Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

No sporo, ale dwa pierwsze, to witaminy (multiwitamina i wit. B), trzeci, to antybiotyk, który musi dostawać kilka dni, żeby zwalczyć niedyspozycję, a czwarty - rozkurczający dostal doraźnie na ból brzuszka...
Dzisiaj był w doskonałej formie, koniecznie chcial dostac coś do jedzenia, ale niestety nie mógł, więc solidarnie żaden psiak przy nim nie dostał:-)
Wczoraj byliśmy u weta razem z Panią Eulalią. Kiedy pod koniec wizyty wyszła na momenr, myślałam, że Idolek się udusi, tak do niej ciągnął. Wzięłam go na ręce, a kiedy już mogliśy iść, puściłam na podłogę, rwał do perzodu niczym młody psiak... On jest niewiarygodnie do niej przywiązany. Widać jak boi się ją stracić. To naprawdę wzruszające, jak bardzo się nawzajem pokochali:-)

Posted

Idolek ma jednak szczęście do dobrych ludzi:-) Wczoraj dostał od Figi kolejne leki, potem od mojej Ani puszki z karmą, a dzisiaj na koncie pojawiła się wpłata dla Idolka od kmurdz!!! Nasz białasek dostał kolejne 25 złotych, za które bardzo Ci kmurdz dziękujemy:-)

Posted

Dzisiaj był na zastrzyku tylko z Panią Eulalią. Ja musiałam dopilnowac ostatnich kroplówek Semika i Pani Eulalia powiedziala, że zdecydowanie poradzi sobie sama. Jutro pojadę ja, ale nie ukrywam, że dzisiaj to było mi bardzo na rękę...

Posted

Idolek zakończył leczenie, dostał w sumie przez 3 dni zastrzyki i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Zaraz wrzucę na pierwszą stronę rozliczenia, a kwitki od weta dostanę od Pani Eulalii jutro, bo dzisiaj zapomniala zabrac na górkę. W każdym razie uregulowałam to, co zapłaciła. A zapłaciła 45 złotych.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Idolek zakończył leczenie, dostał w sumie przez 3 dni zastrzyki i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Zaraz wrzucę na pierwszą stronę rozliczenia, a kwitki od weta dostanę od Pani Eulalii jutro, bo dzisiaj zapomniala zabrac na górkę. W każdym razie uregulowałam to, co zapłaciła. A zapłaciła 45 złotych.


Dobra wiadomosc:)

Posted

Dzisiaj Łobuziak tak się domagał smakołyków na górce, że nie zauważył, kiedy Pani Eulalia z psami odchodzi. Ona wiedziała, że Idolek zostaje ze mną więc odeszła bez stresu. Chciałyśmy zobaczyć co ten mały łakomczuch zrobi. A on szczekał i podnopsil łepek do góry po jedzonko:-) W końcu wzięłam malucha na ręce i zaczęłam nieść w stronę stadka. Wtedy się zorientował, że został sam i zaczął wiercić się niespokojnie i popiskiwać. Na szczęście zaraz zobaczył swoją opiekunkę i już spokojny szedł za nią krok za krokiem...
Wyraźnie wrócil do formy, a do tego słoneczko działa na niego bardzo pozytywnie:-)

Posted

A dzieujemy bardzo, wszystko w najlepszym porządku:-) Zrobił się z niego łasuch nieprzeciętny, doskonale wie, kto na górce ma smakołyki, pozostałych lekceważy, a za tymi z jedzonkiem maszeruje ochoczo, co i rusz poszczekując:-) Jak dostanie smaczka, to nawet daje się pogłaskać, bo inaczej nie ma na to czasu. Ma masę energii i stale gdzies chce maszerować. Niestety dorywa się non stop do błota, które chce jeść, a my sie boimy, żeby mu znowu coś nie zaszkodziło.
Na pewno jest szczęśliwszy niż zimą, chętniej spaceruje.
Załapał, że spacer trwa trochę dłużej, więc już nie robi kupki od razu przy wyjściu z klatki, ale "porcjuje" ją sobie na dwa razy w czasie spaceru.
Nadal niestety siusia w nocy w domu, ale to się już raczej nie zmieni. Muszę zabrać aparat na górkę żeby Wam pokazać jaki jest cudowny:-)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Dzisiaj Łobuziak tak się domagał smakołyków na górce, że nie zauważył, kiedy Pani Eulalia z psami odchodzi. Ona wiedziała, że Idolek zostaje ze mną więc odeszła bez stresu. Chciałyśmy zobaczyć co ten mały łakomczuch zrobi. A on szczekał i podnopsil łepek do góry po jedzonko:-) W końcu wzięłam malucha na ręce i zaczęłam nieść w stronę stadka. Wtedy się zorientował, że został sam i zaczął wiercić się niespokojnie i popiskiwać. Na szczęście zaraz zobaczył swoją opiekunkę i już spokojny szedł za nią krok za krokiem...
Wyraźnie wrócil do formy, a do tego słoneczko działa na niego bardzo pozytywnie:-)

W takim razie wiecej sloneczka zycze Ci Idolku:)

Posted

Ellig napisał(a):
Witaj Idolku co slychac?:)


No właśnie, Idollo! Ciotka Nutusia to usprawiedliwiona jest, bo komputer miała zepsuty od czwartku, ale Ciocia Ewa?!?!?!!? No litości, głodnam wieści i o moim idolu!

