figa33 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 oj Ewa , pewnie nie sypiasz nawet... mam nadzieję ,że z Idolkiem to taka przejściowa niedyspozycja , bo sporo tych zastrzyków dostał.. Quote
Kociabanda2 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 zdrowiej Idolku. Niech Cię brzuszek już nie boli :) Quote
Ewa Marta Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 No sporo, ale dwa pierwsze, to witaminy (multiwitamina i wit. B), trzeci, to antybiotyk, który musi dostawać kilka dni, żeby zwalczyć niedyspozycję, a czwarty - rozkurczający dostal doraźnie na ból brzuszka... Dzisiaj był w doskonałej formie, koniecznie chcial dostac coś do jedzenia, ale niestety nie mógł, więc solidarnie żaden psiak przy nim nie dostał:-) Wczoraj byliśmy u weta razem z Panią Eulalią. Kiedy pod koniec wizyty wyszła na momenr, myślałam, że Idolek się udusi, tak do niej ciągnął. Wzięłam go na ręce, a kiedy już mogliśy iść, puściłam na podłogę, rwał do perzodu niczym młody psiak... On jest niewiarygodnie do niej przywiązany. Widać jak boi się ją stracić. To naprawdę wzruszające, jak bardzo się nawzajem pokochali:-) Quote
Ewa Marta Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Idolek ma jednak szczęście do dobrych ludzi:-) Wczoraj dostał od Figi kolejne leki, potem od mojej Ani puszki z karmą, a dzisiaj na koncie pojawiła się wpłata dla Idolka od kmurdz!!! Nasz białasek dostał kolejne 25 złotych, za które bardzo Ci kmurdz dziękujemy:-) Quote
figa33 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 cieszę się ,że Idolek lepiej i bardzo mnie cieszy to jego przywiązanie do Pani Eulalii:lol: to była chyba miłość od pierwszego wejrzenia:lol: Quote
Ewa Marta Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Dzisiaj był na zastrzyku tylko z Panią Eulalią. Ja musiałam dopilnowac ostatnich kroplówek Semika i Pani Eulalia powiedziala, że zdecydowanie poradzi sobie sama. Jutro pojadę ja, ale nie ukrywam, że dzisiaj to było mi bardzo na rękę... Quote
Ewa Marta Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Idolek zakończył leczenie, dostał w sumie przez 3 dni zastrzyki i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Zaraz wrzucę na pierwszą stronę rozliczenia, a kwitki od weta dostanę od Pani Eulalii jutro, bo dzisiaj zapomniala zabrac na górkę. W każdym razie uregulowałam to, co zapłaciła. A zapłaciła 45 złotych. Quote
Ellig Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Ewa Marta napisał(a):Idolek zakończył leczenie, dostał w sumie przez 3 dni zastrzyki i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Zaraz wrzucę na pierwszą stronę rozliczenia, a kwitki od weta dostanę od Pani Eulalii jutro, bo dzisiaj zapomniala zabrac na górkę. W każdym razie uregulowałam to, co zapłaciła. A zapłaciła 45 złotych. Dobra wiadomosc:) Quote
Nutusia Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Tak trzymać, Idol! Nie będzie Cię byle jaka franca dręczyć! Quote
Ewa Marta Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Dzisiaj Łobuziak tak się domagał smakołyków na górce, że nie zauważył, kiedy Pani Eulalia z psami odchodzi. Ona wiedziała, że Idolek zostaje ze mną więc odeszła bez stresu. Chciałyśmy zobaczyć co ten mały łakomczuch zrobi. A on szczekał i podnopsil łepek do góry po jedzonko:-) W końcu wzięłam malucha na ręce i zaczęłam nieść w stronę stadka. Wtedy się zorientował, że został sam i zaczął wiercić się niespokojnie i popiskiwać. Na szczęście zaraz zobaczył swoją opiekunkę i już spokojny szedł za nią krok za krokiem... Wyraźnie wrócil do formy, a do tego słoneczko działa na niego bardzo pozytywnie:-) Quote
