mania1979 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 to jeszcze dzieciak... szkoda dziecka tylko i wyłącznie.. ale mamusię to bym w piecu spaliła.... :( Quote
Lolalola Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 zgadzam sie Maniu,ze to jeszcze dziecko,tylko strasznie mnie swierzbi,aby tej obrzydliwej babie dorzucic pare slow.......oszczedze jednak dziecka!Wlasnie przed chwila zablokowala mnie na nk,kurde co za niewyjsciowa morda,moze swystepowac w horrorach bez charakteryzacji...................... Quote
Lolalola Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Ania i kajber czy wiecie cos???????????????????????????????????????????????????? Quote
Cajus JB Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Nie jestem zwolennikiem takiego piętnowania. Życia to Dakarowi nie zwróci. A my dajemy świadectwo jacy jesteśmy. Na przyszły raz ktoś się zastanowi czy adoptować psa bo jak z jakiś względów adopcja się nie powiedzie to będzie się po prostu bał takiej nagonki. Trzeba się nad tym też zastanowić. Mam nadzieję, że jakaś umowa była i można wyciągnąć konsekwencje. Quote
__Lara Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Cajus JB'][B]Nie jestem zwolennikiem takiego piętnowania.[/B] Życia to Dakarowi nie zwróci. [B]A my dajemy świadectwo jacy jesteśmy.[/B] Na przyszły raz ktoś się zastanowi czy adoptować psa bo jak z jakiś względów adopcja się nie powiedzie to będzie się po prostu bał takiej nagonki. Trzeba się nad tym też zastanowić. Mam nadzieję, że jakaś umowa była i można wyciągnąć konsekwencje.[/QUOTE] Popieram CAJUS. Czy ktoś u niej był? rozmawiał z nią po tej całej sytuacji??? Quote
Lolalola Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 :angryy:Ja natomiast nie zgadzam sie zupelnie,na poczatku tematu jest WYRAZNIE napisane z jaka bajka poszla do innego schronu,zostawila go z premedytacja na smierc i to sie liczy!!!!!!!Jezeli adopcja nie wychodzi to kazdy normalny czlowiek by wrocil i oddal psa z miejsca gdzie go zabral-roznie moze byc,rozne rzeczy sie zdarzaja........O czym Wy w ogole mowicie ????o jakim swiadectwie,jacy jestesmy?????Ja jestem OGROMNA MILOSNICZKA ZWIERZAT i dosyc mam tego psiego nieszczescia,dosyc mam takich ludzi jak to babsko i dosyc mam tego milczenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Idzcie natomiast do tej pani,poglaskajcie ja po glowie,pewnie sprzeda Wam jakas mila historie i takich Dakarow jeszcze mozemy miec tu paru:-(:angryy::mad: Quote
ilon_n Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='Cajus JB']Nie jestem zwolennikiem takiego piętnowania. Życia to Dakarowi nie zwróci. A my dajemy świadectwo jacy jesteśmy. Na przyszły raz ktoś się zastanowi czy adoptować psa bo jak z jakiś względów adopcja się nie powiedzie to będzie się po prostu bał takiej nagonki. Trzeba się nad tym też zastanowić. Mam nadzieję, że jakaś umowa była i można wyciągnąć konsekwencje.[/QUOTE] Kompletna bzdura!! Po pierwsze tacy ludzie nie mają prawa do [B]przyszłego razu[/B]!!! O czym tu piszesz Cajus??!!! Chcesz wydawać w przyszłości w takie ręce kolejnego psa, którego ona z pseudo-litościwą miną i z bajką o tułaczce odda po 3 dniach na pewną śmierć do najbliższego schroniska?? Po drugie można piętnować w sposób kulturalny, nie dając żadnego złego świadectwa!! W końcu .. morderców, gwałcicieli i np. faszystów za kaźń w obozach koncentracyjnych też będziesz bronić przed piętnowaniem, bo życia milionom ludzi to już nie wróci?? Żaden odpowiedzialny i rozsądny człowiek, nawet mimo nieudanej adopcji, nie musi obawiać się żadnej nagonki!! - dla takich istnieją inne sposoby na rozwiązanie problemu i z pewnością takich ludzi żyje wielu i to bez napiętnowania. Dowodem są choćby liczne wątki na dogo psów [B]wracających[/B] [B]żywo[/B] z nieudanych adopcji!! Quote
