koosiek Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Najważniejsze, że odszedł już w domu, a nie w schronisku... Chociaż szkoda, że tak krótko mógł się cieszyć własnym miejscem :( Quote
P78 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ilon wiem co chcesz napisac!!! Nie moge tez tego zniesc! Tyle nadziei, umarla razem z NIM :( ... Quote
sylwija Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Bardzo mi przykro :( miałam nadzieję, że będzie dłużej w swoim domku w końcu.. Mam nadzieje, ze jego ostatnie chwile były szczęśliwe.. Quote
Monika z Katowic Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ogromnie mi przykro! :(:(:( Żegnaj DAKAR! :( Quote
ilon_n Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 To wszystko nie tak!! .. i tak trudno to znieść .. Quote
koosiek Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 ilon_n napisał(a):niestety Dakarek cieszył się nim krócej niż by się wydawało .. a Jego ostatnie chwile .. ehhhh .. to one zabrały Mu życie .. płakać się chce .. Hm, a co to ma znaczyć? Quote
Borówka16 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Bardzo mi przykro :-( Nie wiem co mówić ,płakać mi się chce:placz: Żegnaj Dakarku ,bądź szczęśliwy na innym świecie ,mam nadzieję ,że się kiedyś tam spotkamy :-( Quote
sylwija Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Powiedzcie, co się stało, bo tak się przerażam.. Quote
__Lara Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Okropny babsztyl :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
ilon_n Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 sylwija napisał(a):Powiedzcie, co się stało, bo tak się przerażam.. Okropny babsztyl, jak o tej osobie pisze Lara, do którego Dakar trafił okazał się odmóżdżoną i bezduszną istotą :angryy::angryy: .. chyba należy to tu powiedzieć .. bo nikt inny nie ponosi winy za to co się stało .. przez nią Dakar dokonał żywota w najgorszym możliwym miejscu .. :angryy::angryy::angryy: Quote
Monika z Katowic Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Proszę Was - ostrzegajcie ludzi przed tą kobietą, przed tym potworem! Przykro mi DAKAR, że nie zdążyliśmy Ci pomóc jeszcze raz, że umarłeś samotny... :(:(:( Quote
soboz4 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Informacja o nowym "czarnym kwiatku" już poszła w świat Quote
Natala92 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem, jedni piszą że odszedł w domu a drudzy piszą że to ta pani była powodem jego odejścia, więc proszę o wyjaśnienie całej tej sytuacji bo nie wiem co mam napisać pod jego zdjęcien na n-k. P.S. Bardzo mi przykro, jego życie zaczynało się układać... proszę o odpowiedż Quote
ilon_n Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Natala92 napisał(a):Przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem, jedni piszą że odszedł w domu a drudzy piszą że to ta pani była powodem jego odejścia, więc proszę o wyjaśnienie całej tej sytuacji bo nie wiem co mam napisać pod jego zdjęcien na n-k. P.S. Bardzo mi przykro, jego życie zaczynało się układać... proszę o odpowiedż Natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał Dakara do katowickiego schronu .. nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. pomoc była na dziś, ale Dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. odszedł w nocy Quote
Natala92 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 ilon_n napisał(a):natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał dakara do katowickiego schronu .. Nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. Pomoc była na dziś, ale dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. Odszedł w nocy to po cholere ta franca wzieła dakarka skoro go oddała... Mam nadzieje że już nigdy nie dostanie w swoje ręce żadnego zwierzaka!!!!!!! Jeszcze jej nie poznałam a już jej nie nawidze.... Dakarku tak mi przykro... Quote
