Jump to content
Dogomania

Tosia za tęczowym mostem ,wrodzona wada serca .Tosiu śpij spokojnie [*][*][*]


Recommended Posts

Posted

[quote name='obraczus87']A ja mam pytanie, zapewne przeoczyłam ;/ za co przepraszam. ;/

Czy Tosia na czas nieobecności Państwa bedzie zawsze przebywac na podwórku??

Przy sprzyjającej pogodzie - tak. Do dyspozycji mają duuuży ogród, zadaszony ganek, a także porządną, ocieplaną budę, w której np. Nikunia bardzo chętnie się chowała przed deszczem (bo Nemek durnowaty moknąć lubi...). Całą zimę oraz gdy jest wyjątkowo paskudnie (zimno, mokro...) Uli psy zostawały w domu. Po powrocie Państwa do domu, wybór ogród-dom w większości wypadków należy do psów. Noce zawsze spędzają w domu.

  • Replies 827
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Nutusia']Przy sprzyjającej pogodzie - tak. Do dyspozycji mają duuuży ogród, zadaszony ganek, a także porządną, ocieplaną budę, w której np. Nikunia bardzo chętnie się chowała przed deszczem (bo Nemek durnowaty moknąć lubi...). Całą zimę oraz gdy jest wyjątkowo paskudnie (zimno, mokro...) Uli psy zostawały w domu. Po powrocie Państwa do domu, wybór ogród-dom w większości wypadków należy do psów. Noce zawsze spędzają w domu.


Dziekuje za odpowiedź ;)

Posted

Na wizytę zapraszamy oczywiście nie tylko Małą Czarną, ale wszystkich chętnych wielbicieli Królewny (a przy okazji i moja Tosca się na parę głasków załapie :)
Również chylimy czoła przed Ronją i jej mężem, bo pamiętam jeden z pierwszych wpisów, że Tosia nie jest zainteresowana ani trochę człowiekiem (chyba, że ma coś do jedzenia). Młody, mądry i chcący się uczyć pies, we wprawnych i czułych rękach opiekunów, szybko załapie co jest w życiu naprawdę ważne! :)
O zdjęcia pytam tylko czy doszły (nie popędzam Boże broń), bo wysyłałyśmy z Uli komputera, nie umiałyśmy zmniejszyć i w ogóle jak dwie ciotki w Czechach...)...

Posted

Nutusiu, a może p. Ula mogłaby kupić Tosi kiltixa? Chociaż Ewa pisała, że i przy kropelkach i kiltixie jej piesek złapał kleszcza :( Moja Frotka ma kiltixa i póki co jest spokój, ale też mam już paranoję na punkcie kleszczy. Co za cholerstwo złośliwe. Zima i mrozy tego skutecznie nie utłukła!!

Posted

[quote name='Diora']Haha, rzeczywiście są do siebie podobni :D Szczęsciara! Tylko tyle napiszę :)[/QUOTE]

Nio... jak tylko wypatrzyłam zdjęcie Tosi na banerku, pomyślałam "o rany, sobowtór Nemo, muszę pokazać Uli!". Pokazałam i... ciąg dalszy znacie :) Tyle, że Nemek ma łeb jak sagan i jak bierze pynio Tunki w swój pysk, wygląda jakby robili sztuczkę cyrkową pt. "lew pożera głowę treserki" :) Poza tym robią podobne miny, pozy (tak samo podwijają przednią łapkę, albo krzyżują przednie łapy "na docenta"... Może to jest jednak jakaś zaginiona rodzinka?... :)
A ten plaskaty daszek w oddali na zdjęciach ogrodowych to mój ci on jest! :) Więc same widzicie, że mogę mieć psicę na oku nawet niespecjalnie wychodząc z domu! :)

Posted

[quote name='mala_czarna']Nutusiu, a może p. Ula mogłaby kupić Tosi kiltixa? Chociaż Ewa pisała, że i przy kropelkach i kiltixie jej piesek złapał kleszcza :( Moja Frotka ma kiltixa i póki co jest spokój, ale też mam już paranoję na punkcie kleszczy. Co za cholerstwo złośliwe. Zima i mrozy tego skutecznie nie utłukła!![/QUOTE]

Draństwo nie odpuszcza, spokojniutko sobie w ciepełku pod śniegiem zimę przetrzymało!
Trzeba zrobić próbę, bo jak jeszcze żyła Nikunia, obróżka nie wchodziła w grę, gdyż jedno drugiemu skutecznie ściągało i siali po kątach ogrodu... Najlepsza przecież zabawa to się za karczycha brać, nie?... Nasz Doktor twierdzi, że najbardziej skuteczna metoda (choć nie 100%), to zabezpieczać psy co miesiąc przez cały rok kropelkami...

Posted

Gdyby nie śnieg, to mróz by je wybił, a tak przezimowały sobie w cieple pod pierzynką:-( Nic się na to nie poradzi, ale trzeba zachować maksimum ostrożności i zabezpieczać psiaki!
Przypomniało mi się, że pierwszego dnia po zakropleniu psów, zanim dostały obroże, Semik wskoczył na moment do strumyka. Niby nie zamoczył karku, ale może jakoś się zdarzyło, że zanim Advantix się wchłonął, jakoś sie wypłukał i dlatego załapał to świństwo? Zadaję sobie mnóstwo pytań, mam w pewnym sensie poczucie winy, że widząc kleszcze, dalej zabierałam tam psy, ale teraz mogę tylko nie powtarzać błędu. To co się stało, już się stało:-( Myślę jednak, że dla psiaków mieszkających przy łąkach podwójne zabezpieczenie jest konieczne.

