Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 279
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ilon_n napisał(a):
niestety Dakarek cieszył się nim krócej niż by się wydawało ..
a Jego ostatnie chwile .. ehhhh .. to one zabrały Mu życie .. płakać się chce ..


Hm, a co to ma znaczyć?

Posted

sylwija napisał(a):
Powiedzcie, co się stało, bo tak się przerażam..


Okropny babsztyl, jak o tej osobie pisze Lara, do którego Dakar trafił okazał się odmóżdżoną i bezduszną istotą :angryy::angryy: .. chyba należy to tu powiedzieć .. bo nikt inny nie ponosi winy za to co się stało ..

przez nią Dakar dokonał żywota w najgorszym możliwym miejscu .. :angryy::angryy::angryy:

Posted

Przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem, jedni piszą że odszedł w domu a drudzy piszą że to ta pani była powodem jego odejścia, więc proszę o wyjaśnienie całej tej sytuacji bo nie wiem co mam napisać pod jego zdjęcien na n-k.

P.S.
Bardzo mi przykro, jego życie zaczynało się układać...
proszę o odpowiedż

Posted

Natala92 napisał(a):
Przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem, jedni piszą że odszedł w domu a drudzy piszą że to ta pani była powodem jego odejścia, więc proszę o wyjaśnienie całej tej sytuacji bo nie wiem co mam napisać pod jego zdjęcien na n-k.

P.S.
Bardzo mi przykro, jego życie zaczynało się układać...
proszę o odpowiedż


Natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał Dakara do katowickiego schronu .. nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. pomoc była na dziś, ale Dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. odszedł w nocy

Posted

ilon_n napisał(a):
natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał dakara do katowickiego schronu .. Nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. Pomoc była na dziś, ale dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. Odszedł w nocy


to po cholere ta franca wzieła dakarka skoro go oddała... Mam nadzieje że już nigdy nie dostanie w swoje ręce żadnego zwierzaka!!!!!!!
Jeszcze jej nie poznałam a już jej nie nawidze....

Dakarku tak mi przykro...

Posted

Wezwano na pomoc mnie, Teresę Borcz i wielu innych dogomaniaków z Katowic.
Wstyd mi, że mieszkam w tym samym mieście, co ta bezduszna i okrutna baba!!! :(:(:(
Niech sumienie nigdy nie da jej spokoju!

Tak mi przykro, tak mi żal, że DAKAR umarł!:(:(:(

Posted

Natala92 napisał(a):
to po cholere ta franca wzieła dakarka skoro go oddała... Mam nadzieje że już nigdy nie dostanie w swoje ręce żadnego zwierzaka!!!!!!!
Jeszcze jej nie poznałam a już jej nie nawidze....

Dakarku tak mi przykro...


niezbadane są ludzkie serca i charaktery .. ale NIC, absolutnie NIC jej nie usprawiedliwi!!

więc ja mam nadzieję, że nigdy tej baby nie dostanę w swoje ręce, bo po tym już dożywotnio żadnemu zwierzakowi nie mogłabym pomagać ..

EDIT

Wielkie podziękowania dla Teresy Borcz, która spod ziemi na dziś zdobyła miejsce dla Dakara, dla __Lary, Moniki z Katowic i pozostałych wolontariuszy z Katowic - za błyskawiczną reakcję na wezwanie o pomoc.

Posted

Czyli jednak poszla w swiat prawda? I dobrze... Jak ku..wa mozna dac psu nadzieje?!!! Tak choremu psu!!! Ja osobiscie balam sie go przygarnac, bo do cholery jestem odpowiedzialan, a to babsko!!!??? Zaluje, ze go nie zabralam, w zyciu przez jedna sekunde bym nie pomyslala, ze mozna go oddac!!! Jka ku..wa tak mozna!!! :(((
I to jest wlasnie najgorsze... Mial doczekac spokojnej smierci, mial najgorsza!!! :(
Nie potrafie o tym spokojnie myslec :( ...

Posted

Cajus JB napisał(a):
Będąc niemym świadkiem tragedii stajemy się za nią współodpowiedzialni.



Dakar

Żegnaj Przyjacielu Psie



żegnaj piesku !:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

ilon_n napisał(a):
Natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał Dakara do katowickiego schronu .. nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. pomoc była na dziś, ale Dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. odszedł w nocy


Dodam jeszcze od siebie, że schronisko miało dobrą wolę, jednak nie zostało uprzedzone, że Dakar choruje!! ta baba nic nie powiedziała gdy go oddawała!!

Posted

Paulina78 napisał(a):
Czyli jednak poszla w swiat prawda? I dobrze... Jak ku..wa mozna dac psu nadzieje?!!! Tak choremu psu!!! Ja osobiscie balam sie go przygarnac, bo do cholery jestem odpowiedzialan, a to babsko!!!??? Zaluje, ze go nie zabralam, w zyciu przez jedna sekunde bym nie pomyslala, ze mozna go oddac!!! Jka ku..wa tak mozna!!! :(((
I to jest wlasnie najgorsze... Mial doczekac spokojnej smierci, mial najgorsza!!! :(
Nie potrafie o tym spokojnie myslec :( ...


Paula, sama wiesz jak trudno zdusić w sobie taki żal! To nie mogło zostać niewypowiedziane, chyba wszyscy pękaliśmy z niewysłowionego rozgoryczenia i rozpaczy nad tą samotną śmiercią w obcym miejscu. Cały dzień układam w sobie emocje i nadal nie mogę dojść do ładu.

Baba jest już napiętnowana. Nigdy nie zrozumiem tym podobnych ludzi. Są zbyt płascy!

Cajus, ta tragedia dokonała się zaocznie. Nie byliśmy jej niemymi świadkami, więc nie można stać się współodpowiedzialnym za dokonane już fakty. Do pomocy stanęła spora grupa dogomaniaków i ratunek był tak blisko, niestety nikt z nas nie wygra z naturą.

Posted

Ja mam pytanie, czy to bydle dalo komukolwiek znac w ogole, ze psa chce oddac...?
Moze trzeba bylo go spowrotem zabrac...? Nie znam szczegolow...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...