halcia Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Rycze!!!I musze wierzyć,ze pokochali psiaka.Jednak jesli ludziom sie chce pofatygować kawałek drogi....to jest nadzieja,ze poważnie podeszli do wyboru tego właśnie psiaka.Zorzulku,bądz kochana i kochaj.Wierzę,ze sie uda.A marze o bezpośredniej relcji państwa na dogo.....marzenia podobno warto mieć....Zorzuś,trzymaj sie "mała"!:lol:Czasem cuda się zdarzają..... Quote
kaskadaffik Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 O się popłakałam, jak aZorzulka w Panią wtulona na pierwszym zdjęciu, oby wszystko było super .... poproszę jak będę w schronisku o jakies dane, może dostanę ... Ślicznotko wszystkiego co najlepsze Ci życzę!!! Quote
Ulka18 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Pani Iza pisala, ze byl z panstwem ich 10 letni synek i ze Zorza wylizala go 'na wszystkie strony'. Mysle, ze Zorzy nie da sie nie kochac. Jesli tylko panstwo lubia zwierzaki, to ja na pewno pokochaja. Dzis jest 11.2.2011 - czyli razem 8. Powinno byc dobrze, bo los chce, zeby szczescie Zorzy trwalo w nieskonczonosc. Oby tylko ludzie poddali sie wibracji tego dnia :kciuki: Quote
majuska Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Też myślę, że wszystko będzie dobrze, dziś pewnie jeszcze mały stresik u Zorzuni, ale jutro i w kolejnych dniach "okręci " sobie państwa wokół palca podejrzewam:razz:, tak jak Ulka piszesz jej się da nie pokochać...zreszta jak widac na fotach powitanie z przytulaniem bardzo dobrze wróży. W takim razie Zorzuniu życzę ci szczęścia i miłości!!! Quote
aganela Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 dla takich cudów warto robić ogłoszenia ,allegro pieskom,to daje siłę.:) tak myślę. Quote
Ulka18 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Majuska, zmien pls tytul, zeby nie zapeszac :modla: Quote
kaskadaffik Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 8!!!! moja najukochańsza i najszczęśliwsza cyfra!!!!!! Zorzulka musi być tylko dobrze :) Quote
karolciasz28 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Dla takich chwil warto żyć!!!:loveu: Quote
Reno2001 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Bardzo, bardzo się cieszę. I wierzę, wierzę, wierzę!!! Quote
*Gajowa* Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Tak bardzo się cieszę. Zorza to śliczna, mądra sunia... wierzyłam, że znajdzie wspaniały dom. Bądź już zawsze szczęśliwa Zorzuniu... Quote
Rossi76 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Zorza to teraz nasza Tosia, dzisiaj to jej pierwszy dzień u nas. Jest naprawdę kochana nie wiemy jak taki pies jak ona mógł być w schronisku.Chodzi za nami wszędzie , ciągle się przytula i jest bardzo grzeczna.Zwiedziła już cały dom choć czuła się bardzo niepewnie.Dogadała się z naszym psem Tytusem nawet się chwile bawili ale póżniej się zdenerwowała bo on jest jeszcze młody i zabawa nie ma końca ale jest ok.Nasze dzieci się jej nie boja ona z nimi cały czas siedzi i się tuli nasza córka opowiadała jej bajki a ona siedzi i słucha jak by wiedziała o co chodzi. Na razie wychodzi na smyczy. Jest kochana . Mamy nadzieje że dobrze jej u nas będzie.Za kilka dni napiszemy coś więcej. Quote
aganela Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 [quote name='Rossi76'].Nasze dzieci się jej nie boja ona z nimi cały czas siedzi i się tuli nasza córka opowiadała jej bajki a ona siedzi i słucha jak by wiedziała o co chodzi. kochana Tosia :) Quote
ela020 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Jestem u Zorzy ...matulu kochana rycze ze szczescia czytajac ze ma domek i kochanych ludzi......:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:dziewczyny jestescie wielkie, szacunek i jeszcze raz szacunek dla Waszej pracy:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
ela020 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 [quote name='Rossi76']Zorza to teraz nasza Tosia, dzisiaj to jej pierwszy dzień u nas. Jest naprawdę kochana nie wiemy jak taki pies jak ona mógł być w schronisku.Chodzi za nami wszędzie , ciągle się przytula i jest bardzo grzeczna.Zwiedziła już cały dom choć czuła się bardzo niepewnie.Dogadała się z naszym psem Tytusem nawet się chwile bawili ale póżniej się zdenerwowała bo on jest jeszcze młody i zabawa nie ma końca ale jest ok.Nasze dzieci się jej nie boja ona z nimi cały czas siedzi i się tuli nasza córka opowiadała jej bajki a ona siedzi i słucha jak by wiedziała o co chodzi. Na razie wychodzi na smyczy. Jest kochana . Mamy nadzieje że dobrze jej u nas będzie.Za kilka dni napiszemy coś więcej. ......da Panstwu wiele szczescia i Panstwo jej tez.....Pozdrawiam serdecznie Quote
