Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Mój" króliczek jest do adopcji. Dzisiaj pojechałam odwieźć zgubę do jego domku i okazało się, że to nie ich królik.:crazyeye: Póki co nikt inny się nie zgłosił. Dowiedzialam się tylko, że na pewno jest to samiec, dorosły, odmiana baran francuski. Podobno bardzo ładny egzemplarz. Jakby ktoś reflektował to dajcie znać.

Posted

Jak to jest z transportem psów do innego miasta?Kto za to płaci i na jakich zasadach?Z km?
Wreszcie ktoś chętny na Puszka!!!:multi:Olkusz.Mail wysłałam erce.
Pani pyta o jego stosunek do dzieci.O ile go poznałam (osobiście)to do starszych dzieci tak,ale do małych to nie bardzo,bo zwariowany jest i skacze z dość dużą siłą.No ale to moje zdanie-ja bym go do domu z małym dzieckiem na pewno nie wzięła,ale już do 10letniego to tak.
Pani ma dom z ogrodem (bo taki sępiłam dla niego na allegro z racji jego temperamentu),więc jakby się gad wybiegał,to by może nie szalał tak;-)W kazdym razie jako kompana zabaw dla starszych dzieci to jak najbardziej go widzę.
I kolejne pytanie;co z Azą ON?Ta kobieta ją wydaje czy nie?bo ludzie piszą do mnie (przez pomyłkę)z allegro,ale ich odsyłam do erki.

Posted

Zuzka2 , odpisałam Ci,ze ten mail do mnie nie dotarł, mam tylko adres mail tej osoby.

O Azę pytałam sms kilka razy tą panią , w końcu mi odpisała ,że Aza juz ma dom. Równiez jakos skomplikowała się sprawa adopcji mix On-ki Nuki, suni po zmarłej właścicielce. Ktos , kto przejął dom z rodziny stwierdził,że zostawi ja ,żeby pilnowała garażu. O karmieniu nie zawsze pamięta, podobno robia to sąsiedzi.
Tak,że z On-ków jest do adopcji Rosa ze Skorzeszyc i ten ślepy biedulek. No i dwie ON-ki wyciągniete z kieleckiej umieralni są pod opieką beki w Warszawie.

Ale nikt z odsyłanych przez Ciebie osób do mnie nie zadzwonił.

Jesli chodzi o transport , to jest różnie. Jeżeli robią to dogomaniacy przy okazji swoich wyjazdów, to jest zwykle za darmo, jeżeli jadą specjalnie, to za zwrot kosztów paliwa, bywa, że sami sponsoruja.
A czasami musimy prosic kogos , kto chce tochę jeszcze zarobic, tak jak było z wczorajszym transportem.
A kto płaci? Oczywiście my, czyli dogomaniacy.

Posted

erka napisał(a):


Jesli chodzi o transport , to jest różnie. Jeżeli robią to dogomaniacy przy okazji swoich wyjazdów, to jest zwykle za darmo, jeżeli jadą specjalnie, to za zwrot kosztów paliwa, bywa, że sami sponsoruja.
A czasami musimy prosic kogos , kto chce tochę jeszcze zarobic, tak jak było z wczorajszym transportem.
A kto płaci? Oczywiście my, czyli dogomaniacy.

Mail wysłałam powtórnie-skopiowałam jego treść i wkleiłam (nie jako załącznik).
A o ten transport pytam,bo mnie zszokowało na jakich zasadach komuś do Katowic i z powrotem wyszło 200zł.
Moja siostra bywa w Warszawie.Nie jest dogomaniakiem w sensie formalnym.Lubi zwierzęta,a ja ją podpytywałam czy by nie wzięli czasem jakiegoś zawodnika.Wprawdzie im się nie przelewa (od wielu miesięcy odkładają zabieg sterylizacji wrednej;-) kocicy),no ale i tak jadą i tak.Siostra to mi powiedziała,że by mogli czasem wziąć,a zwrot kosztów paliwa to "co łaska"-każda suma to jednak coś.No ale skoro tak sytuacja wygląda,że to z pieniędzy prywatnych to muszę z nią pogadać.Ona to ma ze mną los-ciągle ją w coś dogowego wkręcam;-)

Posted

Niestety czasami nie ma wyjścia i trzeba aż tyle płacić . Ale to był obcy człowiek, a za tą samą trasę płaciłysmy już osobie z dogomanii zajmującej się transportem psiaków 220 zł, więc ten jeszcze nie był najdroższy.