koosiek Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 A ja powtórzę to, co napisała Rybka - jeśli macie tyle wolnego czasu, to spożytkujcie go na coś, co przyniesie psom korzyść, chociażby na robienie ogłoszeń - z chęcią podrzucę Wam kilka psiaków, z ogłaszaniem których się nie wyrabiam. Zachowujecie się jak psy spuszczone z łańcucha, całe życie nudy, aż w końcu można się wyszaleć... To lecimy, byle szybciej, byle dalej. Pisała o tym _Lara, pisał Cajus - takim zachowaniem dajecie bardzo niepochlebne świadectwo o miłośnikach zwierząt. Więcej z tego będzie szkody, niż pożytku - bo co wasze pyskówki zmienią? Kobieta jest zgłoszona na CzK, schroniska obdzwonione, Siekowa, która prowadzi profil starszych psów, o niej wie - to o wiele bardziej skuteczne, niż wpisy na profilu... Które i tak kobieta usunie. I przepraszam bardzo, co ma wygląd tej kobiety do jej zachowania? Czy na prawdę jesteście już tak zdesperowani, żeby czepiać się takich pierdół? Jeszcze raz napiszę - jeśli macie tyle wolnego czasu (zazdroszczę), to spożytkujcie go na coś, co na prawdę przyniesie zwierzakom korzyść... Quote
Lolalola Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='ilon_n']Kompletna bzdura!! Po pierwsze tacy ludzie nie mają prawa do [B]przyszłego razu[/B]!!! O czym tu piszesz Cajus??!!! Chcesz wydawać w przyszłości w takie ręce kolejnego psa, którego ona z pseudo-litościwą miną i z bajką o tułaczce odda po 3 dniach na pewną śmierć do najbliższego schroniska?? Po drugie można piętnować w sposób kulturalny, nie dając żadnego złego świadectwa!! W końcu .. morderców, gwałcicieli i np. faszystów za kaźń w obozach koncentracyjnych też będziesz bronić przed piętnowaniem, bo życia milionom ludzi to już nie wróci?? Żaden odpowiedzialny i rozsądny człowiek, nawet mimo nieudanej adopcji, nie musi obawiać się żadnej nagonki!! - dla takich istnieją inne sposoby na rozwiązanie problemu i z pewnością takich ludzi żyje wielu i to bez napiętnowania. Dowodem są choćby liczne wątki na dogo psów [B]wracających[/B] [B]żywo[/B] z nieudanych adopcji!![/QUOTE] Zgadzam sie w 100%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cajus pamietasz takiego psa Ozzy'ego-mysle,ze kazdy go pamieta,moze z ta pania tez trzeba porozmawiac?.................Takich ludzi trzeba tepic!!!!!!!!!!Po co praca tych wszystkich ludzi na dogo i tym podobnym,po co te lzy,nerwy,po co wysylac pieniadze skoro przez jedna decyzje tej pani ,pies konczy zywot w taki sposob,no po co?? Quote
Lolalola Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Koosiek swoj czas doskonale wiemy jak spozytkowac,wystarczajaco duzo robie dla zwierzat tu i w Polsce i nie mam juz nerwow na czytanie takich historii jak Dakara i pozwol ,ze jeszcze sobie troszke pojezdze......................dam zle swiadectwo o sobie.................. Quote
koosiek Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='Lolalola']Koosiek swoj czas doskonale wiemy jak spozytkowac,wystarczajaco duzo robie dla zwierzat tu i w Polsce i nie mam juz nerwow na czytanie takich historii jak Dakara i pozwol ,ze jeszcze sobie troszke pojezdze......................dam zle swiadectwo o sobie..................[/QUOTE] O sobie możesz dawać do woli, ale zrozum - a napiszę to pogrubionymi literami, żeby dotarło łatwiej - [B]takim zachowaniem świadectwo dajecie o wszystkich miłośnikach zwierząt, nie tylko o sobie[/B]. Szary Kowalski, wpadłszy przypadkiem na profil upiększony takimi cudnymi wpisami, pomyśli: "O w doopę, wypisuję się". Dzięki takim zachowaniom ludzie, którzy pomagają zwierzętom, mają opinię rozszczekanych, pyskatych bachorów, do których lepiej się nie zbliżać... Przez chwilę pomyślcie o kimś więcej, niż tylko o sobie. Z mojej strony EOT, swoje napisałam, zrobicie, jak chcecie... Chociaż mam nadzieję, że trochę opanujecie emocje, bo niczemu dobremu to Wasze ujadanie nie służy. Quote