Reno2001 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Witamy na forum Rossi76. Bardzo, bardzo się cieszymy, że pojawiliście się tutaj na dogo. Nie ma to jak relacja z pierwszej ręki :). Jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy za adopcję Tosi. Tyle się suczydło naczekało. Mamy jednak nadzieję, że po prostu tak właśnie musiało byc. Życzę Wam dużo, dużo szczęścia we wspolnym życiu!!! Quote
majuska Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 O jak wspaniale , że Tosiowa Pańcia jest tutaj, chyba lepiej być nie mogło, jak ta biedula tyle siedziała bez miziania i pieszczot, przecież nie może bez nich żyć, korzystaj mała, korzystaj teraz :) Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia dla całej Waszej rodzinki:loveu: Quote
halcia Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Czyli spełniają się marzenia!!!!Bardzo dziekuję za zalogowanie sie na dogo i relacje z pierwszej ręki.Ogromnie sie cieszę,ze pokochaliście Tosię,ale pare zakazów jej dajcie,bo to duża mądrala i trzeba uważac by nie miała chęci dominacji jak sie juz dobrze zadomowi.A jak bardzo mozna ją kochac,to wiem......bo to rozczochrane co ją ciagle obejmuje to ja;)Serdecznie pozdrawiam i ogromnie się cieszę,ze trafiła na mądrych,wrazliwych i kochających ludzi.:lol::lol: Quote
Rossi76 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Dzisiaj Tosia (Zorza) była z nami w lesie na pierwszym spacerze.Nawet nie wiecie ile ona ma w sobie energii i radości.Biegała z naszym Tytusem jak szalona.Nie odchodzi od nas daleko i się pilnuje.Chyba dawno nie widziała tak dużej przestrzeni.TE jej nóżki w niczym jej nie przeszkadzają ,kica jak zając ale daje rade:lol: Teraz odpoczywa w domu ,chyba jej się podobało, a naszemu Tytusowi też.Dziś rano jak wstaliśmy ona na swoim kocu miała pełno naszych ubrań :lol: zauważyliśmy że jak leży jakiś ciuch to ona sobie bierze go na kocyk ale nie gryzie. Quote
halcia Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 To pewnie zamiast przytulania.....ma ten Wasz ukochany zapach przy sobie.A jak Tosia radzi sobie na śliskim parkiecie?PYtam z ciekawosci,bo mój psiak ma problem z chodzeniem po parkiecie.Boi sie,bo ma problem z nogami/pies po przejsciach/boi sie poslizgu i wywrotki.ZOrza-Tosia dawno nie widziała duzej przestrzeni.W schronisku była tulona,ale nie było możliwości wyprowadzania na spacer....Ogromnie sie cieszę z jej radosci i z tego,ze WY dzielicie sie tym nami. Quote
Ulka18 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Ale niespodzianka :crazyeye: Mamy Pancie Zorzy na dogomanii :klacz: Niesamowicie sie ciesze, a Halcia chyba ryczala ze szczescia :fadein: To w koncu Halci ulubienica i na wszystkich zdjeciach zawsze byly przytulone, Zorza lubila sie przytulac, wiec nie mialysmy problemu z robieniem zdjec. Zorza nie miala ruchu w schronisku, siedziala w boksie, wiec teraz bedzie odrabiac stracony czas. Ona biega nieco inaczej niz inne psy, ale energii ma skumulowanej duzo i zanim ja spali to chwile zejdzie. Jesli chodzi o ubrania, to sunia moze chce 'miec' Was rowniez podczas snu, wtedy czuje sie bezpiecznie. Ona jest wdzieczna za podarowanie jej prawdziwego domu, a ubrania Panciow bedzie traktowac z szacunkiem. Na wszelki wypadek prosimy bardzo o zalozenie Zorzy-Tosi adresowki. Quote
kaskadaffik Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 A ja się wymalowałam na urodziny szwagierki i się znowu popłakałam, do mnie nie dociera chyba jeszcze że Zorzulek jest u siebie w domu, chyba tak naprawdę nie wierzyłyśmy, że Zorzulkę adoptuje ktoś tak po prostu z dnia na dzień ze schroniska. Muszę się iść wymalować od nowa;) Quote
kaskadaffik Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 A znoszenie rzeczy to chęć przebywania z Waszym zapachem cały czas:) w hotelu wiele psów zabierało mi skarpetki, spodnie, co tylko zostawiłam na widoku i się na tym rozkładały ;) a nieraz nie chciały oddać ;) Quote
*Gajowa* Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 aganela napisał(a):Gajowa możesz zmienić bannerek :) Zrobiłam to z przyjemnością... Ale fajne wieści z nowego domku Zorzy/Tosi :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.