gagata Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Walkę o pozotsałe pieski i krowę podjęlismy na nowo. Psy, które sa juz z nami, karmimy trzy razy dziennie i nawadniamy - biedaki nie poptrafia pić......Próbujemy wszystkiego : woda z glukoza, woda z mlekiem, cokolwiek, żeby piły... Z Mikusia (białasek bez dziury w głowie) robale wyłaża obiema stronami, dopiero dzisiaj chłopak zdołał zrobic koo, jest po kapieli i nareszcie nic go nie swędzi, fajnie nadstawia łepek do głasków i mewrda ogonkiem. Bonuś (białasek z dziura) nadal jest bardzo słaby, trzymajcie za niego kciuki. Ratlerkowate Dwiazdeczka (łaciata) i Milusia (bezowa) oraz staruszek Nestor powoli oswajaja sie z nowa rzeczywistością i światłem dnia. Najszczęsliwsze sa onkowate Skarga i Prosba oraz Nadzieja (sunia z cucolami do ziemi). Jakież one sa szczęsliwe, ganiaja po ogrodzie, pchaja sie do rak... Naprawdę warto było o nie zawalczyć. Tylko co zrobic, żeby pani Stasia nie przywlokła sobie ze wsi nastepnych? Te łańcuchy długo luzne nie zostaną. Quote
msb259 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Byłam tam i widziałam te nieszczęsne psy,reakcje panów urzędników z gminy ich delikatnie mówiąc nie smaczne komentarze:lepiej nie ściągam czapki bo jestem łysy i panie zechcą kogoś ukarać''.Nie zrozumiała postawa lekarza weterynarii w pierwszej wersji kazał zostawić dwa psy ,potem już trzy a w końcu cztery lekarz weterynarii a nie widział problemu takiemu nie pozwoliła bym leczyć swoich zwierząt..Czekałam jak powie; wszystkie oddać.Zdjęcia nie oddają tragedii tych zwierząt to trzeba było zobaczyć ich strach i rezygnację.Te zwierzęta boją się pani Stasi i nie jest to kłamstwo ani bujda ,od ponad 30 lat zajmuje się psami i każdy na mój widok cieszy się macha ogonem przybiega a tamte starały się chować na jej widok.Nikt mi nie powie że zwierze nie cieszy się na widok opiekuna.Pani Stasia sama rozwiązywała gminie problem bezpańskich psów bo je zbierała sama przyznała się że zabierała je często bez wiedzy właścicieli.Pani Stasia jest osobą chorą i powinna być pod stałą opieką gminy i lekarza.Mało że jest zagrożeniem dla zwierząt ale i dla siebie.Co będzie jak zapragnie psa w typie pitbula lub amstafa i ten nowy nabytek z głodu ja zaatakuje ?Wiecie co uczyli mnie że człowiek to brzmi dumnie w takich cwilach jednak wstydzę sie że jestem człowiekiem. Quote
Zofia.Sasza Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 [quote name='msb259']Byłam tam i widziałam te nieszczęsne psy,reakcje panów urzędników z gminy ich delikatnie mówiąc nie smaczne komentarze:lepiej nie ściągam czapki bo jestem łysy i panie zechcą kogoś ukarać''.Nie zrozumiała postawa lekarza weterynarii w pierwszej wersji kazał zostawić dwa psy ,potem już trzy a w końcu cztery lekarz weterynarii a nie widział problemu takiemu nie pozwoliła bym leczyć swoich zwierząt..Czekałam jak powie; wszystkie oddać.Zdjęcia nie oddają tragedii tych zwierząt to trzeba było zobaczyć ich strach i rezygnację.Te zwierzęta boją się pani Stasi i nie jest to kłamstwo ani bujda ,od ponad 30 lat zajmuje się psami i każdy na mój widok cieszy się macha ogonem przybiega a tamte starały się chować na jej widok.Nikt mi nie powie że zwierze nie cieszy się na widok opiekuna.Pani Stasia sama rozwiązywała gminie problem bezpańskich psów bo je zbierała sama przyznała się że zabierała je często bez wiedzy właścicieli.Pani Stasia jest osobą chorą i powinna być pod stałą opieką gminy i lekarza.Mało że jest zagrożeniem dla zwierząt ale i dla siebie.Co będzie jak zapragnie psa w typie pitbula lub amstafa i ten nowy nabytek z głodu ja zaatakuje ?Wiecie co uczyli mnie że człowiek to brzmi dumnie w takich cwilach jednak wstydzę sie że jestem człowiekiem.[/QUOTE] A ja mam pytanie: Jak się czuje Maciuś i Srebrna pewnie nie wiesz, ale co u Glutka? Quote
