Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

yumanji napisał(a):
Laps dzis oniemial wieczorem na spacerze,bo zobaczyl konia.Ksiazeczki zalozone,fiprexy powinny byc w poniedzialek,dzis tylko M-ki przyslali,nie wiem czemu.


I co, spodobał mu się koń? Czy raczej się bał? Ech, gdzie te czasy, kiedy ze swoją suką jeździłam konno... (ja jeździłam, a ona się z lubiścią tarzała w w wielkiej kałuży błota na środku ujeżdżalni- obie byłyśmy bardzo zadowolone)

Posted

yumanji napisał(a):
Bal sie ,oszczekiwal go i warczal.

Bo wielki pies z takiego konia i nie wiadomo, czy będzie chciał się zaprzyjaźnić.

Mój nieżyjący już jamnik kiedyś na łące zobaczył krowę. A że od zawsze miastowy chłopak, to oniemiał. Poźniej ruszył z wrzaskiem do ataku, ale w połowie drogi krowa się poruszyła:) To w tył zwrot i z prędkością światła do "mamusi" - pies obronny :)

Posted

Moje suczydlo jak pierwszy raz konia zobaczyo to az jej pilka z pyska wypadla z wrazenia......pewnie myslala "coz on zre ze tak wyrosl?"

Teraz ignoruje, niedaleko nas jest stadnina/szkolka to i czesto konie sie plataja po okolicy.. plus cmentarz - i karawany konne czesto jezdza....

Psica olewa teraz.. pilki nie wypuszcza ;)

Rudus, Laps, Dog - trzymajcie sie chlopaki...

Posted

mmd napisał(a):
Bo wielki pies z takiego konia i nie wiadomo, czy będzie chciał się zaprzyjaźnić.

Mój nieżyjący już jamnik kiedyś na łące zobaczył krowę. A że od zawsze miastowy chłopak, to oniemiał. Poźniej ruszył z wrzaskiem do ataku, ale w połowie drogi krowa się poruszyła:) To w tył zwrot i z prędkością światła do "mamusi" - pies obronny :)

To się nazywa pies zaczepno-obronny ;)
najpierw zaczepia a potem trzeba go bronić :D

Posted

Ra_dunia napisał(a):
To się nazywa pies zaczepno-obronny ;)
najpierw zaczepia a potem trzeba go bronić :D

O spotkaniach z konmi mozna by bez konca. Moja niezyjąza juz ONka ( miastowa) jak zobaczyła wielkiego konia, ktory wyrósł jak spod ziemi w środku lasu razem z jęźdżcem, najpierw oniemiała a potem chciala go zezrec. A ja o malo nie umarłam na serce, bo juz widziałam oczami duszy, jak ten kon zbierze ja z tylnych kopyt i zostanie z niej tylko mokra plama.
Kon na szczescie był lepiej wychowany od mojej suki i jej nie skopał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...