Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie jestem za tym, aby sie upominac o adopcje psa.
Nie wiem o co kobiecie chodzi...dlaczego sie nie odzywa.
Nie bede do niej pisc... jakby zalezalo jej na psie sama pisalaby codziennie, czy dzwonila.
Wyslalam jej moj numer...

A tymczasem trzeba przygotowywac sie do wyciagniecia psiaka

Posted

[quote name='Madallena']Nie jestem za tym, aby sie upominac o adopcje psa.
Nie wiem o co kobiecie chodzi...dlaczego sie nie odzywa.
Nie bede do niej pisc... jakby zalezalo jej na psie sama pisalaby codziennie, czy dzwonila.
Wyslalam jej moj numer...

A tymczasem trzeba przygotowywac sie do wyciagniecia psiaka[/QUOTE]
Popieram Twoje stanowisko Madalleno, nic na siłę - liczę jednak na to , że Pani się odezwie ...

Posted

Są takie osoby które trzeba przekierować, ja do takich należę. Madallena mamy przykład Małgorzaty na forum bernardynów. Poczytaj naszą korespondencję - że nie weźmie bo....dostała małą szpileczkę w boczek i już się umówiła na zapoznanie. Mam nadzieję że będzie OK.:multi::loveu:

Posted

[quote name='Madallena']Nie jestem za tym, aby sie upominac o adopcje psa.
Nie wiem o co kobiecie chodzi...dlaczego sie nie odzywa.
Nie bede do niej pisc... jakby zalezalo jej na psie sama pisalaby codziennie, czy dzwonila.
Wyslalam jej moj numer...

A tymczasem trzeba przygotowywac sie do wyciagniecia psiaka[/QUOTE]

Nie chodzi o upominanie się o adopcje, tylko o wyjaśnienie sytuacji.
Wg mnie jeśli jednak pani zrezygnowała lubi nie może czy czuje że nie podoła , to powinna to napisać. Wtedy sytuacja byłaby jasna, i wiadomo byłoby co robić dalej, a nie byłoby niepotrzebnych nadziei.

Ale trzeba jeszcze poczekać trochę, zobaczymy, może akurat pani się odezwie, chociaż takie czeeekanie jest najtrudniejsze.

Posted

ja czasem mam takie sutuacje przed wizytacją domów ze ludzie trzy godziny wczesniej rezygnują zanim przyjadę, to dopiero uczucie:/...Jesli by sie do mnie ktos nie odzywał a był przedtem chętny to bym wysłała sms email albo zadzwoniła, czy cos...nie umiem tak siedziec i czekac:roll: To zalezy tez od ludzia...

Posted

andegawenka napisał(a):
370 - też zapomniałam opikea nad staruszkami..podbno dobry hotelik...


A nie 300 czy 350zł ? Nie pamiętam właśnie.

Posted

salibinka napisał(a):
Deklaruję narazie 10zł miesięcznie dla Yogusia na hotel. Może potem uda mi się więcej.


Gdzieś Cioteczki wywiało to ja podziękuję w ich imieniu i Misia Yogi:loveu:

Posted

salibinka napisał(a):
Deklaruję narazie 10zł miesięcznie dla Yogusia na hotel. Może potem uda mi się więcej.


andegawenka napisał(a):
Gdzieś Cioteczki wywiało to ja podziękuję w ich imieniu i Misia Yogi:loveu:

I ja tez Salibinko dziekuję:loveu:

Dla Wszystkich juz takie letnie pozdrowienia:):)

Posted

Jestem, podglądam, czy coś się rusza - odkąd Wojtuś napisał mi o Yogusiu, myślę o psiaku:-(.
Jego trzeba wyciągnąć, przebadać - widzę na pierwszej stronie, że stałych deklaracji jest mało, ale razem z jednorazowymi tworzą już jakiś konkret, tak?. Wyjścia są dwa - albo mocne zadbanie o ten wątek - obecność i rozsyłanie - albo trzeba próbować z tym, co jest i walczyć o finanse w trakcie. Sposobów jest przecież sporo. Mam nadzieję, że Madallena się pojawi, że coś ruszy. Nie wiem, czy Yogi może tak czekać...:-(.
Madalleno, może są jakieś wieści?

Posted

salibinka napisał(a):
Jestem, podglądam, czy coś się rusza - odkąd Wojtuś napisał mi o Yogusiu, myślę o psiaku:-(.
Jego trzeba wyciągnąć, przebadać - widzę na pierwszej stronie, że stałych deklaracji jest mało, ale razem z jednorazowymi tworzą już jakiś konkret, tak?. Wyjścia są dwa - albo mocne zadbanie o ten wątek - obecność i rozsyłanie - albo trzeba próbować z tym, co jest i walczyć o finanse w trakcie. Sposobów jest przecież sporo. Mam nadzieję, że Madallena się pojawi, że coś ruszy. Nie wiem, czy Yogi może tak czekać...:-(.
Madalleno, może są jakieś wieści?

Tak Salibinko:)
Powinniśmy podjąć decyzję o wyciągnieciu Misia:)
Były dwie propozycje hoteliku - u Kikou i Renaty5, przeważyła Renatka - i nadal czeka na Miśka:)

:loveu:Tak Renatko?:loveu: Co nam radzisz

Mantis, Madalleno co o tym myslicie?

nie mamy wiadomości od tej pani z domku w Krakowie - ale Misiu czeka

Posted

andegawenka napisał(a):
Podobno - jeśli nie pokręciłam - była podwyżka opłat:roll:

Jestem i czekam w razie co na Yogusia:)
U mnie jest 320zł/miesiąc
Ja bym mimo wszystko napisała do tej Pani z Krakowa,żeby dała konkretną odpowiedź,czy adopcja dojdzie do skutku,czy nie.Lubię konkrety,wtedy praktycznie zawsze wiadomo na czym się stoi i co dalej robić

Posted

Racja, trzeba wiedzieć na czym się stoi, a nie tak bezczynnie czekać, a przecież Miś Yogi ma już 14 lat, i może nie ma już dużo czasu.
A potem będzie żal, że się nie zdążyło.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...