Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

andegawenka napisał(a):
Jestem za ZusiąM, warunki wymarzone dla Yogusia:lol:

Salibinko dzięki:loveu:

Kochani podejmijmy decyzję - trzeba Yogusia dać na wakacje do hoteliku:)
Tylko za ktorym - warunki jak pisze ZuziaM byłyby dla Misia super:)
Co myślicie? ;);)

Posted

Szkoda że z tą Panią się nie udało... Ale jeśli rzeczywiście 10 godzin nie mam jej w domu, to byłoby bez sensu oddać tam Puszka...
Takie jest moje zdanie.

Ja jestem za ZuziąM :)

Posted

270 zł to całkiem rozsądna cena.... tylko ja wybaczcie nie wize wiekszej różnicy ..tu buda i tu....czy rzeczywiscie warto wydawac pieniazki na zmiane miejsca ulokowania.....dla mnie mysle róznica byłoby to gdyby miał Yogus konkretny kontakt z człowiekiem...czyli moze jakis spacer, ale zabawa no i mizianie....
ZuciaM , jak by te spraway miały wygladac u ciebie?

Posted

Transport jest w poniedzialek do Warszawy (mozna poprosic dziewczyny, moze wezma tez Yogiego) ew. dziewczyny z lowicza moze by podrzucily go do Renaty, jak pojde do nich po prośbie czyli koledzie :p

Pytanie tylko czy Renata, czy zuziaM.

Jak dla mnie bez znaczenia. Obydwa DT sa na 5 z plusem.

Decydujcie:) ja sie dostosuje :p

nika28 bedziesz w schronie?

Posted

Doczytalam wlasnie, ze jest tez propozycja Renaty, a ja sie troche wcielam ze swoja oferta, przepraszam Renatko.
Jesli moge podpowiedziec, to wiem, ze tam bedzie mial wspaniala opieke i domowe warunki, bo to azyl dla staruszkow biednych i skrzywdzonych przez los.
O mnie sie nie martwcie, bo juz nastepna sunia ... strasznie biedna ... czeka na miejsce.
I do Renatki macie znacznie blizej.
Ale decyzja nalezy do Was, oczywiscie.

Posted

Tarzanka jedzie w sobotę na trasie Wrocław - Warszawa ( udział w kosztach). I wtedy jeszcze ktoś by musiał zawieźć psiaka z Wrocławia do ZuziM.

Posted

Madallena napisał(a):
To przetarg zorganizowany :p

I wygrany:)
Zuzia ma świetne warunki dla takich psiaczków jak Yoguś,no i jest sporo tańsza.Ona ma same takie właśnie bidy,a ja mam też i młodsze psiaki.
Zuziu,nie wcięłaś się,no co Ty:)Psiaków jest więcej niz miejsc hotelowych,bo hotelików,gdzie przyjmowane sa staruszki nie jest duzo.Chyba tylko 3 o ile dobrze mi sie wydaje.Ty,Kikou i ja i zaraz nam sie miejsca pokończą,a psiaków niestety przybywa:-(

Posted

Na ta sobote to nie dam rady jeszcze Yogiego przyjac, bo musimy dobudowac jedna budke zeby do zagrodki dostawic.
Dopiero na nastepna sobote bym byla gotowa.
Szybko to poszlo ..... ale musze sie przygotowac. Do tej pory kazdy psiaczek mial pojedyncze miejsce, swoje wlasne tylko. Dlatego budek bylo tyle, ile kojczykow.
W ostatnich dniach jakis ruch sie zrobil i tyle prosb o przyjecie psiakow, ze zdecydowalam sie wlasnie na dobudowanie nowych budek i dostawienie do jednego kojczyka
i do zagrodki Dagusi. Moze towarzystwo jej dobrze zrobi, bo to taka dzikuseczka uciekajaca od ludzi.
Ale dopiero za tydzien dam rade ...... Zaczekacie ?

Posted

Do mnie na razie zaden nie przyjezdza. To w inne miejsce jakis jedzie - do Wroclawia chyba. Tylko Yogi jest w planie.
Nie mam wiecej miejsc na razie ......
Moze jeszcze dobek Charli dojedzie, ale najpierw musze z mezem uzgodnic, jak przygotowac miejsce, gdzie go chce umiescic .....

