Kenzo Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Mari Trzeba być twardzielem, hehe;) ale tak naprawde to wystarczy sciągać psa z łóżka za każdym razem, jak na nim jest-i mówić NIE (kłaśc go na posłanie) -najlepiej, to wyłapać moment wskakiwania na łóżko i mówić-NIE WOLNO ale stanowczym, mocnym głosem-nie krzykiem. Jak już wejdzie, mówisz ZEJDZ i pokazujesz ręką na podłoge;) i tak do skutku:) u mnie ta metoda sprawdziła sie u Kenzika doskonale, Miłka też ją "łapie" w mig-wiec cos w tym musi być;) Miłka wytrzymała dziś 7,5 godziny i sie nie zesikała wdomu;) Mam pytanie do wlascicielek suk-ile razy Wasze sunie siuraja na dworze?Bo Miłka czasem raz, czasem dwa...a ja a suniach nie bardzo sie znam i dlatego pytam:) Quote
Awit Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 mari23 napisał(a):to ja się piszę na lekcję, jak oduczyć pieski spania na łóżku... wiem, wiem, konsekwencji trzeba, a ja mam tylko... miłość... i miejsca dla mnie na łóżku brakuje ! :) KENZO, GRATULUJĘ MĄDREJ MIŁOŚCI ! a na poważnie - gdybym miała domek dla malutkiego piesia (suni) - może być nawet bez łapki, z jakąś wadą... byle maleńkie i spokojne - macie jakąś biedę? Na wątku mazowieckim jest śliczna mała sunieczka z wodogłowiem, która słabo widzi. Najlepiej czuje się na rękach. Zobacz, jest młoda, śliczna, nie widać jej choroby Quote
Poker Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 jak to różne są potrzeby właścicieli psów.My z mężem UCZYMY spać nasz sunie na DT z nami w łóziu.Uwielbiamy to. Sunie nie siusiają jak psy, raczej 1.-2 ,ale za to porządnie.Chociaż 1. nasza tymczasowiczka to znaczyła teren podnosząc łapę jak pies. Quote
Kenzo Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Poker napisał(a):jak to różne są potrzeby właścicieli psów.My z mężem UCZYMY spać nasz sunie na DT z nami w łóziu.Uwielbiamy to. Sunie nie siusiają jak psy, raczej 1.-2 ,ale za to porządnie.Chociaż 1. nasza tymczasowiczka to znaczyła teren podnosząc łapę jak pies. No wlasnie, zalezy jak pies wychowany...I mnie na klatce jest sunia, która sika co chwile i tez podnosi łape:) Olewa wszystkie drzewka, ale była wychowana z psami i na nich sie wzorowała. Ja zawsze miałam psy i wszyscy moi znajomi maja psy, sunia to nowosc;) Wiem, ze sunieczki nie znacza terenu, ze maja zwyczaj siurac porzadnie raz i do konca...Mojej kolezanki sunia, siura zawsze 3 razy i juz;) Staram sie rozszyfrowac Miłke z tym siuraniem;) Duzo juz wiem, wiem np ze godzina 10 to ostatecznosc na pierwsze siurku;), kiedy np mój pies ani mysli o tym i spi jak zabity:) Ja pozno z nimi wracam, koło 23-24, wiec jak musze wyjsc z Kenzo o 7 rano to patrzy na mnie jak na wiariata:D Miłka wychodzi i już;) Patrze też ile piją, wiadomo...No i Miłka oprócz wachania podlogi nie daje znaków, Kenzo strasznie dyszy jak chce wyjsc. Spokojnie, powoli załapie i siuranie, skoro zalapalam wszystko inne:) a co do spania w łóżku-ja nie lubie siersci w łóżku, pozwijanej kołdry, zawinietego przescieradla-musze miec wyrko jak od linijki:) i pies na fotelu, czy na kanapie mi nie przeszkadza-ale w łóżku już tak... Quote
mari23 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 ta też nie lubię sierści, pozwijanej kołdry itp.... ale moje kochane pieski lubią!:evil_lol: dobrze, że stary Charlie nie ma ochoty na to samo - brakłoby miejsca dla mnie :evil_lol: a pościel piorę co sobotę...to i tak za rzadko :mad::shake: dzięki za dobre rady... spróbuję być konsekwentna, ale... tak miło się do nich przytulić...:loveu: co do maluszków - przekażę, no i zostawię decyzję osobie, która rozważa wzięcie małego psiaka... może się uda... taka decyzja nie jest łatwa, więc pewnie to potrwa... Quote
