Madallena Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Nie jestem za tym, aby sie upominac o adopcje psa. Nie wiem o co kobiecie chodzi...dlaczego sie nie odzywa. Nie bede do niej pisc... jakby zalezalo jej na psie sama pisalaby codziennie, czy dzwonila. Wyslalam jej moj numer... A tymczasem trzeba przygotowywac sie do wyciagniecia psiaka Quote
Livka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='Madallena']Nie jestem za tym, aby sie upominac o adopcje psa. Nie wiem o co kobiecie chodzi...dlaczego sie nie odzywa. Nie bede do niej pisc... jakby zalezalo jej na psie sama pisalaby codziennie, czy dzwonila. Wyslalam jej moj numer... A tymczasem trzeba przygotowywac sie do wyciagniecia psiaka[/QUOTE] Popieram Twoje stanowisko Madalleno, nic na siłę - liczę jednak na to , że Pani się odezwie ... Quote
andegawenka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Są takie osoby które trzeba przekierować, ja do takich należę. Madallena mamy przykład Małgorzaty na forum bernardynów. Poczytaj naszą korespondencję - że nie weźmie bo....dostała małą szpileczkę w boczek i już się umówiła na zapoznanie. Mam nadzieję że będzie OK.:multi::loveu: Quote
lika1771 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Mysle ze nie zaszkodzi zadzwonic, chociarz mowiac szczerze jak mi zalezy to dzwonie sama Quote
Onaa Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='Madallena']Nie jestem za tym, aby sie upominac o adopcje psa. Nie wiem o co kobiecie chodzi...dlaczego sie nie odzywa. Nie bede do niej pisc... jakby zalezalo jej na psie sama pisalaby codziennie, czy dzwonila. Wyslalam jej moj numer... A tymczasem trzeba przygotowywac sie do wyciagniecia psiaka[/QUOTE] Nie chodzi o upominanie się o adopcje, tylko o wyjaśnienie sytuacji. Wg mnie jeśli jednak pani zrezygnowała lubi nie może czy czuje że nie podoła , to powinna to napisać. Wtedy sytuacja byłaby jasna, i wiadomo byłoby co robić dalej, a nie byłoby niepotrzebnych nadziei. Ale trzeba jeszcze poczekać trochę, zobaczymy, może akurat pani się odezwie, chociaż takie czeeekanie jest najtrudniejsze. Quote
sunnivaa Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 ja czasem mam takie sutuacje przed wizytacją domów ze ludzie trzy godziny wczesniej rezygnują zanim przyjadę, to dopiero uczucie:/...Jesli by sie do mnie ktos nie odzywał a był przedtem chętny to bym wysłała sms email albo zadzwoniła, czy cos...nie umiem tak siedziec i czekac:roll: To zalezy tez od ludzia... Quote
andegawenka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Jeśli ta Pani zrezygnowała...trudno...ale chcę od niej to usłyszeć....po przecztaniu takiego listu mam prawo..... Quote
Onaa Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Na odp. Pani czekamy ale może warto w międzyczasie zastanowić się co z Yogim jeśli Pani jednak nie odpisze. Quote
andegawenka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Deklaracji mało, Slepaczek nie ma powodzenia.... Quote
andegawenka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 370 - też zapomniałam opikea nad staruszkami..podbno dobry hotelik... Quote
Onaa Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 andegawenka napisał(a):370 - też zapomniałam opikea nad staruszkami..podbno dobry hotelik... A nie 300 czy 350zł ? Nie pamiętam właśnie. Quote
salibinka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Deklaruję narazie 10zł miesięcznie dla Yogusia na hotel. Może potem uda mi się więcej. Quote
andegawenka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Dogo07 napisał(a):A nie 300 czy 350zł ? Nie pamiętam właśnie. Podobno - jeśli nie pokręciłam - była podwyżka opłat:roll: Quote
andegawenka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 salibinka napisał(a):Deklaruję narazie 10zł miesięcznie dla Yogusia na hotel. Może potem uda mi się więcej. Gdzieś Cioteczki wywiało to ja podziękuję w ich imieniu i Misia Yogi:loveu: Quote
wojtuś Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 salibinka napisał(a):Deklaruję narazie 10zł miesięcznie dla Yogusia na hotel. Może potem uda mi się więcej. andegawenka napisał(a):Gdzieś Cioteczki wywiało to ja podziękuję w ich imieniu i Misia Yogi:loveu: I ja tez Salibinko dziekuję:loveu: Dla Wszystkich juz takie letnie pozdrowienia:):) Quote
Onaa Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 A co tutaj tak pusto :crazyeye: ? Miś Yogi całkiem zapomniany. Quote
salibinka Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Jestem, podglądam, czy coś się rusza - odkąd Wojtuś napisał mi o Yogusiu, myślę o psiaku:-(. Jego trzeba wyciągnąć, przebadać - widzę na pierwszej stronie, że stałych deklaracji jest mało, ale razem z jednorazowymi tworzą już jakiś konkret, tak?. Wyjścia są dwa - albo mocne zadbanie o ten wątek - obecność i rozsyłanie - albo trzeba próbować z tym, co jest i walczyć o finanse w trakcie. Sposobów jest przecież sporo. Mam nadzieję, że Madallena się pojawi, że coś ruszy. Nie wiem, czy Yogi może tak czekać...:-(. Madalleno, może są jakieś wieści? Quote
wojtuś Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 salibinka napisał(a):Jestem, podglądam, czy coś się rusza - odkąd Wojtuś napisał mi o Yogusiu, myślę o psiaku:-(. Jego trzeba wyciągnąć, przebadać - widzę na pierwszej stronie, że stałych deklaracji jest mało, ale razem z jednorazowymi tworzą już jakiś konkret, tak?. Wyjścia są dwa - albo mocne zadbanie o ten wątek - obecność i rozsyłanie - albo trzeba próbować z tym, co jest i walczyć o finanse w trakcie. Sposobów jest przecież sporo. Mam nadzieję, że Madallena się pojawi, że coś ruszy. Nie wiem, czy Yogi może tak czekać...:-(. Madalleno, może są jakieś wieści? Tak Salibinko:) Powinniśmy podjąć decyzję o wyciągnieciu Misia:) Były dwie propozycje hoteliku - u Kikou i Renaty5, przeważyła Renatka - i nadal czeka na Miśka:) :loveu:Tak Renatko?:loveu: Co nam radzisz Mantis, Madalleno co o tym myslicie? nie mamy wiadomości od tej pani z domku w Krakowie - ale Misiu czeka Quote
Lionees Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 andegawenka napisał(a):Podobno - jeśli nie pokręciłam - była podwyżka opłat:roll: Jestem i czekam w razie co na Yogusia:) U mnie jest 320zł/miesiąc Ja bym mimo wszystko napisała do tej Pani z Krakowa,żeby dała konkretną odpowiedź,czy adopcja dojdzie do skutku,czy nie.Lubię konkrety,wtedy praktycznie zawsze wiadomo na czym się stoi i co dalej robić Quote
Onaa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Racja, trzeba wiedzieć na czym się stoi, a nie tak bezczynnie czekać, a przecież Miś Yogi ma już 14 lat, i może nie ma już dużo czasu. A potem będzie żal, że się nie zdążyło. Quote
Madallena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Jestem :) Ja nie umiem pisac do ludzi. Dajcie jakis szablon to jej wrzuce na maila. Nie odpisala wciaz. Wiesci o Puszku? nie ma co opisywac. Siedzi w klatce i czeka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.