Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rossi,jak tam sie miewa następca Tytuska?Czy psiaki dobrze sie czują ze sobą?Serdecznie pozdrawiamy i prosimy o fotki w wolnej chwili,raz ze często wspominamy Zorze/Tosie,a dwa nie ukrywam jestesmy ciekawe nowego psiaka.:)

  • 1 month later...
  • Replies 739
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

halcia napisał(a):
Rossi,jak tam sie miewa następca Tytuska?Czy psiaki dobrze sie czują ze sobą?Serdecznie pozdrawiamy i prosimy o fotki w wolnej chwili,raz ze często wspominamy Zorze/Tosie,a dwa nie ukrywam jestesmy ciekawe nowego psiaka.:)

[/HR]Witam. U Tosi wszystko w porządku . Tytus okazał się bardzo groźnym agresywnym psem ugryzł już 2 osoby i zaczął skakać do naszej Julki. Z tego powodu mamy duzo nieprzyjemności . Postanowiłam że go oddamy bo nie ma sensu trzymać psa który nas nie słucha i jest agresywny.I tu zaczęły sie schody w schronisku w Wojtyszkach powiedzieli ze oni tego psa nie przyjmą . obdzwoniłam wszystkie schroniska i nigdzie go nie chcieli przyjąć. w Wojtyszkach wiedzieli że ciagle do nich wydzwaniamy i odbierała zawsze sprzątaczka lub kierowca i poinformowali mnie ze szef nie wyraża zgody i ze mam już tam więcej nie dzwonić. Zadzwoniłam tylko poinformować ich ze zgłaszam sprawę na policje i nagle za 5 minut dostałam tel że mam go rano przywieść. Straszne doświadczenie. jednak toska jest ze schronu ale to zupełnie inny pies ona ma w sobie tyle psiej milosci i wiem ze nikogo by nie ugryzła .pozdrawiam

Posted (edited)

A Tytus byl wykastrowany? Wojtyszki to schron na 2 tysiace psow, masakra i afera za afera. Tam sa psy zle traktowane, stad ich agresja. Niejedno zle slyszalam o Wojtyszkach, tam nie ma zadnych wolontariuszy, sa skazani. Pewnie ten pies tam niczego dobrego nie doswiadczyl.

Edited by Ulka18
Posted

halcia napisał(a):
Rossi mamy w Mielcu radosne cudo kaukazowate,tylko by sie bawił pieszczoch,ale to daleko....Ramzes.


Na razie damy sobie spokój bo ja to bym wzięła jeszcze psiaka ale mój maż powiedział ze Teraz będziemy mieli już tylko Tosie, dokąd z nami bedzie . Niewiadomski jeszcze czy pani ktora ugryzl nie wniesie sprawy do sądu. Prosiliśmy ja żeby sie zastanowiła bo nie było to celowe porostu wyleciał i ugryzł

Posted

halcia napisał(a):
Rossi mamy w Mielcu radosne cudo kaukazowate,tylko by sie bawił pieszczoch,ale to daleko....Ramzes.


Na razie damy sobie spokój bo ja to bym wzięła jeszcze psiaka ale mój maż powiedział ze Teraz będziemy mieli już tylko Tosie, dokąd z nami bedzie . Niewiadomo jeszcze czy pani ktora ugryzl nie wniesie sprawy do sądu. Prosiliśmy ja żeby sie zastanowiła bo nie było to celowe porostu wyleciał i ugryzł

Posted

Wspólczuje i Wam i psu,bo wiem,ze nie była to łatwa decyzja.Wiem ze Zorza na poczatku tez stwarzała problem,nie zniechęciliscie sie,pracowaliscie by było dobrze.I całe zycie bede Wam wdzieczna za danie Zorzy wspaniałego domu.Teraz czekałby ja beton w boksie i czasem wybieg.W soboty i niedziele pieszczoty wolontaruszy.A dzieki Wam ,wielka fuksiara może byc szczęśliwa.Ja mam psa nieufnego,który gryzie przy głaskaniu jak mu sie odwidzi.Na szczęscie nie atakuje.Zesztą teraz juz staruszek,walczymy by mógł chodzic,zeby wylatuja,ale jeszcze dziabnąc próbuje..
A Rossi,załozyłysmy Fundacje,za dwa lata bedzie mozna 1% wpłacać na mielczaki.To nasza wolontariacka Fundacja.Bo miasto strasznie sknerzy,leczymy za swoje pieniądze.

  • 3 months later...
Posted

Co tam u Was Rossi słychac?Jak kondycja Tosi?Jak bida znosi te upały?Bez Tytusa do zabaw pewnie jeszcze bardziej lgnie do Was,domaga sie pieszczot....Pozdrawiam.

  • 1 month later...
Posted

Witam , dawno się tu nie oddzywalismy, ale jesteśmy nasza księżniczka w te upały była wykończona ale wieczorami trochę jej lepiej , kochane psisko bardzo wdzięczne jak jesteśmy na dworze to zachęca do zabawy , przynosi piłkę sama biega po placu podskakując radośnie chyba juz zapomniala schroniskowe czasy , byla na szczepionce i pani doktor stwierdzila ze to madra psina wyglaskala ja a Tosia lezala do gory nogami , czasami jeszcze coś nam podkradnie np buta ale lezy z nim i nie gryzie pozdrawiamy mocno niedlugo sie odezwiemy znowu

Posted

Szczęsciara,pobyt w schronisku tylko i wyłacznie na betonie ,bez ruchu pewnie by juz chodzic jej nie pozwalał...Wspominam ją często...Teraz mam tez kochanego kaukazia,ale jedyna adopcja która mu groziła to niezamieszkana działka i nocleg w chlewie....Tak,dalej uwazam,ze taki dom dla Tosi,to cud.Pozdrawiam serdecznie.

  • 1 year later...
  • 10 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...