Posted

Nie bijcie:-) Ciocia Ewa próbuje nadrobić pracę, którą zawaliła podczas choroby Semika:-)
Idol w dobrej formie, zaczyna ustawiać sobie resztę stada. Zrobił sie cieplej i chłopakowi się wydaje, że jest alfą w stadzie:-) Poszczekuje, odgania od misek i generalnie zachowuje się jak rozpuszczony do granic staruszek, któy wie, że wszystko zostanie mu wybaczone:-)
Dzisiaj odebrałam karmę dla Idolka. Bardzo dziękuję darczyńcy i AlinieS, która podwiozła mi ją na Ursynów:-)
Wydaje mi się, że wszystko, co dostał to karma Royal Canin Renal, ale nie wiem na pewno, bo część jest w worku Renala, a część w plastikowych wortkach na śmiecie. Napisałam smsa do Mru, żeby się dowiedziała co to jest. Idolek dostał też 2 puszki Trovetu. Narazie Idolek zjada karmę na wątrobę, ale po zrobieniu badań, które narazie odwlekamy, bo maluch czuje się dobrze, a im dłużej je karme wątrobową i leki na jej regenerację tym większa szansa, że wyniki będą dobre, może się okazać że wraca do karmy nerkowej. Bo tak właśnie podobno jest w przewlekłych chorobach nerek, że psiak musi jeść taka karmę do końca swoich dni czasami. Niestety Trovet byl dla niego za twardy, Renal jakoś tolerował, więc trzymam jak skarb i niebawem okaże się, kiedy mu ja wprowadzimy.
Generalnie Idolek wspaniale wygląda, widać, że lubi spacery. Załapał już że spacer trwa długo, więc dzieli sobie załatwianie się na dwie tury:-) Nadal siusia w nocy w domu, ale to się już pewnie nie zmieni. Nie wytrzymuje albo nie chce wytrzymać całej nocy. Nadal wzbudza zachwyt wszystkich na górce, serce Pani Eulalii (o moim skromnym nie wspomnę) ukradł bezpowrotnie, więc jest dobrze:-)
Uwielbia chwilę rozdawania smakołyków, nauczył się nawet zbierać je po omacku z ziemi. Widać że sprawia mu to ogromną frajdę. Mam wrażenie, że tak dużą, jak mojemu Semikowi rzucanie piłki:-) Genialnie rozpoznaje ludzi, którzy go częstują i staje obok, po czym szczeka dotąd, dopóki nie dostanie czegoś. Gdyby był młodszy, to może warto by było zacząć go wychowywać, ale w jego wieku i przy tylu przeżyciach, jest przez nas rozpieszczany i traktowany bardzo ulgowo.....

Posted

No, to ja rozumiem i powagą swego majestatu wybaczam! :)
O żadnym wychowywaniu nie chcę słyszeć - kto to widział, żeby księciuniowi cokolwiek narzucać - niedoczekanie!
Pozdrowienia przesyłam dla całego Towarzystwa! :)

Posted

Kochani, cofnęłam się trochę na wątku i sprawdziłam, że Idolek dostal karmę od Madziek:-)
Bardzo pięknie dziękujemy, zwłaszcza, że karmy jest cala fura!!! Myśłę, że spokojnie koło 20 kg:-) Do tego 2 puszki, jak wspomnialam wcześniej!!! Karmę narazie odstawiam w bezpieczne miejsce i jak tylko wet podejmie decyzję o powrocie do Renala, natychmiast zawożę ją Idolkowi!!!
Przy okazji chcialam przypomnieć, że mamy do odstąpienia 3 kg karmy Trovet nerkowej, którą Figa w swej dobroci i zaufaniu do nas, zgodzila się przekazać kolejnemu potrzebującemu psiakowi. jeśli wiecie coś na ten temat, dajcie znać że u mnie czeka woreczek na potrzebującego psiaka.

Posted

Ewo, Miętusek z mojego banerku będzie chyba potrzebował takiej karmy. Trochę się u niego pokomplikowało, bo już dawno miał grzać swoją dupinkę u Renatki. Niestety, brak nam pieniędzy.

Posted

Daj w takim razie znać, czy ją weźmiesz. Narazie jest zarezerwowana dla Miętuska. Wejdę jutro na jego wątek i poczytam, bo dzisiaj ledwie siedzę przed komputerem. W banerku widze malutkiego psiaczka, to znaczy, że 3 kg wystarczy mu na jakiś czas...
Pytanie tylko, czy maluch poradzi sobie z twardą karmą, nawet namoczoną... Bo jeśli ma trudności w gryzieniu, to będę prosiła Madziek o zgodę na podzielenie się Renalem, którego Idol dostał dużo:-)
Odezwij się w każdym razie, na pewno coś poradzimy.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Jakby Idol potrzebował to ja mam do oddania opakowanie Cholamidu.



Gusiu kochana, narazie Idolek nie bierze Chomadilu, ale niebawem robimy mu badania i możliwe, że znowu dostanie. Gdybys mogła chwilkęprzetrzymać lek, będę wdzięczna:-) Dzisiaj idę do weta z Semikiem, zapytam kiedy robimy badanie Idolowi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...