Lolalola Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Koosiek ............swoje napisalam i faktycznie juz skoncze bo nie po to istnieje dogo aby w jednym z tematow powstala wojna miedzy milosnikami czworonoznych przyjaciol,mam szczerze w d...... co pomysli o mnie przecietny Kowalski i inni,pisze w swoim imieniu i koniec!!!!!!!!A teraz ide do pracy i wypale 20 papierosow z nerwow a pozniej dostane wyplate i bede wysylac pieniadze na biedne psy i bede jak zwykle plakac czytajac o Dakarach i innych........................................ Quote
Ania i Kajber Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Też prosze o umiar i przede wszystkim o niewłączanie w to dzieci tej Pani..... Pani wczoraj sama zadzwoniła do mnie i bardzo przepraszała. Czarne kwiatki oczywiście tak. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc Dakarowi, u nas w Łodzi tez była koncepcja i zgoda Dyrekcji na powrót Dakara do schronu w Łodzi , pozostaje żal, że spóźniliśmy się .... Wiem też,że Dakar w swoje ostatnie godziny, choc samotny, ale miał dość wygodnie i spokojnie- oddzielny box, materacyk. Quote
Redpit Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Jeśli nie piętnować, to CO ?? Nie ma Dakara, życia mu się nie wróci - więc niech życie toczy się dalej i tacy GNO... biorą sobie psiaki - bez konsekwencji. Pisze się o kulturze - owszem powinna być - ale przy takiej "sztuce" trudno o nią ... Ja mam nadzieję, że "TO" kiedyś do niej wróci :) :candle: DAKAR :candle: Quote
ulka 1108 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 a ja też nie potępiam tej kobiety, chociaż psa mi bardzo żal, Lolalola czy ty masz starego psa adoptowanego z dogomanii bo ja tak i dlatego mogę zabrać głos, miałam starą ukochaną sunię przygarnietą z ulicy, ale chciałam żeby miała towarzystwo i adoptowałam starego, schorowanego psa, zanim go wzięłam ile ja się nasłuchałam jaki ten piesek zdrowy, nie potrzebuje lekarstw, zgadza się z innymi psami, niestety przywieziono mi psa z lekarstwami i receptami, ale najgorsze było to, że nie akceptował mojej Misiuni i był agresywny. 1 listopada ub. roku moja słodka sunieczka odeszła za TM, byłam zrozpaczona i przeklinałam dzień, w którym wzięłam drugiego psa. Chciałam go oddać, bo nie mogłam na niego patrzeć. Ale moja dorosła córka powiedziała, ze nikt mnie nie zmuszał i sama podjęłam tę decyzję. Zmierzam do tego, że w sprawach adopcji dogomaniacy okłamują przyszłych właścicieli na temat stanu psa i dlatego ostatnio część starych psów wraca z adopcji, a część bardzo szybko odchodzi w dziwny sposób za TM. To jest właśnie ta " ciemna " strona dogomanii o której wszyscy boją się głośno mówić, a jak ktoś się odważy to jest zakrzyczany. Lolalola, polecam Ci do przeczytania wątek starej oneczki Tani za TM, wątek np. Opery, której wspaniała Malwi założyła wątek, Operka została wysłana do hoteliku i teraz jest cisza nic nie wiadomo co z sunią bo Malwi się znudziło i udziela się chętnie na innych wątkach. Poczytaj sobie dokładnie sporo wątków na dogomanii a zrozumiesz o czym tutaj pisze. Tak na marginesie to mój staruszek żyje i jak na swój wiek ma się zupełnie dobrze. Od 30 grudnia jest też z nami roczna sunia z którą bardzo się zgadza a ja patrząc na nie jestem szczęśliwa. Na koniec chciałam powiedzieć, że trzeba najpierw dobrze poznać wszystkie fakty a potem osądzać. Za to co się stało z Dakarem też są winni Ci którzy go oddawali do adopcji ale najtrudniej jest powiedzieć sobie, że to ja jestem winien. Quote
