Jump to content
Dogomania

Szamanka

Moderators
  • Content Count

    2,270
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Szamanka last won the day on November 27 2009

Szamanka had the most liked content!

About Szamanka

  • Rank
    Prawo, PwP i Gr.V-SH Szaman (*) <3

Converted

  • Interests
    husky

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Swietlik, ale Renalvet to tylko suplement, wspomagacz... Najważniejsza jest dieta, leczenie farmakologiczne - uzależnione od stanu zaawansowania choroby i bieżąca kontrola wyników badań... Sam suplement nie pomoże.
  2. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Cóż.... zapewne odezwą się tu zwolennicy dwóch szkół - ci, którzy karmią suchymi karmami nerkowymi i ci, którzy karmią jedzeniem gotowanym. Z resztą jeśli cofniesz się kilka stron wcześniej, to znajdziesz takie dane i dokładne opisy/przepisy. Ja jestem z tych, którzy podawali suchą karmę Royal Canin Renal - oprócz tego nie mógł nic. Kompletnie nic, zero smaczków, kostek itd. Absolutnie żadnego mięsa, bo to białko, które jeszcze bardziej uszkadza nerki... ale bez białka pies chudnie, bo przecież białko to budulec... więc sytuacja patowa... nie neguję żadnej z tych szkół... wiem po prostu, że na gotowanym jedzeniu mojemu psiakowi w błyskawicznym tempie wyniki pogorszyły się i to dwukrotnie.... dlatego wróciłam do karmy suchej....najważniejsze, to regularnie psa badać, żeby mieć parametry nerek pod kontrolą... i żeby we właściwym momencie podjąć szybkie działania.
  3. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Maghda, a ten cytat a propos czego? Moja koleżanka leczy swojego psa komórkami macierzystymi, ale ma przypadek ciężkiej dysplazji...
  4. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Marta, u mnie jest dokładnie tak samo... :( Mamy wiosnę, wszystko zbudziło się do życia.... ale wiosna nie cieszy tak, jak kiedyś... ostatnio byłam z mężem na spacerze, on zachwycał się zielenią, słońcem i stwierdził, że mamy piękną wiosnę.. odpowiedziałam tylko: "a Szamanek tego nie widzi.... nie doczekał"... smutno, strasznie smutno... nie wiem czy kiedyś przestanie boleć... tęsknię nieustannie... ;(
  5. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Bou, coś w tym jest... ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy u znajomych trzeba było uśpić psa.... i nikt z domowników nie chciał z nim iść do weterynarza... rozmawiałam z właścicielką, ale było nieugięta, nie chciała i już... tak samo jej mąż i córka... tłumaczyłam, że to przecież członek ich rodziny, że są mu to winni... oczywiście oni go bardzo kochali, i chyba z tej miłości żadne z nich nie chciało iść do lecznicy... wysłali zięcia... którego ten pies się bał i czuł przed nim respekt... ale nawet zięć stchórzył i nie wszedł do gabinetu.... dla mnie to straszne... i choć koszmarny był dla mnie tamten dzień, cieszę się (o ile można tak powiedzieć), że Szaman odszedł w moich ramionach.... bou, wysłałam priv, miałam przepełnioną skrzynkę..
  6. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Od paru miesięcy nie mogę sobie poradzić z wyrzutami sumienia z powodu uśpienia Szamana... jednak gdy Was czytam, mam wrażenie, że oszczędziłam mojemu psiakowi wiele cierpienia... jemu, ale na pewno nie sobie... nie ma się co czarować - przewlekła niewydolność nerek to straszna choroba.... tak, jak już wspominałyśmy tu wszystkie: jednego dnia po psie nie widać, że jest chory, kolejnego wydaje się, że to koniec.... rzuty choroby są straszne i odbierają wszelką nadzieję... ja dałam się oszukać, bo przez dłuższy czas nic się nie działo.. myślałam, że mam wszystko pod kontrolą... tak jak wy - nigdy sobie nie wybaczę, że nie zareagowałam wcześniej, szybciej, konkretniej... do niedawna wyrzucałam sobie, że nie walczyłam dłużej, że trzeba było próbować kroplówek.... ale czytając Wasze historie stwierdzam, że być może poprawiłoby się na chwilę, dzień lub dwa, a koniec i tak by nadszedł... pustka w domu nadal jest straszna... cierpię na nadmiar czasu.... teraz dni coraz dłuższe, więc na siłę szukam sobie zajęć... z zazdrością zerkam na znajomych psiarzy, którzy jak co dzień każdego dnia spacerują ze swoimi podopiecznymi... w piątek pożegnała swojego psa moja przyjaciółka z pracy, bardzo to przeżywa, a mnie przed oczami stają wszystkie kadry z ostatnich chwil z Szamanem... ten wątek również jest świadectwem, że z PNN nie można wygrać... strasznie dużo naszych psich aniołów odeszło w ostatnim czasie... :(
  7. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Pestko.... ;( strasznie, strasznie mi przykro... ;( pamiętaj, że zrobiłaś wszystko, co było w Twojej mocy... na słowa przyjdzie czas.... trzymaj się...
  8. Witam.