msb259 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Kociaki czują się dobrze Glutek gluci razem ze mna ma jednak dobrego wetka odpowiednie leczenie dobrą karmę czysta wodę w misce chociaż według opinii pracowników tamtejszej gminy to jest zbytek.Pani Srebrna wywaliła dzisiaj na mnie kawę chyba ze złośći, że ja swoim kawy nie daje do picia. Quote
weronika1 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Wracam z lecznicy, kocie robale wyłaziły dwoma stronami, dzisiaj jeszcze wet zrobi morfologię, Hiv i białaczkę. Narazie mamy świerzbowca i pełno robali. Ogólnie nie jest źle, nawet bawił się zabawkami. I niech mi ktoś powie ,że miały bardzo dobrze. Na podstawie tych wyników nie wierzę aby pozostałe psy i koty były zdrowe. Quote
gagata Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 przeklejam z innego forum : Wydanie drugie poprawione: Pan Jacek Chmura Wójt Gminy Urząd Gminy 37-306 Grodzisko Dolne 125 Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „EMIR” , której statutowym celem jest zapobieganie okrucieństwu wobec zwierząt i walka z jego przejawami oraz współpraca z organami ścigania w tym zakresie- informuje ,że dnia 4.03.2010 na podstawie decyzji Prokuratora Rejonowego w Leżajsku, w asyście policji, dokonała wizji lokalnej na posesji Stanisławy W w miejscowości Laszczyny .... Na w/w posesji znaleźliśmy 12 psów oraz 1 krowę. Stan zdrowotny oraz warunki bytowania zwierząt wyczerpywały znamiona znęcania się nad nimi ( art. 6 pkt. 2, 7,10, 14 ustawy o ochronie zwierząt z dn.21.08.1997 r.). Czym jest dobrostan? dotyczy on nie tylko komfortu fizycznego i biologicznego, ale uwzględnia również stan psychiczny zwierząt, zagadnienie to rozpatruje się na trzech płaszczyznach: §statusu fizycznego (fitness) §statusu mentalnego (odczuć) §ekspresji naturalnych zachowań. Wszystkie te płaszczyzny zostały zawarte (FAWC) w tzw. "pięciu wolnościach" zwierząt. Powinny one być wolne od: §Głodu i pragnienia - poprzez zapewnienie im stałego dostępu do wody i pokarmu koniecznego do utrzymania zdrowia i witalności. §Dyskomfortu - przez zapewnienie odpowiedniego środowiska życia z miejscem schronienia i spokojnego odpoczynku. §Bólu, ran i chorób - przez zapewnienie właściwej opieki, możliwie szybkiej diagnozy i skutecznego leczenia. §Strachu i stresu - poprzez eliminowanie zbędnego cierpienia. §Wyrażać naturalne zachowanie - przez zapewnienie im wystarczającej przestrzeni, właściwego jej wyposażenia oraz możliwości kontaktów socjalnych. Ponieważ tutejszy Urząd i Pan osobiście wykazujecie brak elementarnej wiedzy z zakresu przestrzegania praw zwierząt, przytaczam powyżej kryteria dobrostanu zwierząt. Przy czym wszystkie aspekty muszą być zachowane łącznie. Naruszenie któregokolwiek z nich stanowi złamanie praw zwierzęcia do godnego życia i stanowi naruszenie obowiązującej w Polsce ustawy o ochronie zwierząt, oraz praw zwierząt obowiązujących w Europie ( Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 1978 r. ) Ponieważ dalsze bytowanie zwierząt w tych warunkach zagrażało ich życiu - na podstawie ast.7 pkt.3 w/w ustawy - zabraliśmy 8 psów do fundacji celem ratowania ich życia i leczenia. 