Nutusia Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Ewa Marta napisał(a):On panicznie boi się zgubić i naprawdę bardzo się pilnuje. Zdarza mu się zostać w tyle na moment tylko wtedy, kiedy są tam inni ludzie albo psy, ale błyskawicznie szuka swojej opiekunki:-) Nie dość, że Idol, to jeszcze Mądrala! :loveu: Quote
Ewa Marta Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Kupiłam właśnie 2 opakowania Lotensinu. W aptece dzisiaj było taniej, niż przez internet. Opakowanie kosztowało 26,30, czyli za dwa zapłaciłam 52,60. Idolkowi wystarczą na 56 dni. Idolkowi pozostało na koncie 21,35 zł. Quote
Ewa Marta Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Kochani, zapraszam na ciuszkowy bazarek dzeicięcy dla Idolka i Rufusa;-) Dzięi Aniu, za jego przygotowanie! http://www.dogomania.pl/threads/182793-Ubranka-dzieciAE-ce-bazarek-dla-Rufusa-i-Idola-do-8-04-10-godz-23-00-ZAPRASZAM?p=14387104 Quote
Nutusia Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Ewa Marta napisał(a):Kochani, zapraszam na ciuszkowy bazarek dzeicięcy dla Idolka i Rufusa;-) Dzięi Aniu, za jego przygotowanie! To ja podniosę, bo... nie mieszczę się w tzw. targecie :) Quote
Ewa Marta Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Nutusia napisał(a):To ja podniosę, bo... nie mieszczę się w tzw. targecie :) Ja niestety też się nie mieszczę, a szkoda:-) Quote
Ellig Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Ewa, bardzo lubie czytac Twoje "opowiadania" o Idolu:) Quote
Ewa Marta Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Ellig napisał(a):Ewa, bardzo lubie czytac Twoje "opowiadania" o Idolu:) Czasami myślę Elu, czy nie za dużo o nim piszę, ale jest mi tak bliski, że chciałabym dzielić się z Wami jego szczęśliwym życiem:-) Dowiedzialam sie od Pani Ewy z Guru z górki, że 2 kwietnia wpłynie kolejna wpłata od niej dla Idolka. Bardzo się cieszę, bo zaczynam zbierać na kolejne badania. Będą dopiero za jakiś czas (3, może 4 tygodnie), ale trzeba monitorowac te jego wątrobę i nerki. W jego wieku trzeba mieć rękę na pulsie. Chociaz dzisiaj wyglądal jak młodzieniaszek, schylał się nawet po rozsypane smakołyki na ziemię, tak jak inne psy:-) Tym mnie mocno zaskoczył, bo do tej pory preferował stanie, poszczekiwanie i zawsze ktoś mu coś dał prosto do pyszczka. Dzisiaj nie mili Państwo - dzisiaj Idolek sam sobie zbierał z ziemi jedzonko:-) No i nie musiałam go dzisiaj nosić ani chwilki, bo tak zasuwał, że ani razu nie potrzebował pomocy:-) Na szczęście pozwolił się poprzytulać, stając na krótkie chwile obok mnie;-) Quote
figa33 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 pisz Ewa jak najczęściej , pisz:lol: sama przyjemność czytać:lol: Quote
Nutusia Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 figa33 napisał(a):pisz Ewa jak najczęściej , pisz:lol: sama przyjemność czytać:lol: O tak! Dzień bez Twoich relacji z młodzieniaszkowych poczynań Idola to dzień stracony! :) Quote
Ewa Marta Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 No to zgadnijcie kogo całowałam dzisiaj prosto w piękny, biały pyszczek i kto ledwie miał na to czas, bo był zajęty gonieniem innych psiaków, które biegały radośnie za piłką:-) Ubóstwiam ten jego stan, takiego ożywienia i doskonałego samopoczucia:-) Oby to trwało jak najdłużej:-) Tylne łapki nadal się trzęsą, ale nie rozjeżdżają się tak bardzo i Idolek chętnie nimi przebiera!!! Quote
Nutusia Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ewa Marta napisał(a):No to zgadnijcie kogo całowałam dzisiaj prosto w piękny, biały pyszczek Hmmm... któż to mógł być?... Może... niedźwiedź polarny, skoro biały?...:diabloti: Zazdraszczam Ci okropecznie! Ale też pocieszam, że od piątkowego wieczora i mi przybędzie mordziak do całusków (tyle, że czarniawy...:evil_lol:). Quote
