gusia0106 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 mala_czarna napisał(a):Takie ma troszkę chyba oko zaczerwienione, czy mi się wydaje? :roll: Na głowę się lecz! ;) Quote
obraczus87 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 gusia0106 napisał(a):na głowę się lecz! ;) oj prawda!!!!!!!! :) Quote
mysza 1 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Ale z niej pulpet:evil_lol:, matko kochana, chyba podwoiła masę ;) przynjamniej jak porównam do tego, co było kiedy ją widziałam ostatnio. Quote
mala_czarna Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 gusia0106 napisał(a):Na głowę się lecz! ;) Co Ty. Za późno juz :) obraczus87 napisał(a):oj prawda!!!!!!!! :) I Ty Brutusie przeciwko mnie??? mysza 1 napisał(a):Ale z niej pulpet:evil_lol:, matko kochana, chyba podwoiła masę ;) przynjamniej jak porównam do tego, co było kiedy ją widziałam ostatnio. Ja znam w Wawce taką jedna miłą panią, u której jest piesek, który intensywnie jest odchudzany. Może by Kostkę pchnąć do niej na 2-tygodniowy turnus? ;) Quote
gusia0106 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 mala_czarna napisał(a):Ja znam w Wawce taką jedna miłą panią, u której jest piesek, który intensywnie jest odchudzany. Może by Kostkę pchnąć do niej na 2-tygodniowy turnus? ;) Ta, jasne :stupid::stupid: ;) Quote
Diora Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Haha, jak Cię przeczytają właściciele Kosty to Cię nigdy więcej za próg nie wpuszczą :D Quote
go-ja Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 PIĘKNA Kostusia na tych zdjęciach :D :) Tak się cieszę, że jest szczęśliwa :) Quote
mala_czarna Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Poznajecie??? Nasza Kosteczka. Zdjęcia dostałam od Bartka 4 dni temu, ale dopiero wczoraj weszłam na pocztę: Quote
Nutusia Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Hihiiii... Reksia! :) Cudna! Jakoś tak... odmłodniała! Quote
dorota1 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Czy Kostka jest już na metamorfozach? Bo jak nie, to powinna tam jak najszybciej trafić;) Cudna, zadbana sunia:loveu: Quote
go-ja Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Jak ja się cieszę, że ona ma domek i jest szczęśliwa :) :) :) :) Quote
mala_czarna Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Kurcze, nie mam dobrych wieści :( Dzwonił do mnie własnie Bartek. Kostka miała w ubiegłą niedzielę 2 ataki padaczki.. Quote
fioneczka Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 mala_czarna napisał(a):Kurcze, nie mam dobrych wieści :( Dzwonił do mnie własnie Bartek. Kostka miała w ubiegłą niedzielę 2 ataki padaczki.. oby to "tylko" padaczka ... z nią można żyć, wet dobierze leki ... trzymam kciuki żeby było dobrze!! Quote
mala_czarna Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Dam mu namiary na lekarza żeby odpowiednio leki ustawił. Te ataki chyba były dość silne, bo Kostka straciła przytomność, z tego co zrozumiałam to całkowicie. Nie wiem, nie znam się na padaczce u psów. Bartek powiedział, że od ubiegłej niedzieli atak się nie powtórzył. Quote
fioneczka Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 mala_czarna napisał(a):Dam mu namiary na lekarza żeby odpowiednio leki ustawił. Te ataki chyba były dość silne, bo Kostka straciła przytomność, z tego co zrozumiałam to całkowicie. Nie wiem, nie znam się na padaczce u psów. Bartek powiedział, że od ubiegłej niedzieli atak się nie powtórzył. U mojej Sarusi rottki pierwszy atak wystąpił pod moją nieobecność, w domu był Krzychu i Mama. Z tego co opowiadał Kris to zaczęło Ją trzepać bardzo mocno i jednostajnie, zesztywniała, była półprzytomna, kiedy atak ustał nie