4 psów , mimo naszych protestów, nie udało się nam zabrać, ponieważ dr Antoni Klejment lekarz weterynarii , z Pańskiego polecenia biorący udział w interwencji , autorytatywnie stwierdził, że „muszą pozostać na miejscu, aby" p.Stasia czuła się dobrze”. Osobiście ( mimo naszych protestów)wyciągał psa , już odpiętego z łańcucha i przygotowanego do transportu, z samochodu fundacji. Nie zezwolił naszym inspektorkom na napojenie krowy i podanie wody psom, które w ogóle nie miały dostępu do wody, a wg informacji p. W. były od czasu do czasu pojone kawą, którą im gotowała. ( sic!) Wg naszego rozumienia prawa , Pan Doktor tą decyzją, naruszył ustawę o ochronie zwierząt, zasady etyki lekarskiej oraz swoje uprawnienia. W sprawie działań p. dr Antoniego Klejmenta fundacja nasza podejmie stosowne kroki prawne Na podstawie art. 7 pkt1, pkt 2 wnoszę o wydanie decyzji o natychmiastowym odebraniu wszystkich zwierząt i przekazaniu ich naszej fundacji do czasu rozstrzygnięć Sądu o ich dalszym losie. „Zwierzę , jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Czlowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opieke ! art.1 Ustawy o ochronie zwierząt z 21.08.1997 r. Jednocześnie zwracam uwagę, że należy podjąć natychmiastowe działania w celu zabezpieczenia życia krowy, po którą ma się zgłosić rodzina. Zabranie tego zwierzęcia powinno nastąpić niezwłocznie. Przed wydaniem zwierzęcia należy przeprowadzić badanie stanu jej zdrowia. Krowa stoi na b. krótkiej uwięzi, uniemożliwiającej jej poruszanie się; ma zmiany skórne, przerośnięte racice, inwazję kleszczy na ciele; nie jest szczepiona ,niewątpliwie jest też zarobaczona. Panujący wewnątrz tej komórki brud , zgnilizna oraz niewłaściwe żywienie , mogą być przyczyną także i innych schorzeń , których w panującej ciemności i bez badań – stwierdzić się nie dało. Za względu na przebywanie od lat w ciemności mogą tez wystąpić u niej problemy ze wzrokiem. Fundacja oczekuje nadesłania świadectwa lekarsko-weterynaryjnego oraz dokumentacji zdjęciowej z przeprowadzonego badania . Ze względu na utratę zaufania co do rzetelności wnosimy, aby badania krowy nie dokonywał lek.wet. Antoni Klejment. Zapewne Panu Wójtowi wiadomo, że zwierzę to przebywa od lat w ciemnie komórce,( wymagania oświetlenia - 40 luxów !) nigdy nie wyprowadzane. Stan sanitarny pomieszczenia stanowi zagrożenie epidemiologiczne nie tylko dla zwierzęcia ( psy też tam przebywały) ale i ludzi. Informuję także, że stan sanitarny całej posesji i terenu wokół niej, stanowi zagrożenie ekologiczne; a stan budynków ( dziurawy dach i zgromadzone tam łatwopalne śmieci – stanowią śmiertelne (np. pożar, czy zawalenie się dachu) zagrożenie życia mieszkających tam ludzi. Rzeczą gminy jest zająć się tymi osobami w sposób efektywny i nie kończyć pomocy na deklaracjach bez pokrycia. Osobom tym potrzebna jest pomoc stała, a obowiązek alimentacyjny możliwy do wyegzekwowania - od rodziny. Również w sprawie p. Stanisławy W. i podjętych przez gminę działań oczekujemy informacji, choć nie wynika to z naszych zapisów statutowych, tylko ze względów humanitarnych. Tych ludzi nie można zostawić własnemu losowi. Z poważaniem Prezes Zarządu Fundacji Quote