Kenzo Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 No Mari, podziwiam:D Ty nawet nie masz gdzie usiąsc:DJa uwielbiam przytulac sie do psów i robie to codziennie, to mnie uspokaja;)ale nie na łóżku:diabloti:przytulam sie na podlodze albo na kanapie:D Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 o ranki, Mari, ile Ty masz tych istot ??? Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Wiecie co, Miłka mnie wczoraj wkurzyła:-x Znowu sika!!!Zesikała się po popołudniowym spacerze, na którym sikała 2 razy!!Potem po wieczornym!Na którym tez sikała 2 razy!! To jest poprostu złośliwe albo nerwowe, znacie się na tym cioteczki? Potrafi nie sikac w domu 3 dni, z nocy do rana pieknie trzyma, dramat sie zaczyna popoludniami. Nie wiem jak to wytepić:mad::help1: Quote
xmartix Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 no właśnie to musi być jakiś inny problem, wet mówił że albo ze stresu albo złośliwie, ale jakie ona ma stresy u Ciebie? nie ma, hmm ciekawe jak inne pieski i szkoda że się nie wie o poprzednich domach nic, może ma przewlekle chory pęcherz czy cos? jak to sprawdzić? Quote
Basia1244 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ale to sikanie może mieć podłoże nerwowe. Suki często sikają na zasadzie sygnału uspokajającego. Ona mimo wszystko może być zestresowana - a sikanie może być sygnałem uspokajającym. A sika w twojej obecności? Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Martuś, jakby miała chory pęcherz to by sikała co chwile i maleńko-sik i już:) Przy zapaleniach pecherza i cewki moczowej jest uczucie ciaglego parcia na pecherz, a w rezultacie jest jedna kropelka, no dwie;) Stresów nie ma to prawda, no to może złośliwie?Zaraz o tym poczytam. Nie ukrywam, ze mnie to denerwuje, Kenzo jak był szczenieciem to nie sikała tak czesto jak ona...ale jak nadmieniłam, potrafi nie sikac wogole..dzis jeszcze nie nasikane...ma jakies fazy normalnie:D I teraz daj ja do DS z takim sikaniem...Zastanawiam sie tez, czy ona na pewno ma 1,5 roku...moze jest młodsza?W ksiazeczce nie wiedziec czemu jest wpisany 2009 rok... Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Cały czas sikała przy mnie, teraz nawet nie wiem, kiedy to robi-wchodze do kuchni i nasikane. Quote
GoskaGoska Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 co do zlośliwości to nie wiem - z tego co czytałam - to psy nie mogą być zlośliwe - to taka cecha ludzka co psom ludzie często przypisują - a generalnie pies zachowanie ma jakieś podłoże. Byc moze bardziej prawdopodobne wydaje mi się ona jeszcze nie załapała , ze nie wolno jej sikać w domu. gdyby te jej zachowania - np były teraz a wczesniej nie -to mogłaby miec po sterylce klopoty z trzymaniem moczu- bo niestety tak się zdarza - szczególnie gdy sterylka jest za szybko zrobiona. Ale to raczej odpada , bo sikała wcześniej. Mi się wydaje - zeby się upewnić czy to jej braki w manierach na 100% poszłabym jednak do innego weta i zrobiła badanie moczu czy nie ma jakiś bakterii w moczu itd Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ale zobacz Gosiu, dzis jeszcze sie nie posikała a wczoraj prosto po spacerze!! Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Wlasnie dzwonił do mnie potencjalny DS z polecenia od przyjaciółki, no i jak sie dowiedzieli, że Miłka potrafi sie zesikać, powiedzieli, cytuje"pani, ja nie po to chce dorosłego psa, żeby po nim sprzatać no ale moge spróbować..." wiec im podziekowałam...bo już wyobraziłam sobie, co bedzie, jak np mała dostanie biegunki albo zwymiotuje:shake: Mojej sasiadce (Pani na emetyturze, po 60-tce, mieszka z córka) odszedł pies, po 12 latach...i pomyslałam sobie, ze ona by była dla Miłki idealna:cool3:TYlko nie mam śmiałości narazie pytać, bo Agar niedawno odszedł...może jakos sposobem:razz:ale na spokojnie. Mówie, obcemu jej nie oddam, za bardzo sie z nią związałam...ja szczerze mówiąc wolałabym miec jednego psa i nie tyle, ze mieszkam w bloku ale tyle, że zaczynam sie meczyc spacerami z Miłką -teraz zimą, bo latem to pewnie luz...Kenzo potrzebuje minimum godziny spaceru-3 razy dziennie...Jej przy mrozach wystarczy 10 minut i juz sie telepie...wiec musze ja brac na rece i tak chodze z nia na rekach te godzine, a 4 kilo noszone 60 minut lekko ciąży...Sama nie zostanie bo lament, teraz narazie nie próbuje jej zostawiac bo rana po sterylce jest za swieza i jak ja zostawie sama to walac w drzwi i je drapiac, rozwali sobie szew. Mój mąż mówi-zostaw ja u nas, ale ja mu tłumacze, ze jego ciagle nie ma a mnie zaczyna to meczyc (noszenie na rekach), kubraczek w tej sytuacji nie zdaje egzaminu, chodzi tu o łapki. No ale jak nie znajde dobrego i zaufanego domu, to bedzie ze mna:) Mój mąż ciagle w pracy...:shake: Jeszcze na dodatek 3 suki na moim osiedlu z bram obok:angryy:maja cieczki-ja przezywam horror z mała na rekach i szarpiacym Kenzikiem...:shake: ale jak rana sie zagoi to bede ja zostawiac i niech szczeka i robi, co chce bo ja dostane szału:cool3: Musze chodzic z nimi osobne, nie ma innej rady. ale powiem Wam, ze na sama mysl innego DS dostaje drgawek:-(ja sie za bardzo zwiazuje z istotami zywymi:-( Quote
xmartix Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 musisz Kenzo adoptować jakiegoś psa wielkości Kenzo :D Quote
Awit Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Albo torbę jak dla yorka:-) Masz ubaw z nimi:-) A tej pani co dzwoniła, tylko pogratulować podejścia do stworzeń Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Widziałam fajny plecak ale narazie nie mam pieniazków na takie wydatki, trzeba psiulkom dac jesc i dbac o zdrówko, to najwazniejsze:) Miłka posikała sie znowu-2 godziny po spacerze...na którym sikała-zsiurala sie po jedzeniu, ale jak zwykle nie widzialam kiedy...grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!! Czytam od godziny o lęku separacyjnym i sikaniu z niepewnosci i stresu na kilku portalach... Wychodzi na to, ze Miłka to ma...chyba za szybko zaczełam ja szkolic ze wszystkim...moglam pozwolic sie napierw zadomowic...ona czuje sie nie pewnie-żebrac nie wolno, na fotele, kanapy, krzesla bez pozwolenia nie wolno, nic nie wolno...wolno spac na poslanku i na fotelu (jednym!!!) Z kuchni w trakcie gotowania wyrzucana-słownie oczywiscie...mysle, ze ona jest niepewna, boi sie, ze znowu zostanie opuszczona... Wiec od dzis zaczne bastowac...nie mam zamiaru jej rozpieszczac, ale tez troche wyluzuje;) Zauwazylam, ze wiekszosc psow ze schronu, porzuconych ma podobne problemy...Miłka, Tosia (Lilu) adoptowana przez moja serdeczna kolezanke, Juni obok mnie w bloku. Te psy swoje przeszły, nie dowiemy sie nigdy co działo sie w ich pierwotnych domach, jaka traume przeszły...jaki dramat...oj bidule, naprawde. Quote
Porta Nigra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Popieram :-) , sądzę, że psy po przejściach potrzebują trochę wyluzować zanim zacznie się od nich "wymagać", oczywiście konsekwencja od początku , ale też ciepełko i stały rytm dla odbudowania pewności siebie. Te psiaki straciły wszystko, dom, stado, przewodnika, próbują się odnaleźć w nowej rzeczywistości, ale to jest stres. A jeśli chodzi o sikanie suk na dworze, to suki dominujące znaczą teren tak jak psy. Moja suka pod domem na swoim terenie robi raz, porządnie i koniec, na nowym terenie znaczy jak pies podsikując, co kilka minut, zwłaszcza kiedy jest z chłopakami, czyli swoim stadem. Quote
