ewab Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 eliza_sk napisał(a):To nie ten Andziu, tamtego już nie było jak byłyśmy po ONka Astona. To ten z łańcucha, tylko od pewnego czasu przebywał w kojcu ogólnym z innymi psami. Quote
erka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Pani mieszka na Checińskiej, powiedziała,że mój tel ma od p.Agnieszki, to myslałam,ze od Ciebie:). Quote
agnieszka24 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Skoro pani mieszka na Chęcińskiej, to numer napewno dostała od agasz :) Super, że sunia znalazła domek :D Będziemy mieszkać niemal po sąsiedzku. Quote
Zuzka2 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 O Mice to super wiadomość na koniec dnia:-)Ale jutro dopiero pousuwam ją z ogłoszeń. Zamówienie na pieska: Witam! "Jestem a raczej moja babcia jest zainteresowana adopcja szczeniaka. Mieszka na wsi. Ostatnio doszlo do tragedii i zginal (utopil sie) ukochany towarzysz babci 5letni kundelek Czapi. Byl sredniego wzrostu z bardzo bujnym wlosem koloru blond. Szukam pieska takim typie. Spokojnego, do noszenia, przytulania;)) Lubiacego tez dzieci. W babci gospodarstwie jest jeden jeszcze pies (duzy wilczur ale w ogrodzeniu) i krowka. Mieszka w okolicach Myslenic. Jesli znalazlaby Pani odpowiedniego pieska prosze o ewentualne zdjecia i kontakt;) Z gory dziekuje i pozdrawiam. " Zachęcałam do adopcji dorosłego (szczeniak dla babci to egzotyczny pomysł),zwłaszcza Maja mi się skojarzyła,ale ja tylko podaję linki z mojego allegro (bo wiele psów mam lub miałam na allegro) +info z namiarami na osoby decydujące o psie.Dużo psów poleciłam,ale decyzja nie moja na szczęście czy wydać czy nie wydać;-)Napiszę do Rudzi-Bianci-ona chyba z Myślenic jest. Quote
emilia2280 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 [quote name='Zuzka2'] Ja będę mieć do wydania po 20 sierpnia 2mioty szczeniąt po małych sukach-w obu przypadkach ojciec to jamnik gładkowłosy,a matki to na razie nie wiem,na pewno jedna malutka biszkoptowa krótkowłosa.Tak to jest jak gmina nie sponsoruje sterylizacji,a ludzie biorą psy,a nie przewidują co wyniknie z posiadania suk i psów na 1 podwórku.Z tego samego podwórka po 20sierpnia będzie miot kociąt do wydania:shake: SLUCHAM???? I Ty tak na nie czekasz a nie myslisz poprosic sterylkowej skarbonki o dofinansowanie sterylek? Juz mozesz zaczác zbierac i umawiac suki na sterylizacje aborcyjne! Quote
Zuzka2 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 emilia2280 napisał(a):SLUCHAM???? I Ty tak na nie czekasz a nie myslisz poprosic sterylkowej skarbonki o dofinansowanie sterylek? Juz mozesz zaczác zbierac i umawiac suki na sterylizacje aborcyjne! Ale tu nie ma mowy o żadnej aborcji,bo obie suki oszczeniły się tydzień temu.Wiem tyle.A dowiedziałam się po fakcie-nie jak były w ciąży,tylko jak się oszczeniły.Teraz tuptam za kasą na sterylizację,bo tamci ludzie na pewno ich nie wysterylizują,zwłaszcza,że koszt to ok.250zł-taka kwota to dla każdego ogromny wydatek.A na jakiej zasadzie działa sterylkowa skarbonka,bo ja tu na dogo jestem od niedawna.Na razie obdzwoniłam gminy i nie mają kasy.Sukę można sterylizować ile po oszczenieniu?Na razie obie do min.20sierpnia są karmiące.Aha,to są obcy ludzie dla mnie i ja nie mam zbyt dużego pola do popisu i decydowania.Tłumaczę,negocjuję,zachęcam,proszę itd. Z