Posted

Rany!Moja siostra w obie strony do Warszawy płaci ok.120zł.Fakt,że auto o małej pojemności-800cm3.Pewnie busem czy poj.2,0 to i by wyszło grubo ponad 200zł.A tak właściwie to jakimi autami są przewożone psy:busami,vanami,autami bezwzględnie z klimatyzacją?

Posted

Tak, jestem koleżanką Zuzi. A dokładniej - Kinga.

Byłam tam, ale psów nie widziałam... Może gdzieś dobrze się schowały. Jutro, koło południa, pójdę jeszcze raz, bo to bardzo blisko mnie, więc nie ma problemu. Jak już pisałam są małe szanse, że mają gdzieś niedaleko domy... Pies bez ogonka jest dość charakterystyczny. Możliwe też, że pomieszkiwały na zapuszczonej działce obok przychodni. Tam ludzie dokarmiają koty, więc czasem udowałoby się im coś chapsnąć.
Jeśli uda mi się je zobaczyć i będe znała ich właścicieli (mało prawdopodobne), postaram się dowiedzieć, dlaczego psy się tam znajdują... Zabiore kilka przysmaków, na wypadek, gdyby zachciało się im być nieufnymi.
Mam nadzieję, że jakoś pomogę.

Posted

Witam wszystkich. Jestem w Skarżysku-Kam do 18, 19 lipca. Jeżdżę sobie trochę tu, po terenie, koło piątku, soboty jadę do Warki pod Warszawą, na dniach do Kielc, chciałam skoczyć do Radomia a 18, 19 lipca jadę do Poznania przez Łódź (wstępnie biorę kota, więc mogę wziąć jeszcze coś bardzo małego i najlepiej w transporterku)... więc piszę u Was, żeby zareklamować się jako osobę chętną do pomocy na Waszym terenie :) Jeśli trzeba coś załatwić, zawieźć, przywieźć do nowego domu czy coś w tym stylu, to służę pomocą. Jeśli niedaleko lub po drodze (a jeżdżę mniej więcej tak jak opisałam powyżej) dojadę za darmo.

Pozdrawiam dzielnych wolontariuszy ze Świętokrzyskiego (macie tu co robić :( )

Posted

Witam:)
wstawiam zdjęcia Pusi którą przywiozłam razem z Basią1968 z Kielc.
Suńka jak na razie jest wykąpana i ostrzyżona dziś ma być odpchlana i odrobaczana(pani wet nie polecała od razu po tylko kilka dni po kąpieli) za 10 dni jak dziewczyna trochę odżyje będzie zaszczepiona, a następnie wysterylizowana:)
A oto i ona:loveu:

Posted

Chciałam serdecznie podziekować Ewuni z Tarnobrzega, bez której cała akcja ratowania kici i kudłatki zapewne nie miałaby takiego happy endu. Ewunia to kochana dziewczyna, jej mąz Krzysiu - bezinteresownie włączyli się w pomoc dla bezdomnych psiaków. Pomagają mi także przy psiakach na bazie. Także Pani Bożence z Nowej Dęby dziękuję /na zdjęciu strzyże Misię/ jest fryzjerką i oczywiście zabieg wykonany za free. Wszystkie serdecznie dziekuję

Posted

erka napisał(a):
Niestety czasami nie ma wyjścia i trzeba aż tyle płacić . Ale to był obcy człowiek, a za tą samą trasę płaciłysmy już osobie z dogomanii zajmującej się transportem psiaków 220 zł, więc ten jeszcze nie był najdroższy.


Szkoda, ze ludzie probuja sie na nas dorobic :( Koszt wyjazdu do Katowic moim autem (silnik 1.6) to 100 zl. Chetnie bym wozila nasze psiaki wszedzie, ale niestety mam slub za miesiac i moj TZ chyba by mnie ukrzyzowal :eviltong:

Posted

Bel702 napisał(a):
Tak, jestem koleżanką Zuzi. A dokładniej - Kinga.

o tak, tak wiedziałam, ze Kinga ;) tylko nie chciałam walnąć imienia, żeby czasem się nie okazało, że pokręciłam :lol: w takim razie witamy na dogo!

