził w kojcu. Myślę, że stary pies, który zna tylko zimne warunki klatki miałby w ciepłym mieszkaniu dobrze.Problemem może być kot, ja mam 3- żyją w zgodzie z psami do czasu, kiedy wszystkie miski są pełne. Z drugiej strony byłam na wątku Bąbelka, który jest teraz u Zuzi. Ten piesek nie widzi na jedno oczko.U Zuzi odżył, ma uśmiechnięty pychol, tarza się po trawie.No i tyle. Quote
Madallena Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Nie mam nic na mailu. salbinka, Ty bylas, rozmawialas, widzialas. powiedz, jakie sa minusy (oprocz 8,9 godzin w pracy) i kota (jak dla mnie) Quote
Aquifere Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Tak pani ma dać znać jaką decyzje podjęła. Rozmawiałyśmy o tym wczoraj z Salibinką, że znowu będą dyskusje, że może tak, że może nie i tak zapiszemy kilkadziesiąt stron a Yogi nadal będzie w schronisku. Nie wiem kto ma tu podjąć decyzję, ale gdybym ja miała w tym momencie zdecydować to wziełabym Yogiego do DT do Zuzi, poznała jego zwyczaje, charakter, potrzeby i wtedy, już po odpowiedzi pani zdecydowała czy pies ma zostać w DT czy iść do pani Agnieszki. Nie ma już chyba sensu przerzucać argumentów za i przeciw, które są znane. Hm? Quote
andegawenka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Dogo07 napisał(a):To znaczy pakować do domku czy do hoteliku ? do hotelu...i do weta... Quote
Onaa Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 W czwartek jest transport w okolicach , gdyby coś to może Yogiś by się zabrał, bo sami wiecie jak jest z tym ciężko i jakie to koszta są , a to jest transport z innymi psiakami. Ale nadal nie wiadomo jaka jest decyzja. A Miś Yogi czeka i siedzie dalej w schronie i czeka. I oby doczekał. Quote
Madallena Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Ja tez jestem za tym, zeby psiaka zawiezc do zuziaM Skad ten transport? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.