__Lara Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Jakby ktoś chciał to ja też mam do rozdzielenia robienie ogłoszeń :razz: Quote
koosiek Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Ulka... dwa ale: po pierwsze, nie wiesz, jak adopcja wyglądała w tym przypadku, co tej kobiecie powiedziano, co nie - więc proszę, nie podjudzaj, paskudnej atmosfery jest na tym wątku już dość. Po drugie, to, co zrobiła ta kobieta, zasługuje na potępienie (ale nie w postaci przekleństw i gróźb w komentarzach na nk, bo to żałosne). Nie za to, że z psem sobie nie poradziła i go oddała - zdarza się. Chodzi o to, że nie powiadomiła osób wyadoptowujących Dakara o problemach z nim, oddała psa do zupełnie innego schronu, gdzie go nikt nie znał, skłamała w kwestii jego pochodzenia i nie poinformowała o stanie jego zdrowia - tym samym skazując go na śmierć... Co do reszty - masz rację, dogomania to bagienko... Masz rację, często ludziom adoptującym psy nie mówi się wszystkiego (ale to nie tylko na dogo - w schroniskach też...), a czasem i przekłamuje fakty. I masz rację, jak piesek się znudzi, to "pomaga" się kolejnemu, a na poprzedniego leje - vide mój czerwony banerek, gdzie zaginionego psa szukają osoby, które go w życiu na oczy nie widziały... Quote
Lolalola Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Droga Ulu dziekuje,ze te cenna wskazowke na temat poczytania innych tematow na dogo,doprawdy mnie oswiecilas...........a wiec nie posiadam starszego psa ze schroniska-moj jest mlodziutki,zdrowy i byl bardzo drogi!!!!!!!!!!!!!O czym Ty piszesz kobieto???To,ze nigdy nie bylam w "takiej"sytuacji nie specjalnie wiele znaczy,jestem dorosla osoba podobnie jak owa pani i pewne sprawy sa dosyc proste.Owa pani,matka dwojga dzieci zobowiazala sie do opieki nad psem,o ktorym jak czytalismy doskonale wiedziala,ze jest chory,nikt niczego ponoc nie zatajal,pies po kilku dniach jednak umiera i to w schronisku,gdzie nikt nie ma pojecia o jego dolegliwosciach-wiedza tylko,ze przyprowadzila go jakas dobra ciocia z niezla historyjka.....a wiec gdyby ta pani miala choc krople oleju w glowie i naprawde kochala zwierzeta to w zyciu by tego nie zrobila,sama rozumiem,ze cos moze nie wyjsc,ze moga sie pojawic rozne inne okolicznosci,kiedy sie w koncu z psem zostaje samemu,no,ale taki numer......Pies moglby zapewne wrocic tam skad go zabrano,a nie umrzec sam,skolowany w obcym miejscu,bez lekow,bez niczego............Slyszalam,ze ta pani teraz przeprasza-to swietnie,przeprasza bo sprawa ujrzala swiatlo dzienne i troszke jest teraz w niewesolej sytuacji!!!!!Dla jasnosci ja zadnych pogrozek,obeld na nk tej pani nie pisalam,swoja opinie wyrazam tutaj i zdania nie zmienie!!!!!Kazdego skrzywdzonego psa zaluje tak bardzo,ze az wszystko mnie w srodku boli,mialam w swym zyciu juz kilka psow i kazdy od poczatku do konca mial jak w raju,obok zadnego potrzebujacego nie przejde obojetnie i maksymalnie gardze takimi ludzmi jak ta pani,duzo dala sobie i jemu czasu skoro po kilku dniach byl juz z jej pomoca na tamtym swiecie,zenada...Z gory zaznaczam,ze wszelkie proby uspokojenia mnie spelzna na niczym,ja po prostu coraj bardziej nienawidze ludzi............................. Quote
mania1979 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 tu chodzi tylko oto że ona wiedząc ze pies potrzebuje lekarstw oddała go do innego schronu,nie mówiąc nic o jego chorobie!!! adoptowałam starowinkę bezzębną,z ropemmaciczym..ale psa nie oddałam,nie byłam przygotowana na taki stan suni ale dziewczyna która psa mi przekazywała nie odwróciła się ode mnie. Pomogła mi i w znalezieniu dobrej kliniki,i nawet w opłaceniu operacji. Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Fakt jest taki ze gdyby oddała psa w miejsce z którego go wzięła pies nadal by żył. tylko o to tu chodzi,każdy rozumie ze pies może nie odnaleźdź się w nowym domu,może nie zaakceptować zwierząt które tam juz są. Dakarkowi już życia nie wrócimy,niestety...faktycznie co da pisanie głupot na nk..sama jej parę słów napisałam w przypływie emocji...ale co ja to obchodzi? skasowała i już . Najważniejsze to to by więcej żadnemu zwierzaczkowi tak nie zrobiła.By żadne schronisko nie wydało jej psa. Quote