Posted

Teraz to dopiero mi sie wszystko pokreci w glowie z imionami psiakow , oczywiscie.
Bardzo ciesze sie ,ze wszystko w porzadku i Antocha jest super psem:)

Posted

[quote name='Ewa Marta']Gdyby nie śnieg, to mróz by je wybił, a tak przezimowały sobie w cieple pod pierzynką:-( Nic się na to nie poradzi, ale trzeba zachować maksimum ostrożności i zabezpieczać psiaki!
Przypomniało mi się, że pierwszego dnia po zakropleniu psów, zanim dostały obroże, Semik wskoczył na moment do strumyka. Niby nie zamoczył karku, ale może jakoś się zdarzyło, że zanim Advantix się wchłonął, jakoś sie wypłukał i dlatego załapał to świństwo? Zadaję sobie mnóstwo pytań, mam w pewnym sensie poczucie winy, że widząc kleszcze, dalej zabierałam tam psy, ale teraz mogę tylko nie powtarzać błędu. To co się stało, już się stało:-( Myślę jednak, że dla psiaków mieszkających przy łąkach podwójne zabezpieczenie jest konieczne.[/QUOTE]

Ewa Marta, najlepiej jest przezd podaniem kropli nie kąpać psa dwa dni przed i dwa dni po. Oraz UWAGA! uważać na zamoczenie, w tym nie spacerować w deszcz.......Nie ważne czy psiak zamoczy czy nie zamoczy karku, żadne moczenie nie jest wskazane..... wiem cos o tym doskonale ;/

Posted

Tośka szczęściaro!!! Tak bardzo się cieszę że naszej Klembowskiej Tośce się udało!!! :)

Ja od 5 lat stosuję Fiprex na moich wszystkich psiakach, jak dotąd działa, więc polecam.

Posted

[quote name='anouk92']Tośka szczęściaro!!! Tak bardzo się cieszę że naszej Klembowskiej Tośce się udało!!! :)

Ja od 5 lat stosuję Fiprex na moich wszystkich psiakach, jak dotąd działa, więc polecam.

Tunka zafiprexowana jest i kolejne kropelki dostanie 20 kwietnia.
Uprzejmie donoszę, że wczorajszy dzień "bez ludziów" upłynął bez widocznych po powrocie "anomaliów".
Suńka wesoła, ruchliwa, bez przerwy krąży po domu, dorównując Pershingowi w wiercipięctwu :)

Co do zmiany imienia, to dla niewtajemniczonych napiszę, że wynika ono tylko i wyłącznie z tego, że za płotem, u mnie, panoszy się nijaka Tosca, zwana Toskanką lub Tośką właśnie (jej wątek, na który serdecznie zapraszam można znaleźć pod adresem: http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-gA-A-d-odcisnAE-A-nieodwracalne-piAE-tno-prosimy-o-pomoc).
I stąd decyzja o niewielkiej korekcie imienia na "T" dla drugiej panny :)

Posted

[quote name='mala_czarna']Jak to dobrze, że wszystko dobrze!! :) Ja juz tak przyzwyczaiłam się do imienia Tosia, że ciężko mi się przestawić. A Ronja często mówiła do Tosi "Antocha" :)[/QUOTE]

Ula też się na początku często myliła, bo przyzwyczajona do mojej Tośki :) Antocha też było grane, ale ona taka subtelna jest, to i imię powinna mieć zdrabnialne! :) Jest Tunka od Tuniki, dla upamiętnienia Niki...

Dziewuszki, gdzie się kupuje takie wypasione adresówki metalowe w kształcie kostki z wygrawerowanymi danymi?... Zdaje się, że Marlej taką ma, Gusiu?... Tunkę trzeba koniecznie w adresówkę zaopatrzyć!

Posted

Nutusiu, zdecydowanie na allegro, tam jest najtaniej. najlepiej zamówic od razu dwie, gdyby się jedna zgubiła...
Cudowne wiadomości! Tak się cieszę, że Tunka jednak zdała egzamin i zostaje w DS:-)

Posted

[quote name='Ewa Marta']Nutusiu, zdecydowanie na allegro, tam jest najtaniej. najlepiej zamówic od razu dwie, gdyby się jedna zgubiła...
Cudowne wiadomości! Tak się cieszę, że Tunka jednak zdała egzamin i zostaje w DS:-)[/QUOTE]

No wiesz... z takimi egzaminatorami, musiałaby się baaaardzo starać, żeby oblać :)

Posted

[quote name='mala_czarna']Nutusiu, ja kupiłam na Allegro. Wybór jest naprawdę duży ;)[/QUOTE]

O kurza girka - prawdziwy adresówkowy zawrót głowy! :) Ula biegła w zakupach na allegro, więc z pewnością sobie poradzi! Dzięki! :)

Posted

Dzień dobrek, uprzejmie donoszę, że dokonałam takiej oto transakcji wiązanej z moją Sąsiadką-Przyjaciółką Ulą: ja pojadę z nią i Tunką na przegląd techniczny do naszego Doktora, a ona pomoże mi wieczorem wyprać naszą Toskankę. Sprytnie to sobie wymyśliłam, co?... :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...