jedną suką będzie może prostsza sprawa,bo jest z Dymin.Wprawdzie nie ma faktury zakupu uprawniającej do bezpłatnej sterylizacji na Piekoszowskiej,bo suka z racji swojej fatalnej psychiki i kilkukrotnych nieudanych adopcji (wracała kilka razy do Dymin) została z Dymin wydana na podstawie spisania danych z dowodu z zaznaczeniem słownym-"jak nie dacie rady,to przywieźcie ją".No ale liczę po cichu,że Dyminy mają jakieś swoje archiwum i będzie można uzyskać fakturę. A może poradzicie jakiegoś taniego wet.od sterylek,bo 250-450zł to kosmiczna kwota. Quote
agnieszka24 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Zuzka2 napisał(a):.A na jakiej zasadzie działa sterylkowa skarbonka,bo ja tu na dogo jestem od niedawna.Na razie obdzwoniłam gminy i nie mają kasy. Sterylkowa skarbona finansuje 75% lub 100% ceny zabiegu. Jeżeli zadeklarujesz comiesięczne wpłaty na skarbonkę, to zwracają 100%, jeśli nie to 75%. Sterylizowane są suki bezdomne i w DT, te które są pod opieką fundacji, oraz mają właściciela już się nie łapią. Wejdź sobie na wątek sterylkowej skarbonki, w pierwszym poście wypisane sa obowiązujące zasady - link w banerku. Quote
Jaaga Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Emilio, wydaje mi się, ze nie ma co Zuzki atakować. Często ludzie na wsi nie chcą sterylizować suk, bo panuje przekonanie, że po zabiegu robia się osowiałe, tylko jedzą i tyją i nie przydają się w obejściu. Przeciez nie ukradnie im z podwórka suk i nie odda po operacji. Oby tylko udało się ich przekonać. Zuzka nie da rady zbierać pieniędzy na wszystkie suki z sąsiedztwa :shake:. Zuzka bardzo pomaga ogloszeniowo i robi, co moze. Jeszcze nigdy do tej pory nie było ogłoszeń w 5 min, po zgłoszeniu tu psa :lol:. Ja mam podobnego sąsiada (też z Kielc). Naprzywoził ze wsi kotów, cały czas sie rozmnażają i po porodzie małe znikają, czyli je zabija. U nas są darmowe sterylki wolnozyjących kotów, wiec jakby chciał, to mógłby z nimi jechac na zabieg, bo i tak są póldzikie. Jednak cąłą swoją energie skupia na nas i walce z nami z powodu naszych tymczasowiczów i nawet mu do głowy nie przyjdzie, że te kotki cierpią, a zabijane małe też czują. Taki beton nie do ruszenia. Quote
Zuzka2 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Dzięki,Jaaga!To tak jest dokładnie,że z mentalnością się nie wygra.Jeden miłośnik psów znalazł sukę w lesie porzuconą.Wściekła jak osa,nie dała podejść do siebie.2tyg.do niej jeździł 10km na rowerze,żeby ją oswoić.Oswoił,dała się złapać.Dumny przywiózł ją na podwórko,gdzie ma 2psy.No i gotowe-chyba 2x już się szczeniła.Na razie cisza,nic nie słyszę.Błagam,żeby wysterylizował,żeby kręcił się w gminie,bo ma tam znajomych.Ale nie-bo kto będzie się nią po operacji zajmował,za dużo kłopotu,żeby w domu trzymać psa,oni nie mają na to czasu (ludzie w średnim wieku!). Kolejna historia tych 2suk oszczenionych w jedną noc.Rozmowa jak walenie głową w mur-nawet nie chcą słyszeć.Nie stać ich i koniec.I po temacie.Po prostu ręce opadają.Wpływ mam jedynie jakikolwiek na kolesia,który jest właścicielem jednej z tych 2suk z jednego podwórka,bo druga suka jego kuzynki. Może mu się uda z Dymin wysępić fakturę zakupu psa o ile mają tam jakieś archiwum-suka została wydana za darmo na podstawie spisu z dowodu,bo kierowniczka przypuszczała,że i tak ją oddadzą-suka już parę razy wracała