Ewa Marta Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Nutusia napisał(a):Hmmm... któż to mógł być?... Może... niedźwiedź polarny, skoro biały?...:diabloti: Zazdraszczam Ci okropecznie! Ale też pocieszam, że od piątkowego wieczora i mi przybędzie mordziak do całusków (tyle, że czarniawy...:evil_lol:). Prawie zgadłaś z tym niedźwiedziem Nutusiu:-) A tego czarniawego będziesz miała uroczego:-) Tośka jest przepiękna i jest jej tak..... dużo;-) Quote
Nutusia Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ellig napisał(a):Jak dobrze czytac dobre wiesci:) Pięknie dziękujemy i odwzajemniamy! Karteczka bardzo na czasie, bo nasze Święta upłyną pod znakiem psio-kocio-ludzkiej integracji z Nowym Członkiem Stada. I choć akcja będzie się odbywała za naszym płotem, to baaaardzo będzie nas dotyczyła! :) Gościowanie i biesiadowanie zostało więc odwołane i przełożone na "po integracji" :) Quote
Ewa Marta Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Ale się świątecznie zrobiło:-) Wzajemnie wesołych świąt Elu:-) Quote
mru Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 słuchajcie, karma dla Idolka czeka pod Żyrardowem u AlinyS z dogo - przekazała nam ją Madziek :) Alina będzie mogła podrzucić karmę do Warszawy. kto mógłby się skontaktować z Aliną i odebrać? Quote
Ewa Marta Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 mru napisał(a):słuchajcie, karma dla Idolka czeka pod Żyrardowem u AlinyS z dogo - przekazała nam ją Madziek :) Alina będzie mogła podrzucić karmę do Warszawy. kto mógłby się skontaktować z Aliną i odebrać? A co to za karma Mru? Bo Idolek w tej chwili objada się karmą Hillsa dla wątrobowców;-) Wystarczy mu jej pewnie jeszcze na 2,5 - 3 miesiące... Daj znać koniecznie, jaka to karma, bo jeśli RC Renal na przykład, to trzeba koniecznie odebrać i poczekać, aż będzie potrzebna. Byłam optymistycznie nastawiona do jego wyników moczu i nerek, a potem gdzies wyczytałam, że te sprawy wracaja i byc może po jakims czasie trzeba będzie wrócić do nerkowej. mam w razie czego jeszcze worek karmy Trovet od Figi, tyle, że nasz wybredny Idolek nie bardzo chce ją jeść, bo jest twarda... Quote
Ellig Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ewa Marta napisał(a):Ale się świątecznie zrobiło:-) Wzajemnie wesołych świąt Elu:-) Wielkanocny zajączek biegnąc polanami podrzuca jajkami między kolanami i tak sobie krzyczy do wszystkich wokoło: "Niech wam te święta upłyną wesoło! " Quote
Ewa Marta Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Kochani, z bazarku książkowego, który byl robiony dla Rufusa i Idolka, zebrałam 116 złotych. Po podzieleniu na każdego psiaka przypada po 58 złotych:-) AniaGucio zrobila w tym samym czasie bazarek ciuszkowy dla naszych dwóch psiaków, z którego miała uzbierać 71 złotych i też podzielić na dwa psy. Narazie jednak nie udało się zebrać wszystkich pieniędzy, dlatego wpisuję narazie na konto Idolka 58 złotyvh z "mojego" bazarku. W chwili otrzymania przez Anię wszystkich wpłat, rozliczymy jej bazarek i przy dobrych wiatrach dla Idolka będzie z niego 35,50 zł:-) Mam nadzieję, że to co napisałam, jest czytelne:-) Quote
figa33 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Idolku , wszystkiego dobrego na Świeta , abyś nie chorował i jak najdłużej z nami był i korzystał z tego szczęścia kóre teraz masz. Quote
Ewa Marta Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 Przepraszam, że nie piszę, ale mam głowę zajętą moich chorym Semikiem. Idolek nadal radosny, choć wczoraj trochę go łapki bolały i więcej polegiwał, niż biegał. Umówiłam się już z AlinąS na odbiór karmy po świętach. Ona zostawi ją u swojej Mamy, a ja podskoczę w tygodniu. Kochani, wszystkim, którzy są z Idolkie, życze wesołych świąt i już mnie nie ma:-) Quote
