Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zuzka najprościej to będzie Ci chyba skopiować zdjęcie z wątku i wkleić w miejsce wpisywania tekstu na allegro. :razz:nie mam teraz za bardzo czasu na dokładne tlumaczenie,może jutro obszerniej napiszę.

Posted

Oczywiście bardzo prosimy o pomoc w sfinansowaniu operacji Pako, to bedzie ok 400-500zł, zupełnie nie byłysmy przygotowane na ten wydatek.
Dzisiaj w kieleckiej lecznicy zapłaciłam 80 zł za podanie surowicy i przetrzymanie 2 dni w szpitaliku.

Ogromne podziekowania jak zwykle dla Jaagi:iloveyou::iloveyou: za wszystko!
Jeszcze dzisiaj zgodziła sie zabrac kocią rodzinke podrzuconą do hurtowni.
Kotki nie miały tam żadnych szans, bo plątały się miedzy samochodami i ich dni były policzone.
Mam ogromne wyrzuty sumienia, ze jeszcze obarczyłysmy ja tak wielkim kłopotem z Pako:oops:, ale nikt zupełnie nie spodziewał sie takiego obrotu sprawy.

Posted

a która to lecznica? może warto wszystkich ostrzec,żeby jej unikali.ja sama jestem częstym gościem u weterynarza i chciałabym wiedzieć gdzie iść nie warto

Posted

ewelinka_m napisał(a):
Zuzka najprościej to będzie Ci chyba skopiować zdjęcie z wątku i wkleić w miejsce wpisywania tekstu na allegro. :razz:nie mam teraz za bardzo czasu na dokładne tlumaczenie,może jutro obszerniej napiszę.


Ewelinko, ja też mam ten problem ze zdjęciami. Próbowałam tak wklejać, ale nie wychodzi mi zdjęcie, tylko tekst, np. opis.
Jesli przesyłałabys Zuzce instrukcje, to tez proszę.

Erko, skończ juz z tymi podziękowaniami. Sama o Pako Cie meczyłam pół dnia. Jak tak bedziemy wzajemnie sobie dziękowac za wszystko, to zrobi nam sie rozdanie Oscarów. Rzeczywiscie jestem juz wymęczona, ale kto spodziewałby się akcji z Kalą i Pako? Jakbym nie miała swoich problemów, to jakos łatwiej byłoby.
Kotom wczoraj lekarz dał Stronghold na świerzba, teraz tylko zostaje czyszczenie kuwety, karmienie i czekanie na domy. Dobrze, że zabawę gwarantują im moje dzieci, bo na to juz nie miałabym czasu.

Posted

Jaaga , co Ty robisz na nogach o tak strasznej godzinie???:crazyeye:

Co do podziekowań, to zupełnie z tego wszystkiego zapomniałam o twoim TZ, który w taki upał poświęcił się,żeby przyjechać po zwierzaki, prosze przekaż mu serdeczne podziekowania:loveu::loveu::loveu:.

I jeszcze bardzo dziekuję Państwu Pilipczukom, którzy przysłali worek karmy dla psiaków:loveu::loveu::loveu:. Tym razem jest do Josera, której jeszcze nie znamy. Myślę,że niezła, bo nawet trochę zdjadł jej Gucio, a jemu tylko smakuje Royal sensible mojego yorka :cool3:.

Posted

erka napisał(a):
Jaaga , co Ty robisz na nogach o tak strasznej godzinie???:crazyeye:


Siedziałam sobie i odpoczywałam po przygotowaniu psa na wystawę, w oczekiwaniu na porę podania antybiotyku.

Posted

Mam nadzieję i trzymam kciuki,że sunię uda się złapać. Moze, tak jak Mitzi nie okaże się wcale dzikuskiem. Takie małe kudłatki łatwo znajdują domki.UOTE=erka;15011555]Nawet nie mam siły dzisiaj pisać, cały dzień do późnego wieczora polowałyśmy na sunieczke, matke szczeniorków, niestety bez skutku. Sprawa bardzo trudna, nie weim, czy sie nam kiedykolwiek uda. Sunia na dawkę Sedalinu w żelu, która powaliłaby duzego psa, nawet nie zareagowała. Śunia sliczna, malutka, ale straszliwie zaniedbana, kleszcz opity, wielki, jak śliwa wisi jej na oku, dredy na pyszczku straszne. Podobno juz co najmniej 5 lat nie da sie nikomu złąpać , a nawet dotknąc , przez kolejne cieczki maltretowana przez wszystkie wielkie psy z okolicy, rotek, On-ek , pitbull, .
Musiała byc bardzo skrzywdzona przez człowieka.[/QUOTE]

Posted

Sytuacja z Pako podnosi mi cały czas adrenalinę, nie mam czasu juz na inne psy.
Bardzo prosze ogłoście jeszcze Mikę, jamnisiowatą sunie od p.Haas, bo tam jest jakaś nieciekawa sytuacja.