Ewa Marta Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 A dzieujemy bardzo, wszystko w najlepszym porządku:-) Zrobił się z niego łasuch nieprzeciętny, doskonale wie, kto na górce ma smakołyki, pozostałych lekceważy, a za tymi z jedzonkiem maszeruje ochoczo, co i rusz poszczekując:-) Jak dostanie smaczka, to nawet daje się pogłaskać, bo inaczej nie ma na to czasu. Ma masę energii i stale gdzies chce maszerować. Niestety dorywa się non stop do błota, które chce jeść, a my sie boimy, żeby mu znowu coś nie zaszkodziło. Na pewno jest szczęśliwszy niż zimą, chętniej spaceruje. Załapał, że spacer trwa trochę dłużej, więc już nie robi kupki od razu przy wyjściu z klatki, ale "porcjuje" ją sobie na dwa razy w czasie spaceru. Nadal niestety siusia w nocy w domu, ale to się już raczej nie zmieni. Muszę zabrać aparat na górkę żeby Wam pokazać jaki jest cudowny:-) Quote
Ellig Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Ewa Marta napisał(a):Dzisiaj Łobuziak tak się domagał smakołyków na górce, że nie zauważył, kiedy Pani Eulalia z psami odchodzi. Ona wiedziała, że Idolek zostaje ze mną więc odeszła bez stresu. Chciałyśmy zobaczyć co ten mały łakomczuch zrobi. A on szczekał i podnopsil łepek do góry po jedzonko:-) W końcu wzięłam malucha na ręce i zaczęłam nieść w stronę stadka. Wtedy się zorientował, że został sam i zaczął wiercić się niespokojnie i popiskiwać. Na szczęście zaraz zobaczył swoją opiekunkę i już spokojny szedł za nią krok za krokiem... Wyraźnie wrócil do formy, a do tego słoneczko działa na niego bardzo pozytywnie:-) W takim razie wiecej sloneczka zycze Ci Idolku:) Quote
Nutusia Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Ellig napisał(a):Witaj Idolku co slychac?:) No właśnie, Idollo! Ciotka Nutusia to usprawiedliwiona jest, bo komputer miała zepsuty od czwartku, ale Ciocia Ewa?!?!?!!? No litości, głodnam wieści i o moim idolu! Quote
Ewa Marta Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Nie bijcie:-) Ciocia Ewa próbuje nadrobić pracę, którą zawaliła podczas choroby Semika:-) Idol w dobrej formie, zaczyna ustawiać sobie resztę stada. Zrobił sie cieplej i chłopakowi się wydaje, że jest alfą w stadzie:-) Poszczekuje, odgania od misek i generalnie zachowuje się jak rozpuszczony do granic staruszek, któy wie, że wszystko zostanie mu wybaczone:-) Dzisiaj odebrałam karmę dla Idolka. Bardzo dziękuję darczyńcy i AlinieS, która podwiozła mi ją na Ursynów:-) Wydaje mi się, że wszystko, co dostał to karma Royal Canin Renal, ale nie wiem na pewno, bo część jest w worku Renala, a część w plastikowych wortkach na śmiecie. Napisałam smsa do Mru, żeby się dowiedziała co to jest. Idolek dostał też 2 puszki Trovetu. Narazie Idolek zjada karmę na wątrobę, ale po zrobieniu badań, które narazie odwlekamy, bo maluch czuje się dobrze, a im dłużej je karme wątrobową i leki na jej regenerację tym większa szansa, że wyniki będą dobre, może się okazać że wraca do karmy nerkowej. Bo tak właśnie podobno jest w przewlekłych chorobach nerek, że psiak musi jeść taka karmę do końca swoich dni czasami. Niestety Trovet byl dla niego za twardy, Renal jakoś tolerował, więc trzymam jak skarb i niebawem okaże się, kiedy mu ja wprowadzimy. Generalnie Idolek