Weronia, dzięki, że o nas pamiętasz :loveu:

Basiu sunia nie do poznania, cudowna metamorfoza! dziękujemy Wam za pomoc, bez Waszej oferty nie podziwialibyśmy teraz tego cudeńka :multi:

hahah Linssi tak jak zaproponowałam Twojemu TZ-towi wyjazd..widzialam ta nieprzenikniona radosc w oczach :evil_lol:

p.s widziałam też naszego Latusia..ależ ten czas leci!! cudownie móc zobaczyć takiego szczęśliwego psiaka :lol:

Posted

Lato strasznie wypiękniał :loveu: Strasznie lubię oglądać takie zdjęcia :)
Ewelinko kiedyś koniecznie musimy się jakoś zmówić z właścicielkom Lata i wybrać się na jakiś spacer :cool3:

A ja muszę się pochwalić, że dokładnie wczoraj (07.07.) minął rok odkąd mój brodacz jest ze mną, co prawda nie była to kielecka bida, a zamojska.
http://www.youtube.com/watch?v=n2eLjetYhwc
Taka mała metamorfoza :)

Posted

Ja już nie jestem w stanie tego wszystkiego ogarnąć, bardzo prosze o pomoc. Po pierwsze sprawa matki szczeniaczków z Domaszowic. Sunia jest w bardzo złym stanie, sutki bardzo powiększone po odstawieniu szczeniaków, skóra podobno w fatalnym stanie. Sunia juz mało co je , widać ,że źle się czuje. Te kobiety, które ja dokarmiają nie dadza rady jej złapać . Dzisiaj tylko maja kupić u weta jakis środek przeciwlaktacyjny i jej podać.
Ale trzeba by koniecznie ją złapać i zawieźc do Jaagi, bo inaczej może się to wszystko źle skończyć.

Wczoraj taki stres związany z Kalą , a dzisiaj dzwoni do mnie ta pani Dąbrowska z Sitkówki,że tego małego jamnisiowatego psiaka, którego zdjęcia Divia_gg wsatwiała , potrącił samochód. Ma niewładny tył, cały się trzęsie. Ona oczywiście nic nie zrobi, wszyscy dzownią do mnie.
Ja juz mam naprawde dosyć , całymi dniami siedze przy telefonie i tylko staram się cos organizować , narawdę nie daje juz rady, równiez finansowo, rachunki za tel mnie wykańczają.
Dzwoniłam do pani Kazi z Sitkówki, czy by go nie mogła zabarc do weta, ale ona ma starego grata wyrejestrowanego, zreszta musi teraz wyjśc z domu. Ale zadzwoniła do miejscowego weta, który ma przyjśc o ocenić , w jakim psiak jest stanie. Ale co dalej?
Jaaga powiedziała,że może go wziąc do siebie , ale musi byc zdiagnozowanyi jakos opatrzony już.
Ale znowu trzeba wszystko jakos organizowac, gdzie go ewentulanie zabrać, jak dowieźć do Katowic.

Pani Kazia dzisiaj znow przejeżdżała koło siebie przez las i wyleciał na drogę pies duży szkielet, jak się zatrzymali, to pies biegiem między samochodami leciał do nich. Córka miała w samochodzie sporo suchej karmy, to w ciągu sekundy wszytsko pochłonąl.
Pani Kazia jeszce teraz ma tam teraz iśc zanieśc mu jeszce coś do jedzenia.

Posted

erka napisał(a):


Wczorej taki stres związany z Kalą , a dzisiaj dzwoni do mnie ta pani Dąbrowska z Sitkówki,że tego małego jamnisiowatego psiaka, którego zdjęcia Divia_gg wsatwiała , potrącił samochód. Ma niewładny tył, cały się trzęsie. Ona oczywiście nic nie zrobi, wszyscy dzownią do mnie.
Ja juz mam naprawde dosyć , całymi dniami siedze przy telefonie i tylko staram się cos organizować , narawdę nie daje juz rady, równiez finansowo, rachunki za tel mnie wykańczają.
Dzwoniłam do pani Kazi z Sitkówki, czy by go nie mogła zabarc do weta, ale ona ma starego grata wyrejestrowanego, zreszta musi teraz wyjśc z domu. Ale zadzwoniła do miejscowego weta, który ma przyjśc o ocenić , w jakim psiak jest stanie. Ale co dalej?
Jaaga powiedziała,że może go wziąc do siebie , ale musi byc zdiagnozowanyi jakos opatrzony już.
Ale znowu trzeba wszystko jakos organizowac, gdzie go ewentulanie zabrać, jak dowieźć do Katowic.



O matko...Ja moge podjechac, zobaczyc tego Pako, ale co potem. Moge go dzies dowiezc, do lecznicy, ale wieczorem dopiero...Ale co dalej...Moze udalo by sie do czasu diagnozy i organizacji transportu w lecznicy do przetrzymac?

