kaskadaffik Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Krew kaukaza niestety, żeby nie brała góry... Myślę, że jakby z Tosią często, w miarę możliwości wychodzić do ludzi i pozwalać jej poznawać dużo nowych osób, to z czasem się nauczy, że obce osoby nie sa złe :) Quote
Rossi76 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Ja tez uwazam ze z czasem jej przejdzie,musimy ja przyzwyczajać, ale np moją mame widziała pierwszy raz i tuliła sie do niej tak jak do nas.nawet ne zawarczała. Quote
Ulka18 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Ja bym namawiala znajomych, zeby przychodzil ze smakolykami. Stali spokojnie i rzucali Tosi smakolyki, wtedy ona bedzie kojarzyc obcych nie tylko z zagrozeniem. Podawanie smakolykow z reki dopiero za jakis czas, na razie lepsze jest rzucanie ich Tosi. Owczarki jak to psy pasterskie maja instykt obrony stada, ale lepiej jednak psa przyzwyczajac do nowych ludzi, niz wzmacniac instynkt. Quote
halcia Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 W Mamie Tosia wyczuła rodzinę.A jest jakis "schemat"których ludzi Tosia nie lubi?Moze mężczyzn,może takich,którzy też nie lubia psów,może głosnych?Ale to juz z ciekawości pytam.I to tylko na wejściu,czy podczas całej wizyty? Quote
Rossi76 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Tosia ogólnie szczerzy zeby na wszystich,czasami jak ktoś u nas jest to musimy ja trzymać a czasem jest tak że pózniej kładzie się i nie zwraca uwagi że ktoś jest.Nie zauważyłam zeby jakos specjalnie regowała na te same osoby.Dla nas jest kochana nigdy nawet nie zawarczała.Tośka to odmieniony pies różnica jest ogromna między pierwszymi dniami a teraz.Tosia jest pewna siebie wszędzie chodzi i zagląda sama wskakuje do auta biega po domu jak szalona jak chce sie bawić. Boimy sie żeby nie złapała kogos zebami , ale pracujemy nad nią i mamy nadzieje ze będzie ok.Zabawy z tytusem sa co dzien czasami bawia sie kilka godzin a potem leża jak martwi. Z oczami lepiej mniej ropieja .To zupełnie inny pies wesoły i pogodny:lol: Chore łapki w niczym nie przeszkadzaja , Tośka pije tylko witaminy pozdrawiamy;) Quote
halcia Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 To super!I super że czasem zmęczone padają.Możesz odpocząc o ile wcześniej nie zrobiły demolki.Wygląda na to,ze Tosia jest zaborcza i zazdeosna o Was.Dobrze ze stała sie radosnym psem...to tylko dzięki Wam!To,ze sama wskakuje do auta,też mnie dziwi,wydawałó sie ,że trzeba będzie jej pupe podnieśc.Cudownie sie czyta takie wieści! Quote
Rossi76 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 My też myślelismy że na te łapki trzeba będzie bardzo uważac. Ale Tośka chyba sama o nich zapomina ze śą takie felerne. Wskakuje na łózko , do auta a za piłka to lata jak szalona wyskakuje do góry i sama czasami sie boje o te łapy,A ona zachowuje sie jak zdrowy pies Quote
Rossi76 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 a za sprzątanie się zaraz zabieram bo jak sie bawia to nawet nie ma sensu. Jakbys zobaczyła jak sa wyslinieni Toska cała mokra i tytek tak samo Quote
halcia Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Podejrzewam,że wiem,sama mam dwa psy.Nie zawsze sie bawia,/Nuta leniwa,a Filip felerny/ale jak już sie bawia to godzinami można sie zasmiewać i gapic na nie.Nuta naskakujac na Filipa i wywracając go na poczatku,wbrew pozorom wzmocniła mu nogi i "usportowiła"gościa.Myśmy ją na poczatku karcili,a potem okazało sie,ze to ma dobry wpływ na nogi Filipa/tylko że on był po paraliżu,być moze coś ponosówkowego no i olbrzymi reumatyzm/Jak Nuta pędziła"na niego"to wolał sie nieraz sam wywrócic,a ona nim ponewierała i zawsze małpa wyczuwała słabszą noge.Ale jak ją odganialiśmy,Filip smutno za nią patrzył.I wyszło na to,ze mu sie to podoba,z czasem zaczął być coraz cwańszy,a teraz dolega mu wszystko przy mokrej pogodzie ,no i starośc powoli.... Quote
Ulka18 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Te lapki to Tosia ma tylko krzywe, tak jej te kosteczki nadmiernie wyrosly. Ludzie tez maja krzywe i tancza i hulaja np. na zabawach czy weselach. Z samochodem az dziw bierze, ze sama wskakuje, mozna by sie spodziewac, ze bedzie sie np. bala, ze ja oddacie jak poprzedni wlasciciele. Fajnie sie czyta opowiesci o Tosi i cieszy fakt, ze nie ma jej juz w schronisku, w ktorym jest teraz remont i naprawde ciezko o miejsce. Quote