gagata Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 I jeszcze: Lecznica dla Zwierząt- Antoni Klejment ul.Jarosławska 869 Leżajsk W związku z Pańskim udziałem, jako lekarza weterynarii, w interwencji Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „EMIR” w dniu 4.03.1020 r. w miejscowości Laszczyny ...u p.Stanisławy W., - zwracam się o wydanie pisemnego zaświadczenia lekarsko-weterynaryjnego, jako potwierdzenia Pańskiej ustnej diagnozy, że zwierzęta, które na skutek Pańskiego sprzeciwu nie zostały zabrane przez naszą fundację – są zdrowe; warunki ich bytowania nie zagrażają ich zdrowiu ani życiu, oraz, że nie jest naruszona ustawa o ochronie zwierząt (art.6 ust.2) Sprawę prosimy traktować jako bardzo pilną. Z poważaniem Prezes Zarządu Fundacji "EMIR: Krystyna Sroczyńska Quote
weronika1 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Rozmowa jest z sensem . Tylko należy rozumieć problem. Jałówka to młoda krowa natomiast u p. Stanisławy jest krowa starsza i jałowa.Nigdy nie była zacielona i jak zostanie to zdechnie ze starości nie dajac (jako jedyna żywicielka ) ani mleka ani mięsa. Chciąc zabrać krowę, najpierw trzeba by założyć opaskę na oczy bo jak zobaczy światło to oślepnie. Quote
GuniaP Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 To powinno pójśc do wiadomości woj. inspektora weterynarii w Krośnie Quote
gagata Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 [quote name='GuniaP']To powinno pójśc do wiadomości woj. inspektora weterynarii w Krośnie[/QUOTE] Toż poszło...;-) Quote
Plicha Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 [quote name='gagata']Toż poszło...;-)[/QUOTE] Bardzo dobrze :) Quote
Szamanka Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Witam, zmoderowałam wątek, sporo czasu zajęło mi przebrnięcie przez niego. Sprawa jest bardzo poważna, dlatego dziwią mnie ostatnie bardzo niepoważne komentarze. Może to jakiś "czarny humor" przemawia przez wstrząśniętych dogomaniaków... Bardzo was proszę, dajcie spokój pyskówkom, pomyślcie jak można pomóc tu i teraz. Dobro psiaków jest najważniejsze. Quote
majuska Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Dziękujemy Szamanko za te porządki. Zapraszam serdecznie na bazarek, z którego cały dochód przeznaczamy na koszty leczenia psiaków wyrwanych z piekła...z Laszczyn. http://www.dogomania.pl/threads/181472-Nowe-kolorowe-koszulki-i-galotki-damskie-na-psy-wyciAE-gniAE-te-z-piekA-a-Do-14-03-2010?p=14261633#post14261633 Proszę ewentualnie o porozsyłanie linku do bazarku, z góry dziekuję. Quote
majuska Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Z Mikusia (białasek bez dziury w głowie) robale wyłaża obiema stronami, dopiero dzisiaj chłopak zdołał zrobic koo, jest po kapieli i nareszcie nic go nie swędzi, fajnie nadstawia łepek do głasków i mewrda ogonkiem. Bonuś (białasek z dziura) nadal jest bardzo słaby, trzymajcie za niego kciuki. Ratlerkowate Dwiazdeczka (łaciata) i Milusia (bezowa) oraz staruszek Nestor powoli oswajaja sie z nowa rzeczywistością i światłem dnia. Najszczęsliwsze sa onkowate Skarga i Prosba oraz Nadzieja (sunia z cucolami do ziemi). Jakież one sa szczęsliwe, ganiaja po ogrodzie, pchaja sie do rak... Naprawdę warto było o nie zawalczyć. Cudownie, że psiaki mają taka dobrą opieke, i że wreszczie nie są bezimiennymi , szarpanymi, umęczonymi istotami. Bardzo mocno trzymam kciuki za Nestorka, ten biedak mi mocno siedzi w głowie, wierzę, że sie psisko pozbiera po tym koszmarze i zaufa człowiekowi, on jeszcze nie dowierza , że nie jest uwiązany... A te łobuziary Skarga, Prośba i Nadzieja wreszcie odżyły, Nadzieja to wyjatkowo piękna i łagodna sunia, ciesze sie , że wreszcie mają wolność, to młode i radosne zwierzaki, którym p. Stasia zafundowała łańcuch i więzienie... Oczywiście trzymam mocno za największego bidulka Bonusia, przynajmniej nie cierpi już tak bardzo, wierzę, że wyjdzie z tego. Te cztery biedaki które tam zostały musza dołączyć do tej gromadki!!! Wielkie dzięki za te wieści i opiekę nad uratowanymi szczęśliwcami. Quote