do Dymin.Ogólnie psychika tragiczna. Ja wczoraj zapłaciłam za zabieg usunięcia mleczaków mojej suki ze schroniska 120zł.Kosmiczna kwota dla mnie,ale niezależnie ile by to kosztowało i tak bym spod ziemi kasę wykopała.Jak by nie była po sterylce to też bym skądś uskładała te 250zł.A mój sąsiad ma chorego psa-kał z krwią,wymioty,bardzo słaby (ale nie wiem czy mu już nie przeszło,bo gość tematu nie porusza) i ani myśli iść do wet-nie ma kasy i koniec-po temacie.Wziąć psa darmo to nie sztuka,ale utrzymać go,to już tak. Quote
agasz Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 faktycznie to ode mnie pani z chęcińskiej dostała nr. przyszła do mnie zainteresowana moją suczką, więc wciagnęłam ją do domu i pokazałam sunie w internecie.super że zadziałało!!!!!!!!!!!!!! Quote
Kar0la Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Dziewczyny mam wielką prośbę, chociaż nie sądzę by ktoś mógł mi pomóc. :-( Wypadł mi w niedzielę wyjazd do Krakowa, mam tam kilka spraw do załatwienia. Czy mógłby ktoś zaopiekować się Jaśkiem na jedną noc? Chodzi konkretnie o czas od niedzieli, gdzieś od godziny 12-13 do poniedziałku do jakiejś 18-19. Moi rodzice zostają z dziećmi i moimi psami, ale z trzema psami nie dadzą sobie rady. Jeśli nie znajdę opieki dla przystojniaka to nie pojadę. Czy ktoś może pomóc? :roll: Obiecuję go odebrać w poniedziałek. Quote
Zuzka2 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Pytania do ekspertów: 1.Ile lat może mieć pies? (ze schroniska)-zęby stałe, mocno pokrzywione wskutek niewypadnięcia niektórych mlecznych (2kłów i 1siekacza),na zębach sporo osadu-już na pierwszej wizycie wet.zwrócił na to uwagę natychmiast i kazał usunąć;pazury długie-konieczne obcięcie (niektórzy jak zobaczyli pazury to od razu orzekli,że to stary pies musi być);zachowanie bardzo spokojne-głównie drzemanie na kanapie,ale spacerek bardzo chętnie o każdej porze dnia. 2.Po jakim czasie od oszczenienia można sukę sterylizować? 3.Gdzie w Kielcach tanio można wysterylizować sukę,tzn.taniej niż przedział 250-450zł? Quote
Linssi Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Zuzka2, ciężko powiedzieć w jakim wieku może byc pies, nie widzac go. Sporo osadu o niczym nie mowi. Bezdomne psy, ktore przez dluzszy czas byly zdane na siebie, czesto maja zniszczone zeby wskutek jedzenia tego, co znalazly. Czasem pies ma 2 lata, a zeby jak 10-latek. Dlugie pazury u psa oznaczaja bardzo malo ruchu, a wiec brak mozliwosci naturalnego scierania sie. moj pies ma 9 lat, a zeby jak 4-latek, pazurki krotkie. Tak wiec poki samemu sie nie zajrzy to ciezko z opisu stwierdzic jednoznacznie. A wet nie powiedzial ile pies moze miec? Suke po porodzie mozna wysterylizowac po okolo 2 miesiacach. Nalezy wziac pod uwage, ze po okresie ciazy i karmienia szczeniakow, suki sa dosc wyniszczone i musza nabrac sil. Co do cen sterylizacji to wszystko zalezy od wagi psa. Zabiegi dla malych sun sa tansze. Zawsze mozna popytac u wetow. Wielu z nich liczy taniej dla bezdomniakow. Quote