kaskadaffik Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 I że jej się kudły nie obklejają tym wszystkim.... :) :) super wieści, dobrze że lepiej z oczkami :) Quote
Rossi76 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 W przyszłym tygodniu jak pogoda pozwoli będa robic nam ogrodzenie.Tośka bedzie mogła swobodnie biegać , bo narazie chodzi na smyczy a biega tylko w lesie . Przyślę wam filmik jak szaleje.:lol: Quote
kaskadaffik Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 To zacieramy rączki i nie mozemy się doczekać :) Quote
Ulka18 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Czekamy, oczywiscie czekamy na filmik, zdjecia, wiesci :D Quote
kaskadaffik Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Ja też czeka, i przelałąm Ci pieniążki ode mnie i od Halci wialki psie !! :) Quote
halcia Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Kasia,napisałaś jak ja nieraz....nie pomyliłas wątku Zorzy z innym? Quote
halcia Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Co tam u TOSi?Wszystko w porzadku?Uszka zdrowe?Zabawa zgodna? Quote
Rossi76 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 U Tosi wszystko wporządku oczka już zdrowe.Od wczoraj robią nam ogrodzenie, i Tosia po niedzieli będzie już biegać.Apetyt jej bardzo dopisuje chcemy ją troche odchudzić , i dajemyjej mniejsze porcje a ona cały czas by jadła. W domu jest aniołkiem a jak ktoś przyjdzie to nic się nie zmieniło dalej szczerzy zęby.Zastanawiamy sie jak zrobimy w wakacje , bo w sierpniu jedziemy na wczasy i chcemy klucze zostawić sasiadą żeby doglądali tytusa i tosi ale czy tośka pozwoli wejść i żeby nie ugryzła Do wakacji jeszcze troche czasu musimy ją oswajać z sąsiadem .Pozdrawiamy:lol: Quote
Rossi76 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Dziwi nas ta agresja tosi do innych ludzi bo przecierz jak pojechaliśmy po nia do krakowa to też byliśmy dla niej obcymi osobami a ona odrazu sie tuliła do głaskania i nie warczała.Mój mąz mówi że ona uważa dom i nas za swoja własnośc i że jak będzie na dworze to będzie mniej agresywna a w pomieszczeniu sie tak zachowuje.Zobaczymy.:lol: Quote
halcia Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Sama nie wiem jak to tłumaczyc.Wyczuła,ze wieziona jest do WAs,a Wy jesteście tacy"jej"Reszta nie wiem,pewnie jej niepotrzebna,może obawia sie zagrożenia,pewnie troche zazdrośći,zaborczości,ale myśle,że wyczuje,że Wy takich zachowań sobie nie życzycie i nie popieracie.Dzięki za wieści.Przy ogrodzeniu ruchu już jej nie braknie,a spacerek będzie odmianą. Quote
Ulka18 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Radzilabym jak najczesciej zapoznawac Toske z nowym osobami. Moje suczki tez sa nieufne, ale np. przychodzi korepetytor do corki, ktory bardzo boi sie psow, a one to wyczuwaly i szczekaly. Pokonalismy lody poprzez dawanie psom smakolykow przez korepetytora. Oczywiscie nie daje sie przysmakow jak psy szczekaja, dopiero jak sie uspokoja, mowimy siad, wtedy przysmak. Teraz Pan Pawel jest traktowany przyjaznie i wrecz oczekiwany. Sasiadka, ktora ma zostac z psami w wakacje juz dzis powinna codziennie przychodzic i zapoznawac sie z psami. Trudno byloby jej bez poznania psow, zostac z nimi 2 tygodnie. Musi jakby wejsc do 'stada'. Gdy Tosia warczy na obcych trzeba stanowczo skorygowac np. powiedziec glosno 'ej' albo klasnac, pstryknac palcami. Nagradzac tylko dobre zachowanie. Widac Tosia poczula sie alfa i odpowiedzialną za 'stado'. Quote
Rossi76 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 ogrodzenie już skończone i mamy fajną wiadomośc :lol: Tośia warczała i rzucała się na wszystkich robotników którzy robili to ogrodzenie , ale jednego szczególnie polubiła ciągle ją głłaskał przytulał nawet chodził z nią na smyczy jak go widział to bardzo sie cieszyła a pozostali sie jaj bali, może przekona sie do innych ludzi,albo wyczóła ze facet lubi zwierzaki bo mówił że sam ma dwa psy. Byliśmy bardzo zdiwieni jej zachowaniem bo jeszcze nikomu nie dała się pogłaskać nie mówiąc już o tuleniu i zabawie:eviltong: Pozdrawiamy Quote
halcia Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Wyglada na to,ze do domu beda mieli wstep tylko psiolubni:diabloti::evil_lol:a Zorza-Tosia jak to baba moze byc uparta.Fajnie,ze macie juz ogrodzone i przetestowana Tosie przez przypadek:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.