Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 739
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja tez nie wierzyłam i czułam sie bezradna....nawet ostatnio mówiłam to Reno.A te jej biedne nózki na betonie lato- zima....nawet myslec nie chce,co by to było przy dożywociu w schronisku!

Posted

Szok!!!Nasza duża krółewna szczęśliwa!!!Piekna,zadbana i kawaler cudny!Ale......ja chce fotke na hustawce:placz::placz::placz:,ale kaprysy,co?Ogromne dzieki Wam za Zorze_Tosie,ze wzięliscie,ze kochacie i dbacie,a ten duży kudłacz kochany wreszcie może sie usmiechac!:loveu:Serdeczne pozdrowienia dla całej Wspaniałej Rodziny:loveu:

Posted

na huśtawce musze ją przyłapać ale napewno też cykne, tylko mamy problem ze wstawieniem tych zdjec i nie wiemy czemu one nam nie wyskakuja na forum robiliśmy wszystko według wskazówek,ale fajnie że zdjecia już są. Tosia zttytusem jak nie szaleją to razem leżą liżą się a i czsem warczą na siebie.

Posted

Cudnie wygladają razem.Fotki raczej potwierdzaja czułosci miedzy nimi.Obydwa psiaki przecudne.Zawsze podkochiwałam sie w ONkach.Ja Ci wierzę,ze masz problemy ,ja sie nawet za to nie biore bo nie mam cierpliwosci.Cierpliwosc to mam chyba tylko do psiaków.ELoise kochana,dziękujemy,mamy nadzieje,ze polecasz sie na "przyszłość?"

  • 2 weeks later...
Posted

U Tosiuli wszystko w porządku,choć upały jej bardzo dokuczają. Na Tytusa mamy sposób oblewamy go wodą z węża bo on to uwielbia i jest mu chłodno a Tosia boi sie gdy chcemy ją troche schłodzic więc nie robimy tego na siłe.Ona też strasznie boi sie burzy .Ale pisze bomusze się z wami podzielić przykrą wiadomoscia. Nasze dzieci przyniosły dziś do domu maleńkiego kotka którego znalazły w zawiązanej reklamówce razem z trzema innymi:shake:.Na wszystkich tych kotach chodziły larwy wychodziły im oczami uszami . pojechaliśmy do weterynarza i powiedział ze kotki narodziły się dzis tylko jedzą je larwy chyba muchówki. Uśpił kotka bo powiedział ze go zywcem jedzą dzieciaką było bardzo smutno jestem ciekawa co z pozostałymi kotkami,pewnie się męczą.Ludzie są okrutni żywe stworzenia wsadzić do worka i zostawic je na pastwe losu ja bym takiego s.........a wsadziła do wora żeby posiedział pare godzin w upale , może by się czegoś nauczył .Przykro patrzeć na taką męczarnie:shake:

Posted

Oj Cioteczka, szkoda, że dzieci to musiały widzieć, to na co my się napatrzymy zajmując sie psami to jest jakaś masakra, ludzie powinni się wstydzić, że się śmią nazywać ludźmi :( :(

Cieszę się, że Tosia jest taka szczęśliwa, ona jka mój Lobo, teraz pewnie się chowa do cienia i dyszy, tyle futra robi robotę !

Posted

my też kiedyś latem znaleźliśmy kociątka :( w nocy, na kocyku je "dobroczyńca" zostawił :( nie było wtedy weterynarza, którego mozna w nocy wezwać, wiec zawieźliśmy je do schroniska- tam nam powiedzieli, że zaraz rano weterynarz je uśpi :( też je larwy jadły:( wracaliśmy z imprezy i pojechaliśmy taksówką... niezły hardcore to był, ehhh :(

Posted

Rosi,a moze spokojne polewanie z reki,takie chlapanie...ja tak chłodze swoje ananasy,bo tez sie boją wody.Czasem jak lezy kłade na psiaku mokry recznik.Filip najpierw sie bał,a teraz wie,ze to pomaga....Fajnie,ze u Was dobrze.Pozdrawiamy.

  • 2 weeks later...
Posted

Teraz tak jeszcze raz oglądałam zdjęcia....to Tytus taki rozmarzony...zakochany może?Jak tam Tosieńka nasza,z tego co pamietam boi sie burzy,to zły czas dla niej...te burze,te upały?Co tam u Was Rosi?

  • 2 weeks later...
Posted

Witam ostatnio mamy kłopoty ciągle z komputerem i nic nie pisaliśmy. U nas ok. Tosiulka ma sie dobrze ostatnio mieli kompanko ze szlałfa zimną wodą Tosia też jest polewana tylko małym strumieniem to wtedy sie nie boi a Tyuts to ma swietną zabawę uwielbia lanie wodą.1 sierpnia jedziemy na wczasy do piesków będzie przychodził sąsiad 2 tygodnie nas nie bedzie na pewno będą tęsknić . Tosia chyba bardziej niż Tytus bo ona to jest taka nasza przytulanka zaczepia łapami żeby ją ciągle smyrać przewraca się do góry nogami i chce żeby ją miziać .Ostatnio nasz Julka zostawiła otwarta bramke i tóśka z Tytusem nam uciekli , ale wrócili .Myślałam już ze Tosia zwieje i nie przyjdzie ale grzecznie wróciła jak ją zawołałam . Ona chyba już sie zadomowiła u nas na dobre. Jest kochana i mądra ale wszyscy mówią że ona ma smutne oczy.Jest wierna ona potrafi w upale leżeć przy mnie na leżaku i nie odejdzie na krok To takie kochane psisko taka duża maskotka.:lol:Z Tytkiem sie dogadują jest ok.

Posted

Bardzo nas cieszą dobre wieści.Dziekujemy.A smutne oczy,czasem taka psia uroda i miejmy nadzieje,ze to to,a nie złe przejscia z jej życia.Niestety nie dowiemy się tego.I tak bardzo Wam zawsze bedziemy wdzięczni za cudowny dom dla suni.Pozdrawiam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...