Zuzka2 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Dzięki za info!:-)Wet mi powiedział,że tyle ile mi w schronisku powiedziano (ale mu nie dowierzam,bo on z obawy,że jak powie prawdę,to ktoś psa wyrzuci nie mówi np.że rzekomo rasowy to tak naprawdę mieszaniec,więc i co do wieku może kręcić).Spytałam inną wet.to nie bardzo chciała powiedzieć.A w schronisku powiedziano 1,5r.,z książeczki psa,którą otrzymałam ze schroniska wynika,że ma 2,5,a ta wet.z uśmiechem i niechętnie powiedziała:"no powiedzmy,że tak bliżej 2lat".No nic.Może jeszcze kiedyś zahaczę tego weta,bo on jest doświadczony facet,tylko z dobrych intencji nie mówi prawdy i można kilka lat się ośmieszać,mówiąc wszystkim,że się ma psa rasowego;-)A dla mnie ma to znaczenie wyłącznie informacyjne-lubię wiedzieć konkretnie "na czym stoję". Quote
erka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 To co się dzieje przekracza już nie tylko skromne możliwości kilku osób, ale nawet 100 osób prężnie działających z zapleczem byłoby za mało. Dzisiaj od od samego rana juz miałam zgłaszanych kilka interwencji. Najgorzej jest z ciemnotą na wsiach, choc nie tylko tam. Emilia2280, nawet nie masz pojęcia, jaki jest ciemnogród i po prostu denna głupota. Dzwoniła do mnie znajoma dziewczyna,że u patologicznej rodziny na wsi podkieleckiej oszczeniła sie sunia,żeby pomóc wydac szceniaki , a ja wysterylizowac . Ta dziewczyna chciała juz w zeszłym roku sunie im wysterylizowac , jeździła kilka razy na tą wioche , ale suni nie mogła złapać. Oni oczywicie tez nie mogli, bo suka nie ich, tylko się przyplątała, czasami rzucili jakis ochłap do żarcia. Wtedy suka się oszczeniła, dziewczyna pojechała i z wielkim trudem wydostała spod stodoły slepy miot do uspienia, a potem jeździła,żeby podawać suce przeciwlaktacyjne. Mówiła tym ludziom,zeby starali sie sukę oswoić, to ją wysterylizuje. Ale oczywiście podobno sie nie dało. terz dzwonia do niej ,ze suka ma 4 szczeniaki, podobno wtej chwili 3-4 tyg. Dwa juz wydali:angryy:, adwa zostały , ale je odzielili od matki,żeby nie dostała cieczki:diabloti:! Ta dziewczyna tłumaczy kobiecie,że to za wcześnie,żeby jeszcze szceniaki dostawiła, bo suka dostanie zapalenia sutków, ale nie dociera zupełnie, baba swoje, nie bo będzie cieczka:mad:. Tępota , zacofanie, uposledzenie umysłowe, to realia wsi przynajmniej kieleckiej. POwiedziała,ze jak dostanie zapalenia i zdechnie , to nie szkodzi, bo i tak chłop ja pewnie zdzieli łopatą.:diabloti::angryy: Nastepny tel, z prośba o wydanie szczeniaków od suki, którą nam wcześniej zgłaszał a znajoma, ze do kogos się przybłakała. Chcielismy , jak była ciężarna zrobic sterylke aborcyjną, ale za nic się nie chcieli zgodzić. :diabloti: Przeceiz nie bedziemy się z nikim bic i wyrywac suk do sterylek. Efekt był do przeiwdzenia, teraz , jak nie mogą wydac szczeniorków, podnosza alarm. Miało by się ochotę powiedzięc,że niech sobie radzą sami,ze głupota i bezmyślność powinny być ukarane, ale szkoda tych szczylków, które niczemu nie są winne. I jeszcze kilka pilnych innych przypadkw i juz mam dosyc. Quote
Linssi Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Erka, uwazam, ze nalezy wreszcie zaczac im walic miedzy oczy za to co wyprawiaja. Ja sie chyba stad wyprowadze, ku**a na ksiezyc!! jestesmy 30000 lat za cywilizacja jakakolwiek. chalupy maja wyrabane jak ta lala, a psu jesc nie mozna dac. za megawypas uwazaja chleb suchy z mlekiem. ja tez prosilam ludzi u mnie na wsi, zeby sterylizowali suki... jak grochem o sciane. Zuzka2 ma do wydania 20 (ja pi****) szczeniakow, teraz kolejne. ale zeby przeznaczyc 1% podatku na zwierzeta, to nie, bo biedne dzieci i fundacje prezydentowej