    Poniższe wpisy nie są wystarczające do zablokowania /zbanowania tej userki??

    Po co  więc istnieje regulamin na Dogo oraz obowiązuja zasady netykiety?

    bou -M.Michałowska

    http://www.dogomania.com/forum/topic/334351-pies-aromatyczne-miejsca/#comment-16710203

    http://www.dogomania.com/forum/profile/154821-wyjadaczka/

  9. Szamanko,jak mozna się z Tobą skontaktować?

    Magda (bou)

  10. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Aga, mam nadzieję, że jednak to nie nowotwór trzustki... Ciapuś ma już wystarczająco dużo problemów, żeby mu jeszcze taki doszedł... :( miałam nadzieję, że Kreon pomoże mu przybrać na wadze... dobrze, że chociaż się nie odwadnia jak przy biegunkach..
  11. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Dziewczyny, jak tam Wasze psiaki? Aga, z Ciapkiem lepiej?
  12. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Maghda, życzę by było lepiej. A jak kreatynina?   Aga, jak wygląda taka domowa dieta dla nerkowców? najważniejsze, że Ciapuś walczy, tyle przetrwał, to i teraz się nie daje.   mój Szaman nie miał już siły na spacery... wychodził z klatki, łapy mu się trzęsły i nie miał siły iść z powrotem... :( serduszko mu tak strasznie waliło... a moje pękało, gdy to widziałam... ehhh... 3 tygodnie, a ja ciągle ryczę... ciągle mam to przed oczami....
  13. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Może gdyby Azodyl był dłużej podawany, to byłby jakiś efekt. A może nie... ciężko stwierdzić.. Mój Szamuś też miał bardzo wolno podawaną kroplówkę przez serce... u weta siedziałam z nim 4 h z 1 kroplówką...   cokolwiek pomogło Ciapkowi - mam nadzieję, że efekt się utrzyma i biegunka przestanie go męczyć. Niech chłopak odpoczywa i nabiera sił :) jestem pewna, że czuje Twoją miłość :) z resztą widać, że pokazuje to na swój psi sposób :)   P.S. Aga, pisałaś posta o 3:00 rano??
  14. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Szaman był na suchym RC renal, biegunek przez ten czas nie miał. Niestety jakieś 2 tyg przed odejściem zaczęły go męczyć.... właśnie to mnie zaniepokoiło i dlatego zabrałam go do weta.. objawy miał dziwne, strasznie mu bulgotało w brzuchu, o ile w dzień nie było tego słychać, o tyle wieczorem bardzo... no i musieliśmy wychodzić na nocne spacery. nie skojarzyłam faktów, myślałam, że się czymś struł, bo na spacerach był jak odkurzacz i ciągle próbował coś wysznupać...   u mnie kryzys. O ile w tym tyg dopadła mnie jakaś taka obojetność, o tyle od wczoraj co chwilę ryczę... chyba weekend tak na mnie działa... bo cały mój koszmar wydarzył się w weekend właśnie... 2 tygodnie bez mojej psinki... ;( serce pęka...
  15. Szamanka

    KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?

    Dziewczyny, pomysł Grzalki, żeby założyć wątek typowo o diecie przy pnn wg mnie jest bardzo dobry. Dla laików takich jak ja bardzo potrzebne są informacje co można, a czego absolutnie nie można dawać psiakom z niewydolnością nerek. Agnieszko, cieszę się, że Twój psiak ma się dobrze po RC, skoro ma niezbyt dobre opinie. Nie ma się co czarować - nie zawsze karmy z najwyższej półki są najlepsze jakościowo. Ale skoro Twój psiak jest pod stałą kontrolą weta i ma dobre wyniki - super :) Mój również nie ma jakichś bardzo złych, wahania wskaźników są minimalne, a przecież coś by wyszło po zjedzeniu jednego worka RC. Maghda, niewątpliwie masz dużą wiedzę na temat żywienia, dlatego wątek stricte o tym byłby super. Nie zgodzę się jednak, że gotowane jedzenie zawsze jest najlepsze dla psa. Gotowałam swojemu przez długi, długi czas i wcale nie wspominam tego najlepiej. Mam wrażenie, że on również ;] Zapewne z psami jest jak z ludźmi, każdemu pasuje coś innego, każdy organizm reaguje inaczej.
×