Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja powinnam czasem cos skrobnac,ale czasu ciagle za malo.Chlopaki sie dobrze czuja.Laps jest b przymilny,nastawiony na kontakt z czlowiekiem.Rudus troszeczke mniej,on lubi kontakty z psami,z Lola
z Szydlowca,z 6-mies wilczusiem.Strasznie sie wtedy ozywia.Wypuszczam ich dwa razy dziennie na podworko,a oprocz tego codziennie ida na spacer po okolicy.Teraz troche krotszy ze wzgledu na Rudusia i
upaly.Kilka razy byli z nimi moi synowie.Starszy ma 14 lat,wiec idzie z Lapsem,a mlodszy,szescioletni ma straszna frajde ,bo moze prowadzic Rudusia.Obydwa psy sa przyjaznie nastawione do dzieci.Z okiem Rudusia
juz jest ok,apetyt maja obydwaj.Mialam robic te bad krwii Rudusiowi,ale to jeszcze sie przesunie na nastepny tydzien,bo staram sie zebrac pare psow do obejrzenia dla weta,bo dzieli na 38 km.

Posted

malarzem,hydraulikiem,elektrykiem,zaopatrzeniowcem,kucharka,praczka,sprzataczka,szwaczka,animatorem kultury,piecowym,ale to w zimie ,itd itp jak kazda mama samodzielnie wychowujaca dziecki

Posted

Najważniejsze, że psiaki się u Ciebie dobrze czują. Cierpliwie czekam aż złapiesz jakiś moment, żeby pogadać. Odezwij się póki co na tym skype, żebym Cię mogła dodać do kontaktów - wtedy już będzie nam już dużo łatwiej się złapać

Posted

Zrobie to wieczorem,starszy syn ma mnie przypilnowac.Wlasnie odwalilam 30 km na rowerze,robie obiad,dziecki lataja z psami ,czesc siedzi na podworku,a potem bedziemy szorowac boksy.

Posted

Ja też zaglądam, ale rzadko piszę, żeby wątku niepotrzebnie nie zaśmiecać :). Najbardziej z Twoich zajęć podoba mi się "piecowy" :) Ja też, jak zamieszkałam na wsi, zostałam piecowym, przy czym jeden osioł czyli TZ, który mnie tu zostawił samą z malutkim dzieckiem na 4 miesiące, zamiast się przyznać, że nie ma pojęcia, jak sie pali w tym piecu, wydał mi takie instrukcje obsługi, że "piecowanie" zaczełam od wybuchu ognia prosto w twarz. Dobrze, że skończyło się tylko na spalonych włosach i ogólnym lekkim poparzeniu górnych dróg oddechowych, a nie np. bliznach na twarzy. Od tamtej pory "zęby zjadłam" na tym moim cholernym piecu, ale i tak mu nie ufam.
Fajnie, że psie chłopaki mają ludzkich chłopaków i razem chodzą na spacery :)

Posted

Jakby mi ktos kiedys powiedzial,ze bede grzebac w tym piecu kluczem 17-a ,instruowana telef przez pana z serwisu,lezac na podlodze kotlowni ,a obok dzieci zawiniete w koce,bo w domu 10 stopni n plusie,to
powiedzialabym,ze chory psychicznie.

Posted

Musialam zamknac dzis Rudusia do osobnego boksu,Laps sie zaczal na nim strasznie wyzywac.Zobaczymy jutro,jak to zorganizowac,bo nie bardzo mam miejsca w tej chwili.
Jutro bedzie wet,zrobimy Rudusiowi morfologie .

Posted

Morfologie ,zeby sprawdzic,czy wszystko jest ok.W koncu nie jest pierwszej mlodosci.A nie wiem,o co poszlo,bo bylam w sasiednim boksie,ale to juz tzry razy dzisiaj.
Poza tym zazwyczaj o dostep do czlowieka i glaskanie.Banda zazdrosnikow.A Rudus tez nie jest z tych,co latwo ustepuja.

Posted

Zyje,zaszczepiony w srode na wirusowki,w dobrym zdrowiu.Mieszka w boksie z Lola z Szydlowca ,poniewaz przestali sie kolegowac z Lapsem,niestety.
Leza sobie zgodnie na jednym poslaniu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...