sa wazniejsze. fundacji dla biednych dzieci ciezko sie doliczyc, bo wyrastaja jak grzyby po deszczu. paniusie wiejskie natomiast maja suke i chca miec po niej szczeniaczka (chyba po to, zeby za chwile wyszla chora krzyzowka po mamusi i szczeniaku). nikt sobie nie zdaje sprawy z tego, ze suka nie wyda na swiat 1 szczyla, tylko w najlepszym razie 4 czy 5. za szczyt wspanialomyslnosci uwazaja zgloszenie, ze chca je wydac do domow. ale zeby pomoc to sfinansowac to oczywiscie nieeee, bo ich nie stac. ciekawe za co te hawiry pobudowali. nas natomiast stac na wszystko... na telefony, paliwo, zabiegi u wetow... czasem czuje sie jak Rumun pod kosciolem, ktory stale zebrze o kase od innych. proponuje przyjac nowy sposob rozmowy ze zglaszajacymi psy, ktorymi oczywiscie nie sa w stanie sie zaopiekowac, a jesli sa to bez bladego pojecia o zwierzetach, czego skutkiem jest 50 milionow szczeniakow do wydania w okresie, kiedy adopcje stoja, a my zbieramy po lasach to, co sie znudzilo wielkopanstwu. Mianowicie: najpierw zj*ba, a potem rozmowa i wymog zwrotu kosztow w jakims stopniu. co to ma byc? czy my caritas jestesmy czy co??:angryy: Quote
erka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Linssi, ale jak to wyegzekwujesz?? I od kogo, jak on zazwyczaj ledwo rozumie, co do niego mówisz. A gdyby nawet zrozumiał, to czy wydaje Ci się ,że na psaa przeznaczyłby chociaż grosz!!?? Quote
Zuzka2 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Dokładnie tak.Ludzi trzeba opierniczać,bo zachowują się jak opóźnieni w rozwoju.Ja mam do wydania ok.10szczeniąt i chyba 4kocięta po 20sierpnia.Nie moje,zasłyszane od znajomego ze wsi.Proponowałam osobom decydującym o losie tych zwierząt natychmiastowe uśpienie kociąt-miały 2doby.O szczeniakach nie trułam,bo pewnie zaraz się rozejdą po wsi jako 4ty lub 5ty pies na podwórku.Oczywiście zostałam zmieszana z błotem jako bezuczuciowa sadystka mordująca cudze "dzieci".No i gadaj sobie.Zaznaczam,że taką opinię miała nawet dziewczyna doskonale wykształcona,tyle,że zero pojęcia o realiach życia psów.Wg nich ogłosić na allegro po 1zł i rozdawać jak świeże bułeczki:angryy: Uważacie,że tygodniowe szczenięta to humanitarne uśpić?Bo mój wet.by w życiu nie uśpił. Quote
Linssi Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Nie wiem Erka, nie mam pojecia. Czasem po prostu zlosc we mnie wzbiera i mam ochote wziac kalacha i wystrzelac te wszystkie wsiowe niedorozwoje... Jedno jest pewne - z mojej strony skonczylo sie proszenie i blaganie wiesniakow, czy zechcieliby, a moze mogliby... Prawda jest taka, ze oni majac te swoje wlosci i po 2 miercedesy na podworkach moga sie troche wysilic. Jestem w 300% przekonana o tym, ze wiekszosc z nich na codzien korzysta ze skypa (z ktorego ja nie umiem korzystac :P), maja internet, komorki... to juz nie sa wsie sprzed 30 lat. potrafia sie starac o dostacje z unii a psa zawiezc do weta to nie laska? no to z mojej strony nie laska takim pomagac. nie twierdze ze wszyscy na wsiach oplywaja w luksusy, bo znam doskonale to srodowisko. ale skoro nie pozwalaja wysterylizowac suki, to niech potem sie sami martwia. niech placa za wlasna glupote. Zal szczylkow... bardzo zal... ale to neverending story. walka z wiatrakami okupiona Twoim, Erko, zdrowiem pscyhicznym i finansami, oraz naszymi rowniez. Bydlo sie przyzwyczailo do dobrobytu. Chetnie bym im to ukrocila. Quote