wspaniale wygląda, widać, że lubi spacery. Załapał już że spacer trwa długo, więc dzieli sobie załatwianie się na dwie tury:-) Nadal siusia w nocy w domu, ale to się już pewnie nie zmieni. Nie wytrzymuje albo nie chce wytrzymać całej nocy. Nadal wzbudza zachwyt wszystkich na górce, serce Pani Eulalii (o moim skromnym nie wspomnę) ukradł bezpowrotnie, więc jest dobrze:-) Uwielbia chwilę rozdawania smakołyków, nauczył się nawet zbierać je po omacku z ziemi. Widać że sprawia mu to ogromną frajdę. Mam wrażenie, że tak dużą, jak mojemu Semikowi rzucanie piłki:-) Genialnie rozpoznaje ludzi, którzy go częstują i staje obok, po czym szczeka dotąd, dopóki nie dostanie czegoś. Gdyby był młodszy, to może warto by było zacząć go wychowywać, ale w jego wieku i przy tylu przeżyciach, jest przez nas rozpieszczany i traktowany bardzo ulgowo..... Quote
Nutusia Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 No, to ja rozumiem i powagą swego majestatu wybaczam! :) O żadnym wychowywaniu nie chcę słyszeć - kto to widział, żeby księciuniowi cokolwiek narzucać - niedoczekanie! Pozdrowienia przesyłam dla całego Towarzystwa! :) Quote
Ewa Marta Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Kochani, cofnęłam się trochę na wątku i sprawdziłam, że Idolek dostal karmę od Madziek:-) Bardzo pięknie dziękujemy, zwłaszcza, że karmy jest cala fura!!! Myśłę, że spokojnie koło 20 kg:-) Do tego 2 puszki, jak wspomnialam wcześniej!!! Karmę narazie odstawiam w bezpieczne miejsce i jak tylko wet podejmie decyzję o powrocie do Renala, natychmiast zawożę ją Idolkowi!!! Przy okazji chcialam przypomnieć, że mamy do odstąpienia 3 kg karmy Trovet nerkowej, którą Figa w swej dobroci i zaufaniu do nas, zgodzila się przekazać kolejnemu potrzebującemu psiakowi. jeśli wiecie coś na ten temat, dajcie znać że u mnie czeka woreczek na potrzebującego psiaka. Quote
mala_czarna Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Ewo, Miętusek z mojego banerku będzie chyba potrzebował takiej karmy. Trochę się u niego pokomplikowało, bo już dawno miał grzać swoją dupinkę u Renatki. Niestety, brak nam pieniędzy. Quote
Ewa Marta Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Daj w takim razie znać, czy ją weźmiesz. Narazie jest zarezerwowana dla Miętuska. Wejdę jutro na jego wątek i poczytam, bo dzisiaj ledwie siedzę przed komputerem. W banerku widze malutkiego psiaczka, to znaczy, że 3 kg wystarczy mu na jakiś czas... Pytanie tylko, czy maluch poradzi sobie z twardą karmą, nawet namoczoną... Bo jeśli ma trudności w gryzieniu, to będę prosiła Madziek o zgodę na podzielenie się Renalem, którego Idol dostał dużo:-) Odezwij się w każdym razie, na pewno coś poradzimy. Quote
gusia0106 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Jakby Idol potrzebował to ja mam do oddania opakowanie Cholamidu. Quote
Ewa Marta Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 gusia0106 napisał(a):Jakby Idol potrzebował to ja mam do oddania opakowanie Cholamidu. Gusiu kochana, narazie Idolek nie bierze Chomadilu, ale niebawem robimy mu badania i możliwe, że znowu dostanie. Gdybys mogła chwilkęprzetrzymać lek, będę wdzięczna:-) Dzisiaj idę do weta z Semikiem, zapytam kiedy robimy badanie Idolowi. Quote
Ellig Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Witajcie!:) Ewa idziesz z semikiem do dr. wet., mam nadzieje, ze tylko na kontrole:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.