poznawała nikogo, zaczęła warczeć na Krzycha :(. Wróciłam natychmiast jak do mnie zadzwonił, cieszyłasię ale miała takie "inne" oczka. Następny atak wystąpił równo siedem dni po pierwszym ... ale nasza Sarunia miała najprawdopodobniej guz mózgu ... ataki pojawiały się coraz częściej, były coraz silniejsze, leki nie skutkowały, pojechaliśmy do Wrocławia na kliniki bo Sarusia zaczęła ślepnąć, bardzo duże dawki sterydów, po trzech dniach nastąpiła poprawa, po kolejnym dniu przyszło załamanie, kryzys, atak nie ustępował przez całą dobę, wyciszał się i nasilał, organizm nie reagował na żadne leki ... to wszystko, od pierwszego ataku trwało niecałe 3 tygodnie ... miała 6 lat i 4 miesiące niech dobrze obserwują niunię , jej oczy, czy nie chowa się w ciemne miejsca ... niech idą do weta już teraz, ona musi dostawać leki żeby kolejny atak nie nastąpił lub był stosunkowo łagodny Quote
mala_czarna Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Asiu, dzięki za sugestie wszelakie, bo ja nie mam pojęcia o padaczce. Wczoraj jeszcze dzwoniłam do Bartka i Agnieszki. Dałam im namiary na neurologa, podpytałam jeszcze w jakich okolicznościach nastapił ten atak. No więc to się zdarzyło jeden dzień po gwałtownej burzy jaka wtedy przeszła przez Wawkę. Też ją pamiętam, bo moja Frotka przeraźliwie się bała, i siedziałyśmy w łazience. Burza była naprawdę przerażająca, w dodatku zaraz po zakończeniu jednej nadeszła druga. Zapytałam Bartka, czy Kostka się bała. Powiedział, że tak, ale raczej umiarkowanie. Popiskiwała trochę, wchodziła i schodziła z łóżka, w końcu z podkulonym ogonkiem poszła do siebie na posłanie. Czy ta burza mogła mieć coś wspólnego z tym atakiem? Nie wiem. Zapytałam też jak się czuje po tym luminalu. Powiedział, że jest bardzo senna. Wychodzi na spacery, ale jak wraca do domu to zaraz kładzie się i zasypia. Czy to nie jest za duża dawka, że pies jest taki otępiały? Quote
obraczus87 Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Tina (sunia mojej teściowej) ma ataki, gdy sie bardzo mocno zdenerwuje. ataki wsytępuja najczęściej w nocy, bądź na drugi i trzeci dzień po pojawieniu się takiej sytuacji. Stresuje ją np. kąpiel albo wizyta u weta. Dostaje luminal, ale wieczorem, bo po Nim własnie robi się senna i idzie spać. Dostaje mniejszą dawkę niż powinna i też jest senna. Więc nie wiem czy to kwestia dawki czy po prostu tego lekarstwa. Quote
mala_czarna Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Dzięki Marta za podpowiedź. Bartek też się troszkę uspokoił, bo wczoraj siedział na forach internetowych, sprawdzał jak funkcjonują psy z padaczką. W dodatku okazało się, że jakiś znajomy ma goldena, który już od 3 lat doskonale funkcjonuje na luminalu, i ataki ma naprawdę rzadko. Wczoraj sie też dowiedziałam, że od ponad roku Kostka ma kocie towarzystwo :) Bartek z Agnieszka przygarnęli jakąś biedną, jednooką bidę z ulicy. Quote
Akrum Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 co za wieści ... Ale nie ma się co dołować. Mój TZ też miał psa z padaczką przez kilka lat i da się z tym normalnie żyć. Quote
mysza 1 Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Niedobrze ;( ale pewnie, ze może z tym żyć. Jakoś ostatnio więcej tej padaczki, sporo psów choruje albo takie mam wrażenie. Quote
mala_czarna Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 [quote name='fioneczka']jakieś wieści od Kostki?[/QUOTE] Zadzwonili do mnie 3 dni temu, że... dopiero idą z nią do weta, bo stan finansów nie pozwalał im na konsultację u lekarza, do którego namiary podałam. Ponoć na tydzień przezd telefonem do mnie Kostka znowu miała atak :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.