Posted

A czy ktoś z Was, kto jest najbliżej schroniska, ma jakąś możliwość (autko, pomocny znajomi) podwiezienia pieska, jakiś kawałek chociaż w kierunku ZuziM, może np.do Wrocławia ?

Posted

Jestem dzisiaj niepocieszona ... Przeprowadzilam rozmowe z mezem i niestety, nie bedzie mozliwe wziac teraz Yogiego....
Otoz powodem jest to, ze w najblizszym czasie moj maz zaplanowal dobudowanie 3 nowych kojcow.
I chodzi o to, ze one beda dospawane do juz istniejacych, takich solidnych, stalowych. A one sa wlasnie przy tych drewnianych zagrodkach, gdzie jest Dagusia i gdzie planowalam umiescic Yogiego.
No i problem w tym, ze na czas tej budowy nie beda tam mogly byc zadne psiaki. I nawet Dagusie bede musiala przeniesc i nie wiem jeszcze dokad. A obu psiakow juz zupelnie nie bede miala jak odizolowac od tego miejsca.
Spawanie z pewnoscia potrwa minimum tydzien ......
No i tak sie wlasnie sprawa skomplikowala. My planowalismy to zrobic, ale nie bylo jeszcze terminu ustalonego. a teraz moj maz to wlasnie zdecydowal.
Bardzo przepraszam.
Jest mi strasznie przykro, ale musze wstrzymac na ten czas przyjmowanie nastepnych psiakow.
Jedynie w normalnym kojcu ewentualnie moglby zamieszkac, ale to tez dopiero, jak jakis psiak pojedzie do domu i bedzie wolne miejsce.
Mam nadzieje, ze nie macie mi tego za zle. I ze Renatka jednak zgodzi sie wziac miska do siebie.

Posted

[quote name='Madallena']Transport jest w poniedzialek do Warszawy (mozna poprosic dziewczyny, moze wezma tez Yogiego) ew. dziewczyny z lowicza moze by podrzucily go do Renaty, jak pojde do nich po prośbie czyli koledzie :p
Pytanie tylko czy Renata, czy zuziaM.
Jak dla mnie bez znaczenia. Obydwa DT sa na 5 z plusem.
Decydujcie:) ja sie dostosuje :p
nika28 bedziesz w schronie?

[quote name='Renata5']I wygrany:)
Zuzia ma świetne warunki dla takich psiaczków jak Yoguś,no i jest sporo tańsza.Ona ma same takie właśnie bidy,a ja mam też i młodsze psiaki.
Zuziu,nie wcięłaś się,no co Ty:)Psiaków jest więcej niz miejsc hotelowych,bo hotelików,gdzie przyjmowane sa staruszki nie jest duzo.Chyba tylko 3 o ile dobrze mi sie wydaje.Ty,Kikou i ja i zaraz nam sie miejsca pokończą,a psiaków niestety przybywa:-(
Renatko ZuziaM dobudowuje kojce i nie może przyjąć Misia - czy możemy go przywieść do Ciebie :):):)

Posted

DOGO -jak prosiłaś, zajrzałam do Misia - bardzo, bardzo mnie ujął ..tak bardzo,że rozmawiałam z mężem o ewentualnej adopcji. Ale nie mam zgody,i muszę przyjac jego argumenty, w marcu odszedł od nas nasz Antek - posypałam się,. Mąz bardzo często wyjeżdża , ja mam prawo ale nie usiadę ...mam powody.Rafał odwaoływał wszystko co nieodwołane, aby jeżdzić z nami do wet- wiesz sama , nawet nie o jazdę chodzi, ale Antek ważył 35 kg- trzeba go połozyć na stól, utrzymywac podczas kroplówek ect.A był to 3 kolejny pies , którego musiałam usypiać ( wszystkie z nowotworami)- i tak mam embargo na rok na drugiego psa- mamy jeszcze wariatkę Zośkę ( malutką ) Miś tez jest duzym psem , będzie chorował tak jest prawie zawsze z poazylowymi , starszymi psami - mam doświadczenie, nie dam rady bez pomocy męża- a on nie godzi się .
Trochę mi ulżyło, ze coś się rusza w jego sprawie.
Finansowo równiez nie zadeklaruję się : mam 4 starsze psy na utrzymaniu wirtualnym i jedego młodziaka.
Jezeli potrzebna byłaby inna pomoc- CHĘTNIE
pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...