ilon_n Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='koosiek']Ulka... dwa ale: po pierwsze, nie wiesz, jak adopcja wyglądała w tym przypadku, co tej kobiecie powiedziano, co nie - więc proszę, nie podjudzaj, paskudnej atmosfery jest na tym wątku już dość. Po drugie, to, co zrobiła ta kobieta, zasługuje na potępienie (ale nie w postaci przekleństw i gróźb w komentarzach na nk, bo to żałosne). Nie za to, że z psem sobie nie poradziła i go oddała - zdarza się. Chodzi o to, że nie powiadomiła osób wyadoptowujących Dakara o problemach z nim, oddała psa do zupełnie innego schronu, gdzie go nikt nie znał, skłamała w kwestii jego pochodzenia i nie poinformowała o stanie jego zdrowia - tym samym skazując go na śmierć... Co do reszty - masz rację, dogomania to bagienko... Masz rację, często ludziom adoptującym psy nie mówi się wszystkiego (ale to nie tylko na dogo - w schroniskach też...), a czasem i przekłamuje fakty. I masz rację, jak piesek się znudzi, to "pomaga" się kolejnemu, a na poprzedniego leje - vide mój czerwony banerek, gdzie zaginionego psa szukają osoby, które go w życiu na oczy nie widziały... W kwestii potępienia jednak jesteśmy zgodni i każdy mial prawo zrobić to na swój sposób (bądź zaniechać, ale przecież ktoś napisał tu na tym wątku, że parafrazuję - "milczenie czyni nas współwinnymi") .. i każdy będzie się za siebie rumienił ze wstydu bądź nie, w zależności od formy jaką jego wypowiedź przyjęła .. Sądzę, że czas najwyższy zamknąć już tę polemikę, by pozwolić Dakarowi w spokoju odpoczywać po trudach życia .. Quote
MA_LA Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Wiadomość o losie Dakarka jest szokująca Myślę że Osoby/instytucje które wydały piesia "tej Pani" są obowiązane do zgłoszenia przestępstwa skoro dowiedziały się jaki los spotkał zwierzaka Była spektakularna akcja OZZY - tu w tej sytuacji analogicznie.......nie doszło do mordu wprawdzie wprost, niemniej są znamiona złej woli i chęci zatarcia śladów pośredniego przyczynienia się do zgonu psa Czy ktoś z Was mógłby napisać do mnie kto konkretnie wydał Dakara do adopcji - pełny kontakt Tam w papierach powinny znajdować się dane personalne i adresowe "ostatniej" właścicielki Roztrząsanie tygodniami na wątku i napiętnowanie "sposobami" jest nieskuteczne i nie przyniesie żadnego rozwiązania Działanie w postaci pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej nawet gdy nie zaskutkuje ukaraniem to powinno "tę" osobę raz na zawsze nauczyć tego co rozumiemy pod pojęciem adopcji, odpowiedzialności za drugą istotę...etc etc Dopiero po takim formalnym zakończeniu sprawy warto nagłośnić temat i na DOGO i w NK Quote
P78 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Czy tylko ja dostałam śmieszne info od tej baby, że ma moje dane i "odda mnie do sądu"!!!:)??? Quote
mari23 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Paulina78 napisał(a):Czy tylko ja dostałam śmieszne info od tej baby, że ma moje dane i "odda mnie do sądu"!!!:)??? to jest dowód na to, że MA_LA ma rację i TRZEBA zgodnie z jej rada nauczyć tę kobietę odpowiedzialności, powyżej MA_LA napisała: "Myślę że Osoby/instytucje które wydały piesia "tej Pani" są obowiązane do zgłoszenia przestępstwa skoro dowiedziały się jaki los spotkał zwierzaka Była spektakularna akcja OZZY - tu w tej sytuacji analogicznie.......nie doszło do mordu wprawdzie wprost, niemniej są znamiona złej woli i chęci zatarcia śladów pośredniego przyczynienia się do zgonu psa Czy ktoś z Was mógłby napisać do mnie kto konkretnie wydał Dakara do adopcji - pełny kontakt Tam w papierach powinny znajdować się dane personalne i adresowe "ostatniej" właścicielki Roztrząsanie tygodniami na wątku i napiętnowanie "sposobami" jest nieskuteczne i nie przyniesie żadnego rozwiązania Działanie w postaci pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej nawet gdy nie zaskutkuje ukaraniem to powinno "tę" osobę raz na zawsze nauczyć tego co rozumiemy pod pojęciem adopcji, odpowiedzialności za drugą istotę...etc etc Dopiero po takim formalnym zakończeniu sprawy warto nagłośnić temat i na DOGO i w NK" i to właśnie trzeba zrobić! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.