Jaaga Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 To wszystko są sytuacje bez dobrego wyjścia. jesli oleje sie wieśniactwo, to te wszystkie zwierzaki będą cierpiec i pewnie umierać. Jak zabiera sie od nich i im pomaga, to ciesza sie, ze trafili na frajerki i naiwne. Erko, sunia o której piszesz, to ta spod stodoły, która miała pół roku temu szczeniaki? Jakby udało sie ja złapać, to ją wezmę. Bardzo mi jej żal, a wierzę, że wiesniactwo rozwiąże problem za pomocą łopaty. Quote
emilia2280 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 No i ta suka nie bédzie pierwsza od lopaty zgladzona na tym samym podwórku chocby co poprzednie. Tylko o niej wiemy a o 100 innych w tej samej wsi juz nie. Mi tez réce opadly i mam dosc doraznej pomocy 0.0001% psów calymi swoimi oszczédnosciami, jak to robilam jeszcze do pól roku temu. Zmienilam taktyké bo ile nie wydam na psy teraz, to i tak jest i bédzie gorzej. Ale rozumiem Was jak musicie na to patrzec codziennie- gdybym mieszkala w Kielcach, pewnie siedzialabym za kratkami za kilka pobic i innych kar wymierzonych oprawcom a psu zadnemu na swojej drodze nie odmówilabym pomocy. Takze latwo mi sié tu gada, jak tu ulice czyste a jedyne 2 psy które zlapalam z ulicy byly... psami sásiadów, które w efekcie porwalam podczas ich wédrówek. Tyle ze tu psy sié usypia humanitarnie jak lecá i do tego musi dojsac w Polsce, za jakies 50 lat pewnie sié zlapiá za glowé ze trzeba jakos problem psów rozwiázac i wprowadzá odpowiednie europejskie rozporzádzenia. Dupa ze sterylkami i innymi- z tym nie nadázymy ani za 100 lat a psów bédzie coraz wiécej, nigdy mniej. Niemniej od czegos trzeba zaczác, ale swiadomosc ze to jest NIC odbiera mi w ogólé ochoté do zycia w takim gównianym swiecie. Quote
Zuzka2 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Wrzuciłam dziś na szerloka ok.20psów naszych kieleckich i buskich.Jeśli któryś nieaktualny,to dajcie cynk.Wrzucam na to miasto,w którym aktualnie przebywa pies. http://szerlok.pl/szukaj/?search[creator]=6457464f52415a514d673d3d&search[page]=1#page Quote
erka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Czekam na zdjęcie , które ma wsatwić ewelinka_m b.dużej , młodej suki, wyrzuconej za Daleszycami. Już zawiadomili schron, ale prosiłam żeby zadzwonili i odwołali wyrok choc o dwa dni, może cos się da dla niej zrobić. POdobno młodziutka, bardzo przymilna, ale ok 70 kg. Quote
ewelinka_m Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Wróciłam od p.Ani i już wstawiam zdjęcie ;) sunieczka ma podobno ok roku, bardzo łagodna i przyjazna... tylko ciąży na niej już wyrok...dyminy :-( p.s 15 sierpnia p.Ania wyjeżdża na wakacje..musimy do tego czasu znaleźć domek dla Puszka .. Quote
erka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Czyli trochę kaukazowata. Ale podobno bardzo łagodna i przyjazna do ludzi i innych psów. Jezeli czegoś nie znajdziemy przez dwa dni dla niej, to koniec. Jeżeli trafi do schronu, to juz jej się nie wyciągnie, za duże ryzyko. Pako zabezpieczyłysmy surowicą , jak był w tym przybytku kilka godzin, ale dla tak wielkiej suki koszt surowicy byłby ogromny. A przeceiz , tam zagrożenie nie tylko nosówką, czy parwo, ale kaszel kenelowy, jak u Borutka i inne świństwa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.