Posted

[quote name='erka']A tu jeszcze inne kieleckie psiaki potrzebuja pomocy finansowej, zuzlikowa prosi o wsparcie, jak to wszystko ogarnąć:(:(:(:(

Kochana, zuzlikowa prosi jedynie o podrzucanie bazarków...innego wsparcia nie oczekuje...a jeśli ktoś dla siebie coś jeszcze znajdzie lub komuś bazarek poleci, to już bardzo będę się cieszyć...

Jeśli możecie pomóc beniowi, który jeszcze w schronie siedzi...to będę bardzo zadowolona,bo ja na teraz tylko tyle mogę ile nazbieram na dogo...a to może na więcej nie wystarczyć...muszę Borutkę/Lucusia podleczyc,a to potrwa i kupę forsy pochłonie...i Milunię do domciu wyprawić...na więcej nie mogę się teraz decydować:shake: , bo ani miejsca,ani pieniędzy,a ten chłopaczek mi na sercu leży strasznie!!!

Posted

erka napisał(a):

Bardzo prosze ogłoście jeszcze Mikę, jamnisiowatą sunie od p.Haas, bo tam jest jakaś nieciekawa sytuacja.

Ja ją mam od wczoraj na allegro.może zaraz na szerlok

Posted

:multi:Emilia2280, bardzo dziekujemy:modla:.
Koszt bedziemy znały jutro, jak odbierzemy Pako od dr Parczyka.
Piesio podobno czuje się nieźle, mam tylko nadzieję,że te upały nie przeszkodzą w dobrym gojeniu sie rany.

Posted

[quote name='zuzlikowa']Kochana, zuzlikowa prosi jedynie o podrzucanie bazarków...innego wsparcia nie oczekuje...a jeśli ktoś dla siebie coś jeszcze znajdzie lub komuś bazarek poleci, to już bardzo będę się cieszyć...

Jeśli możecie pomóc beniowi, który jeszcze w schronie siedzi...to będę bardzo zadowolona,bo ja na teraz tylko tyle mogę ile nazbieram na dogo...a to może na więcej nie wystarczyć...muszę Borutkę/Lucusia podleczyc,a to potrwa i kupę forsy pochłonie...i Milunię do domciu wyprawić...na więcej nie mogę się teraz decydować:shake: , bo ani miejsca,ani pieniędzy,a ten chłopaczek mi na sercu leży strasznie!!!

Wiem, wiem, ale dobrze by było wesprzeć benie jakimś grosikiem.
Co do tego biedaka w schronie, to tez o nim myśle,ale u nas taki kocioł ostatnio , ja juz nie mam na nic siły.
Praktycznie codziennie zgłoszenia o wyrzucanych psach, nie dajemy rady.

Posted

emilia2280 napisał(a):
Dorzucé sié do operacji Pakosza. A jak on sié czuje po operacji? I jaki jest koszt koncowy tej imprezy.


Podalam Emilii nr konta dla Pako. Dziekujemy za pomoc bardzo...:loveu:

Posted

[quote name='mag.da']



Dziewczyny wstawię potem metryczkę na stronkę benkową...jeśli uzupełnicie, to wstawimy ją tam i na NK...a już dziś wysłałam 2 osoby na stronę...może to szansa dla sunieczki...doczytam dokładnie potem...dzięki,że się nią zajęłyście!

Posted

To jest ta sunia, która wyrzucili w Lesie Winiarskim pod Buskiem.Zawiadomił mnie o niej znajomy, który prowadzi tam prace geodezyjne . Juz jakis czas temu prosiłam osoby z Buska o zrobienie zdjęc , ale nie miały czasu, dopiero teraz nasza mag.da podjechała tam zrobic fotki.:)
Sunia przyplątała się na podwórko kobiety, która chciała ja oddać do schroniska. Powiedziałam temu znajomemu,żeby jej powiedział ,że bedziemy szukac dla niej domu, niech ja tylko zatrzyma. On jej zawiózł karmę i sunia na razie tam jest.
Nawet nie wiedziałam,że ona tak beniowata.

A niedaleko w lesie koczuja dwa szczeniaki postury jamnikowatej, on też zawozi im jedzenie i wodę. Ale są bardzo dzikuskowate, jak sie zbliża człowiek , to od razu uciekają do lasu.
Mag.da też chciała im zrobic zdjęcia, ale od razu uciekły.
One to juz zupełnie na stracenie, bo ten znjomy bedzie tam jeszcze miesiąc, przez ten czas bedzie karmił, a co potem? Tam ze wsi nikt jesć nie da.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...