Ewa Marta Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Kochani, dostałam dzisiaj na górce od Pani Eulalii pieniądze przekazane dla Idolka przez Iga_Maya:-) Konto Idolka powiększyło się o kolejne 100 zł!!!!! Bardzo Ci Iga dziękujemy, dzięki tej wpłacie Idolek ma na swoim koncie 179,35 zł! Z wiadomości mniej radosnych - Idolek miał przedwczoraj kłopoty zdrowotne - przydarzyła mu się biegunka z krwią:-( Po kontakcie z wetem, Pani Eulalia przegłodziła malucha, dostawal minimalną ilość jedzenia i dużo picia i dzisiaj jest lepiej. Zawiozę jednak kał na badanie, jeśli tylko zrobi, bo przez przegłodzenie narazie nie ma się czym wypróżnić. To nie jest normalne taka krew w kale, dlatego mimo, że wygląda na żywego i zdrowego, trzeba zrobić badanie. Rozmawiałam o tym z lekarzem dzisiaj rano. Oczywiście dam znać, jak coś będzie wiadomo:-) Quote
Ewa Marta Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 [quote name='gusia0106']Ewunia, co z Semem?[/QUOTE] Dzięki za pamięć Gusiu...Nie najlepiej niestety, ale mam nadzieję, że jest już od rana w najwłaściwszych rękach. Okazuje się że Semik dostawał za mało kroplówki (0,5 l dziennie), a za dużo Furasemidu (2 ampułki), które działały mocno moczopędnie i w sumie za bardzo go odwadniały. Wczoraj wieczorem słonko słaniało sie na łapkach i był bardzo markotny. Dawałam mu gotowanego kurczaka z ręki i moczyłam rękę w wodzie i wkładałam do pyszczka. Nie chciałam iść już do dyżurnej kliniki, bo temperaturę miał w normie, cały czas był obserwowany, a wizyta tam okropnie go stresowała. Uznaliśmy, że nie jest tak źle, żeby nie doczekać do rana, ale w każdej chwili byliśmy gotowi jechać. Na szczęście nie było takiej potrzeby i dzisiaj rano od razu pojechaliśmy do Boliłapki i tam właśnie Semik miał pobraną krew na badania, dostał od razu dodatkową butlę kroplówki, którą podaliśmy mu w domu, żeby go nie stresować w gabinecie. Na popołudnie ma kolejną butlę. Został wstrzymany do chcili obejrzenia wyników furosemid, bo on i tak często siusia, więc nerki pracują. Jak tylko będą wyniki, wet podejmie decyzję co dalej. Narazie pewne jest, że ma do branego już essentialu dostać jeszcze hepatil, który zaraz mu kupię. Rano po jedzeniu i piciu Sem był w zdecydowanie lepszej kondycji, niż wczoraj po tym siusianiu bez opamiętania. Ja jestem wściekła, że jak się okazuje, dostał za dużą dawkę leku moczopędnego, ale teraz już jest pod opieką moich zaufanych wetów z Boliłapki i jestem spokojniejsza... W każdym razie święta upłynęły mi w większości na posłaniu obok Semika. NO i nie polecam za bardzo kliniki na Strzeleckiego, bo drogo tam potwornie. Na dzień dzisiejszy wydaliśmy już 870 zł na leczenie Rudzielca. W tym są badania, kroplówki i zastrzyki, ale mimo wszystko to sporo... Nie ma takich pieniędzy, których bym na moje psy nie wydała, ale przykre to, że w sumie za przecietną obsługę każą tyle płacić:-( Quote
Nutusia Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 O matko! Strasznie długo go trzymało jak na to, że w miarę wcześnie babeszja została wychwycona! Nemek nie dostawał furasemidu - myślałam, że to dlatego, że jego stan był lepszy... Rety - zapłaciłaś majątek za w dodatku niewłaściwe leczenie! Skandal! Boże, jakie ja mam szczęście z naszym doktorem, za dwutygodniową walkę z Toskanki zapaleniem płuc zapłaciłam coś ok. 600 zł, a i tak mi się wydawało, że to gigantyczna kwota... W dodatku u niego nie jest lecznica całodobowa, a praktycznie całe święta przesiedział w gabinecie bo "cóż zrobić, jak kleszcze takie?..." Mam nadzieję, że z Idolem będzie wszystko w porządku, że to tylko jakaś przypadkowa niestrawność czy przypadłość... Bidulek, nie za bardzo na tych świętach skorzystał... W ogóle jakieś te święta pechowe były dla moich ulubionych psiaczków niektórych... Trzymam kciuki i za Idolka i za Semika - będzie dobrze, bo inna opcja po prostu nie wchodzi w grę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.