Monika z Katowic Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Wezwano na pomoc mnie, Teresę Borcz i wielu innych dogomaniaków z Katowic. Wstyd mi, że mieszkam w tym samym mieście, co ta bezduszna i okrutna baba!!! :(:(:( Niech sumienie nigdy nie da jej spokoju! Tak mi przykro, tak mi żal, że DAKAR umarł!:(:(:( Quote
ilon_n Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Natala92 napisał(a):to po cholere ta franca wzieła dakarka skoro go oddała... Mam nadzieje że już nigdy nie dostanie w swoje ręce żadnego zwierzaka!!!!!!! Jeszcze jej nie poznałam a już jej nie nawidze.... Dakarku tak mi przykro... niezbadane są ludzkie serca i charaktery .. ale NIC, absolutnie NIC jej nie usprawiedliwi!! więc ja mam nadzieję, że nigdy tej baby nie dostanę w swoje ręce, bo po tym już dożywotnio żadnemu zwierzakowi nie mogłabym pomagać .. EDIT Wielkie podziękowania dla Teresy Borcz, która spod ziemi na dziś zdobyła miejsce dla Dakara, dla __Lary, Moniki z Katowic i pozostałych wolontariuszy z Katowic - za błyskawiczną reakcję na wezwanie o pomoc. Quote
P78 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Czyli jednak poszla w swiat prawda? I dobrze... Jak ku..wa mozna dac psu nadzieje?!!! Tak choremu psu!!! Ja osobiscie balam sie go przygarnac, bo do cholery jestem odpowiedzialan, a to babsko!!!??? Zaluje, ze go nie zabralam, w zyciu przez jedna sekunde bym nie pomyslala, ze mozna go oddac!!! Jka ku..wa tak mozna!!! :((( I to jest wlasnie najgorsze... Mial doczekac spokojnej smierci, mial najgorsza!!! :( Nie potrafie o tym spokojnie myslec :( ... Quote
Cajus JB Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Będąc niemym świadkiem tragedii stajemy się za nią współodpowiedzialni. Dakar Żegnaj Przyjacielu Psie Quote
P78 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Watek latal po NK, prosze na PW Ilon, albo kogos o linka, gdzie ten babsztyl pisal, ze go wezmie... ktos podpisal to zdjecie??? Quote
mari23 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Cajus JB napisał(a):Będąc niemym świadkiem tragedii stajemy się za nią współodpowiedzialni. Dakar Żegnaj Przyjacielu Psie żegnaj piesku !:-(:-(:-(:-(:-( Quote
__Lara Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 ilon_n napisał(a):Natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał Dakara do katowickiego schronu .. nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. pomoc była na dziś, ale Dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. odszedł w nocy Dodam jeszcze od siebie, że schronisko miało dobrą wolę, jednak nie zostało uprzedzone, że Dakar choruje!! ta baba nic nie powiedziała gdy go oddawała!! Quote
ilon_n Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Paulina78 napisał(a):Czyli jednak poszla w swiat prawda? I dobrze... Jak ku..wa mozna dac psu nadzieje?!!! Tak choremu psu!!! Ja osobiscie balam sie go przygarnac, bo do cholery jestem odpowiedzialan, a to babsko!!!??? Zaluje, ze go nie zabralam, w zyciu przez jedna sekunde bym nie pomyslala, ze mozna go oddac!!! Jka ku..wa tak mozna!!! :((( I to jest wlasnie najgorsze... Mial doczekac spokojnej smierci, mial najgorsza!!! :( Nie potrafie o tym spokojnie myslec :( ... Paula, sama wiesz jak trudno zdusić w sobie taki żal! To nie mogło zostać niewypowiedziane, chyba wszyscy pękaliśmy z niewysłowionego rozgoryczenia i rozpaczy nad tą samotną śmiercią w obcym miejscu. Cały dzień układam w sobie emocje i nadal nie mogę dojść do ładu. Baba jest już napiętnowana. Nigdy nie zrozumiem tym podobnych ludzi. Są zbyt płascy! Cajus, ta tragedia dokonała się zaocznie. Nie byliśmy jej niemymi świadkami, więc nie można stać się współodpowiedzialnym za dokonane już fakty. Do pomocy stanęła spora grupa dogomaniaków i ratunek był tak blisko, niestety nikt z nas nie wygra z naturą. Quote
P78 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ja mam pytanie, czy to bydle dalo komukolwiek znac w ogole, ze psa chce oddac...? Moze trzeba bylo go spowrotem zabrac...? Nie znam szczegolow... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.