Posted

:mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:
To jakas totalna masakra jest!! Erka, ja nie dam rady teraz nigdzie pojechac, ale moge dac 100 zl na transport do Jaagi. Na szybko nic innego nie przychodzi mi do glowy.
Ewelinka, moze pan straznik moglby pomoc? :cool3:

Posted

Basia1968 napisał(a):
Chciałam serdecznie podziekować Ewuni z Tarnobrzega, bez której cała akcja ratowania kici i kudłatki zapewne nie miałaby takiego happy endu. Ewunia to kochana dziewczyna, jej mąz Krzysiu - bezinteresownie włączyli się w pomoc dla bezdomnych psiaków. Pomagają mi także przy psiakach na bazie. Także Pani Bożence z Nowej Dęby dziękuję /na zdjęciu strzyże Misię/ jest fryzjerką i oczywiście zabieg wykonany za free. Wszystkie serdecznie dziekuję


Basiu dołączamy sie do tych podziękowań!:buzi::iloveyou:

A Pusia wygląda teraz , jak księżniczka, niesamowita przemiana:).

Chociaz takie momenty trochę poprawiają humor w tej całej beznadzieji.

Posted

No i już pewnie po Pako:placz:.
Jak umówiłysmy weta, to pani Dąbrowska poleciała tam pilnować psiaka do jego przyjazdu , bo miał byc dopiero o 12 . No i Pako juz nie było:(:(:(. Zabrał go schron!:angryy:

Zupełnie nie wiem, co teraz.:shake:

Posted

erka napisał(a):
No i już pewnie po Pako:placz:.
Jak umówiłysmy weta, to pani Dąbrowska poleciała tam pilnować psiaka do jego przyjazdu , bo miał byc dopiero o 12 . No i Pako juz nie było:(:(:(. Zabrał go schron!:angryy:

Zupełnie nie wiem, co teraz.:shake:


A to pewne ze schron go zabral? Czy przypuszczenie? Tak pytam bo moze gdzies sie schowal...
Masakra jakas po prostu, masakra:placz:

Posted

Naprawdę nie można tych psów z ulicy wywozić do Buska?Czy nosówka Usi jest gorsza niż to co spotkało Pusia czy Pako zostawionych na ulicy?
Ja pomagam w wydawaniu psów z Buska-ostatnio 10psów znalazło dom.Generalnie nie ma tam plagi chorób tak jak w Dyminach.Na pewno się zdarzają chore zwierzęta,no ale to wiadome przy tylu psach prosto z ulicy,nie z DT.
Nie lepiej pieniądze wydane na transport do Jaagi w sytuacjach awaryjnych przekazać jednak p.Danusi z Buska wraz z psem?Nie wiem czy ona się zgodzi,ale na pewno warte to zachodu.

Posted

Zuzka2, jeśli chodzi o Twoje pytanie, czy nosówka jest gorsza, to powiem ci ,że tak. Nie wiem, czu u Usi rzeczywiście była nosówka, czasami są to jakies kompilacje wirusów. Ale jeżeli jest nosówka u psa lub parwo, to jest zagrożenie życia nie tylko dla tego jednego psa, ale jeszcze dla wielu innych. Bo przeceiż wiesz , w jakich warunkach działamy ,że nie ma możliwości odizolowania psa na okres leczenia . A zakaża się też całe środowisko , które potem powinno być poddane kilkumiesięcznej kwarantannie. Pies nawet po wyleczeniu nosówki jest nosicielem przez całe życie.

Co do Buska, to ostatnio dzowniłam do wolantariuszek stamtąd ,że kilka km za Buskiem jest wyrzucona młoda sunieczka. Dziewczyna powiedziała,że w schronisku jest takie przepełnienie,że lepiej gdyby ona mogła zostac tam gdzie jest, do czasu znalezienia domu.
Prosiłam więc o zrobienie fotek,żeby można było sunie ogłaszać. Ktoś tam miał byc w ubiegłą sobotę robic zdjęcia w schronisku i przy okazji tam podjechac. Ale niestetu zabrakło czasu. Nastepna możliwośc miała być w środę, czyli wczoraj, ale ponieważ zdjęć nie dostałam, to myslę,że znowu nic z tego.

Zuzka2, jeżeli ja wstawim zdjęcia psiaka w potrzebie, którego mi ktoś zgłasza, to wcale nie uzurpuje sobie prawa do decydowania o jego losie i nie mam wyłączności na organizowanie pomocy dla niego. A wręcz przeciwnie, bardzo bym chciała, żeby ktos miał jakiś pomysł, co zrobic, jak pomóc i doprowadził go do finału.

Ten bidulek był wsatwiony i jakos nikt nie oferował nic dla niego, zwykle jak jest za późno, to wtedy dopiero są głosy,że można było , to ,czy to...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...