Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gusia0106 napisał(a):
Na głowę się lecz!

;)


Co Ty. Za późno juz :)

obraczus87 napisał(a):
oj prawda!!!!!!!! :)


I Ty Brutusie przeciwko mnie???

mysza 1 napisał(a):
Ale z niej pulpet:evil_lol:, matko kochana, chyba podwoiła masę ;) przynjamniej jak porównam do tego, co było kiedy ją widziałam ostatnio.


Ja znam w Wawce taką jedna miłą panią, u której jest piesek, który intensywnie jest odchudzany. Może by Kostkę pchnąć do niej na 2-tygodniowy turnus? ;)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Ja znam w Wawce taką jedna miłą panią, u której jest piesek, który intensywnie jest odchudzany. Może by Kostkę pchnąć do niej na 2-tygodniowy turnus? ;)


Ta, jasne :stupid::stupid:

;)

  • 3 months later...
  • 3 months later...
  • 8 months later...
Posted

mala_czarna napisał(a):
Kurcze, nie mam dobrych wieści :( Dzwonił do mnie własnie Bartek. Kostka miała w ubiegłą niedzielę 2 ataki padaczki..


oby to "tylko" padaczka ... z nią można żyć, wet dobierze leki ... trzymam kciuki żeby było dobrze!!

Posted

Dam mu namiary na lekarza żeby odpowiednio leki ustawił. Te ataki chyba były dość silne, bo Kostka straciła przytomność, z tego co zrozumiałam to całkowicie. Nie wiem, nie znam się na padaczce u psów. Bartek powiedział, że od ubiegłej niedzieli atak się nie powtórzył.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Dam mu namiary na lekarza żeby odpowiednio leki ustawił. Te ataki chyba były dość silne, bo Kostka straciła przytomność, z tego co zrozumiałam to całkowicie. Nie wiem, nie znam się na padaczce u psów. Bartek powiedział, że od ubiegłej niedzieli atak się nie powtórzył.


U mojej Sarusi
  • rottki pierwszy atak wystąpił pod moją nieobecność, w domu był Krzychu i Mama.
    Z tego co opowiadał Kris to zaczęło Ją trzepać bardzo mocno i jednostajnie, zesztywniała, była półprzytomna, kiedy atak ustał nie poznawała nikogo, zaczęła warczeć na Krzycha :(. Wróciłam natychmiast jak do mnie zadzwonił, cieszyłasię ale miała takie "inne" oczka.
    Następny atak wystąpił równo siedem dni po pierwszym ... ale nasza Sarunia miała najprawdopodobniej guz mózgu ... ataki pojawiały się coraz częściej, były coraz silniejsze, leki nie skutkowały, pojechaliśmy do Wrocławia na kliniki bo Sarusia zaczęła ślepnąć, bardzo duże dawki sterydów, po trzech dniach nastąpiła poprawa, po kolejnym dniu przyszło załamanie, kryzys, atak nie ustępował przez całą dobę, wyciszał się i nasilał, organizm nie reagował na żadne leki ... to wszystko, od pierwszego ataku trwało niecałe 3 tygodnie ... miała 6 lat i 4 miesiące


  • niech dobrze obserwują niunię , jej oczy, czy nie chowa się w ciemne miejsca ... niech idą do weta już teraz, ona musi dostawać leki żeby kolejny atak nie nastąpił lub był stosunkowo łagodny

  • Posted

    Asiu, dzięki za sugestie wszelakie, bo ja nie mam pojęcia o padaczce. Wczoraj jeszcze dzwoniłam do Bartka i Agnieszki. Dałam im namiary na neurologa, podpytałam jeszcze w jakich okolicznościach nastapił ten atak. No więc to się zdarzyło jeden dzień po gwałtownej burzy jaka wtedy przeszła przez Wawkę. Też ją pamiętam, bo moja Frotka przeraźliwie się bała, i siedziałyśmy w łazience. Burza była naprawdę przerażająca, w dodatku zaraz po zakończeniu jednej nadeszła druga. Zapytałam Bartka, czy Kostka się bała. Powiedział, że tak, ale raczej umiarkowanie. Popiskiwała trochę, wchodziła i schodziła z łóżka, w końcu z podkulonym ogonkiem poszła do siebie na posłanie. Czy ta burza mogła mieć coś wspólnego z tym atakiem? Nie wiem.

    Zapytałam też jak się czuje po tym luminalu. Powiedział, że jest bardzo senna. Wychodzi na spacery, ale jak wraca do domu to zaraz kładzie się i zasypia. Czy to nie jest za duża dawka, że pies jest taki otępiały?

    Posted

    Tina (sunia mojej teściowej) ma ataki, gdy sie bardzo mocno zdenerwuje. ataki wsytępuja najczęściej w nocy, bądź na drugi i trzeci dzień po pojawieniu się takiej sytuacji. Stresuje ją np. kąpiel albo wizyta u weta.
    Dostaje luminal, ale wieczorem, bo po Nim własnie robi się senna i idzie spać. Dostaje mniejszą dawkę niż powinna i też jest senna. Więc nie wiem czy to kwestia dawki czy po prostu tego lekarstwa.

    Posted

    Dzięki Marta za podpowiedź. Bartek też się troszkę uspokoił, bo wczoraj siedział na forach internetowych, sprawdzał jak funkcjonują psy z padaczką. W dodatku okazało się, że jakiś znajomy ma goldena, który już od 3 lat doskonale funkcjonuje na luminalu, i ataki ma naprawdę rzadko. Wczoraj sie też dowiedziałam, że od ponad roku Kostka ma kocie towarzystwo :) Bartek z Agnieszka przygarnęli jakąś biedną, jednooką bidę z ulicy.

    • 1 month later...
    Posted

    [quote name='fioneczka']jakieś wieści od Kostki?[/QUOTE]


    Zadzwonili do mnie 3 dni temu, że... dopiero idą z nią do weta, bo stan finansów nie pozwalał im na konsultację u lekarza, do którego namiary podałam. Ponoć na tydzień przezd telefonem do mnie Kostka znowu miała atak :(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...