ANETTTA Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 szkoda tych co zostały kawał dobrej roboty ale tego weta to bym za ..powiesiła .... Quote
weronika1 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 [quote name='ANETTTA']szkoda tych co zostały kawał dobrej roboty Mam nadzieję ,że jeśli się wszyscy sprężymy to i te biedaki zobaczą normalne życie. Narazie starajmy sie pomóc podleczyć te które już zobaczyły normalny swiat. Wiem ,że Emir nie zostawi tego tak sobie . Mam jeszcze propozycje aby podziękować policji , bo wydaje mi się ,że w tym wszystkim oni sie starali opanować sytuację i pomóc. Quote
Szamanka Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Podziękować nie zaszkodzi, ale skoncentrujcie się na innych sprawach: Fundacja Emir wyraźnie poprosiła o wsparcie. Potrzebne są karmy, pewnie leki, jakieś opatrunki? Nie trzeba od razu sypać kasą, każdy może podzielić się tym, co ma w nadmiarze. Może jakieś koce, podkłady? Wydaje mi się, że takimi rzeczami żadna fundacja nie pogardzi. Zostawcie politykę i samorządy lokalne. Trzeba pomóc konkretnym psiakom. Nie oglądając się na nich. Quote
kahoona Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 [quote name='Szamanka']Podziękować nie zaszkodzi, ale skoncentrujcie się na innych sprawach: Fundacja Emir wyraźnie poprosiła o wsparcie. Potrzebne są karmy, pewnie leki, jakieś opatrunki? Nie trzeba od razu sypać kasą, każdy może podzielić się tym, co ma w nadmiarze. Może jakieś koce, podkłady? Wydaje mi się, że takimi rzeczami żadna fundacja nie pogardzi. Zostawcie politykę i samorządy lokalne. Trzeba pomóc konkretnym psiakom. Nie oglądając się na nich. Szamanko, nieraz już maile i pisma wysyłane do samorządów i innych urzędów pomagały - casus Biedrzycka. Pomaga również pisanie do mediów, szczególnie lokalnych i posłów z danego terenu. Trochę pisaniny nie zaszkodzi, choć wszelka pomoc materialna oczywiście jest bardzo potrzebna. Quote
Florentynka Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Prośba do Emira - napiszcie co (prócz pieniędzy, bo to oczywiste) może być potrzebne - karma, koce, leki? Quote
weronika1 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Słuszna uwaga Szamanko, bierzemy sie za robote.:lol: Quote
Plicha Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Pomoc psiakom jak najbardziej ale żeby w przyszłości mniej było takich przypadków to niestety sama pomoc dorażna nie wystarczy, trzeba walczyć na drodze prawnej oraz nagłaśniać sprawę żeby zmieniać mentalność ludzi. Bo takich sytuacji w tej chwili są dziesiątki i nie zawsze będzie fundacja w pobliżu żeby pomóc :( A wielu świadomym dręczycielom zwierząt uchodzi to na sucho i czują się bezkarni. Quote
Becia66 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Parę dni temu EMIR doprowadził do wyroków skazujących w innej sprawie więc miejmy nadzieję , że ta sprawa również nie przejdzie bez echa.... Quote
weronika1 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='becia66']Parę dni temu EMIR doprowadził do wyroków skazujących w innej sprawie więc miejmy nadzieję , że ta sprawa również nie przejdzie bez echa....[/QUOTE] Ani chwili nie wątpię, wiem , że i tą sprawę Emir doprowadzi do końca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.