Poker Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 my naszym tymczasikom na początku pozwalamy na wiele, właściwie nie karcimy, tylko dopieszczamy , dogadzamy, nosimy na rączkach, jak sie poczują pewnie, zaczynają szczekać , wtedy dopiero spokojnie powoli, nie wszystko naraz, uczymy co i jak. Quote
Kenzo Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Poker napisał(a):my naszym tymczasikom na początku pozwalamy na wiele, właściwie nie karcimy, tylko dopieszczamy , dogadzamy, nosimy na rączkach, jak sie poczują pewnie, zaczynają szczekać , co znaczy ,że się czują pewniej, wtedy dopiero spokojnie powoli, nie wszystko naraz, uczymy co i jak. Miłeczka szczekała już w pierwszy dzień:) w nocy, jak sasiad wychodził z psem, którego Miłka nie cierpi (psa)-była świadkiem jak rzucił sie do Kenzika i była wojna ale zapanowałam nad sytuacja...Miłka tak go zapamietała, że teraz ilekroc go widzi, to warczy albo szczeka...jakby broniła Kenzika. Zasneła własnie w stopach mojego meża:)Jeszcze czeka ja sikanie, ale dosłownie chwila, bo mróz straszny. Quote
Kenzo Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Wiecie co?Wkurza mnie ta nowa dogomania-napisalam posta, dalam wyslij i mnie przekierowało na jakis szmelc:angryy: Cyrk! Miłka ma sie coraz lepiej bo wskakuje na kanapy:diabloti:Ranka slicznie sie goi:) Dzis nie wiedziec czemu próbowała wejsc na Kenzika, pewnie chciała sie przytulić-nie udało jej sie to-zaczeła z bezsilnosci warczec i szczekac na niego:diabloti:a ten patrzył na nią jak na głupka:cool3:jego sprowokowac to trzeba miec naprawde talent. Zauwazyłam, że panna dostaje szału jak jest głodna lub zbliża sie pora karmienia-lata jak petarda, warczy, szczeka, wskakuje na meble-typowy pier****c:diabloti: Dam jesc, zasypia i spokój-no i obowiazkowo po kolacji musi nasikać w kuchni, bo dnia nie zaliczy:shake: Dziś była prawie cały dzien sama z Kenzo i było super, spokój, nie nasikan***** i mieszkanie całe-zadnych sladów zbrodni:D W nocy wytrzymuje z sikaniem od 23 do 9 rano...jak wstaje, spi:)budzi sie dopiero jak sie ubieram. Juz umie siad i leżeć:D Nauczyła sie od Kenzika, który ma smaczka za komende-szybko załapała, ze to ma sens:diabloti: Wiecie co? Nie mam sumienia oddac jej w obce rece...nie mysle nawet o ogloszeniach-boje sie:-(Nie jestem przyzwyczajona to tymczasów, bardzo sie przywiazuje. Miałam kiedys sunie cale wakacje-moich sasiadow, jak wrocili to myslalam, ze umre bez niej:( ale mam ja na klatce a to co innego;) Rozglosilam ja wsrod znajomych...ale i tak serce peka:( Nie wiem, co robic-ona zapatrzona we mnie jak w obraz!!Słucha sie , lapie komendy...z Keznikiem sie dogaduje...mysle na ile ja skrzywdze i zatrace wiare w czlowieka, jak ja oddam...pomysli-heh...znowu czlowiek zawiódł:-( Biore pod uwage wszystko-koszty jej utrzymania itd-no sa to grosze bo Miłka miesiecznie zjada 3 kg karmy...a leczenie, no cóż...biore ewentualne pod uwage, tak, jak u Kenzika:) Quote
Poker Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 doskonale rozumiem Twoje rozterki, za każdym razem je przeżywam przy wydawaniu tymczasówek. Ale pies jest szczęśliwy wszędzie, gdy mu dobrze.On nie rozmyśla jak my.Pewnie ,że potęskni ,ale na ogół szybko się do dobrego przyzwyczaja. Jeżeli mogłabyś być jeszcze kiedyś DT, to oddaj Miłeczkę w dobre ręce ,a jeżeli nie planujesz takiej działalności, to może ją sobie zostaw. Ale szkoda takiego dobrego DT, tyle bid czeka na pomoc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.